nie podzielam twojego zdanaia i mam ten sa mkocioł , po pierwsze kotłownia i piec to nie apteka ! - nie mozesz liczyc kawałeczków drobin wypalonego węgla skoksowanego , , niemozesz tez czyścic pieca za kazdym razem - wyluzuj ! .
Piec czyszcze raz w tygodniu i to zależy jakim paliwem pale , jesli brykiet debowy to raz w miesiacu , jesli jakieś smieci , drewno lisciaste /smoli/ to cześciej .
to że czyscisz piec to dlatego ze masz łatwy dostęp i po wyczyszczeniu odrazy słychac jego bardziej płynna pracę i zauważam szybsze nagrzewanie wody , - inni ci nie robia i maja spokój to porpostu traca 30 % energii bo zamiast ją przejąc w wode ulatujew komin. onie nie czyszcza bo tam jest prawie nie mozliwe taki jest dostęp.
widziałem taki program w tv "brdna robota" pokazywali jak czyscza komorę pieca w olbrzymim parowcu , nawet tam bo podnosi sprawnosc pieca . mozesz nie czyscić , jak inni im iec spokój tylko spadnie sprawnosc .
zwężenie w tylnej komorze jest celowe , tam gazy sa jakby sprężone są chłodniejsze i ściesnienie powoduje ze lepiej oddaja ciepło do scian kolekotra , ale rózniez nabieraja prędkosci by .
mój supraclass 24 pracuje w układzie zamnkiętym z membraną z 2 obwodami 1 pokoje , 2 łązienki i bijler c.w.u.
jest cisnienie 1 atm do 1,5 , a z tyłu pieca jest wkrecony zawór cisnieniowy ustawiony na 2 atmosfery. raz juz miałem 105 st i zawór wyzucał pare i nic pozatym .
w instrukcji jest napisane ze piec jest testowany na 4 atmosferach a w razie koniecznosci mozna zalac paenisko wodą , co nie radze .
jesli chcesz miec rekawiczki w kotłowni to nalezało piec gazowy , inaczej mówiłbys gdybys palił takim jak ja poprzednio 10 skrzynek drzewa - mało na dobe - 8 wiader węgla mało na dobe ! a popiołu połowe tamten to ja przekląłęm .
ważne jest tez paliwo - jakosc węgla i nie kupuj grubego bo sie nie wyrzaża tylko opla ! , jak kupuję orzech , rozple na drewnie i zasypie ten wegiel sie spieka i robi biłąy żar - to własnie ten żar daje temeratue największa i sprawia ze kawałki wegla nie spadaja , lub spada ich mniej .