Skocz do zawartości

przemkos

Nowy Forumowicz
  • Postów

    2
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez przemkos

  1. Niewątpliwie dokładne badania byłyby laboratoryjne, ale bardziej chodzi mi o ustalenie rzędnych ilości które są tracone na to odparowanie wody... Nawet gdybym brał to 30MJ to wynik zmieni się o może 1 czy 2 procenty... Zastanawiałem się bardziej czy będzie to 10, 20, 40 a może 70%... Wiem o tym że wilgotność z jaką walczę to wilgotność przemijająca... Gdzieś czytałem że wilgotność higroskopijna znika dopiero przy temp 105-110st, więc tego nie wysuszę i pewnie nawet słońce w letnią suszę nie wybije... Najważniejszą i tak wartością jest ta woda która sama odparowała i po kolejnym dniu jest to 1,01kg, dodając do tego te około 10% to wychodzi jakieś 1,1kg w plecy... A to przy cenie 800zł i 8 tonach na rok, daje mi już 704zl... Mam piwnice ponad 100m2 więc mam gdzie zmagazynować opał na cały rok więc to nie problem... Tylko to już wiedza na kolejne sezony...
  2. Grzeje domek ekogroszkiem na piecu 38kW, dopiero drugą zimę więc moje doświadczenie nie jest ogromne;-) W zimę jak w zimę węgiel jest mokry, a w lato jak w lato jest suchy;-) Ale odkrycia dokonałem:-D Pokusiłem się na pewne doświadczenie i obliczenia i oto moje wyniki: Kupiłem trochę węgla na składzie, był w nocy zadaszony, za dnia odkryty, nie padało, lekki mróz. Węgiel był taki jak wszędzie, niczym się nie wyróżniał, miał to być retopal... W domu do kartonika odważyłem równo 10kg (waga sklepowa), karton położyłem na piecu, zważyłem po 3 dniach i ważył 9,07kg (karton oczywiście uwzględniony)... Schnie oczywiście nadal, jak waga przestanie spadać to jeszcze podam ostateczny wynik... Ale teraz pewne obliczenia:) Jak wiadomo gdybym wrzucił te 10kg do pieca to w rzeczywistości wrzuciłbym 9,07 węgla a 0,93 wody... Wiadomo że ta woda musiałaby być odparowana, na co musiałby być spalony węgiel z tych 9,07kg... Chciałem obliczyć ile wynosi ta dodatkowa strata i dokonałem następujących obliczeń: zakładam że węgiel ma już pokojową temperaturę 20C i że mój węgiel ma 26MJ kaloryczności, zakładam że mam odparować 1kg wody i liczę to tak: jak wiadomo z fizyki aby podnieść temperaturę 1kg wody o 1st to należy dostarczyć 4190J energii, więc potrzeba 335200J plus należy dodać energię która musi być użyta by dokonać parowania i jest to aż 2258000J/kg więc łącznie potrzeba 2593200J energii czyli około 2,6MJ energii... Czyli wychodzi mi że ilość węgla potrzebna do odparowania wody wynosi 10% wagi tego węgla... Czy ktoś może potwierdzić moje obliczenia czy są poprawne (wiadomo że nie precyzyjne, ale przecież nie chodzi o miligramy...) ??? Wychodziło by mi wtedy dodatkowe 10% czyli byłby już 1,02kg straty... Co mnie kusi by w przyszłe lato kupić kilka ton po kilku słonecznych bezdeszczowych dniach...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.