Witam,
jestem zupełnie nowy i do tego jestem laikiem w instalacjach c.o. kupiłem 25 letni dom z instalacją grawitacyjną, rury 2 cale i piec na paliwo stałe. Miałem naczynie wyrównawcze i obieg był otwarty. Ale w ubiegłym roku remontowałem łazienkę na piętrze (tam było naczynie wyrównawcze) i fachowiec namówił mnie na naczynie przeponowe przy piecu. Obieg jest więc zamknięty. Do tego połączył w kilku miejscach grube rury 2 calowe z cienkimi miedzianymi. Nie mam pompki, więc kiepsko w tych miejscach grzeje....Do tego wyczytałem, że zafundowałem sobie i rodzinie bombę. Może dojść do niebezpiecznego incydentu. Nadmieniam, że fachowiec założył w dwóch miejscach jakieś zawory bezpieczeństwa. Czy, żeby lepiej dogrzać te kaloryfery, które są zasilone po zwężeniu rur pomoże pompka? I czy z naczyniem przeponowym piec na paliwo stałe to brak rozwagi?
Prosze o poradę. Dodam, że piec na węgiel przerobiłem na miał górnego spalania, sterowany komputerowo.