Witam chciałbym mieć solidny (żeliwny) piec, który będzie palił miał i ekogroszek (ekonomia), mój wybór padł na EKO-TOMa, ale ta firma nie robi takich kotłów, więc wymyśliłem że kupię u nich sam piec i osobno innej firmy podajnik z palnikiem retorowym II generacji z rusztem obrotowym.
Dzwoniłem do firmy eko-tom z pytaniem czy coś takiego jest możliwe. Okazuje się że z technicznego punktu widzenia raczej tak (czy będzie pasował kołnierz przyłączeniowy do kotła). Problem wg. pracownika jest inny czy takie manewry mają uzasadnienie ekonomiczne uważa on że lepiej pozostać przy dobrej jakości ekogroszku, a jeszcze lepiej pallecie. Do tego podobno firma robiła już takie testy podajnik miał/ekogroszek i wyszło ze najlepiej sie sprawdza wersja ekogroszek/pallet + stałe palenisko awaryjne.
Moje pytania brzmią:
1. czy jest sens kombinować coś takiego na własną rękę?
2. czy po drodze nie wyjdą jakieś problemy których ja nie potrafię przewidzieć, a które w sumie przekreślą cały aspekt ekonomiczny tego przedsięwzięcia?
3. czy wewnątrz komory spalania pieca będzie miejsce na taki palnik, czy spieki będą miały miejsce żeby spaść do popielnika?
4. czy można zamontowac jakiś zgarniacz spieków?
5. Jaką moc kotła powinienem dobrać do mojego mieszkania: 130 m2, wys. pomieszczeń 3,5m, stare willowe budownictwo, stare okna w dobrym stanie, dość specyficzne warunki atmosferyczne(góry - kotlina jeleniogórska)