Witam wszystkich. Adam z Przasnysza, początkujący użytkownik nieszczęsnego kotła na pelet Fuwi 12kW.
Nie wiem kto to coś konstruował, ale to musi być kompletny laik.
Serwis wypina się, bo ma wszelkie atesty i dopuszczenia, że musi to działać i już.
Pierwszy problem polega na błedzie w konstrukcji rury podajnika, dokładnie to rura wylotowa jest pod kątem prostym do rury podajnika.
Drugi problem to położenie rury wylotowej podajnika względem wsypu do palnika, powoduje to zaleganie i w efekcie zapychanie rurki elastycznej. A w efekcie tego notoryczne jej przepalanie. W ciągu 3 tygodni spalone 4 sztuki i 5 razy zapchany podajnik.
Macie jakieś propozycje, porady na oddanie tego szajsu i odzyskanie pieniędzy?
Ze swojej strony napiszę, że wiem jak to naprawić, jednak uważam, że nie płaciłem za zestaw zrób to sam a dodatkowo podejrzewam możliwość utraty gwarancji.
Pozdrawiam
Wysłane z mojego thor przy użyciu Tapatalka