Niestety nie miałem okazji spróbować ale wiem że z dmuchawą też wcale nie jest kolorowo od góry palenie bardzo słabo wychodzi jak by jej nie ustawił, bo jak dmucha mocniej ogień szybko idzie w dół a później to wszystko się kisi w piecu robi się syf w kominie również ewentualnie przy bardzo małym podmuchu i zostawieniem podpartej klapki gdy już się rozpali jakoś tam to idzie ale wtedy znowu jest on tak słaby że ma problem ruszyć klapką i mocniej bujnąć kocioł jak temperatura spadnie.
Hmm a podawanie większych ilości powietrza górnymi drzwiczkami? Jak pale od góry ale jest to czasochłonne bo trzeba dużo do niego zaglądać to zazwyczaj wyłączam dmuchawę lub przestawiam na minimalny podmuch i zostawiam niedomknięte górne drzwiczki i wtedy palenie od góry wychodzi jako tako ale trzeba je w odpowiednim momencie zamknąć bo temperatura zaczyna niedługo lecieć jak wściekła a w kotle aż miejscowo bulgocze
A jakby zrobić hybrydę?🤣 Do klapki dmuchawy podpiąć miarkownik ale zostawić dmuchawę na niższą temperaturę z minimalnym podmuchem i przedmuchami żeby podtrzymywała ogień gdy miarkownik ją przymknie? Ma takie coś jakikolwiek sens i szansę?
Myślałem już nawet jak by spróbować zrobić z niego dolnego ale nie pomaga półka płaszcza wodnego do prawie połowy pieca, ruszt wodny i wielkość która zostanie bo komora sporo się zmniejszy a drewno które mam na ten rok przygotowane w większości nie wejdzie bo zostanie szerokość 30 i głębokość też coś koło tego a większość ma od 35 do 42cm zresztą nie pora na takie kombinacje czasu też brak dodatkowo obawiam się że po takiej przeróbce nie da rady ogrzać góry bo narazie grzeje 130m2 ale juz niedługo będzie 260 ciekawe czy da radę to wtedy ogrzać 🤔