Witam. Od kilku dni ciężko mam rozpalić w piecu, nie mogę osiągnąć temperatury powyżej 52-53 stopnie. Posiadam piec dolnego spalania. Czyściłem go, komin także. Nie mam nigdzie sadzy szklistej. Nawet drewnem nie idzie wyciągnąć wyżej. Do końca roku spokojnie paliłem w okolicach 60 stopni. Wrzucam zdjęcie poglądowe komina. U samej góry mam rurę 50cm, na której była sadza, lecz ją wymieniłem. Komin był czyszczony po świętach. Fakt, że w tym roku nie mam wysezonowanego drewna na tyle, ale zawsze po dołożeniu węgla spokojnie rozpalałem do tych 60 stopni, a nawet więcej. Czy spróbować kupić kilka paczek podpałki i rozgrzać go nawet do 70 stopni? Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi.