U teściowej pociekł kopciuch w którym palili sezonowana brzoza i węglem.
Różne były opcje brane pod uwagę typu pellet ale cena surowca niepewna a i koszta niemałe. Potem na zgazowywanie drewna gdzie modernizacja kotłowni wyszłaby jeszcze więcej.
Teraz chyba doszli do wniosku, że nie chcą instalacji z buforem i dziadek żony poznajdowal na allegro parę egzemplarzy kotłów na drewno/ węgiel, które spełniają 5 klasę( z buforem) ale jakby miały być w przyszłości kontrole to najwyżej powie się, że dołożenie zbiornika jest w planach.
No i ostatnio wpadł mi w oko ten mpm, myślicie, że nada się w ich przypadku i będą sobie palić w nim jak w starym kopciuchu?