Witaj!
Na początku pytałeś o Dakon-Dor 24.
Użytkowałam taki piec 3 lata. Niestety,po tym okresie rozciekł się.
Dystrybutor tych pieców w PL, /firma Intercon z Bielska-Białej / oświadczył że winę za krótką żywotność pieca ponoszę ja sama,bo pewnie dusiłam go na niskich temp.,bez zaworu trójdrożnego albo miałam zasiarczony węgiel.
W momencie zakupu pieca w Intercomie,o zaworze nie było mowy.A co do węgla,to co?Sama go sobie mam w domu odsiarczyć :)
Ale z pieca byłam zadowolona mimo uciążliwości czyszczenia go.Faktycznie,gdy chodził na niskich temp. szybko zarastał.Ponadto moment odpopielania przy pomocy ruchom. rusztu wzbija poiół który osadza sie na ściankach wymiennika.
Gdyby nie pottrzeba czyszczenia go, to mógłby chodzić bez wygaszania./dzięki ruchomemu rusztowi/
12 godz. trzymał bez problemów, no chyba że się węgiel "zawiesił'.
A co do ekologii,to aż sama się dziwiłam.Wogóle nie było widać po kominie że palę węglem.Czyściutko,bez smrodu.
Po tej katastrofie z Dakonem,zmuszona byłam z dnia na dzień kupić nowy piec i kupiłam Zywiec.Ale to nie piec a prawdziwy dramat.To tak jakbym z merca przesiadła się do malucha.Nie ma sensu o nim pisać.
Jestem więc na etapie poszukiwań nowego pieca.
Myślałam nawet o powrocie do piecaDakon-żeliwnego na ecogroszek,ale jak pomyślę sobie o ponownym kontakcie z Interconem to mi się odechciewa.
W trakcie użutkowania DOR-24,były małe awarie.A to ruszt pękł, drzwiczki się nie domykały,jakiś też był problem z klapą żeliwną z góry.
Pewne awarie były objete gwarancją,ale o wszystko trzeba się było z Interconem wykłócać i straszyć sądem.Tak aroganckiej firmy dawno nie spotkałam.
Pozdrawiam.