Mam dostęp do drewna stad decyzja. Rozwazalem piec na pellet ale koszt kompletnej instalacji wcale nie jest duzo nizszy, niż kotła na zgazowane drewno, a koszty eksploatacji o wiele wyższe i raczej bedzie drożej niz taniej bo wypiera sie lokalnych producentow kolejnymi certyfikacjami.
Dostep do drewna daje mi pewną wolnosc od praw rynku. Pellet drozeje, gaz drozeje, energia wkrótce też...a ze trzeba się napracować to z tym sie liczę. Zamiast robić te ,,fuchy" po godzinach polupie latem z synem trochę drewna moze zaszczepie chlopakowi ze nic za darmo..
Bardziej interesuja mnie oponie uzytkownikow/instalatorów bo to słuszna uwaga iz metraz mały kotlownia też. Trzeba to jakoś upchnąć i nienasmrodzić w domu. Kotly budzetowe jak MPM mają taką latke. A jak z tymi z mojej listy? Bedzie cos lepiej? Wgl mozna jakis porządek utrzymać przy tym sposobie ogrzewania?