Skocz do zawartości

Jestspoko

Forumowicz
  • Postów

    2
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Jestspoko

Nowicjusz

Nowicjusz (1/14)

  • Pierwszy post
  • Starter dyskusji
  • Tydzień pierwszy zaliczony

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Dzień dobry, Bardzo serdecznie dziękuję Wam za wszystkie dotychczasowe odpowiedzi i porady. Jeśli chodzi o częstotliwość odwiedzin u mamy, nie mam z tym żadnego problemu – mogę być u niej nawet co drugi dzień. Mama jest już starsza, ale wciąż sprawna. Mimo to chciałbym jej oszczędzić zbędnego wysiłku, stąd moje rozważania o rodzaju ogrzewania. Zastanawiałem się jeszcze nad kotłem zasypowym, ale z tego co się orientuję – żeby spełniał normy 5 klasy, konieczny jest bufor? Niestety, w mojej kotłowni nie mam miejsca na 1000-litrowy zbiornik, więc to może być problem. 😕 Moim głównym dylematem jest to, czy piec na pellet będzie dobrze współpracował ze starą instalacją z żeliwnymi grzejnikami. Dodatkowo szacuję, że na sezon zużyjemy około 5–6 ton pelletu – czy to realne? Wiem, że to inwestycja, która niesie za sobą koszty – jestem na to przygotowany – ale zależy mi, by te pieniądze były dobrze wydane i że wybrana opcja rzeczywiście ma sens. Podsumowując, mam trzy główne pytania – z góry przepraszam, jeśli jestem zbyt nachalny: Czy piec na pellet to najlepszy wybór w tej sytuacji? A może lepszym rozwiązaniem będzie kocioł zasypowy? Czy można bezproblemowo podłączyć piec pelletowy do starej instalacji z grzejnikami żeliwnymi? Czy założenie, że spalimy ok. 5 ton pelletu w sezonie, jest rozsądne? Jeszcze raz ogromnie dziękuję za dotychczasowe wsparcie – naprawdę widzę światełko w tunelu! 🙂 Pozdrawiam serdecznie, Jakub
  2. Dzień dobry wszystkim! Piszę ten post, bo znalazłem się w trudnej sytuacji. Po śmierci ojca przejąłem odpowiedzialność za dom mojej mamy i teraz, jako totalny laik, próbuję odnaleźć się w temacie wymiany pieca – obecnie w domu działa jeszcze stary "kopciuch" spawany w latach 90. Kilka podstawowych informacji o domu: Budowa: przełom lat 80/90 (nieocieplony) Powierzchnia ogrzewana: ok. 168 m² Okna: nowe, dwuszybowe (z lat 2010-2020), 10 sztuk + 3 drzwi balkonowe Poddasze: docieplone wełną mineralną (nieogrzewane) Piwnica: nieogrzewana Ogrzewanie: żeliwne grzejniki jako jedyne źródło ciepła Do tej pory w sezonie grzewczym zużywane było ok. 3 tony węgla plus kilka metrów drewna – palone było tylko w dzień, na noc wygaszane. Chciałbym wymienić piec na coś mniej wymagającego w obsłudze. Mama to starsza osoba i nie da rady codziennie palić w piecu, a ja nie mogę być tam codziennie. Według aplikacji cieplo.app szacowana moc grzewcza to 14 kW, a roczne zużycie ciepła wynosi ok. 25 000 kWh. Planuję montaż pieca na pellet (5 klasy, podwyższony standard) o mocy ok. 15-19 kW. Nie wiem jednak, czy taki piec sprawdzi się w układzie z żeliwnymi grzejnikami? Układ jest zamknięty i ma dość dużą pojemność wodną. Będę wdzięczny za wszelkie porady: Czy taki piec to dobry wybór? Jak zapewnić mamie komfort cieplny zimą, jednocześnie nie rujnując budżetu? Czy znacie sprawdzonych specjalistów z Dolnego Śląska (okolice Wrocławia), którzy mogliby doradzić i zająć się montażem? Z góry dziękuję za wszelką pomoc! Jakub Jeśli temat nie pasuje do wybranego miejsca publikacji, prosze o przekiwerowanie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.