Skocz do zawartości

kosmoski

Forumowicz
  • Postów

    6
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez kosmoski

  1. Jakimi rurami masz zrobione połączenie? Sam mam położone rury do garazu pp40 w podwójnej izolacji zamkniętej w kanalizacyjnej 110 i zastanawiałem nad zrobieniem tam kotłowni. Tylko opcja buforu w domu odpada bo rura PP mogłaby nie udźwignąć takiej temperatury. Finalnie jednak zostałem w piwnicy z kotłem bo musiałbym stawiać nowy komin.
  2. 60 stopniowa wkładka w zawór termostatyczny na ochronę powrotu to dużo? To co powiesz na wkładki w laddomatach 72 stopnie? Czyli uważasz ze ochrona powrotu jest niepotrzebna i powinno wracać na kocioł z buforu 30 stopni? Być może jest to wina analogowych termometrów bo tuleje zanurzeniowe są płytkie, pewnie nawet nie wystają za mufę, a czujniki cyfrowe są wsadzone w 30 cm tuleje. Może to też być wina że są wahania temperatury na kotle, raz jest 80, raz 70 i nierówno się woda układa. Bo np. jak pale peletem i przez cały okres nagrzewania buforów jest na kotle 70, to analogi ładnie pokazują. Spróbuje pobawić się z tym demontażem palnika i założeniem wentylatora który obsłuży mi ten dodatkowy sterownik. Może będą mniejsze skoki temperatury. Tylko gdzie w takim kotle powinien być usytuowany ten wentylator? W dolne drzwi tak żeby dmuchało na ruszt i palenisko, czy w drzwi komory załadowczej, wtedy by dmuchało w paliwo? Jak byłoby poprawnie? ma Pan racje, tylko bardziej mi chodzi o temperaturę rozłączania pompy, żeby niepotrzebnie nie mieliła wody gdy bufory będą załadowane. Wysterowałem to przekaźnikami, że muszą być spełnione 2 warunki żeby pompa ładująca się uruchomiła: 1. Woda w kotle musi mieć 65 stopni (wkładka zaworu termostatycznego ma 60 stopni więc chyba nie ma potrzeby żeby wcześniej się pompa uruchomiła) 2. Różnica temperatury kotła i dołu buforu musi wynosić 3 stopnie. Jeżeli mam bufory wygrzane do 80 stopni to po co ma wtłaczać wodę o niższej temperaturze, aż spadnie woda w kotle do 40 stopni?
  3. To napewno, ale za duża różnica to też nie może być. Wystarczy jak mam te 60 stopni na powrocie? Aktualnie pompa załącza przy 65 na kotle. Jak zostawię z pełnym wsadem to dobije na chwilę do 85 na kotle a potem utrzymuje gdzieś 70-73 stopnie. Miarkownik ustawiony na 80 stopni, wentylator też przy 80 stopniach się wyłącza. Kombinować coś więcej czy zostawić i niech się tak pali utrzymując na kotle 70-75 stopni? Problem też pojawia się że nierównomiernie grzeje wodę w buforze. Podejrzewam że za niski bieg pompy. U góry pierwszego buforu jest np 80 coraz niżej jest niższa temperatura. A w drugim buforze to już całkiem ledwo 65-70 łapie. Na powrót do kotła niby wraca 75 stopni a na górnych termometrach drugiego buforu jest jakieś 68. Jakieś rady? Zasilanie z kotła mam w miedzi 28 i powrót też. Łączenie buforów miedź 35. Lepiej żeby chodziło jak chodzi czy ustawić temperaturę załączania pompy 70 stopni i dać ją na 2 bieg i żeby sobie taktowala? Cała instalacje wykonywałem sam więc może popełniłem jakiś błąd przez co tak się dzieje?
  4. No nawet 2 bufory, łącznie 1200l. Pompe mam wilo para. Pracuje na 1 biegu. Nie ustawiałem większego biegu bo ten sterownik po 2 rozlaczeniach pompy by już nie wstał. Teraz w sumie mogę ustawić większy bieg bo drugi sterownik czuwa nad temperatura załączania pompy. Zawór mam temperaturowy do ochrony powrotu esbe 60 stopni. To nie wiem spróbować ustawić temperaturę załączania pompy na 70 stopni i dać ją na 2 bieg? Tylko czy paląc w ten sposób nie będzie za dużo w komin uciekać? Dopiero to moje początki w paleniu drewnem.
  5. No nie wiem czy masz do konca racje, jak jest duza bezwładność i dostaje wtedy mało tlenu i zanim klapa sie otworzy to sie to drewno kisi i kopci w tym kotle, druga sprawa duża delta to znowu wychładzanie rusztu bo jak trzymam 80 na kotle a woda powracająca ma max 63 stopnie to znowu wychładza palenisko. Nie jestem ekspertem bo dopiero zaczynam przygode z paleniem drewnem. Wypala się w miare czysto, w komorze sucha sadza, wymiennik suchy. Na palniku peletowym nie jestem w stanie zrobić precyzyjnego sterowania bo on działa na zasadzie ON/OFF moge tylko ustawić obroty wentylatora. Gdyby wentylator w palniku był zwykły to bym się jeszcze pobawił i wtyczki zamienił, ale jest on z hallsensorem i nie chce ingerować dmuchawe palnika peletowego. Dlatego pytam czy warto się bawić w jakieś udoskonalenia czy dać sobie spokój i palić tak jak się pali. Demontując palnik zyskałbym miejsce w komorze, aktualnie to wyglada tak A za ceramiką dopalającą gazy płomień nie jest jakoś mega szałowy, temperatura spalin 180 stopni Wgl powietrze dmuchane w drzwiach zasypowych daje pozytywne efekty czy bardziej negatywne?
  6. Witam! Posiadam taki kotlarski twór, kocioł niby zgazowujący drewno z palnikiem w drzwiach zasypowych. Kupiłem go z myślą o paleniu drewnem w okresach przejściowych czy nawet zimą jak będę miał chwile i będę w domu. Drewnem zacząłem palić dopiero w tym sezonie. Kocioł ma mufe na miarkownik ciągu oraz jest opcja palenia z wentylatorem z palnika. Aktualnie pale i na miarkowniku ciągu i ustawiam lekki nadmuch z wentylatora żeby nie zarósł palnik sadzą. Szczerze, średnio mi się podoba palenie w ten sposób. Jest bardzo duża bezwładność, przy 80 stopniach nadmuch się wyłączy, klapka się zamknie przy 83, potem zanim spadnie temperatura i otworzy klapkę to woda spada na 75 czy nawet 70 stopni. Jako, że fabryczny sterownik ma wadę i w trybie ruszt po 2 wyłączeniach pomp (jak się nie dołoży do kotła i temperatura spadnie poniżej załączenia pompy) Dołożyłem jedną tuleje zanurzeniową w bocznym wyjściu kotła i dołożyłem sterownik który został mi z śmieciucha. Bo nie ufam temu fabrycznemu sterownikowi a producent umywa ręce (2 razy akurat na moich oczach się nie włączyła pompa ładująca). Sygnały wysterowałem przez przekaźniki, aktualnie jedyna funkcja tego sterownika to załączanie pompy ładującej. Sterownik ma dodatkowo czujnik temperatury spalin i może pracować w PID, w zależności od temperatury na kotle wentylator by zwalniał, dodatkowo po przekroczeniu określonej temperatury spalin też wentylator podobno zwalnia. Zastanawiam się czy nie dołożyć wentylatora żeby wykorzystać potencjał tego sterownika. Pytanie czy warto? Gdzie zamontować ten wentylator? Kocioł z rusztem wodnym dolnego spalania. W drzwi zasypowe w miejsce aktualnego palnika? Czy w drzwi popielnika w miejsce klapki miarkownika ciągu? Generalnie tak czy siak chce na przyszły sezon zdemontować palnik bo dużo mniej drewna wchodzi do komory bo palnik wystaje zza drzwiczki 13 cm. Najlepiej to chyba by było palenie z wentylatorem wyciągowym i miarkownikiem, ale nie chce już inwestować kolejnego tysiąca na wyciągowy, już za dużo włożyłem w tą kotłownie. Druga sprawa zaworu ATV, założyłem esbe 60 stopni bo 70% sezonu pale peletem, przy paleniu drewnem na kotle staram się trzymać 75-80 stopni to temperatura powrotu jest max 63 stopnie, nie za duża delta temperatur? Woda powracająca na kocioł nie za zimna na zgazowanie? Wymienić wkładkę na wyższą temperature? Widziałem ze są 65 i 70 stopniowe, tylko co wtedy przy paleniu peletem? Proszę o jakieś rady lub krytykę moich pomysłów Pozdrawiam!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.