Witam! Posiadam taki kotlarski twór, kocioł niby zgazowujący drewno z palnikiem w drzwiach zasypowych.
Kupiłem go z myślą o paleniu drewnem w okresach przejściowych czy nawet zimą jak będę miał chwile i będę w domu. Drewnem zacząłem palić dopiero w tym sezonie. Kocioł ma mufe na miarkownik ciągu oraz jest opcja palenia z wentylatorem z palnika. Aktualnie pale i na miarkowniku ciągu i ustawiam lekki nadmuch z wentylatora żeby nie zarósł palnik sadzą. Szczerze, średnio mi się podoba palenie w ten sposób. Jest bardzo duża bezwładność, przy 80 stopniach nadmuch się wyłączy, klapka się zamknie przy 83, potem zanim spadnie temperatura i otworzy klapkę to woda spada na 75 czy nawet 70 stopni.
Jako, że fabryczny sterownik ma wadę i w trybie ruszt po 2 wyłączeniach pomp (jak się nie dołoży do kotła i temperatura spadnie poniżej załączenia pompy) Dołożyłem jedną tuleje zanurzeniową w bocznym wyjściu kotła i dołożyłem sterownik który został mi z śmieciucha. Bo nie ufam temu fabrycznemu sterownikowi a producent umywa ręce (2 razy akurat na moich oczach się nie włączyła pompa ładująca). Sygnały wysterowałem przez przekaźniki, aktualnie jedyna funkcja tego sterownika to załączanie pompy ładującej. Sterownik ma dodatkowo czujnik temperatury spalin i może pracować w PID, w zależności od temperatury na kotle wentylator by zwalniał, dodatkowo po przekroczeniu określonej temperatury spalin też wentylator podobno zwalnia. Zastanawiam się czy nie dołożyć wentylatora żeby wykorzystać potencjał tego sterownika. Pytanie czy warto?
Gdzie zamontować ten wentylator? Kocioł z rusztem wodnym dolnego spalania. W drzwi zasypowe w miejsce aktualnego palnika? Czy w drzwi popielnika w miejsce klapki miarkownika ciągu? Generalnie tak czy siak chce na przyszły sezon zdemontować palnik bo dużo mniej drewna wchodzi do komory bo palnik wystaje zza drzwiczki 13 cm. Najlepiej to chyba by było palenie z wentylatorem wyciągowym i miarkownikiem, ale nie chce już inwestować kolejnego tysiąca na wyciągowy, już za dużo włożyłem w tą kotłownie.
Druga sprawa zaworu ATV, założyłem esbe 60 stopni bo 70% sezonu pale peletem, przy paleniu drewnem na kotle staram się trzymać 75-80 stopni to temperatura powrotu jest max 63 stopnie, nie za duża delta temperatur? Woda powracająca na kocioł nie za zimna na zgazowanie? Wymienić wkładkę na wyższą temperature? Widziałem ze są 65 i 70 stopniowe, tylko co wtedy przy paleniu peletem?
Proszę o jakieś rady lub krytykę moich pomysłów
Pozdrawiam!