Treść opublikowana przez Renox
-
Zawór bezpieczeństwa przecieka - czy wymienić na 8 bar?
Cześć, w układzie na zasilaniu dla wody zimnej zamontowano zawór bezpieczeństwa 6 barów, który niestety momentami przecieka. Spowodowane jest to tym, że woda z sieci dostarczana jest pod ciśnieniem granicznym, w okolicy właśnie 6 barów. Pytałem Panów, którzy instalowali piec gazowy, co z tym fantem zrobić - pomysłem było zainstalowanie reduktora w miejscu połączenia sieci miejskiej z domową, ale niestety wymagałoby to sporych przeróbek, dlatego że instalatorzy tejże nie zostawili zbyt wiele miejsca na reduktor, twierdząc, że nie będzie potrzebny. Co więcej, wodociągi, cytuję, "nigdy nie dostały informacji o zbyt wysokim ciśnieniu". No i pewnie za wysokie nie jest, ale z jakiegoś powodu na instalacji u mnie wszystko oscyluje tych granicznych 6 barów. Nie przekracza ich, ale wystarczy, aby zawór się lekko rozszczelniał. Ostatnią deską ratunku jest wymiana zaworu na 8 barowy, ale... czy to bezpieczne i jedyne rozwiązanie? Piec to Vitodents 111-F. Co ciekawe dodam, że w domu obok ciśnienie wydaje się być niemal stałe na poziomie 5 barów, i tam zawór się nie uruchamia. Sama instalacja jest bardzo prosta, ale jeśli odpowiedź wymaga doszczegółowienia, zrobię co w mojej mocy. 🙂
-
Woda na zasilaniu i powrocie ciepła, rurki od podłogówki chłodne
Pewnie nie dotrze. Na ten moment piec maksymalnie wysyła jakieś 30'., w porywach 35'. Więc tak czy siak, czy zawór jest, czy go nie ma, efekt byłby podobny. No chyba, że piec by zwariował, i nagle walnął 50', ale to już trochę fantasy.
-
Woda na zasilaniu i powrocie ciepła, rurki od podłogówki chłodne
Gonzo19, zawory w górnej belce był zakręcone na amen, więc przepływ był zerowy. Jakież było moje zdziwienie. Myślę, że mógłbym grzać do teraz. 🙂 kreciq21, budowa rządzi się swoimi prawami. Akurat rozdzielacze i cały zestaw był zakupiony grubo przed piecem, więc tak naprawdę nie wiedzieliśmy, co dokładnie kupimy. Zestaw był już gotowy - zawierał zarówno pompę, zawór 3d, jak i z góry określoną średnicę rur na powrót i zasilanie. Co do średnicy, robiąc niegdyś research, spotkałem się zarówno z opiniami, że średnica może być identyczna, jak i że zasilanie może być nieco szersze, przez co woda szybciej wejdzie w układ, i wolniej z niego zejdzie. Myślę, że różnice będą marginalne. Co do zaworu - taaaak, widziałem kilka wątków na ten temat, niemniej w tym przypadku wydaje mi się, że nie stało się nic oprócz lekkiego "przewymiarowania". Przez zawór odkręcony na maksa przejdzie woda max 43 stopnie chyba, a ja na podłogówce będę potrzebował mniej. Generalnie dom w ciągu kilku dni, przy stopniowym ogrzewaniu o "niskim nachyleniu" powiedzmy, ogrzał się z 7' do 18'. Więc chyba cały układ jako tako śmiga. Zużycie gazu na razie ok. 5m3 dziennie. Dom niezamieszkany. Zawory przez większość czasu zamknięte, bo temperatura nie spada.
-
Woda na zasilaniu i powrocie ciepła, rurki od podłogówki chłodne
Gonzo, dzięki! Okazało się, że powód był jeszcze bardziej prozaiczny, ale tak - nie było przepływu. 🙂 Elektrozawory działają teraz dobrze. kreciq21, co masz na myśli? Jest tutaj jakieś "wąskie gardło", które pogarsza jakoś działanie ogrzewania?
-
Woda na zasilaniu i powrocie ciepła, rurki od podłogówki chłodne
Cześć, 4 dni temu uruchomiliśmy piec gazowy (Viessmann 111-f) celem rozpoczęcia wygrzewania podłogi (kafle już są; wiem wiem - ale jak to mówią, life is life, a budowa to budowa). Temperatura na piecu to 23' - przy aktualnej pogodzie i ustawionej krzywej, daje to około 45' na wyjściu. Jak wynika z załączonego zdjęcia, na rozdzielaczach (takie same są dwa, jeden na parterze, drugi na piętrze) temperatura to około 30' zarówno na wejściu, jak i wyjściu. Niestety mam wrażenie, że podłoga grzeje się tylko tam gdzie idą rury zasilanie/powrót. Reszta rurek (tych cienkich) pozostaje chłodna. Czy to normalne? Wiem, że wygrzewanie trwa, ale minęło kilka dni i niestety efekt jest ledwo zauważalny. Woda przed uruchomieniem miała w rurkach ok. 6-7'. Może powinniśmy zarzucić wyższą temperaturę, coby ta "gorąca" woda jakoś efektywniej wypchnęła tę "chłodną"? Nie chcemy jednak przesadzać z temperaturą, ze względu na zwiększone ryzyko pęknięć. Dzięki za każdą sugestię.