Czy ktoś z Was miał podobny przypadek - mam kominek z płaszczem wodnym od 2005 roku i do tej pory w nim paliłem, zresztą z dużym zadowoleniem. W roku ubiegłym pękł płaszcz, ale fachowiec go zespawał i kilka dni temu, po roku sytuacja się powtórzyła i ponownie płaszcz został zespawany. Nie chcę już ryzykować dalszego palenia w nim i przechodzić kolejnej "powodzi" bo kominek jest w systemie bez możliwości na ten moment jego odcięcia. Jednakże niektórzy mi podpowiadają, aby odciąć kominek od wody i palić w nim jak w zwykłym kominku - czy jest to możliwe i ma sens ?