Cześć wszystkim
Może byście mi coś poradzili na poprawę pracy mojej pompy Atlantic 11kW. Pompa założona pod koniec poprzedniego sezonu grzewczego, tak więc nie miałem kiedy poobserwować jej pracy. Pompa założona do budynku z lat 80. Grzane Ok. 150-160m2 + same grzejniki panelowe. Temperatura w środku ustawiona na 22.5*C. Podwójny mur + styropian 6cm. Budynek piętrowy- parter na gruncie bez ocieplenia ( trociny) + piętro. Strop nad piętrem ocieplony raczej dobrze- 35cm wełny. Okna podwójne. Pompa w temperaturach od 0-12 na zewnątrz pracuje około 5-12 minut i stop. Ma ustawiony czas postoju na 20 min (tyle można max)- czyli w ciągu godziny startuje 2-3 razy. Zużycie przy 10-12*C Ok. 12-16 z CWu. Uprzedzę pytania- gościu, który ją montował jest nieosiągalny.
Krzywa ustawiona jest dość nisko 0,6- czyli przy temperaturach 12*C idzie na grzejniki ok. 29*C. Wpływ temperatury wewnętrznej ustawiony na 40%. Pompa po wystartowaniu szybko osiąga temperaturę na powrocie. Grzejnik rozkryzowane 15szt.
600x2000; 550x1000; 600x1100, 600x1200; 550x1200; 600x1600; 600x800; 550x700, 550x600; 550x400; 550x400, 1400x500; pionowy dekoracyjny 1800x300; łazienkowy- drabinka 550x1100; 550x1700.
zastanawiałem się czy grzejników nie należało by pokryzować.
pompa jest wpięta równolegle do bufora 200l. Za buforem 2 pompki. Tak było wcześniej, jak był kocioł na Eko-groszek. Jedna zasilała piętro, a druga parter. Instalacja zbudowana z miedzi lecz nie na rozdzielaczach tylko grzejniki wpięte szeregowo. Średnice od 28-15mm. Pompa podpięta miedzią 28mm.
Po przeczytaniu wielu wątków wszystko mi wskazuje, że mam przewymiarowaną pompę. Podpowiedzcie proszę, co mógłbym poprawić w pracy tej pompy, bo te włączenia są chyba zbyt często. Może ma ktoś jakieś patenty lub poradził sobie a podobnym problemem. Praca na harmonogramie powoduje obniżenie komfortu domowników.