Cześć wszystkim,
zakupiłem prosty regulator do podłogówki typu on/off firmy Volt Polska (wydaje mi się, że akurat sam regulator jest mało istotny w tym przypadku). Zdejmuje zaślepkę na sterowniku kotła i pierwsza niepewność. Są tam dwie kostki, czarna i pomarańczowa. Myślałem, że własnie do pomarańczowej należy wpiąć regulator, a tam już jest wpięty czujnik temperatury podgrzewacza. Mówię dobra, tak ma być - regulator trzeba wpiąć w czarną. Tylko zaczęło mnie zastanawiać, że na tej czarnej kostce nie było żadnego mostka, a kocioł grzał poprawnie. Na regulatorze wpiąłem się w złącze COM i NO, podłączyłem do czarnej kostki. Sparowałem odbiornik z nadajnikiem, poustawiałem i widzę, że termostat dobrze reaguje (pokazuje / wyłącza płomień kiedy powinien to robić) widzę także, że odbiornik poprawnie przełącza styk (zmierzona miernikiem ciągłość - gdy płomień na nadajniku jest - ciągłość jest, gdy płomień znika, ciągłości nie ma) Więc ustawiam grzanie podłogi na piecu na 31stopni, kocioł grzeje - wszystko fajnie, tylko grzeje cały czas, niezależnie od tego co mówi regulator. Grzeje póki nie wyłącze na kotle podłogówki. Tak jakby w ogóle ignorował to czy ten zestyk jest zwarty czy nie. Czy trzeba coś zmieniać w ustawieniach kotła? Powinno być podłączone na odwrót przy sterowniku czy coś się popsuło?
Pozdrawiam