Witajcie,
Mam w domku ogrzewanie na parterze podłogowe, na piętrze kaloryfery,
Od początku, zawsze coś nie było OK. A to tu nie grzało, a to tam. Ponieważ piec na pellet osiąga wysokie temperatury to jakoś dało się to przeżyć, choć mi wyliczyli że zużyłem zbyt dużo opału (5 ton zamiast 3).
Kotłownia to piec na pellet i od kilku dni dołożyłem pompę ciepła (zrobiona z klimatyzatora, wpięta w powrót [szare rury], piec robi za bufor).
Po uruchomieniu, działa OK, ale nie grzeje kilka pętli w podłogówce.
Kaloryfery na piętrze OK, na parterze łazienka, OK, kuchnia może być, ale salon zimny.
Nawet zakręciłem wszystko oprócz podłogi i i tak zimno. Na zdj. 1 widać zamknięte zawory do dolnej pompy i odłączona wtyczka. Na podłogówkę zamknięty zawór mieszający zimną wodę powrotną z ciepłą. Czyli 100% ciepłej (55 st.) idzie na podłogę. Przy temp. na zewnątrz około 1-3 st.C wewnątrz około 18. Podłoga ledwo ciepła.
Za pompami jest śrubka z oznaczeniami 0, 1, F. Nie wiem co robi, ale niezależnie jak jest ustawiona to jest tak samo.
Na zdjęciu 3 na dole jest sekcja zaworów podłogówki. Ostatnio było ciepło na jednej sekcji 4, druga był letnia 6, a 2,3 zimne. Teraz są wszystkie zimne pomimo otwartych zaworów.
Na zdjęciu z pompami 1,2 u góry jest podłogówka, niżej CWU (ciepła woda użytkowa), na dole kaloryfery.
Czy przed pompami nie powinno być sprzęgło hydrauliczne? Może pompy nie pracują prawidłowo, kiedy dostarczenie jest tej samej średnicy do 3 pomp?
Albo może coś zapowietrzone? ALe na instalacji są automatyczne odpowietrzniki i nawet je poluzowałem i leci z nich woda.
Może jakoś przepłukać system? Pozamykać wszsytko, z wyjątkiem jednej pętli i puścić wodę w instalację, a zaworem drenażowym spuścić i zobaczyć czy nie było powietrza? To trochę uciążliwe bo muszę odsunąć podajnik pelletu.