Skocz do zawartości

Aroman

Forumowicz
  • Postów

    12
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Aroman

  1. Hej. jakby coś pomogło. Płomień w krytycznym momencie ( jak przechodzi z rozżarzania w tryb pracy) spada do 4%. Potem jest w okolicy 50% . Wcześniej spadał do zera. Raz się zdążyło że spadł do zera. I nastąpiło kolejne rozpalanie. Jest jakby trochę lepiej. Dzięki za pomoc.
  2. dobra zmienię. Dzięki. jutro dam znać dziś mnie nie będzie.
  3. czas rozgrzewania zapalarki 30s dawka startowa paliwa 150g detekcja płomienia 4% nadmuch przy rozpaleniu 40% czas rozpalania 6 minut Tak czyściłem zasobnik.
  4. jest go bardzo mało. natomiast dawkę startową mam maksymalną 150g.
  5. niestety bez zmian...
  6. Dobrze tak zrobię . Zobaczymy co się zadzieje. Dzięki
  7. Wiesz nie znam się kompletnie. 5,2 kaloryczność. Generalnie to napisz jakie powinny być ustawienia. W sensie który parametr zmienić aby to rozpalanie było skuteczne. Z góry dziękuję.
  8. Generalnie zawsze był problem z płomieniem. W końcowej fazie rozpalania zawsze spadał. Tak robiłem test wagowy i zmieniałem parametry. Tak myślę.... może zwiększyć minimalną moc palnika? jest teraz 30%.
  9. Regulator Platinum Bio ecoMAX860P3-S-Simple w ustawieniach kotła mam takie parametry: 1) tryb pracy- mam automatyczny 2)min temperatura zadana- mam 55 stopni 3) maksymalna temparatura zadana - mam 80stopni 4) wybór termostatu - mam uniwersalny Natomiast w Menu- praca- mam maksymalna moc palnika mam 12kw maksymalna moc w trybie fuzzy logic mam 100% minimalna moc palnika w trybie fuzzy logic --mam 30%
  10. AAA sterownik:) przepraszam, taki jak na zdjęciu
  11. platinum bio. generalnie wydaje mi się ,że po "rozpaleniu" przed "pracą" jest za duża pauza. Już sam nie wiem. Płomień jest duży potem gwałtownie spada
  12. Dzień dobry. Jestem posiadaczem pieca kostrzewa twin bio 16kw. Ze zwykłym (nie samoczyszczącym palnikiem) Mój problem dotyczy rozpalania. Bez względu na to jaki pellet używam (dobrej czy gorszej jakości) zawsze jest tak samo. Pierwsza faza rozpalanie wszystko jest dobrze. Druga rozżarzanie – płomień dochodzi do 90% po czym w końcowej fazie spada niemalże do zera. W momencie kiedy ma przejść w tryb " praca" brak płomienia- następuje wygaszanie i wszystko od nowa. Generalnie jak otwieram drzwiczki to płomień jest. Jeżeli na początku pracy będzie chociaż 1% płomienia to "zaskoczy" i potem wszystko jest okej. Próbowałem już różnych sposobów - zwiększenie dawki startowej - zmniejszenie dawki startowej - zwiększenie nadmuchów - zmniejszenie nadmuchów Nic nie pomaga. Wygląda to tak jakby w końcowej fazie rozżarzania nadmuch zanikał (już sam nie wiem). Znalazłem sposób taki : na koniec palnika dodaję samemu garść pelletu. Wtedy odpala za pierwszym razem.... tylko jak w nocy ma się piec włączyć .... Dawkę startową pelletu mam teraz największą 150g. Bardzo proszę o pomoc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.