Witam. Po wielu próbach ustawień udało mi się zejść z temperaturą podajnika między 39 a 42 stopnie. I tak od kilku dni się utrzymuje. Eko ładnie się wypala. Lekkie spieki które kruszą się w palcach. Jestem zadowolony. Dzięki za pomoc i chęci. Lekkiej zimy dla wszystkich!
Masz racje. Próbowałem podawania 7 sek ale lekko zapadał się kopczyk.
Ale wtedy nie zmieniałem ustawień w podtrzymaniu. Zrobię jak piszesz i zobaczymy.
Czyli podawanie 7 sek i przy jakiej przerwie?
15 do 20 min.
Wiem że długo. Jest trochę przewymiarowany. Ale jak pisałem to od początku użytkowania( 4 sezon) temp podajnika była w granicach 42-48. Od początku tego sezonu minimalna to 52 a potrafiła dojść do prawie 60.
Myślisz że te ustawienia pomogą? Nie zwiększy się spalanie?
Wczoraj wymieniłem koronę palnika z nacinanej na nawiercaną. Wszystko wyczyszczone po raz setny. Dzisiaj rano temp podajnika 51. Nie mam sił nerwów i czasu. Poddaje się ….
Brak PID przeżyłem. Paliłem mocnym Eko z Wesołej. Spalałem to w miarę bez problemu. Okazało się że pokonał mnie Eko z Taurona. Brak słów. Obecnie temp podajnika 56 stopni. Przy spalaniu bardzo dużo dymu. Po otwarciu drzwi wylatuje na kotłownie. Okropnie śmierdzi.
Ustawiłem jak pisałeś. Zobaczymy co będzie. Ale jak mówię, po tygodniu kociołek tak zasyfiony ze szok.
Dodam jeszcze że spieki okropne. Zdarzy się ze wywali niedopalony Eko do popielnika. Coś okropnego.
Wszystko wyczyszczone i drożne. Zejdę do kotłowni i spróbuję takich ustawień. Ostatnio częściej jestem tam niż przed tv. Ten Eko z Taurona strasznie syfi kociołek.
Kopczyk ładnie 2-3 cm. W podtrzymaniu około 12 do 20 min. Dwie godziny temu zamknąłem przesłonę na wentylatorze. Po otwarciu drzwi kotła trochę dymu. Przez 3 sezony tego nie miałem. Nie wiem już jak ustawić parametry.