Mam podobny problem ze szybko mi wychladza dom i gdy mialem wylaczanie kotla od sterownika pokojowego to mialem dwucyfrową liczbę rozpaleń dziennie. Teraz pracuje w trybie ciągłym i nie byłby to dla mnie duzy problem gdyby nie fakt, że jestem w domu 2-3 dni a na co dzień dom zamieszkiwany jest przez starszą osobę która lepiej, żeby nic tam nie grzebała.
Mój pomysł jest taki: ustawić na termostacie w pokoju np 21 stopni i histerezę 0,2. (zajmie pewnie kilkanascie minut i temp spadnie o te 0,2) i teraz jak zachowa się piec? Czy powinienem ustawić: Wyłącz pompy? Wyłacz palnik? Wyłącz palnik i pompy. Mój pomysł to wyłączyć pompy i ustawić nadzór np na 30 min (w tym czasie temp w pokoju powinna już spaść (dom nie ocieplony). Boję się tylko, czy gdy wyłączy mi pompy to czy woda w kotle się nie zagrzeje...
Miałem przypadki, że po wyłączeniu pomp temp kotla dochodziła mi do ponad 80 stopni i rosła nawet w trakcie wygaszania.... i tu rodzi się kolejne pytanie.. czy jest możliwość, że mam za mało wody w kotle? Ciśnienie na zbiorniku pokazuje 1 bar ale gdy co jakiś czas odpowietrzam jeden grzejnik na samej górze to widzę skoki ciśnienia nawet o 0,3-0,4 a to chyba za duzo....