Witam wszystkich zainteresowanych owym kotłem, który faktycznie zakupiłam sama nie konsultując tego z mężem. Wydawało mi się, że hydraulik, który będzie nam składał całą kotłownie wie co mówi i sam wybrał najbardziej odpowiedni. Po za tym sam wie najlepiej co w nim bezie i zna wszystkie parametry jak mógł się, aż tak pomylić? Jak widzę popełniłam błąd nie omawiając tego z mężem. Zastanawia mnie tylko jak gość, który siedzi w tym od lat mógł popełnić taki błąd. Spróbuję go zwrocie jednak obawiam się, że raczej to nie przejdzie i jeszcze jedno nie jest to nasz produkt. Wykonawca tego pieca powiedział, że do 2tyg będzie DTR teraz to już sama nie wiem co o tym myśleć.