Skocz do zawartości
Mikel

Dmuchawa Czy Miarkownik Ciągu Do Kotła Ogniwo S6Wc

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

jestem laikiem w kwestiach technicznych więc przepraszam za ewentualne nieścisłości/brak precyzji

Od 3 lat posiadam piec Ogniwo Biecz s6wc 20kW, piec ogrzewa piętrowy budynek mieszkalny (2 mieszkania o pow. 2x 86m2). oraz zbiornik ciepłej wody w kotłowni. Budynek jest ocieplony styropianem, dach w tym roku wełną. Palę węglem (duże kawałki) i trochę drewnem. W związku z faktem, że w tym roku spodziewam się potomka i żona będzie w zimie sama z małym dzieckiem chciałbym usprawnić pracę kotła poprzez zamontowanie dmuchawy lub sterowania na łańcuszek. Zalezy mi żeby żona nie musiała co chwilę biegać z piętra do kotłowni sprawdzać czy się pali, czy temperatura nie "skoczyła" za bardzo itp. i bawić się w ciągłe przykręcenie a to komina a to drzwiczek na dole pieca... Które rozwiązanie będzie lepsze: dmuchawa czy łacuszek? Acha wspomne jeszcze że przy piecu jest pompa ze sterownikiem takim prostym, który zapodaje od jakiej temp. pompa ma się włączyć.. Ciąg jest chyba nie najgorszy..

Bardzo prosze o doradzenie które rozwiązanie będzie lepsze.. Słyszałem że przy dmuchawie bardzo szybko się rozpala piec i ogólnie obsługa sprowadza się tylko do dokładania i czyszczenia pieca.. Ale teraz kolei ktoś mi powiedział że przy dmuchawie sa duże straty ciepła i że bierze dużo prądu więc sam już nie wiem..

Michał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj.

Twój kocioł nie jest przystosowany do dmuchawy (chociaż można taki kupić). Załóż miarkownik.

Zapalaj zasyp od góry. Powinien się palić przez kilkanaście godzin.

 

„Słyszałem że przy dmuchawie bardzo szybko się rozpala piec i ogólnie obsługa sprowadza się tylko do dokładania i czyszczenia pieca”.

 

Umiejętne rozpalanie jest tak samo krótkie bez dmuchawy jak i z nią.

Przy paleniu z dmuchawą w tym kotle i przy dokładaniu paliwa czyszczenie będzie trzeba wykonywać codziennie.

 

Szybra w czopuchu nie należy używać wogóle (cały czas otwarty; chyba, że jest wichura). Reguluje się powietrzem „na wejściu kotła”.

Dmuchawa źle wyregulowana wychładza kocioł i komin.

Poczytaj:

http://forum.muratordom.pl/showthread.php?...9gla-kamiennego

Prawidłową techniką palenia można zdziałać wiele.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

[szybra w czopuchu nie należy używać wogóle (cały czas otwarty; chyba, że jest wichura). Reguluje się powietrzem „na wejściu kotła”.

Dmuchawa źle wyregulowana wychładza kocioł i komin.

Poczytaj:

http://forum.muratordom.pl/showthread.php?...9gla-kamiennego

Prawidłową techniką palenia można zdziałać wiele.

 

 

Dziękuję - bardzo obszerny ten wątek:)

Co do tego "Szybra w czopuchu" - czyli tego zaworu od komina to dlaczego ma być otwarty? ja mam otwarty tylko jak rozpalam żeby był lepszy ciąg a później zamykam (zostawiam tak otwarty na 1/4 - pisało tak w instrukcji z tego co pamiętam) bo podobno wtedy całe ciepło idzie do komina a nie do grzejników..? czyli de fakto reguluje i tym czopuchem i tymi drzwiczkami na dole jednocześnie.. to źle robię???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dmuchawa jest dobra na upał, a kocioł lubi naturalny ciąg i grawitację. Ciągłe, powtarzam ciągłe podawanie powietrza , a sukces gwarantowany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witaj.

Twój kocioł nie jest przystosowany do dmuchawy (chociaż można taki kupić). Załóż miarkownik.

Zapalaj zasyp od góry. Powinien się palić przez kilkanaście godzin.

 

„Słyszałem że przy dmuchawie bardzo szybko się rozpala piec i ogólnie obsługa sprowadza się tylko do dokładania i czyszczenia pieca”.

 

Umiejętne rozpalanie jest tak samo krótkie bez dmuchawy jak i z nią.

Przy paleniu z dmuchawą w tym kotle i przy dokładaniu paliwa czyszczenie będzie trzeba wykonywać codziennie.

 

Szybra w czopuchu nie należy używać wogóle (cały czas otwarty; chyba, że jest wichura). Reguluje się powietrzem „na wejściu kotła”.

Dmuchawa źle wyregulowana wychładza kocioł i komin.

Poczytaj:

http://forum.muratordom.pl/showthread.php?...9gla-kamiennego

Prawidłową techniką palenia można zdziałać wiele.

W tym kotle dmuchawę montuje się z boku, kocioł jest do tego przygotowany :lol:. Mam identyczny lecz 13 kw. Polecam miarkownik, mam takowy. Kocioł użytkuję od tygodnia i widzę, ze jest super. Spróbuj, dmuchawę zawsze możesz dołożyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak palisz grubszym dobrej jakości węglem i drzewem, to daj sobie na luz z dmuchawą w zwykłym piecu zasypowym, będzie więcej szkody niż pożytku.

 

Zainwestuj 100 zeta w dobry miarkownik ciągu np. Honeywella i będzie git.

 

Dmuchawa nadaje się raczej do miału lub do marnej jakości "zakamienionego" węgla z biedaszybów :lol: .

 

Kazik słusznie prawi kocioł lubi naturalny ciąg i grawitację.

 

 

Ps. A co jak w zimę żona będzie sama z dzieckiem i będzie awaria prądu ? Instalacja chodzi także na grawitacji ? - u mnie to był priorytet i mam teraz komfort psychiczny :(

 

Bo jak nie chodzi bez prądu to lepiej pomyśleć o jakimś agregacie prądotwórczym niż o dmuchawie - temat do przemyślenia.

 

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki wielkie za pomoc, kupię chyba ten miarkownik.. Właśnie w zeszłym roku mieliśmy awarię prądu zaraz po tym jak się piec rozgrzał do 70st.C i był pełny.. I było dramatycznie - temperatura skoczyła w momencie do 120stC albo i wiecej mało pieca nie rozsadziło, jakoś z tym sobie poradziliśmy ale było ciężko.. podobno jakiś zawór nie zadziałał zabezpieczający ale się na tym za bardzo nie znam.. Pompa przestała pracować i przez to chyba ta temperatura tak skoczyła. Właśnie się zastanawiam też nad jakimś podtrzymaniem prądu - zasilaczem ups czy czymś takim.. A jak u was jest ten problem rozwiązany?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja najpierw zrezygnowałem z dmuchawy, następnie miarkownika i teraz jest ok. Szczególnie przy spalaniu drewna użycie miarkownika jest niewskazane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego,że miarkownik w momencie uzyskania temperatury zadanej np 60 stopni zamyka dopływ powietrza do kotła, co powoduje zadymianie paleniska kotła, a tym samym wytrącanie się sadzy i smoły. Przy spalaniu drewna niezbędne jest ciągle podawanie powietrza, w ilości indywidualnie dostosowanej do konkretnego kotła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jak Kazik dusisz ogień, gdy za batrdzo się rozbuja?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój kocioł pracuje na drewnie i " łapie" temperaturę maksymalnie 80 stopni.

Ładuje kocioł do pełna drewnem, rozpalam od góry, po 20 minutach kocioł osiąga 60 stopni. Przepustnica jest uchylona około 3 mm na stałe. Jedynie w czasie silnych wiatrów koryguje ustawienie. Instalacja moja pracuje przeważnie w grawitacji, a ponieważ jest wykonana z rur stalowych spawanych gazami zawiera sporo wody, tak więc nie ma zagrożenia zagotowania się wody.

Opał rozpala się powoli i spala się przy pełnym załadunku od 4 do 8 godz, zależnie od gatunku drewna. Następnie można mu dołożyć polan, ale już mniej, by nie doprowadzić do spalania zbyt dużej ilości opału jednocześnie, gdyż jest to kocioł górnego spalania.

Spalając suche drewno liściaste o polanach średnicy 10-15 cm nie widać praktycznie dymu z komina. Ostatnio spalam np niezbyt suchy chrust sosnowy również bezdymnie poprzez podawanie dużej ilości powietrza wtórnego górnymi drzwiczkami. Opał spala się co prawda wtedy szybciej, ale w prawidłowy sposób, co nawet mnie zdziwiło. Duszenie kotła przynosi złudne korzyści, gdyż zadymione jest jest wtedy palenisko, co powoduje osadzanie smoły i sadzy. Opał spala się wtedy wolniej, ale mniej efektywnie i w sumie uzysk energii jest znacznie mniejszy. Dochodzi jeszcze do tego konieczność częstego czyszczenia kotła i komina, bo opał zamiast się spalić w całości, niespalony w postaci sadzy osadza się w przewodach dymowych.

Tak więc według mnie trzymanie kotła na niskich temperaturach jest szkodliwe, a używanie zaworów mieszających niewiele tu zmienia, bo kocioł dostając za mało powietrza i tak się będzie smołował, chociażby pracował na wysokich temperaturach.

Spaliny muszą mieć odpowiednią temperaturę, by nasz kociołek i kominek pracowały długo i szczęśliwie.

Pozdrawiam

Kazik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dlatego,że miarkownik w momencie uzyskania temperatury zadanej np 60 stopni zamyka dopływ powietrza do kotła, co powoduje zadymianie paleniska kotła, a tym samym wytrącanie się sadzy i smoły. Przy spalaniu drewna niezbędne jest ciągle podawanie powietrza, w ilości indywidualnie dostosowanej do konkretnego kotła.

Jest na to rozwiązanie. Mam tak ustawiony miarkownik, że przy 60 stopniach zamyka dopływ powietrza ale nie całkowicie ponieważ śruba , która jest w drzwiczkach jest tak ustawiona, że zostaje szczelina ok 2mm. Wobec tego przepływ powietrza w komorze jest i usuwany jest dym. Strumień powietrza jest na tyle mały, że nie "rozkręca zbyt temperatury". Podstawą jest również otwarty czopuch na maksa, bez przymykania. Dodam, że pale od dołu i komora jest sucha. Palę tylko drewnem - brzoza, akacja, grab, dąb, jesion od 4 lat i żadnych problemów. :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Własnie takie rozwiązanie chciałem zaproponować przy użyciu miarkownika. A tu marzenapawel od razu z opisem dowiadczenia wyskoczył... Czyli się da... na drewnie.

Myslę, że na węglu szparkę trzeba mniejszą zostawić.

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak kocioł przygaśnie to miarkownik otworzy na full i wychłodzi niepotrzebnie kocioł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kazik :) miarkownik pracuje przecież liniowo a nie 0 jedynkowo. Dopływ powietrze zwiększa sie proporcjonalnie. Myślę, że w naszych działaniach staramy się zbytnio dojść do ideału. Ideał jest nieosiągalny, bo gdyby był to nie byłby ideałem ;). Muszę przyznać , że ogniwo mam dopiero drugi tydzień, wcześniej paliłem w starym kociołku z dawnych czasów. Też długo się zastanawiałem co kupić, tak jak Ty zresztą. W ogniwie do tej pory mam suchutko tak jak we wcześniejszym kociołku. Miarkownik spełnia swoje zadanie a i tak należy pamiętać, że nie ma kotłów w 100% bezobsługowych. Chyba, że gazowe. Ale ich obsługa polega na zwiększonej naszej pracy aby sprostać stale rosnącym rachunkom. Główna moja myśl - ma być ciepło, tanio i PROSTO. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W ogniwie do tej pory mam suchutko tak jak we wcześniejszym kociołku.

 

Dla mnie suchutko to za mało ;) . U mnie musi być suchutko i czyściutko :) . W moim przypadku utrzymanie stałej temperatury np 60 stopni nie ma znaczenia. Kocioł zaczyna od zera i kończy na zerze, pokonując w międzyczasie wszystkie temperatury do 80 stopni, rozgrzewając się i stygnąc.

Uważam z mojej strony temat za wyczerpany i dzięki za ciekawą dyskusję.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mikel

Uzasadnienie dla otwartego szybra:

Gazy wydzielane z opału po spaleniu znacznie powiększają swoją objętość. Komin musi mieć możliwość ich „odessania”. Przymknięty szyber to utrudnia, a gazy szukają sobie innej drogi – uciekają przez nieszczelności w drzwiczkach. Przy dmuchawie wytwarzającej spore nadciśnienie w kotle jest jeszcze gorzej. Przypomnę, że te gazy zawierają dioksyny, tlenek węgla i inne świństwa.

Instrukcje pisane przez producentów zawierają poważne błędy (nie zawsze można im wierzyć).

Kto Ci powiedział, że przy otwartym czopuchu całe ciepło idzie w komin? Przecież po drodze przechodzi przez wymiennik w kotle, który to ciepło odbiera.

Jeszcze raz: jak zmniejszysz dopływ powietrza na wlocie to i na wylocie przepływ się zmniejszy – szyber zbędny (nawet otwarty ogranicza ciąg).

Napisałeś:

„podobno jakiś zawór nie zadziałał zabezpieczający ale się na tym za bardzo nie znam..”

Musisz się doszkolić w kwestii zabezpieczenia instalacji – zwróć uwagę, czy masz rurę bezpieczeństwa wychodzącą z kotła i biegnącą bezpośrednio do naczynia wyrównawczego.

 

marzenapawel

Będę się upierał, że ten kocioł nie jest przygotowany do dmuchawy (pomimo miejsca na zamontowanie). Rozprowadzenie powietrza z dmuchawy w tym kotle jest błędne – brakuje rozdziału na pierwotne i wtórne (chyba, że się mylę:-)

Przy okazji – dlaczego w tym kotle rozpalasz od dołu? Przecież nie jest szybciej, a wyrzucasz mnóstwo nie spalonego gazu w kosmos.

 

kazik

Dobry tekst - post 12:-)

Stała szczelina – podpisuję się pod tym. Tylko problem jest w instalacjach z przewymiarowanym kotłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kazik jest zebeściak! Choc łupkami pali!

 

Na miarlownik uechałem 20 lat, kocioł prosty, bez 3D i wentylatora..

zasyfiłem komin na maxa.

 

Masakra dla kotła jest pauza wentylatora. Dlatego należy robic wszystko, by była nak najkrótsza.

 

Kotły podajnikowe radza sobie lepiej.

H.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jestem posiadaczem tego kotła (17kw+miarkownik honeywella) od tygodnia i naprawdę fajnie się pali, szybko grzeje wode, ogólnie jestem bardzo zadowolony!

Pale drewnem, testy robie na węglu, czasem dorzucam 2 łopaty flotu i też jakoś pali, choć flotu nie polecam :) (mi troche zostało więc musze dopalić)

 

Mam pytanie do palących w tym kotle:

do jakich wniosków a propos palenia doszliście?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Zaczynam ''debiut''z kotłem Ogniwo''Classic''24kW a może jest ktoś,kto go już użytkuje,proszę o komentarze.

Pozdrawiam Mirek z Chrzanowa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

S6Wc pracuje u ojca już 5-ty rok bez miarki na wentylu albo na uchylonej klapce w popielniku . Ojciec nauczony palić pod kuchnią to i tak samo pali w kotle , efekt kocioł zasyfiony na max ale mimo to 17 KW daje rade ze sporym zapasem na 180 m2 . Paliłem w nim przez tydzień po swojemu i po trzech dniach wypaliłem smołe z wymiennika i zasypowej . starszy model ma dość nieszczęśliwy wymiennik sporo miejsc których nie ma jak wyczyścić . W clasicu zamienili półki miejscami i jest dużo wygodniejszy do czyszczenia . Przy paleniu na wentylatorze warto poszukać sterownika z dokładną regulacją nadmuchy bo regulacja co 10% to kiszka . Minimum dla dmuchawy 30% to za mało a 40 to czasami za dużo . Jeśli paliwo to drewno to wychodzi z tego lepiszcze w zasypowej i wymienniku . Niestety clasic nie ma PW w zasypowych i troche to pogarsza sprawe przy drewnie . Jeśli ktoś jest przed zakupem to niech swój egzemplarz dokładnie obejrzy bo trafiają się żle spasowane obudowy a drzwiczki nie chcą się potem otwierać . Jak ktoś jest estetą to będzie go wkurzać samo patrzenie na to . Generalnie kociołek jest OK . Co do palenia to jak w każdym górniaku , najlepiej od góry . Nawet z miałem daje sobie rade byle nie za gruba warstwa . Ruszt dosyć ciasny i miału nie przesypuje a przy paleniu od dołu węglem jeszcze się nie przegrzewał ( nie gotował ) . Reasumując kocioł dla świadomego palacza który wie co i jak w nim spalić żeby mieć ciepło a nie sadzę wokół domu .

Jeszcze jedna uwaga co do powietrznej szczelności kotła z tym nie najlepiej, jak dmuchawa za bardzo rozkręcona (nastawy) to lubi wyrzucić popiół z popielnika przez oś dżwigni rusztu a dym przez ośke czopucha . Jak ktoś pali na dmuchawie lepiej te miejsca uszczelnić .Na początku byłem zawiedziony clasikiem ale jednak te niby trochę kosmetyczne zmiany sporo ułatwiają eksploatację a dla fanów dolniaków to niezły materiał do tuningu .

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Piec posiadam 3 rok. Wczesniej palilismy z tesciem na dolniaku. Ten jest typowym górniakiem i tylko od góry palimy. Zacznijmy od tego...dom kostka z lat 70 podpiwniczony, okna plasikowe, docieplony styropianem 10 grafit, pietrowy...nad pierwszym pietrem strop z chasia na to szlichta betonowa i papa. Dom 120 m/kw Średnia temperatura w pokojach w sezonie grzewczym 24 stopnie C. Piec 20kW zbiornik na wode 300l. W układzie działa pompka ale równiez grawitacja spisuje sie na medal. Instalacja miedz, grzejniki panelowe stalowe. Piec posiada miarownik ciepła honeywell. Po załadowaniu i rozpalaniu ustawiam na 60 stopni, czopuch do komina otwarty na maxa. Rozpalenie trwa od 30 do 50 minut w zaleznosci czym w danym dniu pale...drewnem czy weglem z miałem po czym jak osiagnie 55-60 stopni przywieram czopuch do połowy i tak zostawiam dolne drzwiczki zamykaja sie do zera... ide do domu i nawet tam nie zagladam. Pompka włacza sie zawsze przy 55 stopniach i tak samo wyłacza...sterowanie do pompki własnej roboty, proste włacz wyłacz. Jak sa wieksze mrozy wieksza ilosc wegla...jak jest w miare ciepło głównie drewnem ale tylko wysezonowanym. Piec super zadnych problemów...rekord palenia w zimie po załadowaniu wegla i miałem do pełna 25 godzin. Jedyne co chce zrobic to zamontowac w kilku pomieszczeniach termozawory.

Jak jeszcze czegos nie opisałem to prosze pytac:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam posiadam ten piec od lata tego roku. Ogrzewam nim około 220m2 plus 140 CWU. 3 okna drewniane z włoszczowej a reszta plastik. Kocioł ma moc 20 kW. Dopiero teraz odczuwam, że jest chyba za duży. Dopiero dzisiaj rozpaliłem w nim pierwszy raz od góry węgiel i powiem, że jest rewelacja. Załadowałem na pierwszy raz jakieś 14,5 kg węgla plus trochę drewna na rozpałke. Na razie pali się trzecią godzinę a w domu cieplutko. Mam natomiast inne pytanie ponieważ posiadam dość dużo drewna, jak palić w miarę ekonomicznie drewnem w tym piecu ? Jak załaduję całą komorę drewnem i rozpalę od góry to coś czuje, że ze trzy razy na dzień trzeba rozpalić albo lepiej. Normalnie jak paliłem drewnem to ładowałem ile weszło byle jak i paliłem powiedzmy na 1/3 gwizdka. Coś ktoś podpowie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Gość
      Przez Gość
      Wydaje mi się, że jeszcze nic na ten temat nie pisano:
      http://www.ogniwobiecz.com.pl/classic-ds/
       
      DS-18-Certyfikat-5-klasa.pdf DS-18-Certyfikat-ekoprojekt.pdf
    • Przez zigizigizi
      Jak w tytule.
      Mam Ogniowo EKo Plu s 25kw - ustawienia do podejrzenia tutaj: https://esterownik.pl/device/22027
      Ogrzewanie kaloryfery oraz podłogówka. Dwie pompy - jedna na ogólny obieg, a druga na podłogówkę.  Brak CW (jest na gaz)
      Problem mam dwa
      1. NIsko żar w palenisku. Jak ręcznie dodam więcej węgla to żar wychodzi wysoko i pali się płomieniem, a przy trybie automatycznym spalanie jest gdzieś w środku paleniska i prawie nie widać płomieni.
      2. Tworzą się spieki - palę Karlikiem.
      Dopiero do 2 tygodni mam piec, wiec jestem świeży w temacie.
      Prośba o pomoc - poradę.
      z góry dzięki
      Zigi
    • Przez lukaszz2
      Witam. Mam Ogniwo Biecz 15 kW z 2010 roku. Dzisiaj przestał działać silnik od podajnika. Nie słychać dźwięku silnika, a jedynie ciche buczenie. Silnik był bardzo ciepły. Na tabliczce znamionowej silnika pisze Besel S.A. 0,09 kW, typ SEMKg 63-4A2/8021.
      Czy ktoś wymieniał już silnik od podajnika ? Ile lat wytrzymują Wam silniki od podajnika ? 

    • Przez WZOREK
      witam
      Właśnie zamontowalem w domu piec OGNIWO BIECZ 17 kw z podajnikiem ,na eko-groszek.
      Od kilku dni siedzę przy nim ,próbując go ustawić.
      Przy ustawieniach:
      temperatura zadana 65*
      temperatura CO i CWU 55*
      wentylator 4
      czas podawania 10sek
      czas przerwy 45sek
       
      piec pracuje z małymi przerwami,i jest bardzo ciepło w domu.Jednak po całym dniu palenia,szuflada z popiołem jest pełna a wokół ognia utworzył się pierścień z twardego żużlu.Nie wiem czego to może być przyczyną ?
       
      Przy ustawieniach:
      temperatura zadana 55*
      temperatura CO i CWU 45*
      wentylator 4
      czas podawania 10sek
      czas przerwy 45sek
       
      piec pracuje przez krótki czas ,a następnie gaśnie !
       
      Jakie powinny być mniej więcej ustawienia sterownika,żebypiec nie wygasał przy niższych temperaturach ?
      Dlaczego powstaje taka twarda otoka przy spalaniu ?
       
      Bradzo proszę o jakieś rady.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.