Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Mam problem z kotłem, otóż po otwarciu drzwiczek górnych, wydostaje się duża ilość dymu. Mam nowy komin o przekroju 200.

 

Co można zrobić w tej sytuacji, aby nie dymiło się tak?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam,

mam ten sam problem,

w necie wyczytałem aby palić od góry, będę dziś testował więc dam znać jaki efekt , poniżej wstawiam tekst jaki znalazłem:

 

....." Proponuję użytkownikom takich kotłów zmianę sposobu obsługi. Proszę zasypać całą komorę

zasypową węglem, a następnie zapalić go od góry.

 

Teraz praca kotła zmieni się zasadniczo, u góry zasypu pali się niewielka ilość węgla, tlenu

wystarcza do takiego spalania. Ważna zmiana polega na tym, że teraz płonący węgiel podgrzewa

swoim ciepłem węgiel..... ale leżący POD NIM. Zatem powstające palne gazy MUSZĄ przejść

przez strefę ognia gdzie ulegają spaleniu, czyli zostają obrócone w ciepło ( rośnie sprawność )

Strefa ognia będzie się powoli samoczynnie obniżać aż do rusztu wypalając kolejne zasoby

lotnych węglowodorów aromatycznych zawartych w paliwie. Kiedy to się skończy, w kotle

pozostanie prawie cały zasyp skoksowanego węgla (czysty węgiel + popiół w nim zawarty).

Teraz strefa ognia zacznie wędrówkę ku górze, na tej drodze nastąpi łączenie się węgla

z tlenem co zapewni kotłowi dalszą wielogodzinną czystą pracę. "

post-26933-0-44787400-1298891580_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... no i spróbowałem palić od góry, działa, bardzo znikome dymienie, problem znikł w 99% :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj

Jaka stałopalnośc przy nowej metodzie bo przecież to piec żeliwny a po odgazowaniu węgla masz całą komorę zasypową koksu a ten piec koksem powinien palić super ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam,

w dniu wczorajszym piec trzymał 6 godzin temp 70 stopni, potem nie monitorowałem bo musiałem jechać do pracy ;) - rano w komorze spalania była tylko cm "pierzyna" z popiołu ( zdjęcie nr 1) , piec wygaszony...

dziś rozpaliłem go o godzinie 8 rano w tej chwili po 5,5 godzinach jest temp 80 stopni na piecu - zasypane węglem orzech - na równo z dzwiczkami do napełnania kotła paliwem, zdjęcie nr 2 - pokazuje ilość spaloną po tym czasie ... później napisze ile wytrzymał piec, bo na razie pali sie i pali ;)

 

pozdr

 

ps. nadal praktycznie zerowe objawy dymienia :)

post-26933-0-52343500-1298983136_thumb.jpg

post-26933-0-51371900-1298983155_thumb.jpg

Edytowane przez damdob

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

godzina 15 ( na zewnątrz temp -3 ), w piecu to co na fotkach, temp na kotle 68 stopni ... to już 7 godz :) ,

czopuch mam minimalnie otwarty bo zauważyłem że kołnierz z rurą wody zasilającej szybciej się nagrzewa niż jak jest otwarty na maksa

post-26933-0-88328300-1298989023_thumb.jpg

post-26933-0-53415900-1298989051_thumb.jpg

post-26933-0-08672900-1298989084_thumb.jpg

Edytowane przez damdob

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest to Tak powinno się palić w tym piecu odnośnie czopucha też przymykam po rozpaleniu na ok 1/4 przy rozpalaniu czopuch na max otwarty. Kocioł czyszcze raz w miesiącu ostatnio wybrałem jedną małą szufelke sadzy po oczyszczeniu wymiennika .Pale orzechem 2 na piecu 60 stopni to temperatura przy której mój kocioł najlepiej odgazowuje węgiel a po zgazowaniu płomień niebiesko żółty jak z kuchni gazowej . Palenisko oczyszcza się samo sadza się super wypala przy tej temperaturze. Jedna węglarka ok 10 -12kg węgla pali się 6 godzin ale umnie to dom grzeje okolice prawie cały do ocieplenia .

Pozdrawiam i życze zadowolenia z kociołka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za poradę,

dopiero sie uczę palić na viadrusie, ja zasypałem rano ok 12 kg orzecha, teraz o godz 16 temp zeszła do 60 stopni, resztki paliwa w komorze ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wczoraj rozpaliłem od góry o 20-stej, piec trzymał do ok. 6-stej rano, więc ok 10 godzin, na zewenątrz temp (-)7,

jestem :lol:

 

pozdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam,

nie mam dmuchawy, posiadam wersje u22 z miarkownikiem ciągu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja przy swoim zamontowałem i pale miałem. Nie wiem tylko jak wyjde na tym ekonomicznie. Może coś doradzicie z własnych doświadczeń. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja też dopiero podliczam ekonomię - viadrusa mam od 22 lutego, poprzednio miałem 32-letni piec z ogniwa i tak mi wychodziła tona na m-c, domek parterowy, stary nie ocieplony, małe dzieci więc trzeba grzać ;) teraz wydaje mi się że mniej, na pewno jak już opisywałem powyżej, przy paleniu "od góry" to schodzi mi 12-15 kg orzecha, na około 10 godz przy temp na zewnątrz (-)7

Edytowane przez damdob

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mam U22 i nie umię zrozumiec jednego. W okresie letnim przy paleniu drewnem plus mała łopatka węgla nagrzewał się do 70stopni w 15-20 minut a jak przyjdzie zima to zajmuje mi to ponad godzinę. Czy to jest normalne?.Palę w nim drugi sezon dopiero i od dołu-dymu jak diabli-jutro spróbuję od góry tak jak to opisywaliście-może coś pomoże. Na razie to mnie krew zalewa.... :angry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam Piotrze,

proszę przeczytaj moje wcześniejsze posty, ja palę od góry i jestem zadowolony... dziś rano gdy za oknem było -4 wrzuciłem łopatkę orzecha ok 3kg na to drzewo połupane na kawałki 20cm i podpaliłem z góry - kartony, okorki - 5 godz.spokoju na piecu 60 stopni :) a jeśli chodzi o rozpalenie i rozgrzanie pieca to 10 -15 minut i hula jak fix B)

Edytowane przez damdob

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poczytałem i chyba dobrze lekcję odrobiłem bo PO RAZ PIERWSZY jestem zadowolony z tego pieca. HURRA!!! Wreszcie nie kopci, nie dymi a co najważniejsze GRZEJE :) Zasypałem go węglem i zapaliłem od góry. Co prawda 5 godzin mi nie pociagnął bo na pierwszy raz dużo węgla nie sypałem ale i tak duży sukces!! Po 30 min.mialem 80 na piecu a 70 poszło na ogrzewanie-wczoraj to tyle po 5 godzinach walki z piecem było plus czarno w kotłowni od dymu :( .

Viadrus obsługuje mi grzejniki na górze i podłogówkę z grzejnikami na dole więc zeszłoroczna zima była jednym wielkim a przede wszystkim zimnym koszmarem.

Wreszcie trafiłem na odpowiednie forum.!!

Dzięki bardzo i pozdrawiam.Piotr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam

mam u22 29KW wer.S od 2 tygodni. Caly czas testuje. Rano po zasypaniu calej komory mialem z groszkiem odpalam od gory. Na piecu 55-6m stopni. W domu (220m, nieocieplony) 22-23 stopnie. Na dworze od -2 do +6 stopni. I spokoj na jakies 5 godzin. Na poczatku otwarty wlot powietrza na gornych drzwiczkach, po 20 minutach zamykam. Wentylator wlaczony caly czas. Komin calkiem otwarty. Po tych 5 godzinach zostaje jakies 8 cm popiolu z zarem i jeszcze resztkami opalu. Czasami jakis spiek. Spiek wyciagam gora, dosypuje papierow, drewna, zasypuje to wszystko 2 weglarkami mialu z groszkiem czyli prawie do pelna. Zamykam wlot w drzwiczkach, czyszcze popielnik, otwieram komin, ,wlaczam wentylator. Spokoj na 4 godziny. Potem jeszcze tak 1 lub 2. Dziennie spalam ok. 7 weglarek= 7 wiader= +-60kg mialu z groszkiem. Napiszcie czy to duzo spalam czy malo? Ile wy spalacie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam,

.... ja spalam 9-12 kg orzecha na 8-10 h....,przymknij wlot do komina - ja mam rączkę z kulką wyciągniętą do połowyna jej długości, szybciej sie nagrzewa wylot z wodą w piecu a nie rura do komina, możesz sam sprawdzić przykładając rękę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam podobne spalanie 20-25kg/dobę przy prawie 300 m2 domu ale miału spalałem dwukrotnie więcej niż OII więc dałem sobie spokój z miałem bo żadna to oszczędność . Teraz tylko dosypuje szufelkę albo dwie na wierzch żeby trochę zagęścić opał . Rozpalam 2 x dziennie rano i wieczorem jedna węglarka ok 12kg OII to od rozpalenia do wygaśnięcia ok. 10 h . Większej warstwy nie ma sensu spalać bo czas niewiele się wydłuża a węgla idzie zdecydowanie więcej bez zysku ciepła , proponuję poczytać na forum o spalaniu w warstwie w zależności od granulacji opału to się naprawdę sprawdza.

Edytowane przez mac65
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest to Tak powinno się palić w tym piecu odnośnie czopucha też przymykam po rozpaleniu na ok 1/4 przy rozpalaniu czopuch na max otwarty. Kocioł czyszcze raz w miesiącu ostatnio wybrałem jedną małą szufelke sadzy po oczyszczeniu wymiennika .Pale orzechem 2 na piecu 60 stopni to temperatura przy której mój kocioł najlepiej odgazowuje węgiel a po zgazowaniu płomień niebiesko żółty jak z kuchni gazowej . Palenisko oczyszcza się samo sadza się super wypala przy tej temperaturze. Jedna węglarka ok 10 -12kg węgla pali się 6 godzin ale umnie to dom grzeje okolice prawie cały do ocieplenia .

Pozdrawiam i życze zadowolenia z kociołka

He He znalazłem swój własny post sprzed prawie roku i proszę co daje to forum no może i zima była troche inna ale jednak człowiek uczy się całe życie z 6 do 10 godzin na tej samej ilości paliwa .

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie :) .... ja namówiłem 2-ch kolegów na Viadrusa, odesłałem ich do naszej lektury i są bardzo zadowoleni z piecyka :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

do 'damdob' witam. dzisiaj o 20 rozpalilem po wygaszeniu pieca. Nieco zmienilem taktyke. Po zasypaniu mialem z groszkiem calej komory az po drzwiczki rozpalilem od gory, otwarlem wlot powietrza na rozecie i wlaczylem wentylator. Po ok. 20 minutach zamknalem rozetke a komin przymknalem do polowy. Na razie, 23:20 piec trzyma. Zaraz tam pojde zobaczyc. Jutro przywioza mi tone orzecha i tone groszku. Moze zmniejsze zuzycie opalu dzieki weglowi. Ale mam jeszcze jeden klopot. Strasznie kopci z komina dopuki sie opal nie skoksuje i odgazuje. Tak przy dolnym jak gornym spalaniu. Czytalem na forum o kolumnach doprowadzajacych powietrze. Takie rury z dziurkami. Czy to by nie pomoglo? No i jeszcze jeden problem. Normalnie gazem smierdzi w kotlowni w tej pierwszej fazie spalania czyli do skoksowania. Macie cos takiego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...... No to te 3 weglarki ok.30 kg mieszaniny mialu, groszku czeskiego i groszku polskiego wystarczyly na 4 godziny. Zostal tylko zar 10cm. Na to dwa kawaki drewna troche tektury +1,5 weglarki mieszaniny. Wystarczy pewnie gdzies do 3 w nocy. Bardzo niska stalopalnosc. A w zwiazki z tym duzo czasu na obsluge i kopa popiolu. Gdzies na forum o kopceniu z komina wyczytalem, ze pomka wodna powinna sie wlaczac od 60 stopni na piecu. Czy to moze wyeliminowac kopcenie z komina? Ale jak to zrobic jak na piecu mam nastawiona temperature 54 stopnie. Zostawilem pompke na 49 ale zwiekszylem histereze do 3. Jutro kolejny dzien eksperymentowania. Na razie stwierdzam, ze z viadrusem U22 jest sporo zabawy. Ale jest lepszy niz poprzedni 21 letni stalowy robiony przez rzemieslnika.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

J tez mam dom 230m grzewczej nieocieplony. I czyba go nie bede ocieplal bo sie w sumie nie oplaca. Ale stalopalnosc 10h na 12kg orzecha to dla mnie marzenie. Pozdrawiam. Swietne forum. Duzo sie tu nauczylem. Dzieki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez mangusta28
      Witam
      Posiadam sterownik RecalArt Economic Premium i Wyświetlacz Tekla Premium Lux.
      Od dłuższego czasu mam problemy z przyciskami w wyświetlaczu (zacinają się i przycisk w dół prawie wcale już nie działa), ponadto sam sterownik już się sypie.Problemem jest jak sądzę to, że cały sterownik jest w obudowie pieca i jest tam zbyt gorąco (poprzedni Economic 3000 padł po 4 latach).
      Podczas czyszczenia przestrzeni pod obudową gdy uniosłem sam sterownik zaczęły się dziać cuda. Najpierw pompy przestały działać (wina taśmy transmisyjnej z wyświetlacza) i dopiero odpowiednie "ustawienie taśmy" w odpowiedniej zagiętej pozycji przywróciło pracę pomp, ale jeszcze lepiej, że zaczął wyskakiwać błąd 3 (czujnik kotła) i piec przestawał działać. Pokazywał 99st po czym załączała się pompa. temp. spadała, potem zaczynał pracować przez chwilę normalnie, by po kilkunastu sekundach temp spadała do 4-5 st i znów piec się włączał i za moment znowu normalną temp. (np 65st) i przez minutę może dwie było ok i potem znów 99st i błąd, aby po minucie znów normalnie i tak w kółko.
      Zamieniłem na chwilę czujnik z zasilania (ten od temp kotła) z czujnikiem podajnika by zobaczyć czy to wina czujnika (sprawdziłem też opór na tych czujnikach po kilku minutach "ostygnięcia" i był podobny). Zamiana nic nie dała, czyli nie była to wina czujnika (chyba, że oba by były walnięte w tym samym czasie).
      W każdym razie po "delikatnym obstukaniu sterownika" i ponownym podłączeniu taśmy zaskoczył i działa "normalnie" tyle, że nie mam pojęcia jak długo tak pociągnie.
      Nie zamierzam go dotykać puki nie znajdę rozwiązania lub zamiennika.
       
      Ma ktoś jakiś patent na naprawę klawiatury (chyba jest membranowa) oraz pomysł co zrobić ze sterownikiem ?
      Czy można dokupić nową taśmę transmisyjną i jeśli tak, to gdzie i za ile ?
       
      Pozdrawiam
      Rafał
    • Przez Szopman
      Zwracam się do Państwa z pytaniem i prośbą o pomoc z instalacją części wymiennych do pieca Ling Duo 25.   Korozja i uszkodzenia wymusiły wymianę rury podajnika oraz ślimaka podajnika. Według zaleceń złożyłem zamówienie na pasujące części.    Po zainstalowaniu nowych części moje obserwacje to: Ślimak podczas obrotu blokuje się. Ukosuje i obraca się dalej.  Wydaje się że jest za długi. Bądź problem jest w osadzie w kolanie retortu.    Załączam zdjęcia i film który powinien pokazać i wyjaśnić w czym problem.  Rozważam cofnięcie ślimaka o 0,5cm bądź zeszlifowanie zęba ślimaka.    Proszę o pomoc i wyjaśnienie czy położenie ślimaka jest poprawne.   https://www.youtube.com/watch?v=PVBJ8NXK968&feature=share  


    • Przez Dornik
      Czy warto kupić kocił Wiadrus U32 ?
      Miałem kilka może nie tyle problemów co pomysłów z kotłem Wiadrus U22 (zakupiony kilkanaście lat wstecz). Przerabiałem go przez całą zimę 2019/2020. Na początek były zawirowacze spalin w komorach, później coś w rodzaju płyty nad paleniskiem. Wykonałem tych udoskonaleń co najmniej kilkanaście wersji.
      Wniosek
      Przerabianie Wiwdrusa U22 to tak jak kiedyś wszyscy przerabialiśmy malucha (Fiat 126p). Wszystkie pomysły coś tam dawały ale Fiat 126 p nigdy nie był Mercedesem. Mój problem polegał jeszcze na tym, że piec miał moc 30 kW a ja potrzebowałem 15 kW więc musiałem na bieżąco kontrolować temperaturę by woda się nie gotowała, przy naczyniu wzbiorczym zamkniętym. OK wiem, że powinien być układ otwarty lub stosowne zabezpieczenia przed przegrzaniem kotła konkretyzujące się w jego schładzaniu.
      Decyzje
      Sprzedałem Wiadrusa U22 i kupiłem Wiadrusa U32 (V klasa) rozmieszczenie przyłączy w obu piecach identyczne, więc wymiana pieca bez obecności hydraulika i dodatkowych kosztów.
      Uzasadnienie
      Zanim zdecydowałem się na model U32 przeanalizowałem wiele konstrukcji w szczególności Polskich. Poważnym argumentem przemawiającym za Czeskim wyrobem jest specjalny stop żeliwa szarego, które jest trwalsze od stali, kotły tego typu wytrzymują nawet do 30 lat. Hasła reklamowe niektórych producentów zachwalających swoje wyroby, że są wykonane ze stali kotłowej nie do końca się sprawdzają w normalnym użytkowaniu. Stal kotłowa ma znaczenie i to duże jeśli w kotle uzyskujemy wysokie temperatury. Nasze kotłownie pracują praktycznie do 90 º C więc po co płacić za coś co jest nie wykorzystane. W końcu każda stal koroduje prawie tak samo. Obecnie mamy w sprzedaży piece V generacji, cała ich filozofia tkwi w tym jak dopalić spaliny i utrzymać w sposób ciągły wysoką temperaturę spalania. Czescy inżynierowie wg. mojej oceny zrobili to dosyć ciekawie, stosując trzy drożny system doprowadzania powietrza i płyty szamotowe dopalające spaliny. Komora spalania została zmniejszona wręcz do niezbędnego minimum wraz z zastosowaniem równi pochyłej do zsuwania się opału. Zauważyłem, że piece V klasy oparte są na idei pieca „Kirgijskiego”, każda firma robi to jednak po swojemu wprowadzając liczne modyfikacje, które często są tak trafne jak szminka włożona na usta stuletniej babci by zrobić z niej 18 letnią dziewczynę. Wiadrus U32 to typowy piec spalania dolnego. Różni się od konstrukcji konkurencji tym, że główne powietrze do spalania wprowadzane jest przez górne drzwiczki zasypowe, zaś pod ruszt wprowadzane jest powietrze w śladowych ilościach. Dodatkowo trzecia struga powietrza doprowadzona jest do płyt ceramicznych w których następuje spalanie dymu. Co daje wpuszczenie powietrza głównego do komory załadowczej od góry? a to, że w mniejszym stopniu osadza się smoła w tej komorze, jest to komora zamknięta i praw fizyki się nie przeskoczy, smoła tam musi być, ale tylko tam a nie na pozostałej części kotła. Spalanie przebiega trochę na innych zasadach niż w naszych rodzimych konstrukcjach.
      Czy piec rzeczywiście pracuje w V klasie?
      Z pewnością tak ale nie zawsze a na pewno nie w mojej kotłowni. Piec przy rozpalaniu odprowadza spaliny z komory spalania bezpośrednio do komina, wewnętrzne płyty ceramiczne są zimne więc nie ma mowy o dopalaniu czegokolwiek. Drugi argument jest taki, że piec musi koniecznie pracować z dodatkowym zbiornikiem wodnym (buforem) w zależności od domu o objętości co najmniej 2 tys. litrów, (praca na maksymalnej mocy cały czas). Tych warunków nie da się odtworzyć mając podłączony piec bezpośrednio do grzejników. Zawory trójdrożne itp. wynalazki mogą jedynie złagodzić ten problem.
      Dla czego Wiadrus U 32 a nie inny typ Wiadrusa?
      Pobieżnie analizując przekroje pieców na rysunkach technicznych czasami trudno dostrzec różnice oprócz ceny, pomiędzy produkowanymi modelami. Po dokładnej analizie rysunków technicznych i obejrzeniu filmów zamieszczanych w internecie (nie tylko przez producenta lub sprzedawców ale i użytkowników), różnice w budowie stają się widoczne. Wydaje mi się, że model U32 stanowi rozsądny kompromis pomiędzy droższymi i tańszymi modelami. Cena pieca z dostawą (koniec kwietnia 2020,) 5900,- zł. zdaje się być w miarę rozsądną propozycją. Tak na marginesie nie kupujcie niczego u hydraulików czy w małych hurtowniach. Śledząc propozycje w internecie możecie zaoszczędzić co najmniej 1 tys. zł. Piec który zamówiłem został przywieziony i rozładowany w garażu przez kuriera. Bardzo ważną cechą konstrukcyjną pieca jest rozbudowanie go w górę czyli w pionie a nie poziomie, przy małych kotłowniach ma to ogromne znaczenie. W moim przypadku każdy centymetr powierzchni kotłowni jest cenny.
      Palenie w piecu
      W piecu palimy od dołu najpierw rozpalamy a później dosypujemy opał. Komora spalania nie jest duża bo ograniczona przez pochyłą przegrodę. Można by trochę pokombinować z kątem pochylenia przegrody ale to wymaga czasu do eksperymentów, trzeba uważać by nie zmienić w sposób znaczący parametrów spalania. Piec nie ma możliwości zainstalowania dmuchawy, pracuje na miarowniku ciągu przy którym prawność pieca wzrasta i jest mniej pyłu w kotłowni. Dmuchawa jest dobra „dla leniwych” bo jest bardzo wygodna. Korzystałem z dmuchawy w poprzednim piecu przez kilka lat więc trudno było mi się przestawić. Do miarownika ciągu wykonałem przeciwwagę gdyż drzwiczki żeliwne są ciężkie. Śruba o odpowiedniej masie powoduje równoważenie ciężaru drzwiczek i miarownik działa płynnie bez skoków i zawieszeń. Dodatkowo do regulacji długości łańcuszka spinającego regulator z drzwiczkami, zastosowałem śrubę rzymską zapewniającą precyzyjne ustawienie długości łańcuszka. Pomysł ściągnąłem z internetu, dobrzy ludzie na forum dzielą się swoimi pomysłami.
      Dym z komina
      Niema co tu pisać, dymu po prostu niema przy rozgrzanym kotle. Jeśli dobrze się wpatrzymy to coś tam się zauważy, ale raczej głównie parę wodną (ocena subiektywna). Przy rozpalaniu komin dymi bo mija się pewne człony pieca i rozgrzewa się płyty ceramiczne. Brak dymu, brak chłodzenia pieca przez dmuchawę przekłada się na wyższą sprawność i oszczędności w opale. Ja ogrzewam około 170 m² domu, zużywałem około 3 t węgla. Szacunkowo określiłbym oszczędności na około 0,4 t. Jeden z kolegów internautów pisał, że praktycznie zostaje mu przyczepa drewna. Temperatura spalin jest bardzo niska w moim przypadku jest max 120 º C. Przy rozgrzanym kotle i zamkniętej klapce (głównego powietrza do spalania) jest to często w granicach 70-80 º C. Istnieje niebezpieczeństwo, że przy tak niskiej temperaturze spalin nastąpi wytrącanie się smoły i czarnej mazi w kominie, na razie nic takiego się nie dzieje. Olbrzymi plus niskiej temperatury spalin to nie odprowadzanie ciepła w komin tylko ogrzewanie nim domu. W miarę logiczne staje się pytanie co jest w tym piecu, że tak mocno obniża temperaturę spalin. Nie ma w nim nic, oprócz jednego zakręcenia wylotu spalin i żeliwnego radiatora odbierającego temperaturę z tych spalin. Piec jest bardzo dobry do czyszczenia (po otwarciu komory zasypowej odsłania się dostęp do przewodów spalinowych) robi się to za pomocą drucianej szczotki, wyjątkowo prosta czynność.
      Czy warto kupić kocił Wiadrus U32 ? Odpowiadając na to pytanie postawione na początku tekstu odpowiadam, że zdecydowanie TAK. Uważam jednak, że nasi Czescy koledzy powinni popracować nad dodatkowym nadmuchem mechanicznym ułatwiającym rozpalanie, który wyłączał by się np. przy osiągnięciu przez kocioł np. 40 º C. Bardzo ciekawą alternatywą może być zastosowanie kominowego wyciągu spalin, montowanego bezpośrednio za piecem. Nie zmienia to procesu spalania i eliminuje ewentualny wydostający się z pieca dym. Niektóre Polskie firmy stosują takie rozwiązania, które sprawdzają się w szczególności przy małych przekrojach kominowych.
      Ufff czy to jeszcze ktoś czyta?
      Jeśli tak to w nagrodę zamieszczę dwa linki do wg mnie ciekawych artykułów:
      Jak obliczyć moc pieca w kotłowni (trzeba to zrobić samemu bo instalator przewymiaruje Wam piec tak jak zrobił to mnie, zainstalował piec za duży dokładnie o 100 %) https://cieplowlasciwie.pl/start
      Wręcz kopalnia wiedzy z zakresu opalania węglem, wszystko opisane bardzo zrozumiale i logicznie. Stronę prowadzi z zawodu programista a prywatnie pasjonat wzorcowego spalania węgla https://czysteogrzewanie.pl/jak-to-sie-robi/co-za-duzo-to-niezdrowo-dobor-mocy-kotla-weglowego/
       
    • Przez Jaroslawww
      Witam, mam mały problem z nowym piecem.
      Jakoś dwa tygodnie temu padł piec, a że zimno się zrobiło to trzeba było szybko kupić nowy, padło na klimosz iron x 20. Według specyfikacji piec powinien ogrzać budynek do 200m. Wszystko ładnie, pięknie, piec został zamontowany, w pierwszy dzień fachowiec, który montował piec przy probie generalnej jakoś wyciągnął 60 stopni na piecu ale  później już tego nie szlo zrobić, piec utrzymuje temperaturę w granicach 40 stopni i dochodzi maksymalnie (z wielkimi bólami po długim czasie) do 50 stopni i nie może nawet utrzymać tej temperatury. Piec posiada jakaś dźwignie od krótkiego i długiego obiegu spalin. Według producenta krotki obieg powinno się odpalać przy rozpalaniu i potem przełączać na długi obieg ale w momencie przełączenia na długi obieg piec się dławi, strasznie dymi po otwarciu włazu i nadal nie może nakulać temperatury wiec praktycznie cały czas go trzymamy na krótkim obiegu żeby nie zgasło. Co może być problemem?


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.