Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Kupiłem dom, w którym palę piecem z podajnikiem z palnikiem rynnowym. Niestety, nie mam żadnych danych na temat pieca i palnika, brak tabliczki znamionowej oraz całkowita niewiedza poorzedniego właściciela. 

Palnik wygląda na spory, nie mam żadnego deflektora, w zasadzie płomień rozbija się dopiero o ruszt awaryjny. Co można by było zrobić, żeby efektywnie spalać w tej rynnie? Będę wdzięczny za porady.

IMG_20191106_085502.jpg

IMG_20191104_211640.jpg

IMG_20190923_210701.jpg

IMG_20190924_190352.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Podaj co ogrzewasz i jakie nastawy masz na tym palniku

Edit

Doczytałem co ogrzewasz... Podaj nastawy i czy masz termostat pokojowy

Edytowane przez Jozefg1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

IMG_20191106_171632.thumb.jpg.cc79db2606e8c62c675367de63b371dc.jpg@Jozefg1 

Hej Kolego,

Aktualnie steruje to wszystko SKZP 02. Mam czujnik temp. i regulator, ale regulator jest nieużywany, ponieważ wyłącza mi cały obieg podłogówki, więc bez sensu. Zawór 4D jest sterowany czujnikiem zewnętrznym (pogodówka) i czujnikiem temp. umiejscowionym w korytarzu na poddaszu (mam odczucie, że to optymalne miejsce). Palę w automacie, aktualnie dmuchawa RV12PK chodzi w przedziale 25-60% (modulacja pieca 10-100%). Na niższych nastawach kopci. Załączam zdjęcie wykresu modulacji z ostatnich 12h.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to palisz w pid...

Ja mam taki sam palnik, dwie zimy z nim trenowałem z tym że w dwustanie, taki mam sterownik.

 Ile Ci spala groszku  w sezon w pid?  Ile przy tej pogodzie w ciągu doby?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz identyczny palnik? Może mi podasz jakieś namiary co to jest? To jest mój pierwszy sezon niestety, więc Ci na pierwsze pytanie nie odpowiem. Aktualnie spalam 18-19kg/ doba.

Do niedawna też palilem w dwustanie ze sterownikiem ST-37, ale modernizowałem trochę instalację, więc zainwestowałem w sterownik również.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy dokładnie identyczny to nie wiem bo foty dałeś takie że nie mogę rozpoznać. :D 

Palnik to jest  rynnowy  STALKOT  , ma taką zaletę że spali wszystko co zdoła podać ślimak, również miał

Używam ekogroszek ~24MJ  a więc taki sobie

Zużycie 3300kg/sezon przy ogrzewaniu średnio ocieplonego starego domu

Dobowe przy dzisiejszej temperaturze  około 10kg/doba, w październiku wyszło ~8kg/doba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

To i  ja dodam swoje trzy grosze z malutkim czwartym  .

1 zatkac te otwory powietrzne na koncu palnika , zrobić tak by powietrze było podawane tam gdzie jest płomień i żar. 

2 .uszczelnić wszystkie polaczenia typu :mocowanie palnika a rura podajnika . Rura podajnika a zasobnik . Oraz sprawdzić szczelność klapy zasobnika. 

3 palic nie dużymi dawkami paliwa by nie dochodzilo do grzania się palnika przy minimalnej modulacji . 

I cztery . Czystość w kotle :) 

Edytowane przez FAFAŁ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No wiem, że kocioł brudny, ale dopiero się uczę palić i ustawiam wszystko, zdecydowanie za mało powietrza do tej pory dawałem. Dzisiaj wyczyszcze i rozpale na nowo, bo prądu od 10 nie ma, słup na nowy zmieniają u mnie na działce z Energi. Zatkam te dziurki na końcu tak jak mówisz, będzie lepiej dmuchać tam gdzie powinno ;-) 

A co z deflektorem? Czy nie szkodzi to, że go nie ma?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przerabialem wiele kombinacji . Trzeba mieć by lepiej dopalic gazy . Co się sprawdzi hmmm częstym wyborem jest miska reksia .taka tzn ksztalt https://www.xxlgastro.pl/pl/hendi-miska-do-miksowania-z-zaokraglonym-dnem-stal.html?channel_code=544&s2m_product_id=517109&ad_id={creative}&gclid=EAIaIQobChMIioKB6MLY5QIVTaqaCh0Awgv4EAQYEyABEgI_Z_D_BwE 

Jednak też zdaje egzamin tortownica . Koszty nie wielkie A warto się pobawić.

Warto poczytać 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam problem z tym, że kocioł okopcony nawet jak wentylator chodzi na 25-65%, więc praktycznie na maksa, bo powyżej 65% nie słyszę zmiany w pracy wentylatora. Słyszałem, że też dobrym patentem jest stara tarcza hamulcowa, może zawiesze z czasem na próbę ;-) najpierw zaslepie te niepotrzebne otwory na końcu palnika i uszczelnie wszystko od nowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten palnik jest do niczego i wszystkiego.

Poszukaj jak wygladaja palniki rurowe i moze ze cos przerobisz. Bedzie lepiej ale tez bez szalu.

Deflektor to nie koniecznie miska czy tarcza. Chodzi o to aby plomien gorace spaliny jak najdluzej (czas, prędkość) znajdowaly sie w strefie goracej palnika. Moga isc w bok do dolu po skosie do gory i znow do dolu i pare razy niech zatocza oberka zanim wydmuchasz je w wymiennik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z przerabianiem na rure mozna się pokusić . Nawet zrobienie tego z cegielek szamotowych daje efekt . Tylko jest problem palnik musiałby być wyciagniety bardziej z kotla bo tak bije po boku jak szalone.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślałem właśnie o zabudowaniu na jakiejś 1/3 długości tego palnika od góry, chociażby szamotówką, ale nie wiem czy wtedy nie będzie mi uciekać temp. w stronę podajnika obudową ślimaka. Najpierw spróbuje chyba z deflektorem, ale to po zaslepieniu kilku dziur na końcu palnika, bo te powietrze dmucha tam na darmo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

IMG_20190125_151110834.thumb.jpg.e1bb58321c4e238301e45ca07aa5ae4f.jpgIMG_20190209_105334882.thumb.jpg.80665977df12e5a392b3d0430b70cff5.jpgJeśli masz tył w  sensie rura I kosz szczelny nie powinno podbić za dużo w górę z temperaturę

. Ale też u Ciebie się pali bardzo głęboko . Zrobienie takiego kawalka z szamotu chyba tam jest 12cm możesz dac na próbę .  W razie czego zepchniesz to w popielnik . Moje eksperymenty.

Edytowane przez FAFAŁ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawie wygląda, jak efekty? Dalej palisz na rynnie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie już nie pale rynna :) na moje szczęście :). To fakt rynna jak stary diesel na wszystkim pojedzie ,tylko ta jazda jest z dużą ilością dymu . Te stare rynny maja duży problem z racji braku powietrza wtórnego .

Skłamał bym hihi . Maja bynajmniej moja miała . Podawane przez dziurke pomiędzy podstawą palnika . Tym co się dokreca do kotla a dalej przez dziurkę w rurze podajnika . Tylko to stwarza wielki problem ponieważ na malej modulacji obrotach wentylatora ciągnie żar w głąb rury . Powietrzu latwiej iść przez węgiel niż przez żar z popiolem. Dla tego lepiej je zaslepic . 

Przez pół roku latalem na obudowanej jak rura . Z poczatku był palnik na miejscu a później wyciągnąłem go z kotla o 10 cm . To był efekt . Wczesniejsze daszki ,różnego rodzaju nadstawki się kryly . Niestety grzal się jak postrzelony. Wracając do tego foto . Poprawia to spalanie . Tylko trzeba dobrze płomień wycelowac w deflektor. Szamot u mnie jak nowka po pół roku był tak że można tanim kosztem coś porobić :) 

 

 

Edytowane przez FAFAŁ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wrzuciłem deflektor, zauważyłem niższe spaliny, nieco lepszą modulacje (stabilniej, bez skrajnych wartości modulacji) no i spalanie dobowe nieco w dół.

Niestety daaalej czarno w piecu jak w d... u murzyna.IMG_20191112_220457.thumb.jpg.76114e6d024c80f7554e73e1da847ce8.jpgIMG_20191113_182450.thumb.jpg.541be0e9c16ddd23de1c2dadd257f90d.jpgIMG_20191113_182649.thumb.jpg.4c8bb7439d28b6251ea7a46d5da14a7e.jpgIMG_20191113_182657.thumb.jpg.d2ff71fabae7278fb19d9c3c95fc5864.jpgIMG_20191113_182553.thumb.jpg.042fe34502c02da76492db40a2c791b4.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Próbuj z czymś lekkim . Tarcza jest gruba i potrzebuję się nagrzać ,tu lepiej dać miske lub coś z ciekiej blachy . Widać że brudny po wylaczniku sterownika :) 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

  • Podobna zawartość

    • Przez piterr123
      Witam grono forumowe.
      Zakładam temat ponieważ proszę Was o pomoc w celu weryfikacji i pomocy doboru zabezpieczeń do mojej instalacji w układzie zamkniętym (wykonuje ją sam) chciałbym stworzyć  instalację, która jest bezpieczna i zawiera wszystkie niezbędne wymagane zabezpieczenia, będzie założone sprzęgło hydrauliczne  z 2 obiegami, na grzejniki i CWU .Postaram się napisać coś o instlacji
      Kocioł stalmark ekopionier 25kW   jakieś 105 L pojemności
      Rozdzielacz na 6 pionów grzewczych ( grzejniki podłączone trójnikowo do pionów) nie bedę rozpisywał każdego pionu- W Całej instalacji 182 żeberka KFA armatura + 3 panele 600x1000 - wszystkie ok 80 L pojemonści z instalacją szacunkowo 200L. 
      Zasobnik na CWU jeszcze dokładnie nie wiem jaki będzie- możliwe coś miedzy 140-200L
       

    • Przez rzanti
      Dobry wieczór. Na początku powiem, że nie jestem hydraulikiem, a że wśród lokalnych fachowców nie mogę uzyskać pomocy, postanowiłem sam rozrysować schemat mając nadzieję, że znajdzie się tutaj osoba, która pomoże znaleźć przyczynę moich zmartwień. Instalacja jest u moich rodziców, spalanie jest ogromne około 35 kg  kiedy temperatury oscylują w okolicach od +3 C do +10 C, a ponad 40 kg 0 C do 5 C, ponad 50 kg -10 C do 0, moim zdaniem szybko traci temperaturę bufor, przy temperaturach dodatnich wytrzymuję max 9 godzin, jeżeli temperatury są dodatnie, naładowany do 67 c góra, dół bufora 54 C, ponowne ładowanie zaczęte przy 40 C góry bufora, przy temperaturach oscylujących około 0 C, bufor wytrzymuje 5-6 godzin, i jest jeszcze problem z cyrkulacja cwu, która nie działa, trzeba wiadro wody spuścić z kranu nim zacznie lecieć ciepła. Zaczynam temat od schematu, gdyż sam znalazłem w niej kilka błędów. Pierwszy, moim zdaniem, jest przyczyną nieprawidłowego działania cyrkulacji cwu, proszę zwrócić uwagę na kierunki pompki cyrkulacji i zaworu grzybkowego. Czy wystarczy zmienić tylko kierunek zaworu aby cyrkulacja dobrze działała? Drugi błąd to myślę, że brak zaworu grzybkowego na powrocie od podłogówki tuz przy buforze, ale nie wiem czy to ma jakiś wpływ na temperaturę bufora i tak duże spalanie. Mniejsze błędy to: zbyt małe naczynie, ale ono nie ma tutaj chyba wpływu na taką sytuację i brak ochrony powrotu. Bardzo proszę o przeanalizowanie mojej instalacji, może ktoś z Państwa znajdzie rozwiązanie na ten bufor i to spalanie, co pozwoli mi na jej poprawienie i wreszcie spokojny sen. Myślę, że jest gdzieś błąd w instalacji. Schemat narysowałem w sposób, który oddaje jak najbardziej jej rzeczywiste ułożenie.
       


    • Przez MrDrake
      Witam Szanownych forumowiczów,
       
      Zgłaszam się do Was o pomoc w sprawie doboru kotła i rozwiązanie problemu z ogrzewaniem w moim domku. Historia dosyć długa i z góry przepraszam za ilość tekstu :)
       
      Historia moja (i mojej lubej :)) rozpoczęła się kiedy odziedziczyliśmy 3 lata temu domek z lat 70-tych. Bardzo ładny, zadbany i fajnie położony. Z zewnątrz nic nie wskazywało, że coś może być nie tak.
      Domek ma powierzchni użytkowej około 80 m2, podpiwniczony ze strychem niezagospodarowanym. Typowy tradycyjny domek w technologii budowy z tamtych lat tj. grube mury z przerwą pomiędzy (sam mur ma około 45 cm grubości). Przed naszym użytkowaniem (nie przez nas), domek został docieplony styropianem (ok. 5 cm) oraz wymienione okna na plastikowe. Takie samo ocieplenie jest położone na stropie parteru/podłodze poddasza.
      Ogrzewanie domu odbywało się tradycyjnie czyli instalacja z żeliwnymi grzejnikami zasilane kotłem węglowym. W czasach świetności i królowania oleju opałowego, instalacja została wzbogacona o dodatkowy kocioł olejowy. Wszystko fajnie ale później ceny oleju opałowego poszły w górę i podobno kocioł pracował jeden sezon - z jakim skutkiem nie wiem. Od tamtego czasu ~12-15 lat dom zasilany był z kotła węglowego typowego śmieciucha o nieznanej mi mocy.
       
      Byliśmy prze szczęśliwi z posiadania naszego wspólnego domu, w lato przyjemnie fajna lokalizacja dla naszej dwójki, do czasu pierwszego okresu grzewczego. W chłodniejsze dni nie było problemu można było opalać domek drewnem (praktycznie za darmo mamy taki typ paliwa) natomiast gdy temperatura spadła bliżej 0 stopni trzeba było używać węgla (staram się wybierać dobrej jakości paliwo). Piec zasypany węglem, rozpalił się moment, grzejniki cieplutkie po 15-30 minutach i temperatura nadal rosła. W domu od razu robiło się ciepło a od grzejników buchał żar. 
      Ciężko jest zapanować nad tym piecem, zdarzało się zagotować w nim wodę nie raz. Takie palenie w piecu starczało na ~6 godzin, później grzejniki chłodne. 
      Przed nocą trzeba było odpalić na nowo albo dosypać węgla żeby było w miarę przyjemnie bo inaczej to dom wychładza się do 15-17 stopni Celsjusza. Nie jest to przyjemne jak się wstaje i zimno w domu, a zamiast porannej kawy musisz złazić do piwnicy i przywitać się z kopciuchem.... Opału schodziło w roku ponad 2 tony węgla kupnego i około 6-8 m3 drewna samodzielnie pozyskanego. Trochę dużo.... a do tego w kotłowni warstwa popiołu na wszystkim. 
       
      Podjęliśmy decyzję o grubszym remoncie połączonym z modernizacją C.O. Przez remont mam na myśli także docieplenie stropu (~10 cm styropianu), podłoga w miarę możliwości (nie mam teraz przekonania czy w podłodze jest jakaś warstwa izolacyjna pomimo grubości swojej pokaźnej ~30 cm).
      Założenie jest proste ma być przyjemnie w domu i funkcjonalnie. Ograniczenie jest jedno budżet oraz brak jakichkolwiek możliwości podłączenia gazu ziemnego w perspektywie 5 lat a butla LPG to dodatkowy koszt inwestycji. 
       
      Przysiedliśmy więc do planowania i czytania co można zrobić w takiej sytuacji. Stanęło na tym, że zmieniamy grzejniki na stalowe, płytowe a tam gdzie możemy będziemy chcieli podłogówkę. Wszystko ma być przystosowane do instalacji niższych temperatur - może właśnie w perspektywie 5 lat doczekamy się gazu ziemnego to byśmy pomyśleli nad nowym piecem kondensacyjnym. 
      Zrobiłem wstępny audyt na stronie: http://cieplowlasciwie.pl/wynik/3l5v
      Wiem, nie jest dobrze ale jak na razie nie będzie lepiej. 
       
      Rozmawialiśmy z kilkoma wykonawcami i zostały nam zaproponowane następujące warianty:
      1. Instalacja CO zasilana kotłem na groszek - w takim wypadku zostają wycięte kotły węglowy i na olej opałowy.
      2. Włączenie do użytkowania pieca olejowego na sezon. Głównym źródłem zasilania miałby być piec węglowy (stary) a w celu podtrzymania temperatury piec olejowy (np. w nocy, w godzinach pracy poza domem).
      3. Wyłączenie z użytkowania kotłów obecnych i zastąpienie ich kotłem węglowym nowej generacji (4-5 klasy) + bufor.
       
      Poradźcie mi jakie rozwiązanie byłoby najlepsze w mojej sytuacji? Każdy z wariantów ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne :)
      Co możemy zrobić żeby poprawić swoją sytuację? Nie chcemy narażać się na zbędne koszty ale chcemy polepszyć sobie komfort życia.
       
      Jeżeli będzie brakowało Wam jakichkolwiek informacji to pytajcie, uzupełnię opis problemu.
       
      Pozdrawiam,
      D.
    • Przez adam1974
      Witam.Powoli przymierzam sie do wymiany moego pieca c.o. ale od poczatku...:
      Mieszkanie ktore bedzie ogrzewane jest o pow ok.56m2. Usytuowane na 1 pietrze przedwojennej kamienicy  z cegly.Z trzech stron mam sciany zewnetrzne.Okna kilkunastoletnie-plastikowe,drzwi wejsciowe nowe.Wedlug strony  :cieplowlasciwe.... wyliczona moc potrzebna to 6.2kW
      Ja kupujac w 2004r piec wyliczylem sobie 7kW. Wtedy chcialem miec piec mialowy,a najmniejszy ktory udalo mi sie namierzyc to byl piec firmy Seko Eko IIN i go mam ale oczywiscie przewymiarowany-moc 10/12 przy opalaniu mial/wegiel.Piec przewaznie jest w stanie czuwania gdzyz mam niska tem na kotle(ok 40C) wiem ze to ponizej zalecen producenta ale w domu mialbym saune majac na piecu 65C,na dodatek taka temperatura  to i  jest  smola,smrod itp.To mnie sklonilo do zmiany pieca.
      Jaki piec bylby dobry,odpowiedni do mojego mieszkania?W dobie internetu nie problem znalezc  cos w internecie.Lecz jakos kotlow z podajnikiem o mocy ok 7kW jest jak na lekarstwo.a piec np Seko Maxxx Le o mocy 14kW  moze pracowac ponizej 5kW lecz z tego co wyczytalem sposob sterowania jak i sama instalacja niema nic do powiedzenia.Jakies sugestie,rady ? :)
    • Przez kecajbi
      Od prawie 2 miesięcy jestem "szczęśliwym" posiadaczem kotła z podajnikiem. Prawie całe 2 tygodnie walczyłem z ustawieniami pieca. i jest .. udało się ... :) :) Popiół taki jak trzeba, spalanie dużo poniżej normy , wykresy "podręcznikowe" o kopczyku nie wspomnę , :) nastawy "wyśrubowane" do maksimum :) etc. etc.   Udało mi się również "zbić" temperatury spalin. Niestety 2 dni temu pojawiły się mokre plamy na ścianie i suficie z dwóch stron komina na pierwszym piętrze... Dzwonię do kominiarza ... przyjeżdża i mówi zobacz jak się Panu woda po koninie leje.. ... niestety albo montuje Pan wkład z niedzewki albo wkład z ceramiki. .. :(, szlamowanie przy tak niskiej temperaturze nic Panu nie pomoże...  No cóż i znów się szykuje 4-5 tys "dopłaty" . Rada oczywiście taka że wyciągnąłem zawirowywacze , zwiększyłem temperaturę na kotle z 58 do 67 i problem na razie nie istnieje . Tylko ze pali o 30% więcej , a temperatura spalin jest w zakresie 150-170 stopni... :(.  Więc szczególnie dla początkujących użytkowników, nie przesadzajcie z "podkręcaniem" pieca bo jak nie macie wkładu to kondens wam zrobi "krzywdę", albo nie róbcie tego błędu co ja. Poniżej zdjęcia komina i zacieków z jednej strony komina ... :(



  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.