Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Szanowni,

 

zbliża się drugi mój sezon palenia w kotle na ekogroszek z podajnikiem. Chciałbym się do niego dobrze przygotować i poprosić kocioł, żeby wybaczył mi wszystkie błędy z poprzedniego sezonu (przede wszystkim palenie wilgotnym opałem). Po opróżnieniu zbiornika oczom moim ukazał się obraz z załączonego zdjęcia.

 

Wprawdzie lampa błyskowa aparatu dodaje trochę dramaturgii, ale nie wygląda to pięknie. Czy mogę liczyć na poradę, jak (jeśli trzeba) wygonić to rude?

 

Druga sprawa, to komin - czy prawdą jest że przy paleniu ekogroszkiem powinienem założyć wkład kominowy? Instalator mówił, że nie, ale pytam, bo wydaje mi się że komin zaczął się trochę w środku sypać od czasu palenia eko 24/7.

 

Z góry dziękuję za pomoc.

20190909_184609.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Póki komin szczelny, to sobie daruj wkłady, włożysz jak zaczną się problemy. Kosz przesmaruj delikatnie olejem, albo wcale nie ruszaj. Będzie suchy opał to i problemu nie będziesz miał .-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyczysc rdze

I zamontuj pochlaniacz wilgoci za 10 zeta albo zamontunj przewod do wyrownania cisnienia

Ja bym to wyczyscil dokladnie i pomalowal farna odporna na temp.


Pozdrawiam

Wysłane z mojego LG-M700 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba brak dosuszania w koszu? Ja bym to rozkręcił i pomalował bo zajedziesz to w szybkim tempie. Pomyśl o dosuszaniu, znajdziesz tu na ten temat parę wątków. Ślimak też wg mnie kwalifikuje się do wyszczotkowania i przesmarowania. I oczywiście suche paliwo.

Załączam jak to u mnie wygląda po trzech pełnych sezonach. W zasadzie tylko trochę ubrudzony i trochę zacieków z CarboSmara jak jeszcze stosowałem. Ślimaka nie widać ale też w dobrym stanie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tragedii nie ma bo nie ma zgorzeli ale pomalować trzeba. Ja bym wybrał podkład epoksydowy antykorozyjny a następnie też lakier epoksydowy dlatego, że to się ściera. 

U mnie w zbiorniku jest: zwykły podkład antykorozyjny, farba chlorokauczukowa, żywica epoksydowa Epidian 5 i wiele innych poprawek co sezon a ostatnio warstwa bitumu ale w sumie to zbiornik rozpocznie 12 sezon.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Powiedzcie jeszcze proszę, czy radzicie to zrobić jeszcze na szybko teraz (w weekend pewnie zaczniemy palić, bo małe dziecko w domu i już się wychłodziło), czy po nadchodzącym sezonie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym zrobił teraz ale porządnie. Pierwszy raz zrobiłem tylko górę zbiornika bo nawet nie chciało mi się usuwać ekogroszku z dołu zbiornika i tam pojawiła się zgorzel i tam mam największe problemy. Połóż chociaż ten epoksydowy podkład antykorozyjny ale grubo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrób tak jak ja.Zdemontowałem kosz, wymyłem myjką ciśnieniową, a niewielkie naloty rdzy pokryłem Emalią antykorozyjną z LCI w spreju. Minął rok, a zasobnik wygląda jak nowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

APP, R-stop ,tym to pomalujcie anie badziewiami typu podkład .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Można to zastosować ale później pokryć podkładem a najlepiej podkładem i nawierzchnią. Producent w swojej ulotce nie pisze o konieczności takiego postępowania ale jednocześnie nie pisze że jest to środek który wyłącznie zastosowany zapewnia ochronę przed wilgocią.

Przypomniałem sobie, że do mojego zbiornika na opał stosowałem też preparat który podobno miał być stosowany do malowania statków, wyszło tak sobie.

Podstawa to podkład ze składnikiem który zatrzymuje korozję i tego powinno być w miarę sporo, sprawdzają się podkłady epoksydowe bo je można nanieść w większych ilościach. Następnie nawierzchnia odporna na ciągłe działanie wody.

Kolego @lisieckipg jak od początku zrobisz dobrze to później będziesz miał mniej poprawek i będą one prostsze.

Edytowane przez jacek61

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lisiecki zrób jak wyżej radzą - nie  czekaj dłużej bo to tylko umożliwi rudej rozkwit  - sam pomyśl rozsądek to potwierdza. No więc doradzam jak wyżej - rozkręć, jak niewielkie ogniska rdzy to wyczyść i podkład jak doradzają wyżej do rdzy i dobra nawierzchniowa antyrdzawna  ale ja bym to zrobił żywicą utwardzaną dwuskładnikową przekładaną matą z włókniną szklanej takiej co używają do łodzi, jachtów itp. . Ale w twoim przypadku wystarczy może tylko podkład +dobra nawierzchniowa jak wyżej radzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A najlepiej zrezygnować jak to możliwe z ekogroszku pakowanego w worki , zeszły sezon miałem luzem i nigdy ani razu nie zaobserwowałem nawet najmniejszej kropelki rosy czy pary a pokusiło mnie na ruski stabek który jest w workach i jest niby suchy bo to widaćnatomiast w zasobniku po dobie jest masa wiszących kropelek wody i cały zasobnik zroszony , pierwszy i ostatni raz kupiłem workowany , worki otwieram na 3 tygodnie do przodu i nic to nie daje .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie, że najlepiej kupić luzem, ale nie wszyscy mają miejsce na przechowywanie takiego węgla. Kupiłem w sierpniu 1,5t jest suchy i dodatkowo dosycha jeszcze w piwnicy w jutowych workach, bo plastik to zło .-) Z drugiej strony, niema co dramatyzować, trochę wody się wykropli i też się nic nie stanie.

Grunt to trochę zdrowego rozsądku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Serdeczne dzięki wszystkim za podpowiedzi. Tematem się zajmę w sobotę, sezon grzewczy czas zacząć.

W zasadzie w temacie korozji mam do Was jeszcze jedno pytanie - na jaką temperaturę macie ustawione sterowniki? Czy 49 to za mało? Pytam, bo mam stare kaloryfery, w których jest problem z regulacją temperatury i czasem jest po prostu za ciepło. Z kolei słyszałem, że jak jest za niska temperatura na piecu, to właśnie ruda włazi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na piecu daj 65 stopni, zawór 3D/4D na połowę, resztę załatwią termostaty na kaloryferach. To taka wstępna rada na szybko, którą sam dopasujesz do swoich potrzeb.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najważniejsza jest temperatura na powrocie a nie na zasilaniu. U mnie przy instalacji same kaloryfery bez termostatów a jedynie dobrane wielkością do pomieszczeń można zejść nisko z temperaturą powrotu, bez pomiaru szacuję to na 40 stopni. I taka temperatura pojawia się jako bezpieczna dla powrotu w teorii i w praktyce ale najlepiej to kontroluj czy na dole płaszcza wodnego nie tworzy się rdza od wilgoci, trzeba ją odróżnić od takiej która wynika tylko z agresywnego działania spalin. Szczególnie sprawdzaj jak masz kocioł z wymiennikiem pionowym w komorze do wybierania sadzy/popiołu..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.