Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam ! 
 
Dzięki temu, że takie forum istnieje mam możliwość zaprezentowania nowego produktu którym jest Carbosmar - płynny dodatek do kotłów spalających węgiel ze podajnikiem ślimakowym. Na samym początku wyjaśnię, że Carbosmar powstał z myślą o osiągnięciu tylko jednego celu, a mianowicie wyciszeniu pracy podajnika tej ciągłej i tej związanej z łamaniem grudek węgla. po kilku miesiącach i wielu próbach znalazłem sposób na wyciszenie pracy podajnika i obniżeniu tarcia związanego z transportem węgla, Wtedy pojawił się inny problem. W czasie kolejnego przeglądu podajnika i próbie poprawienia transportu węgla poprzez wypolerowanie taśmy ślimaka, zauważyłem mikroskopijne żyłki wżerów  w jego końcowym odcinku i większe obszary objęte korozją.Kolejny przegląd potwierdził, że korozja chemiczna jest procesem szczególnie niebezpiecznym ponieważ wżery były większe a kilka tygodni później musiałem wymienić ślimak.
 
Wszyscy użytkownicy kotłów na ekogroszek wiedzą, że każda naprawa kotła związana jest z przerwą w ogrzewaniu naszego domu i dzieje się to zazwyczaj kiedy jest najzimniej albo są święta-takie prawo murphy'ego. Tak więc Carbosmar służy tylko i wyłącznie ochronie kotła i wydłużeniu okresu jego bezawaryjnej pracy. Analizując wyniki badań jakie przeprowadził Instytut Techniki Cieplnej Politechniki Śląskiej w Gliwicach można stwierdzić, że dodatkowo pojawił się efekt redukcji tlenku węgla i nieznacznego zwiększenia zawartości dwutlenku węgla, a to świadczy o efektywniejszym procesie spalania, ale jak podkreślam Carbosmar ma za zadanie chronić kocioł, zwiększyć komfort korzystania z tej metody ogrzewania, a nie " cudownie" udoskonalać spalanie węgla.
 
Deklaruję iż Carbosmar  obniży poziom hałasu pracy podajnika; max z  66 dB do 54 dB i min z 58 dB do 45 dB,  zmniejszy zapotrzebowanie na prąd przez silnik napędzający podajnik o 38%, zredukuje poziom tlenku węgla w spalinach o ok 10% i najważniejsze zredukuje ilość dwutlenku siarki o ok. 10%. Ten ostatni parametr jest dla mnie najważniejszy ponieważ, on świadczy o osiągnięciu założonego celu głównego. Innym ważnym wynikiem jest to że stosowanie Carbosmaru w najmniejszym stopniu nie zmienia sprawności cieplnej kotła. Wartości które podałem są wynikami przeprowadzonych badań, ale w trakcie testów prowadzonych przeze mnie i osoby stosujące Carbosmar  wynika iż zmniejszyła się także ilość popiołu i jest to związane ze zmianą granulacji - jest go po prostu mniej objętościowo i ma bardziej szary kolor. "Próba wody"- to jest wsypywanie popiołu do wody i obserwowanie tego co opadnie na dno również pozwala zaobserwować mniejszą ilość czarnych grudek niedopalonego węgla.
 
Czy zatem warto stosować Carbosmar, czy jest to ekonomicznie uzasadnione. Myślę, że tak ponieważ, podobnie jak z silnikami spalinowymi czy przekładniami, obecności środków smarujących nikt dziś nie kwestionuje, a ochrona  układu transportu węgla i redukcja tarcia oraz hałasu z tym związanego jest czymś jak najbardziej wskazanym.
 
Właściwości Carbosmaru:

  • Smaruje podajnik ślimakowy
  • Chroni ślimak i komorę spalania 
  • Obniża pobór prądu
  • Skutecznie redukuje poziom hałasu
  • Wydłuża żywotność kotła

Carbosmar jest nowością na rynku i w związku z tym wymaga działań która pozwolą dotrzeć z informacją do jak najszerszej grupy użytkowników kotłów.
 
Dlatego napisałem ten post i podjąłem próbę zainteresowania osób które są w sposób ponadprzeciętny zainteresowane problemami ogrzewania z wykorzystaniem kotłów z podajnikiem.
 
Carbosmar jest wynalazkiem polskim, produkowanym na bazie polskich surowców przez polską rodzinną firmę. W procesie produkcji nie powstają żadne substancje odpadowe ani produkty uboczne. Jest w pełni bezpieczny w stosowaniu i nie zawiera żadnych szkodliwych dla zdrowia substancji.
 
Dziękuję za przeczytanie tej informacji.
Wiesław Skotnicki-producent i właściciel praw patentowych
więcej o Carbosmarze na stronie www.carbosmar.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja za to używam olejów jadalnych, ale tylko do celów spożywczych.

 

To moja sugestia, olej jadalny ma porównywalne własności smarne.

Jedynie czego nie posiada olej jadalny to  ,,,, redukcja ilości popiołu oraz trujących związków, które powstają podczas procesu spalania. ,,,,

 

 

 

ps.

 ,,,, redukcja ilości popiołu oraz trujących związków, które powstają podczas procesu spalania. ,,,,
 
Masz jakieś dokumenty potwierdzające  redukcję tych trujących związków ?.
Edytowane przez Andrzej_M_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak wyniki Badań

Edytowane przez Ryszard
Nie ma potrzeby cytowania ostatniego postu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i widzisz Andrzej - kolega ma wyniki badań przez duże B, a rynek nic o tym jeszcze nie wie.

Ponoć SUSPENSER to testował i ma w swojej ofercie, niech poda co to warte.

 

Ale to produkt na ślimaki a inne kotły to pies?

Co z tłokami? co z zasypowymi, nie mówię już o kotłach na pellet lub zrębkę - w tym zakresie stosowania produkt Romana był lepszy!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:-) widzę że muszę uważać jak saper -  proszę darować duże Be. 

Ja osobiście przeżyłem koszmar związany ze zrywającymi się zawleczkami i myślałem tylko o usprawnieniu działania takiego kotła. Natomiast pan Andrzej słusznie zauważył że olej jadalny poprawi pracę podajnika.

Edytowane przez Ryszard
Nie ma potrzeby cytowania ostatniego postu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolega polepszał pracę podajnika przez dodawanie do zasypu nowego oleju samochodowego z dodatkiem teflonu do silników (slick50),

dawka na kosz ok 150kg 0,5l.

ale rzecz było droga i mało opłacalna , nie wpadł na pomysł stosowania oleju jadalnego.

Efekty były, głównie zapachowe - jak z zajezdni autobusów zimą. :D

Choć podajnik pracował dłużej między wymianami i fakt mniej prądu żarł.

Po 10 latach kocioł przeciekł a kolega wstawił kondensata i spoko.

Edytowane przez sambor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie będę rozpisywał się zbyt obszernie bo to w pańskim przypadku zbyteczne- tematy te jak widzę są panu znane. Dodatek którego nazwy już nie będę wymieniał absorbuje te związki siarki które są usytuowane na powierzchni grudek węgla. wysoka temperatura tuż przy poziomie spalania w retorcie, wilgoć i powstałe już tlenki siarki  najbardziej agresywnie reagują na końcówkę podajnika tj ślimak i tunel. Jak panowie wiecie naprężenia związane z transportem węgla właśnie tam osiągają wartości najwyższe. A zatem i dewastacja powierzchni ma istotne znaczenie dla zwiększających się oporów. Mój dodatek absorbuje tylko ok 15% siarki, ale za to tę ilość która jest najbardziej szkodliwa. Nie jestem w stanie związać siarki która jest obecna w całym "zasypie " bo trzeba by było użyć znacznie większej ilości dodatku. Nie oto jednak chodzi nigdy nie sugerowałem że ........... zupełnie ochroni kocioł. To nie jest możliwe. ale podtrzymuję swoją opinię iż wydłuży okres bezawaryjnej  pracy. Jest jeszcze jeden aspekt  tzw elektryczny. Otóż  zmiana trybu pracy silnika napędzającego ślimak z tzw trybu ciężkiego rozruchu /praca z trzykrotnym przekroczeniem Iz / do trybu lekkiego obciążenia tj 1,6-1,7 prądu znamionowego wydłuża żywotność styków elementów załączających (przekaźnik) poprzez zmniejszenie wartości  cosinusa fi (piszę tak jak się wymawia proszę nie wbijać pinesek w oczy) a tym samym zmniejszamy łuk jaki ciągnie się przy rozwieraniu styków. "ze smażenie" się tzw styków to też wyłączenie kotła na kilka dni. A panu Andrzejowi dodam że w procesie smarowania bierze udział kilka substancji bo sam olej poprawia smarowanie ale ma swoje wady o których nie będę pisał, aby nie zirytować miłośników olejów jadalnych. POZDRAWIAM WS

Edytowane przez Ryszard
Nie ma potrzeby cytowania ostatniego postu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie przez 9 lat pracy kotła nigdy nie zerwało zawleczki - a nie smarowałem :-) za tą wydaną na ten smar kasę miałbym co rok nowy ślimak :-) lub po 3/4 latach nowy zbiornik

Edytowane przez robertokot25

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A zatem policzmy: roczny wydatek na Carbosmar to ok. 100 zł  wystarczy na 5 ton węgla   200 dni grzewczych  to 50 gr każdego dnia dodatkowy wydatek  ale   oszczędność na prądzie 0,7kWh każdego dnia to 140kWh w sezonie  nie wiem ile płaci się za prąd przyjmijmy że 50gr  więc daje  70zł nam oszczędność  29 groszy każdego dnia  czyli realnie płacimy 22 gr każdego dnia  )))) HALASU nie liczę / przy wymianie ślimaka trzeba się napracować. A teraz z grubej rury  jest nas ok 2500 000 użytkowników kotłów ślimakowych w Polsce gdyby każdy to zastosował mamy 350 000 000 kWh zaoszczędzone w bilansie energetycznym Polski,  a to pozwala ograniczyć emisję CO2 o 350 000 TON w skali roku. Co by pan powiedział na to gdyby się okazało że pański kocioł pochodzi 1 rok dłużej  czyli zwiększymy jego atrakcyjność o 1/10 wartości czyli o ok 800 zł.  UFF!!!  poniosło  mnie. No ale proszę wybaczyć piszę   o czymś co zajęło mi kilka lat pracy. Liczę na Pańską wyrozumiałość.

Edytowane przez Ryszard
Nie ma potrzeby cytowania ostatniego postu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proszę o pisanie NA TEMAT. Dyskusje poboczne wydzieliłem tutaj:

 

https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/20936-wydzielone-z-carbo-smar-p%C5%82ynny-dodatek-do-kot%C5%82%C3%B3w-spalaj%C4%85cych-w%C4%99giel-z-podajnikiem-%C5%9Blimakowym

 

Jeżeli ktoś chce na ten temat np. pożartować proszę tam właśnie a ten wątek zostawić na merytoryczne dyskusje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolego wklei jeszcze te badania potwierdzające działanie tego smaru.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

proszę mi dać chwilkę Kolego !! powodów dla których nie mógł pan wejść na moją stronę nie podam panu publicznie,  a wyniki pojawią się wkrótce

Edytowane przez Ryszard
Nie ma potrzeby cytowania ostatniego postu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W załączniku wyniki badań są to obszerne fragmenty ale nie całość. Można na tej podstawie ocenić wiarygodność deklarowanych przeze mnie danych. Depozytariuszem całości wyników jest Administrator tego forum gdyby ktoś wątpił w ich wiarygodność lub podejrzewał manipulację danymi. 

Życzę miłej lektury 

wyniki badań Carbosmaru pdf.pdf

Edytowane przez Carbosmar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Ja za to używam olejów jadalnych, ale tylko do celów spożywczych.

 

To moja sugestia, olej jadalny ma porównywalne własności smarne.

Jedynie czego nie posiada olej jadalny to  ,,,, redukcja ilości popiołu oraz trujących związków, które powstają podczas procesu spalania. ,,,,

 

 

 

ps.

 ,,,, redukcja ilości popiołu oraz trujących związków, które powstają podczas procesu spalania. ,,,,
 
Masz jakieś dokumenty potwierdzające  redukcję tych trujących związków ?.

 

Panie Andrzeju olej jadalny to ok 30% tego co daje Carbosmar (długo ćwiczyłem ten temat) i wraz z przebytą drogą od podajnika do kolanka retorty jego właściwości smarne maleją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam pytanie. Czy smar ten można stosować z aktywatorami spalania węgla - np. z AnLen? Czy nie nastąpią jakieś groźne interakcje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem nie znam składu chemicznego tego specyfiku. Carbosmar powstał po to by chronić kocioł a zwłaszcza podajnik nie jest cudownym dodatkiem do węgla . Ja byłbym ostrożny. Dodatki takie jak sadpal czy nitrolen posiadają karty produktu i dzięki temu można choćby w przybliżeniu domyślić się jakie reakcje mogą zachodzić, An Len pozostaje tajemniczym środkiem.

pozdrawiam ws

Edytowane przez Ryszard
Nie ma potrzeby cytowania ostatniego postu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pojawiła się zupełnie niezależna opinia na temat Carbo smaru, zapraszam do zapoznania się z nią:  http://czysteogrzewanie.pl/opal/cudowne-dodatki-do-wegla/#Carbo_Smar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

W załączniku wyniki badań są to obszerne fragmenty ale nie całość. Można na tej podstawie ocenić wiarygodność deklarowanych przeze mnie danych. Depozytariuszem całości wyników jest Administrator tego forum gdyby ktoś wątpił w ich wiarygodność lub podejrzewał manipulację danymi. 

Życzę miłej lektury 

 

Może pan zdradzić rąbka tajemnicy gdzie przeprowadzone były te badnia i jaka jednostka badawcza się pod nimi podpisała

Edytowane przez bigber

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może pan zdradzić rąbka tajemnicy gdzie przeprowadzone były te badnia i jaka jednostka badawcza się pod nimi podpisała

Dobry wieczór !

Badania zostały przeprowadzone przez Instytut Techniki Cieplnej Politechniki Śląskiej. 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odświeżę ten temat - czy coś się ruszyło np w kwestii smaru do kotła na pellet.

Jakie są uwagi na temat tego specyfiku kolegów z kotłami na ekogroszek?

Czy ktoś na forum jeszcze to stosuje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam dostałem na maila powiadomienie o pańskim wpisie, więc wypada odpisać 

Ja oczywiście stosuję cały czas, ale dodam iż własności smarne Carbosmaru udało nam się poprawić,  wprawdzie w niewielkim stopniu, ale jednak. 

Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych  tematem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale Pan jesteś producentem, a mnie interesują  zwykli użytkownicy.

Pozdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla większości użytkowników takie dodatki to jak maść na szczury :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez EdAlox
      Nadszedł ten wspaniały czas w ciągu roku, kiedy Ci z nas, którzy mają własny kawałek podwórka - stoją przed wyborem, kosić czy jednak mi się nie chce?
      Od lat zastanawiam się czy to ma sens. Walka z wiatrakami bo trawka i tak odrasta wraz z innymi roślinami, ciągły niedobór czasu po pracy i chęć odpoczynku przez weekend nie nastrajają pozytywnie do zmagania się z podwórkiem. Marketingowcy ostro pracują by nas przekonywać, że schludny trawnik to jest to co powinno charakteryzować porządnego obywatel, a w jego utrzymaniu najlepiej sprawdza się traktorek ogrodniczy za 32999 złotych. Tymczasem biolog czy botanik powie, że zapuszczone podwórko to prawdziwa skarbnica roślin i zwierząt. Co w czasach rzekomego dbania o ekologię powinno do ludzi trafiać. Część jednak ulega modzie oraz ostracyzmowi i sumiennie kosi trawniki na 0.5 cm bez względu na to czy im się chce czy nie, no bo wiadomo - co ludzie powiedzą.
      Nie ukrywam, że rozważam ten problem bo jestem leniwy i nie mam ochoty popylać z hałaśliwą kosiarką po podwórku do momentu aż się ściemni, tylko po to, żeby sąsiedzi podziwiali. Nie sprawia mi to ani trochę przyjemności, wolę poświęcić czas wolny na rower i utrzymać kondycję. Mam to generalnie w dupie czy o trawę będę się już potykał albo będzie tak wysoka, że podrapie mnie w brodę. Koszę tyle ile muszę by uzbierać dość surowca na dodatek do kompostu i swobodnie przejść tam gdzie mam taką potrzebę. Ograniczam się z koszeniem do minimum i z lenistwa i z przekonania, że to i tak nie ma znaczenia, bo odrośnie a ja zarówno przejdę jak i przejadę. W zasadzie naturalny trawnik przypomina u mnie bardziej kwietną łąkę, jest zdrowo, dużo gatunków, ładnie pachnie, wszędzie zielono i przyjemnie aż spojrzeć. Za to niezbyt przyjemnie jest wysłuchiwać scen z rodzaju tej, jaką widzimy w Dniu Świra, kiedy Adaś wygląda przez okno i drze się do Panów od utrzymania zieleni, pierdzących kosiareczką od 6 rano pod oknem.

      Jeśli macie swoje przemyślenia i macie ochotę się podzielić swoim zdaniem, chętnie poczytam.
       
       
    • Przez Awek
      Witam. Mam problem z kopczykiem w trybie letnim. Strasznie się zapada. 
      Mam sigma defro 24kw, jest juz ustawiony na 25 procent mocy a dalej przebija o 10 stopni. 
      Zmienilem ustawienia w nadzorze. 
      Czas podawania z 1s  na 2s.
      Przerwe z 6min na 4min
      Siła nadmuchu z 100 do 80.
      Pale eko z piast Ziemowit 24kj, 
      Na zimę miałem eko z Bobrka 27kw, próbowałem nim palić ale się strasznie spiekal - a miałem już ponad 10dodane do powietrza. 
       
      Czy coś można jeszcze zmienić? Przy 60 stopniach włącza się wiatrak na 1 procent, zaczyna się praca a temp szybko wzrasta. 
      Wiadomo że kocioł jest trochę przewymiarowany ale nie chce go na lato wyłączać. 
      Do tego strasznie się kopci przy otwieraniu drzwiczek. Nigdy tak nie było.. 
      Proszę o pomoc. 




    • Przez shezzel
      Witam wszystkich forumowiczów, mam pytanie dotyczące instalacji CO oraz CWU. Przyszło mi zakupić niewielki pensjonat w Beskidach. Budynek od 10 lat jest opuszczony. Pierwszą moją inwestycją jest wymiana instalacji grzewczej i tutaj napotkałem kilka problemów. Planuje zamontować jednofunkcyjny kocioł Termet Gold Plus 32kw lub jego brata Crystal II 35kw oraz zasobnik 300l dwuwężownicowy. Z racji tego, że nie mam potrzeby grzania instalacji przez cały rok, ponieważ obłożenie pensjonatu nie zawsze będzie stuprocentowe, zaplanowałem aby jedna z wężownic zasobnika była grzana priorytetowo, a kiedy zapotrzebowanie na wodę wzrośnie, włączy się druga wężownica. 
      W swoim życiu zamontowałem kilka kotłów, natomiast nigdy nie miałem do czynienia z instalacją wymagającą sprzęgła i tutaj mam pytanie: Czy mój tok rozumowania jest dobry jak pokazane jest to na załączonym zdjęciu oraz czy takie podłączenie ma sens? 
      Obawiam się także o czas oczekiwania na ciepłą wodę, ponieważ do najdalszych łazienek (licząc po rurkach) jest ok. 15-20m i nie ma cyrkulacji. Czy ktoś spotkał się z podobnym projektem i wie mniej więcej ile będę czekał na ciepłą wodę?
      Drugą możliwością jest zamontowanie 2 kotłów (jeden na dole, drugi na górze) z zasobnikami 150l 1W oraz podłączenie po 3/4 łazienki pod każdy.
       
      Z góry dziękuję za doradztwo.
      Pozdrawiam

    • Przez patrixo098
      Witam mam pewien problem mam starego żeliwniaka camino od zawsze palone było w nim od dołu. Teraz ja wprowadzam palenie od góry palone jest tylko i wyłącznie drewnem. Robię to tak że układam grube polana na dół na to cieńsze takie na 2 palce deski i na górę taka cienka drzazga sosnowa. drzazgę podpalam powietrze wtórne otwarte tak na 5mm powietrze pierwotne tak na 1cm. pali się całkiem ładnie ale piec wolno startuje po ok 30min grzejniki są ciepłe temp na piecu dobija 50stopni po ok godzinie może max tam jest 55-60 stopni oprócz tego po spaleniu mam dużo takich niedopalonych czarnych kawałków coś jak spieki wygląda mi to na niedopalone drewno czy coś robię źle?
    • Przez Signus
      Witam, jestem nowym użytkownikiem tego forum i chciałbym się poradzić w sprawie kotła na ekogroszek.
                   Planuję w wakacje wymianę kotła ze starego cichewicza logica 20-27 kW który okazał się słabą inwestycją ze względu na przewymiarowanie i słabą jakoś wykonania jak i dużą paliwożerność, na kocioł na ekogroszek. 
                   Dom jest ocieplony, jednopiętrowy z podpiwniczeniem, kocioł zasila również C.W.U. instalacja grzejnikowa w tym kilka grzejników żeliwnych.
      Wykonałem obliczenia w kalkulatorze z którego wyszło iż wymagana moc kotła to ok 15 kW. Czytałem sporo na forum oraz w internecie na temat kotłów jednak nie znam się na tyle aby jakiś wybrać. Dlatego chciałbym posłuchać waszych propozycji jaki kocioł najlepiej kupić. Przydała by się też opcja na dodatkowy ruszt (wiem że to nie jest legalne ale może jakaś firma by się zgodziła takie coś wykonać). dodam jeszcze iż chciałbym aby piec był małoobsługowy gdyż po wielu latach z kotłem zasypowym mam już dość użerania się z tym codziennie :). Z informacji które do tej pory uzyskałem skłaniał bym się w kierunku kotła z fabryki pleszewskiej, sterownik timel oraz analizator spalin.
      Pozdrawiam


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.