Skocz do zawartości
  • Witaj na naszym forum o ogrzewaniu!

    Na forum znajdziesz odpowiedzi na wiele pytań związanych z ogrzewaniem. Zachęcamy do rejestracji po której: będziesz miał(a) możliwość pisania postów, zobaczysz wszystkie zdjęcia i schematy, staniesz się częścią naszego forum :) Zapraszamy...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Do kolegi wemibo, u mnie w pierwotnym założeniu CWU miało pracować z pompą, ale zaobserwowałem, że bardzo dobrze grzeje się grawitacyjnie. Od dwóch tygodni nie włączam pompy CWU, wczoraj po 3 godzinach palenia woda w CWU 60 st. Zasobnik CWU płaszczowy 100l zawieszony w poziomie ok. 1m nad piecem, a tuż nad buforem. Powrót i zasilenie miedzią 28mm. Zdjęcia z kotłowni w moim temacie  https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/18807-piec-na-drewnobuforcwu-czy-taki-uk%C5%82ad-zadzia%C5%82a/page-2

Pozdrawiam

Edytowane przez jarsi102

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na etapie budowy szef budowy powiedział, że tak ma być i tak było. W projekcie było założenie, że dom będzie gazem ogrzewany, może dlatego. Faktycznie ta rura i brzydko wygląda i grzeje mocno kotłownię. Zastanawiam się właśnie, czym ładnie to zaizolować (może takim materiałem?, którym niektórzy tłumiki  w motocyklach owijają ;) )

 

pozdr

Bogdan

nic straconego wykuwasz dziure na wysokosci pierwszego kolana i wpinasz sie w komin tamta gorna oczywiscie murujesz ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem ten bojler wemibo wygląda na taki z wężownicą. One nie idą na grawitacji.

Edytowane przez MIQ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nic straconego wykuwasz dziure na wysokosci pierwszego kolana i wpinasz sie w komin tamta gorna oczywiscie murujesz ;)

To jest komin systemowy, musiałbym w kamionce zrobić dziurę. No i tą dziurę u góry (też podłączenie z kamionki) jakoś zalepić. Faktycznie dało mi do myślenia, poczytam, może w kominie systemowym też da się to zrobić bez problemu.

 

 

Co do grawitacji, to gdyby byl do kupienia 'zawór termiczny', który przy zadanej temperaturze (albo ciśnieniu?) otwiera się. Albo zawór, który przy zaniku napięcia (brak prądu) otwiera się (tutaj nie obejmie przypadku, gdy prąd będzia, a pompa CO się zepsuje).

 

Wtedy bym od razu przy wyjściu z kotła gorącej wody wstawił trójnik, jedna odnoga by szła na pompę, na drugiej odnodze zamontować ten zawór, a dalej grubą rurą do zbiornika CWU (taki bypass grawitacyjny ;) ).

 

pzdr

Bogdan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, Panowie, którzy chcą sie pobawić z palnikami, pamiętajcie o jednym. Zwłaszcza przy zmniejszaniu palnika-dyszy. Nie zmniejszajcie dyszy przy samym żarze, dysza musi być odsunięta od żaru i nie może mieć z nim żadnego kontaktu. Ma być forma leja.  Palnik Diki Petii wcześniej czy póżniej się zapcha!!!, a nawet wcześniej niż później. I potem będziecie grzebać w opale, a dym będzie Wam walił w twarz hehehehehe. Czego to ludzie nie wymyślą, żeby oszukać system hehe. Róbcie dysze coś na wzór palnika w defro ds. Reszta to dobrać proporcje dyszy i rusztu, ale niestety tutaj nie doradzę, próby niestety.

doszedłeś już do tego rodzaju palnika jak w defro czy może tylko przypuszczasz że taki zadziała? Ja walczę cały czas z tymi rodzajami palników i dalej nie mogę dojść do całkowitego wypalenia dymu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, Panowie, którzy chcą sie pobawić z palnikami, pamiętajcie o jednym. Zwłaszcza przy zmniejszaniu palnika-dyszy. Nie zmniejszajcie dyszy przy samym żarze, dysza musi być odsunięta od żaru i nie może mieć z nim żadnego kontaktu. Ma być forma leja.  Palnik Diki Petii wcześniej czy póżniej się zapcha!!!, a nawet wcześniej niż później. I potem będziecie grzebać w opale, a dym będzie Wam walił w twarz hehehehehe. Czego to ludzie nie wymyślą, żeby oszukać system hehe. Róbcie dysze coś na wzór palnika w defro ds. Reszta to dobrać proporcje dyszy i rusztu, ale niestety tutaj nie doradzę, próby niestety.

Co ty nie powiesz? ja pale takim już praktycznie 2 miesiąc i jakoś nie zanosi się by się zapchał... ale też na początku miałem takie obawy- trzeba trzymać się dokładnie wymiarów 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jadę na  palniku Peti już drugi sezon i jakoś się nie zapycha. Od soboty do soboty jadę bez wygaszania. Raz w tygodniu czyszczenie z popiołu. Spala bezdymnie. Ale dojście do tego stanu pracy i ustawień oraz nerwów kosztowało mnie sporo. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy od opału. U mnie niestety zalega jeszcze węgiel z bogdanki a ten zapcha każdy palnik. Obecny wymiar palnika to 17x10 natomiast dorobiłem płytkę szamotową z wyciętymi dwoma otworami każdy po 6cm. Płytkę umieściłem na wysokości wymiennika już za palnikiem. Na razie obserwacje ale już na drewnie ledwo widoczny biały dymek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy mógłby ktoś nagrać film jak wygląda palnik podczas pracy w kotle MPM przez otwór w drzwiczkach wyczystki z góry.

Jestem ciekawy jak wysoko sięgają płomienie i jaka jest ich prędkość podczas spalania.

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy od opału. U mnie niestety zalega jeszcze węgiel z bogdanki a ten zapcha każdy palnik. Obecny wymiar palnika to 17x10 natomiast dorobiłem płytkę szamotową z wyciętymi dwoma otworami każdy po 6cm. Płytkę umieściłem na wysokości wymiennika już za palnikiem. Na razie obserwacje ale już na drewnie ledwo widoczny biały dymek.

 

Czym wycinałeś te otwory? Tzn wiertłem czy otwornicą? Taka zwykła da radę?

Edytowane przez witek1234

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam otwornicę do wycinania gniazdek i z niej skorzystałem. Płytka nowa więc poszło ładnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy mógłby ktoś nagrać film jak wygląda palnik podczas pracy w kotle MPM przez otwór w drzwiczkach wyczystki z góry.

Jestem ciekawy jak wysoko sięgają płomienie i jaka jest ich prędkość podczas spalania.

 

https://youtu.be/BLLewbGpz2Y

 

Załadowane drewnem (brzozą). W przypadku drewna wydaje się, że trzeba mieć albo uchylone drzwiczki załadowcze, albo uchylone drzwiczki popielnika. Wtedy dopiero ciąg powoduje, że płomień staje się niebieski ( podnoszę i opuszczam kilkakrotnie pokrywę, stąd te stuki na filmie)

 

pzdr

Bogdan

Edytowane przez wemibo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W moim DS przy paleniu drewnem płomienie są o wiele dłuższe i zawijają się o górną krawędź wymiennika patrząc przez wyczystkę, ja nie mam kotła MPM ale podobnej konstrukcji. Chyba że to przy bardzo małej ilości drewna już odgazowanym. Spróbuje nagrać filmik i pokażę jak to u mnie wygląda.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moze zmiejsz jeszcze ciag jak jest mozliwosc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wemibo

 

Przy pozamykanych drzwiczkach i tylko na klapce przy takim płomieniu piec osiąga zadaną temperaturę.

Ten płomień był w którym cylku palenia się zasypu.

Co do koloru płomienia brzoza to jedno z miękich drzew wiec kolor jest całkiem ładny.

Z moich obserwacji przy paleniu drewnem miękim trudno jest uzykać koro niebiesko - biały, chociaż nikt nie stoi przy piecu cały czas i nie obserwuje płomienia, a warunki zmieniaja się w zależności od ilości opału i procesu wypalenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez urazy ale brzoza nie jest miękkim drewnem. Zbliżona do buka wartością poałową.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie na fabrycznym palniku w MPM DS 17-19 płomień potrafi wychodzić poza pierwszy wymiennik przy klapce PP ustawionej na ok. 0,5 cm i PW 1 cm, ale to wszystko zależy od wielu czynników (ciągu kominowego, jakości, rodzaju i wilgotności drewna i pewnie jeszcze kilku innych). Palę głównie olchą, brzozą i sosną. W MPM palę dopiero od kilku dni, ale już widzę, że był to trafiony zakup.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie płomienie sięgają do "wizjera", rzadko mają niebieski kolor, najczęściej jasno zółty dużo zależy od tego jak piec nagrzany jest. Czyt jak ktoś to określił "który to etap palenia". Palę przeważnie sosną. Przy otwartych drzwiczkach to sodoma się dzieję, boję się że płomień może sięgać do komina.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie jak zasypie komorę debina na żar to wtedy intensywnie wszystko odgazowuje i płomienie sięgają mi prawie ze do czopucha i temperatura spalin spokojnie sięga 300 ale sterownik nie dopuszcza mi przekraczania tej temperatury. Gdybym uchylił drzwiczki bez problemu osiagam 500 stopni na czopuchu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wemibo

 

Przy pozamykanych drzwiczkach i tylko na klapce przy takim płomieniu piec osiąga zadaną temperaturę.

Ten płomień był w którym cylku palenia się zasypu.

 

Moim zdaniem duży wpływ na pracę kotła przy paleniu się drewna ma fakt, czy jest ono ściśle ułożone, i tym bardziej by się nie zawiesiło.

Ja akurat mam przygotowane drewno pod kominek (długie grube szczapy), więc muszę pionowo je stawiać, gdzie właśnie nie jest ono ściśle ułożone i często się przywiesza. Wtedy często na ruszcie jest dużo 'wolnego miejsca', a zawieszone drewno się wędzi (pewnie w końcu też opada samo opalone na ruszt). Dlatego polana (40cm długości) zamierzam przeciąć na pół i wtedy zasyp układać poziomo jak najściślej.

W przypadku poprawnego załadowania temperatura wody w kotle utrzymuje się w granicach 60stopni, w przypadku podwieszania drewna/luzu na ruszcie - 45stopni.

 

pzdr

Bogdan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I wtedy będziesz miał jasny płomień. Niestety wg mnie te kociołki nie są stworzone do drewna, które się często wiesza i wtedy płomień wygląda jak u Ciebie ale jak tylko opał opadnie i jest trochę żaru to wtedy płomyk piękny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tutaj nagrałem z mojego DS widoki 15 minut po rozpaleniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurde aparatura elektroniczna na tym kotle taka jak by służył do podróży kosmicznych np. na księżyc. Nie widzę w pracy tego palnika nic nadzwyczajnego palę w Hefie 24 Kw węglem i efekt jest identyczny dodam, że wywaliłem cały szamot bo to w sumie nic nie daje. Nagraj lepiej filmik po 4-5 h palenia z komorą załodowaną do pełna to wtedy można określić czy dopala gazy i jakie kolorki ma płomień bo przy fazie rozpalania kolor i jakość płomienia ma marginalne znaczenie.

 

P.S. Malkoltent dolnego spalania z praktyką... ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po dłuższym obcowaniu z tym kotłem mogę powiedzieć, że da się palić w nim czysto i w zasadzie wszystkim. U mnie obecnie idzie dębina, buczyna, brzoza i wiele innych gatunków drzewa, od czasu do czasu czeski groszek. Puki co, jedyne modyfikacje jakie poczyniłem to dwie połówki zwykłej cegły wstawione w palnik od góry po brzegach. Zbiera to płomień w kupę i tyle. Kolorowo? Wcale. Do każdego rodzaju opału, sposobu załadunku, temperatury kotła i samego palnika należałoby stosować inne nastawy. PW mam otwarte na max non stop w zasadzie a i to czasem za mało i dymi. Szczególnie przy temperaturze kotła powyżej 80. Drewno niby potrzebuje temp. Powyżej 70, ale nie można przesadzać. Zbyt gwałtownie gazuje i brakuje tlenu do wypalenia. Efekt różny dla odmiennych wsadów opałowych. Dla ignorantów polecam kocioł gazowy lub na olej, bo ta konstrukcja domaga się zainteresowania równie bardzo jak kilkuletnie dziecko. Lubi po prostu być w centrum uwagi. Bez tego niestety, ładując opał jak leci, szczególnie niesort potrafi kaprysić. Raz grzecznie pali dobrze i czysto, raz kopci i regulować trzeba. Ostatnio staram się sortować opał, znaczy w miarę możliwości wrzucam jeden sort na załadunek, sprawdzone nastawy i wtedy spokój do kolejnego załadunku. Kiedyś pisałem już, że drewno jest wymagającym opałem i tutaj znowu to potwierdzę. O ile węgiel można nabyć w pewnych granicach jednorodny względem mocy, wilgotności i granulacji to z drewnem jest naprawdę trudno. A niestety wszystko ma wpływ na proces spalania. Kocioł mimo wszystko ocenić muszę pozytywnie, bo nawet jeśli kaprysi (kopci) to i tak zdecydowanie mniej jak kominy sąsiadów, w domu nawet ostatnio za ciepło, a opału dużo mniej poszło jak w tym samym czasie zeszłego roku. Tyle na mojego zdania. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurde aparatura elektroniczna na tym kotle taka jak by służył do podróży kosmicznych np. na księżyc. Nie widzę w pracy tego palnika nic nadzwyczajnego palę w Hefie 24 Kw węglem i efekt jest identyczny dodam, że wywaliłem cały szamot bo to w sumie nic nie daje. Nagraj lepiej filmik po 4-5 h palenia z komorą załodowaną do pełna to wtedy można określić czy dopala gazy i jakie kolorki ma płomień bo przy fazie rozpalania kolor i jakość płomienia ma marginalne znaczenie.

 

P.S. Malkoltent dolnego spalania z praktyką... ;-)

bo ty Fidel już stary wyjadacz jesteś, a przypomij sobie jak zaczynałeś palić w hefie. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez jk100
      Sprzedam MPM DSII 2016
      https://www.olx.pl/oferta/kociol-dolnego-spalania-mpm-dsii-2016-CID628-IDwB1fL.html#ac079b749c
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.



×

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.