Skocz do zawartości
  • Witaj na naszym forum o ogrzewaniu!

    Na forum znajdziesz odpowiedzi na wiele pytań związanych z ogrzewaniem. Zachęcamy do rejestracji po której: będziesz miał(a) możliwość pisania postów, zobaczysz wszystkie zdjęcia i schematy, staniesz się częścią naszego forum :) Zapraszamy...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.  Palnik budowałem od podstaw na wzór Przemka kotłów a wymiary wszystkie dopasowałem Peter van den Berg  batch box.

ps. paliłem ostatnio na 170 stopni kupiłem tm-902 i tez jest czysto może nie szary jest wymiennika ale bardzo mało sadzy

DSC_0118.JPG

Edytowane przez nionio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki . Prosiłbym jeszcze o wymiary tego wylotu palnika  w wymienniku. Jaką ma też wysokość tam wew. mierząc od podstawy ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czas spalania całego wsadu sosny ile plus minus u ciebie trwa,szamot na rusztach jest ok ale mało praktyczny do odpopielania,u mnie teraz spala się 3h dochodząc nawet do 85 stopni,ale zmieniłem sposób podawania pp,teraz podaję dolną klapką przez miarkownik ,a środkowa klapka na szczelinie stałej 5mm,trochę wolniej dochodzi do zadanej ale nie ma po dojściu do zadanej efektu wygaszenia płomienia w palniku ,co przy podawaniu pp równo na dwóch klapkach nieraz miało miejsce ,i czas spalania wydłużył się o pół godziny na wsad,jest to dobry sposób podawania pp przy drobnym opale,przy grubszym zobaczymy ,ale coś czuję że będzie brakowało pp z boku w środkowych drzwiczkach 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem paląć drewnem fajne efekty daje blacha zmniejszająca ruszt (tylko ta org jest przeznaczona do wegla i jest za duża pod drewno i jego grubsze kawałki i dlatego pod drewno przydała by sie inna blacha - mniesza na wysokość z dod klapką do rozpalania) . Jednak blacha nawet oryginalana  przy drobnym drewnie daje bardzo fajne efekty - tj. cały czas mamy przykryty żarem palnik i mi spala się 1/3 mniej zasypu drewna (sosny z dębem)  przy mniej wiecej tym samym czasie - ok 2.5h + jeszcze co zauważyłem - mniej się wydziela smoły i osiada na sciankach- delikatna róznica ale jest.

 

Ps wczoraj pobawiłem się w miarkowniku Kepasa opcją "wygaszanie" - ustawiłem piec na 70'C, - grzał tylko  CWU. Wygaszanie ustawiłem na 49'C . Efekt jest fajny bo dopóki sie paliło i było jako tako żaru piec trzymał stabilne 70'C po czym jak żar zaczynał wygasać temp pieca zaczeła powoli spadać.  i jak zauważyłem przy włączonym wygaszaniu i zamknieciu miarkownica temp pieca spadała o wiele mniej - tj przez nast godziny temp spadła z 49 do 38.   ( na zagrzanie 140l wody zużyłem wiaderko drewna ok 20l , wcześniej w górniaku aby ogrzać tę samą ilość wody w CWU musowo trzeba było załadować drewno w koszyku gospodarskim - pojemność  50l.

Także jestem bardzo zadowolony z MPMa - mam temp spalin mam przy bardzo ale to bardzo mocnym hajcowaniu 220'C

a normalnie ok 170.C  - wszystkie efekty na drewnie  80% sosna reszta buk jesion i dąb - zwykla gałęziówka.

 

Na zimę bedę testować spalanie 50% wegiel sobieski orzech II - mam 1t zapasu z ub roku i drewno - jak narazie nie testowałem jeszcze pieca na tym weglu  - palił w MPMie  ktoś może sobieskim ?

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MPM -a 12-14 kW posiadam i użytkuję od czerwca 2017 roku i jestem niezmiennie bardzo z niego zadowolony.Na przestrzeni tego tematu są moje posty z nim  związane i zrobione pzeróbki.W poprzednim sezonie paliłem w nim sobieskim groszkiem,niestety groszek nie był przesiany i było w nim sporo miału co skutkowało zapychaniem palnika.Palnik został podniesiony a po wypaleniu groszka dokupiłem również sobieski ale orzech II co bardzo poprawiło spalanie i wyeliminowało zapychanie palnika.Na ten sezon zakupiłem więc już tylko sobieski orzech II i już nim palę.Węgiel sam w sobie słaby ale na moje potrzeby w sam raz no i po 680 zł tona.Trafiają się w nim  po spaleniu bryłki takiego miękkiego żółtego czegoś (jakiś piaskowiec czy coś) który przy rusztowaniu rozpada się i przelatuje do popielnika.Innego nawet nie szukam bo cena i jakość jak dla mnie ok.

Edytowane przez Ryszard
Nie ma potrzeby cytowania ostatniego postu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba mamy tego samego dostawcę bo płaciłem identyczną cene :)    

PS nie masz problemy z zapopielaniem palnika przy ciagłym palniu np 2dni ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zeszłej zimy w największe mrozy paliłem bez wygaszania 4 doby(dłużej nie było potrzeby ciągłego palenia ale można było).Przy orzechu II i podniesionym palniku (które to rozwiązanie jest zaczerpnięte z forum) nic się nie zapychało.Tylko co kilka godzin trzeba było przerusztować.

Edytowane przez zozuś
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak z ciekawości co znajduje się bezpośrednio pod palnikiem, domyślam się , że komora doprowadzająca powietrze wtórne ale czy ona jest połączona z popielnikiem czy przedzielona grodzią od niego?

Pytam bo mam pomysł mam modyfikację ale nie wiem czy jest ona mozliwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jest ściana grodziowa między pw a komorą wyczystki/wymiennika

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

schemat-ds.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, zozuś napisał:

Zeszłej zimy w największe mrozy paliłem bez wygaszania 4 doby(dłużej nie było potrzeby ciągłego palenia ale można było).Przy orzechu II i podniesionym palniku (które to rozwiązanie jest zaczerpnięte z forum) nic się nie zapychało.Tylko co kilka godzin trzeba było przerusztować.

Ciekawa informacja, okazuje się że jedynie słuszny węgiel powyżej 26MJ nie nadaje się do większości kotłów a pogardzany przez ekologów najsłabszy 21 MJ to wręcz idealne paliwo:)

Kup kolego większą ilość aby starczyło na jeszcze jeden sezon.Za rok może się okazać że będzie można kupić tego Sobieskiego jedynie znacznie wzbogaconego czymś jedynie słusznym i z wygody palenia pozostaną tylko wspomnienia :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jest mi ktoś wstanie podać wymiary ori blachy zmniejszającej ruszt do 12/14? również wysokość jej przełamania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


W wekend postaram się zrobić ci rysunek techniczny.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Edytowane przez Ryszard
Nie ma potrzeby cytowania ostatniego postu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu Tuesday, October 16, 2018 o 17:15, wastag napisał:

jest mi ktoś wstanie podać wymiary ori blachy zmniejszającej ruszt do 12/14? również wysokość jej przełamania

Tak to wygląda 

20181018_173955.jpg

20181018_174156.jpg

20181018_174141.jpg

20181018_173955.jpg

20181018_174036.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś pierwszy raz w tym sezonie napaliłem dużymi kawałami drewna sosny i topoli i tak jak myślałem ,musiałem uruchomić boczną klapkę na miarkowniku bo mocy było za mało,i powiem że spala się super,kompletne zero dymu z komina,zobaczymy jak z czasem spalania ,obstawiam 4h ,blacha wyżej wg mnie tylko do węgla w miarę drobnego tak do 5cm bo się zawiesi jak mniemam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam panowie moze jakas podpowiedz dzis pierwsze odpalenie mpm 25 bufor 1500l 

laddomat z wkladko 65c piecyk niby sie ladnie buja a 55 c i wiecej sie nie da wycisnąc,ktoś coś doradz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem pewien czy ta twoja wkładka, to 65°C. Lub termometr oszukuje. Pomiar robisz na oryginalnym termometrze, co z kotłem dostałeś?? Ja mam 14kw, bufor 1350l zawór termostatyczny 3d z wkładką 55°C i na kotle niespełna 70° jak na pompce ładuje. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,
                Kilkanaście dni temu pisałem w tym temacie o zamiarze zakupienia kotła MPM ds 10kW. Zakup zrealizowany i zamontowany.
Wczoraj miałem pierwsze palenie i nie ukrywam, że ciężko było. Pytanie, co poszło nie tak? Opiszę, jak to wyglądało:
Zacząłem postępować wg instrukcji rozpalania dołączonej do książeczki producenta - krótki obieg i otwarta z jednej strony klapka powietrza wtórnego oraz rozpałka, cienkie drewno i na to trochę grubsze. W tym momencie pojawił się problem, otóż musiałem podsuwać pod palnik to grubsze drewno, w innym wypadku zaczynało się kopcić. Rozpalanie się dłużyło. Instrukcja podaje, że gdy zrobi się około 15cm warstwa żaru to dodać paliwo stałe - ciężkie do wykonania, gdyż nawet uchylenie drzwiczek zasypowych powodowało zadymianie piwnicy. Udało się wsypać węgiel. Po około 2 godzinach od momentu odpalenia zapałki temperatura na piecu wynosiła 65 stopni - przy uchylonej klapce popielnika. Włączyłem pompkę i delikatnie zmniejszyłem uchył oraz o 1/2 przymknąłem klapkę PW - efekt marny, bo temperatura spadała i zaczęło się kisić w piecu. Reakcja - ponowne pełne otwarcie klapki PW, efekt - delikatny stopniowy wzrost temperatury, choć max osiągnięty to 55 stopni na piecu przy pompce. W dalszym ciągu otwarcie którychkolwiek drzwiczek równał się zadymieniu i smrodowi niby smoły. Węgiel spalił się super, wsypałem  8kg, popiołu praktycznie niewiele i drobniusieńki. Smród o którym wspomniałem był identyczny jak w starym kopciuchu rozpalanym od dołu.
   Zastanawiam się na przyczyną takiego palenia. Czy otwarcie drugiej klapki PW coś zmieni? Kiedy dodawać węgiel podczas rozpalania i jak sprawić by żar się nie odsuwał od palnika? Będę wdzięczny za wskazówki i pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, rapody napisał:

Witam,
                Kilkanaście dni temu pisałem w tym temacie o zamiarze zakupienia kotła MPM ds 10kW. Zakup zrealizowany i zamontowany.
Wczoraj miałem pierwsze palenie i nie ukrywam, że ciężko było. Pytanie, co poszło nie tak? Opiszę, jak to wyglądało:
Zacząłem postępować wg instrukcji rozpalania dołączonej do książeczki producenta - krótki obieg i otwarta z jednej strony klapka powietrza wtórnego oraz rozpałka, cienkie drewno i na to trochę grubsze. W tym momencie pojawił się problem, otóż musiałem podsuwać pod palnik to grubsze drewno, w innym wypadku zaczynało się kopcić. Rozpalanie się dłużyło. Instrukcja podaje, że gdy zrobi się około 15cm warstwa żaru to dodać paliwo stałe - ciężkie do wykonania, gdyż nawet uchylenie drzwiczek zasypowych powodowało zadymianie piwnicy. Udało się wsypać węgiel. Po około 2 godzinach od momentu odpalenia zapałki temperatura na piecu wynosiła 65 stopni - przy uchylonej klapce popielnika. Włączyłem pompkę i delikatnie zmniejszyłem uchył oraz o 1/2 przymknąłem klapkę PW - efekt marny, bo temperatura spadała i zaczęło się kisić w piecu. Reakcja - ponowne pełne otwarcie klapki PW, efekt - delikatny stopniowy wzrost temperatury, choć max osiągnięty to 55 stopni na piecu przy pompce. W dalszym ciągu otwarcie którychkolwiek drzwiczek równał się zadymieniu i smrodowi niby smoły. Węgiel spalił się super, wsypałem  8kg, popiołu praktycznie niewiele i drobniusieńki. Smród o którym wspomniałem był identyczny jak w starym kopciuchu rozpalanym od dołu.
   Zastanawiam się na przyczyną takiego palenia. Czy otwarcie drugiej klapki PW coś zmieni? Kiedy dodawać węgiel podczas rozpalania i jak sprawić by żar się nie odsuwał od palnika? Będę wdzięczny za wskazówki i pomoc.

Nie czytałem instrukcji rozpalania dlatego nie wiem co tam jest napisane ale ja rozpalam tak:

drobne drewno na ruszt na to kawałek szmatki  (skarpetki lub coś podobnego) polewam to ON podpalam i przykrywam to teź drobnym drewnem na wysokość przegrody betonowej następnie układam grubsze drewno do pełna (opcjonalnie można dać trochę węgla) zamykam piec i po godzinie cały układ około 250 litrów jest zagrzany do około  60 stopni. 

Powietrze wtórne otwarte na max z jednej strony, powietrze pierwotnie na miarkowniku do tego mam RCK który powoduje spokojniejsze  spalanie. Co do dymienia podczas odkładania było pisane wiele razy trzeba zamknąć PP następnie uchylić drzwiczki zasypowe źeby wciągneło dym dobrze jest dodatkowo otworzyć krótki obieg spalin ja osobiście nie używam tego ponieważ mam wentylator wyciągowy.

Myślę że trochę Ci pomogłem a  jeśli masz jeszcze pytania to wal jak w dym.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do smrodu się przyzwyczaj, wielokrotnie było o tym pisane. Masz zasyp górny czy boczny? Przy dokladaniu musisz pamiętać o przelaczeniu na krótki obieg o zamknięciu klapek od PP. PW dajesz tylko z jednej strony.

Jeśli dokladasz to zasyp musi zejść poniżej górnej krawędzi palnika, inaczej będzie dymic. Jeśli chcesz dorzucac w dowolnym momencie to dymu na kotlownie nie unikniesz. Pamiętaj też, żeby przy dokladaniu, po przelaczeniu na krótki obieg, drzwi zaladowcze uchylić tylko odrobinę i poczekać 10-20 sekund (żeby dym wciągnęło) i dopiero otwierać na maksa.

Co do rozpalania: drobne drewno musi być ułożone do górnej powierzchni palnika. Dopiero jak się porządnie rozpali to wrzucasz coś grubszego.

Dobrze rozpalić palnikiem, szybciej łapie (u mnie jest 50 stopni po max 10 minutach). Masz termometr spalin?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez jk100
      Sprzedam MPM DSII 2016
      https://www.olx.pl/oferta/kociol-dolnego-spalania-mpm-dsii-2016-CID628-IDwB1fL.html#ac079b749c
  • Przeglądający   1 użytkownik



×

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.