Skocz do zawartości
  • Witaj na naszym forum o ogrzewaniu!

    Na forum znajdziesz odpowiedzi na wiele pytań związanych z ogrzewaniem. Zachęcamy do rejestracji po której: będziesz miał(a) możliwość pisania postów, zobaczysz wszystkie zdjęcia i schematy, staniesz się częścią naszego forum :) Zapraszamy...

koyot

Sas Kocioł Nwg A Palenie Drzewem…

Rekomendowane odpowiedzi

Witam
Od roku posiadam kocioł CO z dolnym systemem spalania SAS NWG 17kW z miarkownikiem ciągu powietrza.  Znając opinie na temat tego pieca tu na forum skusiłem się jednak ceną, dostępnością, gwarancją, grubością, transportem itp.
Piec wyposażony jest w miarkownik ciągu oraz zawór czterodrogowy. Zamontowana jest też pompka Grundfos Alpha2L 25-60 18. Cała instalacja została zmieniona na miedź.
Natomiast  mam problem z paleniem tym piecem samym drzewem, gdyż sporo go nabyłem w ubiegłym sezonie korzystając z ”darmowej okazji”…
Problem dotyczy zbyt słabego ciągu. Paląc drzewem ciężko mi uzyskać temperaturę 60 stopni.
Z początku otwieram dolne drzwiczki zanim rozpali się dobrze aby dostarczyć jak najwięcej powietrza, lecz jeśli je zamknę i przejdę na miarkownik ciągu to temperatura spada gwałtownie do 40 C a w piecu się „dusi”.
Problemem w moim przypadku może być słaby dostęp powietrza (zbyt głęboka piwnica) lub  komin w który mam wprowadzoną okrągłą kamionkę o średnicy 18 cm.
Może dodam, że w przypadku palenia węglem nie ma aż takiego problemu z uzyskaniem większej temperatury.
Denerwuje mnie jeszcze dymienie z tego pieca, nawet jak czopuch jest w pozycji otwartej na max.
Co polecacie mi aby rozwiązać w/w problem?
Bo ja osobiście zastanawiam się nad dwoma rozwiązaniami:
- doprowadzeniem do samego pieca rury ze  spirpflexu w celu dostarczenia więcej powietrza,
- zamontowanie nawiewu w piecu – pewnie jest możliwa taka modyfikacja w przypadku kotła NWG.
 
Jeśli macie jakieś inne sugestie to bardzo proszę o cenne wskazówki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawiew odradzam, polecam przeróbke kotła przez zamknięcie górnej dziury nad 1. przegrodą wiszącą, a na dole zrobienie palnika z szamotu z doprowadzeniem powietrza wtórnego z popielnika np. tak, jak to jest w zebcu KWKD, taka ukośna blacha z tyłu rusztu, można to zastąpić płytką szamotową z kilkoma otworami. [Z tym, że z zębcu nie ma dopływu PW ale chodzi mi o ogólny kształt tej blachy, w NWG jakby w niej zrobic kilka otworów to będzie namiasta PW] Poza tym zajrzyj do komina i czopucha, bo jak palisz drewnem to możliwe, że z kaminki fi 18 masz kamionke fi 8. Posiadam model NWT, czyli takie NWG z dmuchawą, i bez przeróbek nie można w tym kotle sensownie palić. Nie rozpala Ci całego zasypu? Ciągnie rzeczywiście tylko dołem spaliny? Jak dymienie z komina, parowóz czy lekko widoczne? Bo na dmuchawie jest porażka. Nawiew do kotłowni bardzo wskazane zrobić, popularna "zetka". No i wywiew też. A drewno masz jakie, liściaste, iglaste, suche, mokre?

Edytowane przez mlodzieniec
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dziękuję za tak szybką odpowiedź.

Co do czyszczenia to staram się przynajmniej 3, 4 razy w sezonie przeczyścić cały komin a piec 2 razy w miesiącu. Komin czyściłem tydzień temu.

Słyszałem o tych przeróbkach tego pieca. Moszę zatem więcej czasu poświęcić w kierunku tego tematu, gdyż nie mam w ogóle pojęcia dot. konstrukcji tego pieca a o przeróbkach to juz nie wspomnę.

Zasyp w miarę rozpala cały, ale nie ma takiego ciągu w tym piecu, po prostu słabo się pali.

Mam skalę porównawczą z piecem Viadrus, w którym palę u teściów tym samym drewnem i tam podczas rozpalania słychać jak "dudni" w tym piecu. szybciej łapie temperaturę i jest znacznie wyższa niżeli u mnie.

Drewno jakim palę to pocięte bele, deski po starym domu, który został rozebrany, więc powinno się dobrze palić bo jest suche. Dymienie z komina lekko widoczne ale sprawdzę to dokładnie i raz jeszcze opisze moje spostrzeżenia i obserwację.

Edytowane przez koyot

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mam jeszcze zapytanie dot. wyczystki w dole komina. Kiedy wyczyszczę komin, otwieram drzwiczki na samym dole przy kanale kominowym, wybieram sadze i:

- muszę szczelnie zamknąć drzwiczki i uzupełnić miejsce wyczystki np cegłami, czy nie jest to konieczne?

Chodzi mi oto, że może łapie mi gdzieś tam tzw lewe powietrze. Przepraszam, ze tak tłumaczę dość chaotycznie, ale nie wiem jak to dokładnie opisać. Jak będę w domu i znajde wiecej czasu, to zrobię fotografię poglądową opisując ją w jakiś sposób...

Edytowane przez koyot

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam NWT 23 kW czyli NWG z dmuchawą której nie używam , w kominie wkład fi 16 i na drewnie chce wyrwać komin, dolną wyczystkę mam zamkniętą 2 parami drzwiczek , sprawdź zapałką czy nie wciąga powietrza tamtędy, wygląda jakby kociołek miał za mało powietrza  albo wytwarza się za mały ciąg (zimny komin?)

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ma być szczelna wyczystka. A jak czyścisz komin to czopuch też czyścisz? bo sadze lecąc w dół zasypują czopuch, u mnie wiatrak zrzuci ale na grawitacji nie ma tak lekko, zajrzyj do czopucha, chyab jest klapka na dwóch motylkach, w nwt jest. Kociołek czyścisz w środku? Może masz sadze w kanałach konwekcyjnych skoro komin czysty. Połaczenie z kominem ma być też szczelne wokół czopucha. A sznury w drzwiczkach? Choć po 1 sezonie pewnie są ok, dla Twej wiadomości tam powinny być sznurki 20 mm, jakbys kiedyś kupował. Mam NWT, to bliźniak tylko z dmuchawą. Zatkałem górną dziure blachą i będę robił palnik z szamotu ale nie dziś.

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam NWT 23 kW czyli NWG z dmuchawą której nie używam , w kominie wkład fi 16 i na drewnie chce wyrwać komin, dolną wyczystkę mam zamkniętą 2 parami drzwiczek , sprawdź zapałką czy nie wciąga powietrza tamtędy, wygląda jakby kociołek miał za mało powietrza  albo wytwarza się za mały ciąg (zimny komin?)

Dzięki. No to mnie nieco pocieszyłeś, jeśli chodzi o średnicę wkładu. Ja przy wyczystce w kominie mam tylko pojedyncze stare drzwiczki które wyposażyłem w taki dodatkowy prowizoryczny rygiel, który dociska je do obramowania. Co do sprawdzenia czy nie wciąga powietrza, to przy otwartych drzwiczkach przy wyczystce w kominie zapałka gaśnie. Komin zimny...

 

Ma być szczelna wyczystka. A jak czyścisz komin to czopuch też czyścisz? bo sadze lecąc w dół zasypują czopuch, u mnie wiatrak zrzuci ale na grawitacji nie ma tak lekko, zajrzyj do czopucha, chyab jest klapka na dwóch motylkach, w nwt jest. Kociołek czyścisz w środku? Może masz sadze w kanałach konwekcyjnych skoro komin czysty. Połaczenie z kominem ma być też szczelne wokół czopucha. A sznury w drzwiczkach? Choć po 1 sezonie pewnie są ok, dla Twej wiadomości tam powinny być sznurki 20 mm, jakbys kiedyś kupował. Mam NWT, to bliźniak tylko z dmuchawą. Zatkałem górną dziure blachą i będę robił palnik z szamotu ale nie dziś.

Dziś dodatkowo uszczelniłem wyczystkę, ale nie uzyskałem większych rezultatów.  Co do czyszczenia to zawsze czyszcząc piec odkręcam wszystkie wyczystki. Piec również czyszczony od góry. Wyczystki przy czopuchu również. Natomiast gorzej jest z tylną częścią czopucha, gdyż jest to ograniczone dostępem. Sznury są ok. Piec funkcjonuje u mnie od października 2013 roku.

Dziękuję Wam za zainteresowanie moim tematem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A są może mgły, niskie chmury czy mżawka? Bo inaczej komin ciągnie w pogodny mroźny dzień, a inaczej w taka skiszona pogodę, ciśnienie atmosferyczne też ma wpływ na spalanie. Dmuchawy mniej to dotyczy bo ona zawsze daje więcej powietrza niż potrzeba. A miarkownik nie rozregulowany, może za mała dziura jest i dlatego dusi. Ewentualnie zajrzyj w komin raz jeszcze, mnie kiedyś wpadła zaczadzona kawka czy wrona, nie wiem, czarna była.

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz rację, od pogody też dużo zależy, dziś jest dokładnie tak jak opisujesz, jest pochmurno, wietrznie i lekka mżawka, ale w inne dni też mi się tak tliło. 

Miarkownik jest ok.

Oczywiście w wolny dzień raz jeszcze wszystko posprawdzam i wyczyszczę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W zależności od gatunku i wilgotności do spalenia 1 kg drewna potrzeba 4 do nawet 10 m3 powietrza. Kolega Mlodzieniec słusznie zwrócił uwagę na konieczność doprowadzenia powietrza do kotłowni, najlepiej właśnie "zetką" albo chociaż jakieś okienko uchylić. Jeśli wyeliminowałeś takie przyczyny jak nieszczelności wyczystki czy rury przyłączeniowej, to problemem może być zbyt szczelna piwnica. A jak jest ustawiony miarkownik? Nie zamyka aby klapki "na płasko"? Powinien być jeszcze wkręt na klapce żeby nigdy nie dało się całkowicie zamknąć.

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wrzucam kilka zdjęć poglądowych.

https://imageshack.com/i/kqjobIcjj

Na zdjęciu zaznaczyłem gdzie kończy się kamionka. Natomiast poniżej jest większa przestrzeń. Czy tak powinno być, czy ta "przestrzeń" powinna być czymś (np. cegłami) wypełniona?

https://imageshack.com/i/ex6nFDW2j

Załadowałem do pieca trochę drzewa i węgla. Zapalone było dożo wcześniej ok południa. Drzewo suche z w/w pociętych bali. Dolne drzwiczki były otwarte przez ok 45 minut Wajcha od czopucha na wprost, czyli max przepływu spalin. Jak widać płomienie są niby równomierne ale nie ma takiego żaru, dużych płomieni i "charakterystycznego huku", szumu... Temperatura przez ten czas podniosła się z 40 stopni do zaledwie 60.

https://imageshack.com/i/p1TQa2pjj

I nie ma szans aby przekroczyć temp. powyżej 60 stopni. :-(

P.S.

Zmniejszyłem zdjęcia do rozdzielczości 300x200 i nadal wyświetla się :

Nie możesz użyć grafiki o takim rozszerzeniu na tym forum.

Edytowane przez koyot

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę sobie jeszcze wstukać kilka spostrzeżeń z dnia dzisiejszego.

Otóż biorąc pod uwagę Wasze sugestie postanowiłem z samego rana zajrzeć do czopucha. Jednak nie miałem odpowiedniego narzędzia by pod skosem dokładnie wyczyścić cały czopuch, ale użyłem giętkiego drutu i pod kątem sprawdziłem czy czasami czopuch w fazie końcowej nie jest zapchany, ale nie poczułem specjalnie oporu. Zakupię dziś szczotkę na giętym drucie i spróbuję na dniach bardziej wnikliwie tam spenetrować ten kanał…

Próbowałem też dziś pierwszy raz zapalić od góry. W sumie rozpaliło się ale jeszcze dłużej to trwało niżeli od dołu. Ponad godzinę a temp poniżej 40 st. C.

Z w/w wad tego pieca dodam jeszcze ten wodny ruszt, który bez przerwy się zapycha i w efekcie dźwignia rusztu nie działa prawidłowo. Wystarczy, że w popiele znajdują się inne drobne resztki niedopalonego węgla czy drzewa to już go blokuje…

To z kolei pewnie potęguje brakiem dostępu powietrza do komory spalania…

Jeszcze jedno pytanie mi się do Was nasuwa. Czy z racji zmodernizowania całej instalacji u mnie przed sezonem na miedzianą, dodanie większej ilości grzejników mogło spowodować wyżej opisane objawy, czy nie ma to większego znaczenia?

Może ustawienie zaworu czterodrogowego, pompki ect. – decyduje o temp. na piecu? Sam już nie wiem…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spaliny powinny móc się odbiś czyli komin nie może kończyc sie przy czopuchu, Twój schodzi do dołu więc to nie powinno byc problemem. Możesz ja troche z boku zabudować żeby nie było takiej wielkiej dziury, kilka cegieł wstawić to nie problem. Od kiedy masz takie kłopoty? Wymieniałes coś ostatnio, np. okna na szczelniejsze czy cos innego? Do okien polecam nawiewniki, koszt ok. 60 zł, można samemu zamontować, a do kotlowni koniecznie nawiew zrób, bo kocioł musi oddychać tak jak człowiek. Inna sprawa, że te termometry na kotłach to czasem tak oszukują, że głowa mała. Ja mam w NWT 3 sztuki, jeden zwykły wkręcany tam gdzie Ty masz miarkownik, drugi to czujka sterownika a trzec na wyjściu wody i na każdym co innego. Kup jakis termometr przylgowy, skalibruj go i jak najbliżej wyjścia wody przymocuj. One nie są jakoś super dokładne, ale mniej więcej będziesz miał porównanie. U mnie ten na przodzie zawsze pokazuje najniższa temperaturę, fakt, róznica ok. 5 - 6 stopni ale jednak jest.

 

Edit po doczytaniu: dodanie grzejników powoduje zwiekszenie ilości wody w obiegu, więc i nagrzewanie trwa dłużej. Od góry nie pal, lepiej przerób na dolniaka. Wsadź w górną dziurę kawałek np. wełny mineralnej albo blachy wygiętej w kształt litery C i na wcisk daj, zobaczysz, czy to pomaga. Dalej możesz kombinować z palnikiem. Zatykanie rusztu ma wpływ na spalanie, jak najbardziej ma. A czopuch przy tej klapce fajnie czyści się jakims patykiem albo jałowcem.

 

Zawór 4D powinien mieszać wodę, tak by na kotle było więcej a na grzejniki mniej, taka jego rola, chronić kocioł bez przegrzewania domu. Jak jest ma max otwarty to nie spełnia swej roli. A o domu nic nie wiemy, ile m2, czy ocieplone itd. Może kocioł jest po prostu za słaby. Nie wiadomo tez, jakie paliwo, jak marnej jakości węgiel to tak się dzieje czasem.

Edytowane przez mlodzieniec
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisz jaki wysoki komin , czy przechodzi przez pomieszczenia nieogrzewane, spróbuj zapalić od dołu drewnem ale mniejszymi kawałkami ułożonymi naprzemiennie wzdłuż i wszerz do góry, uchyl popielnik i drzwiczki środkowe, czopuch otwarty i zapewnij powietrze do spalania ,jeśli komin przechodzi przez nieogrzewane pomieszczenia jak strych to ocieplić wełną , pozdrawiam.

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo Wam dziękuję za kolejną rzeczową wypowiedź.
Wstawiłem wczoraj kilka cegieł i uszczelniłem drzwiczki do wyczystki w kominie i minimalnie pomogło. W wolnym czasie znajdę więcej cegieł i wypełnię ten środek.
Problemy te mam praktycznie od początku tego sezonu. W październiku wymieniłem wszystkie rury na miedziane. Na parterze wstawiłem wszystkie nowe grzejniki Włoskie Calidor  o mocy ok 120 W. Na piętrze pozostały stare grzejniki. Część żeliwnych, część aluminiowych. Wstawiłem tylko drugi dodatkowy pion z racji niedogrzania pokoi w których znajdują się dwa okna wraz z drzwiami balkonowymi.  Grzejników jest teraz znacznie więcej, ale myślę że ilość wody znacznie się zmniejszyła przez zastosowanie mniejszej średnicy rur miedzianych i najnowszych grzejników na piętrze.
Okna były wymieniane, ale dawno na plastikowe i od tamtego czasu w sezonie grzewczym parują, skrapla się woda ect.
Z tymi nawiewnikami to jak najbardziej słuszna uwaga. Już kolejna osoba mi to doradza. Zrobię to na pewno. To samo tyczy się udrożnienia wentylacji w piwnicy. Zakupię  tą rurę ze spiroflexu i doprowadzę ją prawie do samego pieca.

Termometr mam tylko jeden na piecu, więc też będzie trzeba się wyposażyć w dodatkowy.

Co do powierzchni domu to wynosi ona 162 m2.  (Opisałem to dokładnie w innym wątku.) Kocioł ma moc 17 kW, więc powinien być ok., albo nawet zbyt duży.  Sugerowano mi 15 kW, ale przy wyborze NWG mniejszy jest z mocą 14 kW. Biorąc pod uwagę dużą ilośc okien, zbyt słabe ocieplenie (5 cm) i lata samego budynku, zdecydowałem się na 17 kW.  

Dom jest ocieplony styropianem 5-tką. Okna plastikowe.

Zawór teraz ustawiony mam na wartość 7.

Edytowane przez koyot

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisz jaki wysoki komin , czy przechodzi przez pomieszczenia nieogrzewane, spróbuj zapalić od dołu drewnem ale mniejszymi kawałkami ułożonymi naprzemiennie wzdłuż i wszerz do góry, uchyl popielnik i drzwiczki środkowe, czopuch otwarty i zapewnij powietrze do spalania ,jeśli komin przechodzi przez nieogrzewane pomieszczenia jak strych to ocieplić wełną , pozdrawiam.

Wysokość ok 11,5 m. Komin przechodzi przez strych. Myślę że jest to ok 3 metry pow. niedocieplonej.

Paliłem tak jak sugerujesz. Lipa :-) U teścia wrzucam byle jak dechy trochę tektury i "chajczy" się to jak głupie ... a u mnie kisi jakby przytkany był czymś komin od góry. :-(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Termometr przylgowy elektroniczny z czujnikiem na przewodzie do kupienia w markecie, przyłożyć do rury , zawinąć watą i taśmą, żeby okna nie rosiły używać mikrowentylacji, sprawdzić kratki wentylacyjne zapałką,wietrzyć krótko ale intensywnie, wilgotność w domu ok 40-50% - można kupić higrometr elektroniczny, odpowiednia wilgotność to lepszy klimat, brak grzyba.Duża wilgotność-spada izolacyjność ścian . Komin owiń na próbe wełną z rolki np 10 cm

Edytowane przez Mancio
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... Okna były wymieniane, ale dawno na plastikowe i od tamtego czasu w sezonie grzewczym parują, skrapla się woda ect.

...

Może same okna nie spełniają norm.   Też mam takie okienne guano z lat 90-tych. Jak bym nie wietrzył i tak się woda skrapla na wąskim pasku szyby przy plastiku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak chcę szybko rozpalić to sypię łopatkę trocin a na to trochę drewna , biorę opalarkę i dmucham pół minuty w trociny, możesz spróbować suszarką tylko  jej nie spal, u mnie po takiej operacji naprawdę się ostro pali, jeśli u Ciebie się nie sprawdzi to trzeba zaglądnąć w komin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może taki trójnik dodać?

post-50250-0-21199500-1416392151_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, czy trójnik cos pomoże. A komin od samej góry czyściłeś z dachu czy masz wyczystkę na strychu? Jak wygląda góra komina? Może tam jest zwężenie z twardego osadu, to dość częste przy paleniu drewnem i do tego w nieocieplonym kominie. Bo sam komin jak rozumiem wystaje ponad kalenicę budynku? No i ważne, czym czyścisz. Jeśli szczotką z miękkich drutów, to możesz nie doczyścic wszystkiego, polecam taką szczotkę z blaszek, ona porządnie wydrapie osad i możesz się zdziwić, ile jeszcze wyleci po takim czyszczeniu.

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Komin czyszczony był szczotką drucianą z przypiętym odważnikiem 10kg na lince od samej góry, czyli wychodzę na dach, staję na kominie i wpuszczam szczotę kilka razy na dół szarpiąc czasami linką. Ostatnio zebrałem całą węglarkę sadzy. Rozejrzę się w marketach za tą szczotą z blaszek. Dziękuję za kolejną sugestię. Dziekuję

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Włączę się do dyskusji, bo też mam NWG. Czy przypadkiem komin nad dachem, nie jest przedłużony rurą stalową?

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ależ proszę bardzo. Zapraszam. Im więcej posiadaczy NWG tym lepiej :-)

Kamionka wystaje jakieś 30 cm ponad komin. Żadnej rury.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapytałem, bo stalowa nieocieplona rura potrafi zaburzyć ciąg kominowy. Kamionka nie powinna  gwałtownie się  wychładzać i zaburzać ciąg.  Jeśli chodzi o ruchomy ruszt. W tym kotle jest za szczelny. Te prześwity między rusztem wodnym a ruchomym są za małe często utrudniają przepływ powietrza. U mnie też jest problem z pracą na miarkowniku. Dlatego czasem czyszczę ruszt pogrzebaczem przez środkowe drzwiczki. Ten kocioł potrzebuje PW, bo wystarczy troszkę rozszczelnić drzwiczki załadunkowe i pojawia się piękny płomień.  W moim przypadku temperatura kotła rośnie.

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez RadzioRadman
      Witam , mam pytanie przy czyszczeniu kotła przed zimą ( palenie ekogroszkiem) teraz przepalałem drzewem, podczas czyszczenia pieca odpadały mi takie duże płaty rdzy  i zastanawia mnie czy to nagar czy korozja, proszę o rady doświadczonych forumowiczów jak z tym sobie poradzić i czy da się wyeliminować poprzez ustawienia pieca podczas procesu spalania i czy jest to jakoś bardzo mocno szkodliwe dla pieca. w załączniku przykładowe zdjęcia dodam iż zdjęcia są robione podczas czyszczenia kanału spalinowego w kotle , z przodu kotła w komorze spalanie nie ma zbytnio tego nagaru. Pozdrawiam i dzięki za odpowiedzi!!!






      20181014_110249.mp4
    • Przez gniochu
      Witam. Zaktualizowałem przed chwilą oprogramowanie sterownika Tech 550 z PID. Aktualizacja przebiegła wporzadku natomiast kocioł po ustawieniu w algorytmie PID nie zwiększa nadmuchu, wentylator chodzi ciągle na 1%. Co może być nie tak? Soft pobrany że strony producenta. 
      Zaznaczyłem które oprogramowanie pobralem i wygrałem czerwoną kreską. Czy nie powinno być to niżej? 

    • Przez kozwelina
      Proszę o pomoc przy załączeniu pompy co. i chyba nie tylko.
      Piec sas bio multi 23, zawór 4d z siłownikiem, same grzejniki, sterownik st-580 zpid. Regulator pokojowy tech st 292 bezprzewodowy. Piec chodzi od początku września do tej pory na trybie letnim i było ok. Jak zaczęłam grzać rozpoczęły się problemy. Najpierw tech serwis wysłał mi aktualizację, miałam baaardzo stara wersję. I wtedy dopiero się zaczęło. Zaznaczam pompa co jest sprawna działa w trybie ręcznym. W trybie ogrzewania domu piec nagrzewa się do ok 63C (zadana 55C histereza co 20 stopni) pompa co nie włącza się. Na regulatorze pokj. zadana 30c (termometr pokazuje realnie 23). W menu instalatora regulator pokj. załączony sterownik standardowy, sterowanie kotłem wyłączone, regulator tech wyłączony - to kazali mi zrobić ludzie od techu. Dalej nie działa obwiniali sterownik, adapter, instalatora. Wczoraj był instalator wymienił adapter sprawdził podłączenie, dał nowy regulator. W prawym górnym rogu pojawiła sie ikonka czerwone P, piec był rozpalony i całość zaczęła działać. Obok P była ikonka domu/kalendarza. Pompa co załączyła, piec się wyłączał po zadanej, pompa co rozłączyła się jak nagrzała dom - czyli wszystko tak jak miało być. Przełączyłam na tryb letni żeby nagrzać cwu i tak zostawiłam na noc. Rano czekała mnie niespodzianka, bo wejściu w tryb ogrzewania domu pompa co nie załączyła się, pomimo, że regulator pokj. migał, na adapterze paliło się światło nie osiągnięcia temp. Piec nagrzał się do zadanej i wszedł w dopalanie następnie w wygaszenie. Rozłączyła sterownik standardowy i pompa co zaczęła chodzić. Nagrzał dom i cwu i ponownie sprawdziłam czy regulator załączy pompę. Nic sie nie stało gorzej piec chyba oszalał. Nagrzał się do 63C, potem było dopalanie i wygaszanie i tak chodził wentylator 70% przez 2!!! godziny i schodził z temperatury (znaczy szła w komin).. Włączyłam mu wygaszenie kotła i nic, dalej wentylator zbija juz poniżej histerezy - na starym oprogramowaniu działało. Wyłączyłam napięcie. Boję się co dalej.
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.



×

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.