Skocz do zawartości
gruchaa

Sas Nwt - Problem Z Nadmuchem, Przejście Na Naturalny Ciąg

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, od tego roku mam problem z nadmuchem w tym piecu. Sprawa wygląda tak: dmuchawa nie jest w stanie utrzymać temp zadanej, tzn. jak bym nie ustawił czasu i odstępu przedmuchów. Temp spada poniżej zadanej, włącza się dmuchawa i dmucha i dmucha i też nie może dojść do zadanej. Dawniej to było ok, dmuchawa momentalnie podbijała temp a teraz to tak jakby gasiła płomień.

Chciałbym palić na naturalnym ciągu ale boję się założyć cały piec węgla, zug jest duży. Przy uchylonym lekko popielniku i przepustnicy na czopuchu prawie zamkniętej mam moment 80 stopni. Miarkownika nie mam jak założyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wygląda na to że masz pozapychane dysze w palenisku . Trzeba je udrożnić jakimś szpikulcem . Nie zapomnij też o popielniku tam też są otwory . Jeżeli nie były udrożnione po sezonie to popiół zawilgotniał a jak zacząłeś palić zrobiły się z niego spieki . Niestety przed dłuższym postojem trzeba wszystko dokładnie wyczyścić bo potem wychodzą takie kwiatki .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie tak badam od wczoraj którędy leci to powietrze i nie bardzo to rozumiem. W popielniku mam jeden duży otwór po tej stronie co dmuchawa. W palenisku mam bo obydwu stronach podłużne dysze z dziurkami które zawsze przetykałem gwoździem. I te podłużne mają dziure na dole do popielnika i tyle. Nie rozumiem jak to powietrze ma przez nie lecieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie będę ukrywał że palę głównie kostką, bo przewód kominowy mniejszy niż wymaga tego ten piec. Gdy zasypywałem orzechem, to piec się dusił i wydymało. Jaka konkretnie kostka to nie wiem ale wujek ma skład węglowy i taki mi dostarczył. Może to węgiel jest taki twardy, że ciężko się pali ale za to długo trzyma.

 

No nic, będę palił nadal z dmuchawą ale strasznie minimalnie popuszczę popielnik, wtedy od razu lepiej się pali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakie masz ustawienia dmuchawy na sterowniku . Może być za dużo . Gruby węgiel to małe opory przepływu .Jak zbyt duży nadmuch to zamiast podsycać ogień to wywala całe ciepło z pieca w komin a w tej konstrukcji kotła o takie zjawisko bardzo łatwo . Nie otwieraj popielnika przy nadmuchu bo jeszcze sobie dziadostwa narobisz jak coś podpalisz .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na to wygląda ze znalazłem przyczynę problemu. W dyszach, trochę wyżej niż palenisko są duże dziury. Pewnie to skutek zbyt niskich temperatur na kotle, chociaż zawsze starałem się mieć te min 50 stopni. Albo materiał nie wytrzymał temperatury węgla.

post-10177-0-63151700-1350051484_thumb.jpg

Edytowane przez gruchaa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nieciekawie to wygląda i chyba spawanie tutaj nie pomoże . Chyba że zdejmiesz obudowę i dostaniesz się do tych kanałów od zewnątrz . O ile z zatkaniem lewego kanału nie powinno być problemu bo wystarczy naciąć go szlifierką kątową a w szczeline wsunąć kawałek blachy i zaspawać o tyle z prawym kanałem może być problem bo on pcha powietrze pod ruszt . W ostateczności można zatkać te kanały a dmuchawę przenieść na drzwi popielnika po uprzednim wycięciu w nich stosownej dziury . Ale też trzeba zatkać otwór w popielniku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak niedasz rady naprawić tych kanałów , to może pomyśl o paleniu naturalnym ciągiem , a do sterowania zamontuj miarkownik elektroniczny np. unistera ,jest to dobre urządzenie .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Póki co to zmniejszyłem w menu serwisowym sterownika obroty dmuchawy z 20% na 10% i jest dużo lepiej. Widocznie z tych dziur strasznie waliło powietrzem prosto na palenisko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest jeszcze jedno i chyba najprostsze rozwiązanie . Zatkaj szczelinę nad płaszczem w komorze zasypowej a wtedy powietrze co by nie robiło to i tak musi przejść przez palnik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam po 2 latach. Tak na prawdę nic z kotłem nie działałem bo nawet się pali widocznie problemem bł węgiel albo przytkany komin. Od tego czasu nawet tych dziur nie zaspawałem bo doszedłem do wniosku że nie ma po co. To nie jest tak że jednym kanałem leci powietrze od dmuchawy. Ona ma osobny kanał. Te dwa boczne nie wiem jaką miały pełnić funkcję w zamyśle producenta. Może w tych nowych NWT jest inaczej a mój ma już z 10 lat. Rozrysowałem jak to wygląda. Po za tym na piec nie narzekam, nigdy nie oszczędzany, paliło się rożnie po kupnie zasadniczo był duszony na 40 stopni, teraz nie schodzę poniżej 50 stopni. Do tego piec działa w układzie zamkniętym i jak na razie odpukać wszystko szczelne.

post-10177-0-03731300-1422627830_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam!

Spotkałem się z opinia, że w tym kotle nwt dmuchawa jest zbędna. Całe lato paliłem na wodę drewnem używając tylko klapki na dolnych drzwiczkach, efekt był znacznie lepszy niż z dmuchawą. Idąc za ciosem i zaczynając sezon grzewczy zamówiłem i zamontowałem miarkownik ciągu Honeywell FR 124 a wentylator zdemontowałem i przykręciłem zaślepkę z blachy. Czy jeszcze powinienem zaślepić jakieś otwory?

Posiadam nwt 17, palę głównie groszkiem i drewnem, stara instalacja z dużą ilością wody. Ogólnie z pieca nie jestem zadowolony. 

 

pozdrawiam Kacper

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Górny przelot nad pierwszą przegrodą też zaślepiłeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, zaślepiłem szamotówką. W moim przekonaniu pali się znacznie lepiej i stabilniej niż na wiatraku, niestety doszedł problem niewypalającego się opału  :unsure:  Palę głównie węgiel Bobrek, jak sprzedawca twierdził ma min 28 MJ. Dzisiaj rano zachodzę do piwnicy, a tam sporo niewypalonego węgla. Co może mieć na to wpływ?

Kocioł ma już 3 lata i jeszcze nie wymieniałem szczeliwa, zamierzam też komin wyczyścić jeszcze przed tą zimą.

Edytowane przez Ryszard
Nie ma potrzeby cytowania ostatniego postu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem identycznie po przejściu na m iarkownik który nie radził sobie na końcu palenia i po skoksowaniu wegla zostawalo w kotle pełno koksu. Ja wróciłem do dmuchawy z pid Ty możesz próbować mieszać Bobrka z jakimś plomiennym węglem lub poprostu dosypywać ten koks do nowego nasypu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Palisz węglem koksujacym i niedopal to normalne zjawisko. Po wypaleniu wsadu zawsze jest niedopal i trzeba to przesiewac. Piszę o paleniu od góry. Przywykniesz, a za rok kup plomienny, np.Piast, Ziemowit czy Sobieski. Ten ostatni to bardzo słaby węgiel, ale jak dom ciepły to w sam raz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie kiedyś gdy przepalałem nawet na węglu z Wesołej miałem węgielki z niedopału.Też przesiewałem popiół gdyż spadało sporo kawałków podczas rusztowania.Teraz gdy przepalam czeskim groszkiem mam wypalone wszystko do cna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam!

Problemu niedopalającego węgla nie rozwiązałem. Ostatnio zamontowałem ponownie dmuchawę i piec nie mógł nawet osiągnąć 60 stopni a cały zasyp się wypalił  :wacko:  

Przy zastosowaniu miarkownika pali się dużo dużo lepiej, ale jest pewien problem z temp. na piecu a na miarkowniku.

Miarkownik zaczyna się zamykać gdy na piecu ok 70, później trzyma dobrze. Zauważyłem, że króciec w który jest przykręcony miarkownik jest ciepły a nie gorący jak rura zasilania, po prostu temp zmienia się w nim wolno i cały miarkownik działa tak jakby w opóźnieniu. Czy ktoś miał taki problem? Może połączyć ten króciec rurą z zasilaniem z pieca, a gdzieś pomiędzy nimi zastosować miarkownik, wówczas temp na miarkowniku była by stabilniejsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byc moze jest powietrze ,poluzuj troche miarkownik niech wyplynie troche wody ,inna opcja czy łańcuszek miarkownika masz bezpośrednio spięty z klapką w drzwiach popielnika czy masz zamontowane ramię aby zmniejszyć kąt napięcia łańcuszka? Co do dmuchawy jeśli kanały są drożne to pozostaje rozkręcić dmuchawe i przeczyscic lopatki z kurzu ,jakiś pędzelek i jazda,później rozpalić i patrzeć czy są efekty.

Edytowane przez Dioob

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem niedopalającego się węgla, rozwiąże się sam, gdy zaczniesz palić non stop. Pisałem Ci że węgiel koksujący ma taki urok. Druga rzecz to ten miarkownik,masz z nim jaja bo to badziewie. Powodzenia z tuningiem. Sterowanie elektroniczne jest o niebo dokładniejsze ale potrzeba sterownika z funkcją PID, inne to taka sama lipa jak mechaniczny miarkownik. A ile sypiesz węgla na raz? Jeśli to parę kilo, to zanim nagrzeje wodę , już się wypali.  Pamiętaj że groszek lubi mieć sporą domieszkę miału, to może skutecznie utrudniać przepływ PP spod rusztu. Ja gdy mam miał, niestety przesiewam bo za czorta nie łapię cugu i się pali , ale kocioł jest taki przydławiony. Z tym problemem lepiej radzi sobie dmuchawa. Miarkownik na węglu z miałem nie pójdzie. Podaj typ sterownika.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byc moze jest powietrze ,poluzuj troche miarkownik niech wyplynie troche wody ,inna opcja czy łańcuszek miarkownika masz bezpośrednio spięty z klapką w drzwiach popielnika czy masz zamontowane ramię aby zmniejszyć kąt napięcia łańcuszka? Co do dmuchawy jeśli kanały są drożne to pozostaje rozkręcić dmuchawe i przeczyscic lopatki z kurzu ,jakiś pędzelek i jazda,później rozpalić i patrzeć czy są efekty.

Hmm z tym powietrzem to sprawdzę, bo to może być problem. Miarkownik mam normalnie łańcuszkiem do drzwiczek po przez ramię na samym miarkowniku. Piec jak i wentylator czyściłem, no chyba że kanały wewnątrz są pozatykane. Ale i tak miarkownik lepiej się sprawdza, lepiej się pali i dłużej, tylko mniej stabilnie. Na dmuchawie gdy temp spada to dmucha dmucha dmucha i nie może osiągnąć temp zadanej.

 

Problem niedopalającego się węgla, rozwiąże się sam, gdy zaczniesz palić non stop. Pisałem Ci że węgiel koksujący ma taki urok. Druga rzecz to ten miarkownik,masz z nim jaja bo to badziewie. Powodzenia z tuningiem. Sterowanie elektroniczne jest o niebo dokładniejsze ale potrzeba sterownika z funkcją PID, inne to taka sama lipa jak mechaniczny miarkownik. A ile sypiesz węgla na raz? Jeśli to parę kilo, to zanim nagrzeje wodę , już się wypali.  Pamiętaj że groszek lubi mieć sporą domieszkę miału, to może skutecznie utrudniać przepływ PP spod rusztu. Ja gdy mam miał, niestety przesiewam bo za czorta nie łapię cugu i się pali , ale kocioł jest taki przydławiony. Z tym problemem lepiej radzi sobie dmuchawa. Miarkownik na węglu z miałem nie pójdzie. Podaj typ sterownika.

Miarkownik niedawno założyłem i jest to Honeywell FR124. Górny przelot nad pierwszą przegrodą zatkałem szamotówką, ale na razie tylko przepalam, a nie palę ciągle i jakieś większej różnicy nie zauważyłem.

Kocioł to sas nwt 17 + sterownik tech st-850. Kiedyś próbowałem palić z PIDem, ale prócz szybszego wypalania zasypu i ciągłej pracy wentylatora różnic nie dostrzegłem żadnych.

Fakt, ten Bobrek jest różnej grubości, mimo że odsiewany. To może dokupić do niego orzech Piast  ;)

 

post-59288-0-32639000-1508676246_thumb.jpg

Edytowane przez katze750

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Posiadasz bardzo dobry sterownik, szkoda że go sobie odpuściłeś, może wystarczy ustawić temp. spalin na powiedzmy 220*C a siłę nadmuchu góra 35%, można i mniej. Przy takiej konfiguracji wentylator jak piszesz dmucha i dmucha, ale przy 35% procentach siły i 220 *C temp. spalin, przynajmniej masz ciągły ogień i nie dusisz opału. Idę o zakład że obecnie na miarkowniku kisisz opał bo przy obecnych temp. zewnętrznych będzie prawie zamknięty non stop, może w zimie będziesz miał trochę z niego pociechy. Nie sugeruj się faktem że to wyrób firmy renomowanej, mam taki sam, próbowałem tuningować i za czorta mi się nie udało, raz było lepiej raz gorzej. A skoki temp. dużo większe niż przy TECH-u. Odpuściłem bo szkoda nerwów, wolę elektronikę.

Edytowane przez witek1234

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dorob ramię do klapki ,mam ten sam kociol mialem ten sam problem tak jest zbyt ostry kąt i m iarkownik niema jak podnieść klapki ,zrób test ręcznie a przekonasz się ze ciężko idzie .

Edytowane przez Dioob

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze kolega radzi.Koledzy na forum wkręcali w klapkę dłuższą śrubkę i na niej zawieszali łańcuszek miarkownika.Można nakręcić 2 nakrętki i nimi ustalać położenie oczka łańcuszka.Można wtedy dowolnie regulować czułość na zmiany temperatury.Elektronikę można zamontować w przypadku trudności z montażem miarkownika mechanicznego.Prostota rozwiązań jest zaletą,niepodważalną zaletą.To że ktoś nie umie poradzić sobie z prostą mechaniką,nie jest wyznacznikiem nieudolności mechaniki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

  • Podobna zawartość

    • Przez Pley86
      7
      Witam serdecznie. Nazywam się Daniel i potrzebuję pomocy w ustaleniu przyczyny dużego spalania mojego kotła Sas bio Slim 17 kw. 
      Mianowicie kociol spala mi w tej chwili 2 worki po 15 kilo dziennie (5-12C noc-dzień). To zdecydowanie za dużo jak na takie temperatury które mamy obecnie.
      Dom (parterowy) ma 197m2 10 cm styro w posadzce 15 cm szary w ścianach i 20 cm wełna na stropie w 50% położona. 
      W kotłowni mam 2 zawory mieszkające. Jeden jest 3 drogowy A drugi 4 drogowy i 3 pompy. Temp. Zadana kotła to 55, cwu 48, zawór 1 28c a zawór 2 ustawiony na 40. Sterownik pokojowy (ustawiony na 23c) steruje tylko zaworem 1 od podłogowki. Pogodówka wyłączona.
      Ogólnie to zauważyłem w tej chwili że temp. Powrotu skacze w przedziale 53 do nawet 32 stopni co spowoduje załączenie się kotła 2 razy w ciągu godziny.
      Byli u mnie dwaj fachowcy  i  jeden stwierdził że zawór 4 drogowy nie jest potrzebny i zrobił by cala instalacje na jednym 3 drogowym + powiedział ze powroty sa "zle" zamontowane co należało by poprawić. Drugi fachowiec powiedział to samo na temat zaworu 4d z tym że niekoniecznie...to może być przyczyną dużego spalania, dodał też że powrót cwu  zamontowal by bliżej powrotu do kotła.
      W załączniku dodaje zdjęcia i proszę o rady bądź kolejne pytanie na które chętnie odpowiem.











    • Przez SONY23
      Przeglądając oferty kotłów zauważyłem, że pojawił się kolejny kocioł zasypowy z V-klasą. W dodatku w ludzkich pieniążkach... Życie zweryfikuje ile jest wart...
      http://www.sas.busko.pl/pl/produkty/kotly-zasypowe/sas-varmo.html
    • Przez maniekspeed
      Witam wszystkich 
      Mam problem z piecem sas 14kw sterownik 550 z PID ogólnie jakość spalania jest ok pracuje na PID problemem jest wysoka temperatura podajnika dochodzi do 55 stopni i zauważyłem zapadajacy się kopczyk co świadczy o spalnu głębiej w podajniki 
      Jeśli ktoś z forumowiczów mógłby mi pomoc to proszę będę wdzięczny
      Pozdrawiam 
       
    • Przez maniekbrud
      witam posiadam piec sas biocompakt zakupiłem sterownik pokojowy tech 292v2 bezprzewodowy, okolo tygodnia wszystko było ok na ta chwile sterownik włancza na 10 minut piec nie dogrzewa do zadanej temperatury i go wygasza i tak na przemian. w piecu pojawil sie komunikat ( BRAK KOMUNIKACJI ZE REGULATOREM POKOJOWYM) dodam ze stawiałem sterownik przy piecu w bardzo bliskim kontakcie z centralka i nic nie pomaga . HELP
    • Przez Naro
      Witam wszystkich
      Model pieca Sas Bio Solid 14 kw na Pellet. Sterownik Tech ST 555P.
      Od początku  kiedy zakupiłem piec, ma problem z wysoką temperatura podajnika. Testuje różne nastawy pracy kotła i niestety przegrywam. Na Pid, bez Pid, nic nie pomaga. Podajnik na starcie ma 35C a podczas pracy dochodzi do 55C, gdy piec osiągnie zadaną tem. i się wyłączy to dobija jeszcze do 58/59C. Czujnik jest sprawny. Komin ma 6,5m wysokości fi200, ciąg komina 1m/s. Z pieca wywaliłem wszystkie poziome cegły szamotowe i zawirowywacze spalin oraz była otwarta klapka na dole i nic to wszystko nie dało.  
      Instalację jaką miałem wykonać, pomógł mi kolega z forum Sambor. Jest tylko pompa CO, CWU i ochrona powrotu oraz sprzęgło.Nie ma zaworów 3D i 4D. Palę Pelletem Lava 6mm. 
      Piec ma zadaną 65C Histeria 15C
      CWU 55C Histeria 5C
      Tem. powrotu 55C
      Nastawy jakie miałem: podawanie 2s, przerwa 10/13/15/20s, nadmuch ustawiałem większy, mniejszy i nic.  
      Dzwoniłem na infolinię Sas i powiedzieli mi, że tem. 50/55C jest odpowiednia. Nie wiem czy taka tem. jest odpowiednia :( Może zamontowali większy palnik i tak się dzieje. 
      Proszę o pomoc
      Z góry dziękuje  
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.