Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'kotły zasypowe' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Kotły i piece
    • Kotły zasypowe
    • Kotły z podajnikiem
    • Kotły gazowe
    • Kotły i piece elektryczne, promienniki podczerwieni
    • Kominki, kozy i inne piece
    • Inne tematy o kotłach i piecach
  • Inne sposoby ogrzewania
    • Pompy ciepła
    • Kolektory słoneczne
    • Ogrzewanie niekonwencjonalne
  • Instalacje
    • Instalacje CO i CWU
    • Kominy dymne i spalinowe
    • Wentylacja i rekuperacja
    • Wytwarzanie energii elektrycznej na cele grzewcze (i nie tylko)
  • Inne tematy związane z ogrzewaniem
    • Opał
    • Izolacje
    • Kwestie finansowe
    • Sklep info-ogrzewanie.pl
    • Ogłoszenia drobne
    • Instrukcje, DTR, artykuły, narzędzia, programy...
  • Tematy różne
    • Sprawy organizacyjne
    • Przywitaj się
    • Rozmowy na dowolny temat
    • Kosz

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Adres strony www


Skype


GaduGadu

 
lub  

Lokalizacja


Zainteresowania


Co ogrzewam?


Instalacja


Kocioł

Znaleziono 53 wyników

  1. Witam wszystkich, Zamierzam kupić piec Zębiec KWKD 15kw i gorąca prośba do użytkowników o jak najwięcej informacji, takich organoleptycznych . Zaznaczam że forum przejrzałem i co było do przeczytania to przejrzałem. Najpierw kilka słów o tym co mam u siebie w kotłowni. A więc do tej pory miałem stalowego górniaka, ruszta wodne, 16kw, 18 letni robiony przez "pana janka" dalej działa ale czas wymienić, piec typowy koksiak. Palę głównie węglem brunatnym "Kęsy" i węglem kamiennym kostką, dom ok 150-160m włącznie z poddaszem. Parter to mur kamienny ok metrowej grubości, poddasze dobrze ocieplone wełna 20cm. Instalacja w miedzi, grzejniki panelowe, instalacja działa również grawitacyjnie, pompa tylko wspomaga.Na sezon grzewczy zużywałem ok 4 ton węgla brunatnego i ok 0,5 tony węgla kamiennego kostki. Palę "prawie" non stop, nie używam drewna. stałopalnośc to 8-14 godz, niezaleznie czy palę od "góry" czy tradycyjnie. Przy paleniu "tradycyjnym' ważne jest żeby opał był przy przedniej ścianie pieca, a "powietrze " dostawał pod rusztem w tylnej części komory spalania, inaczej nici z długiej "stałopalności". Komin jest zewnętrzny przy ścianie szczytowej 7m. Do tej pory miałem komin z cegły pełnej 14x14,a po wyżej dachu 2,5 m pełna klinkierówa 7 m wysoki, cug bardzo dobry, komin ma ok 20 lat. Obecnie komin zburzyłem wywaliłem ten dziadowski klinkier i postawiłem komin 14x27, 7 m wysoki cegła pełna do samej góry i już bez klinkieru. I teraz pytanie: naczytałem się o piecach dolnego palenia i podoba mi się zębiec kwkd 15kw , czy na tym piecu osiągnę takie same rezultaty? Jak ze stałopalnością, spalaniem opału, głównie chodzi mi o węgiel kamienny i brunatny. Chcę zaznaczyć że węgiel brunatny bardzo się różni jakością i w wielu przypadkach stałopalność na tym paliwie to max 2-4 godz, jedynie na "kęsach" spokojnie osiągam 12 godz na jakiej chcę temperaturze, u mnie w okolicy to 320 zł za tonę, ten tańszy i badziewny jest tylko o 20-30 zł tańszy. Aha, zawsze do wsadu wrzucam 1-2 duże bryły kamiennego. Takie rezultaty spalania osiągam nie używając miarkownika, jedynie ręczna regulacja no i jak żaden z domowników nie dotyka pieca, bo wtedy zużycie wzrasta do 6 ton..... ;( Nie używałem i nie mam zamiaru używać dmuchawy, tylko miarkownik ciągu ( dom na wsi, czasami brak prądu ) Proszę o takie informacje jaki: - obsługa jak często? - jaki opał używacie? - jak z kontrola temperatury ? - czy faktycznie cały wkład się rozpala ? - jak szybko osiąga temperaturę zadaną ? - jaki komin? - sterowanie piecem, przez klapę zasypową czy klapkę dolną - czy używacie przesłony czopucha ( ja w starym używałem ) Z góry dzięki za odpowiedź Pozdrawiam Jameess
  2. Witam. Jako nowy użytkownik Forum muszę powiedzieć że całkiem zielony w paleniu w kotle na paliwa stałe nie jestem. Było to dwadzieścia lat temu, byłem silny, młody, i pełen zapału. Zdarzyło się dwoje dzieci i trza było dom po dziadkach skolonizować, padło na kociołek na węgiel... Długo nie trwało i przeszedłem na gaz. Teraz jednak ekonomia się do mnie dobrała i rachunki za gaz za poprzednią zimę, i jestem zmuszony spowrotem popalić w piecu węglowym. Mając ograniczony zasób gotówki i czytając te Forum i inne wygooglowane doszedłem do wniosku że lepiej kupić kociołek z rusztem żeliwnym niż wodnym. Tym bardziej że spokojnie wystarcza mi 8 kW. To co kupiłem to mały "górniak". Mój dylemat polega na tym czym w nim palić aby było ekonomicznie i w miarę bez trucia okolicy. Ze wstydem przyznam się że w tym samym domu paliłem już kiedyś kotłem na węgiel, coś ala~Olsztyn (chyba miał ze 0,8 m2). No i stałopalność miałem max 8-9 godz. i to po zasypaniu pod sam dach orzechem (węglem). Niewiele to wtedy odbiegało od ceny gazu, mając taką możliwość przeszedłem na gaz. Teraz jednak ceny się pozmieniały. Muszę palić tym co mam. Mam gałęzie, trawę, liście, może pozyskam zrębki (ale już trza płacić, tudzierz drewno kawałkowe), no i naturalnie chcę palić węglem, w miarę możliwości w jego najekonomiczniejszej postaci. Uprzedzając ewentualne odpowiedzi muszę zeznać że paprania się przy kominie, piecu, rurach, podszpachlowania, podmurowania, poprawienia producenta się nie boję. Pod koniec działalności starego pieca udawało mi się nawet palić węglem zmieszanym z miałem, dorobiłem nawet do niego sterownik\ termostat który regulował powietrze w popielniku, wywierciłem też dziurkę fi8 ale nirwany nie osiągnęłem .. :) No cóż to już dawne czasy... Dzisiaj mam piecyk który za chwilę ma grzać te moje 60 m2, a tak naprawdę to dwa małe grzejniki 1kW, (kuchnia + łazienka) i dwa większe (dwa pokoje, 2 x ~2kW). Wkleję zaraz zdjęcia żeby było wiadomo o co chodzi. A chodzi o to : 1. Czym palić aby nie przepłacić. 2. Co można poprawić. 3. Co można zmienić na lepsze ( górny, dolny, dorobić (kupić, zrobić ewentualnie) podajnik. 4. Jak zmaksymalizować stałopalność producent daje 4h ale to mi się wydaje stanowczo za mało). 5. Mogę go pociąć diaksem i spawnąć coś do niego u kolegi ... :) Zdjęcia (albo raczej materiały producenta ), Prawdziwe wrzucę jak zamontuję..:
  3. Witam. Mam problem z kotłem, otóż po otwarciu drzwiczek górnych, wydostaje się duża ilość dymu. Mam nowy komin o przekroju 200. Co można zrobić w tej sytuacji, aby nie dymiło się tak?
  4. Witam Jestem posiadaczem pieca SAS UTW 23, jest to piec wg instrukcji dolnego i górnego spalania.Jako młody palacz ( czyt. 2 lata) przejąłem technike palenia po teścia czyli palenie od dołu, no i tak paliłem cały czas do soboty. Srednio na dzień schodziło mi 15kg węgla orzech (kopalnia PIAST) i 15 kg flotokoncentratu(wrzucane w 3 porcjach- rozpalanie, dołożenie po 4h i ponowne dołożenie po 4h). Temperatura na piecu ustawiona 52 st. C, dmuchawa obroty na 2,przedmuchy 10 sek. do 10 min. brak zaworu mieszającego. Paliło się mniej więcej 12-14h. Po przeczytaniu setek wątków o paleniu od góry i wypaleniu zapasów opału, kupiłem tym razem sam węgiel orzech z PIASTA i postanowiłem palić od góry.( zasypanie komory na 3/4, na góre suche drzewo i papier) Efekty moim zdaniem bardzo marne: Sobota: okolice Myślenic temp. -7, załadunek ok 45-50kg czas palenia 19h Niedziela: temp. -10 ten sam załadunek czas palenia 19h Poniedziałek : temp. -1 ten sam załadunek czas palenia 21h Wnioski: 1t flotu i 1t orzecha - paliłem ok. 3 miesiące-od dołu ( 1 220 zł) 2t orzecha spale - 1.5 miesiąca -od góry ( 1 440 zł) taka wesja wydarzeń strasznie nie podoba mi się Proszę o poradę w sprawie palenia od góry, może coś robię źle
  5. Witam wszystkich na forum. Napiszę w kilku słowach o moich przygodach. Mam dom z 90 roku 160 metrów powierzchni grzewczej. Półtorej pustaka z przerwą, na zewnątrz 10 cm styropian okna plastiki. Od czterech lat ogrzewanie olejowe ma zakręcony zawór i odstawione jest na bok a główny kocioł to piec miałowy z dmuchawą i sterowaniem, pleszewski KWM-SG 25. Zasyp jednorazowy około 50 kg miału. Co bym nie robił, i jak bym nie ustawiał pełen zasyp pieca wystarcza na 12-14 godzin przy temperaturach do -5. Gdy jest zero czy na plusie wytrzymuje trochę dłużej. W tej chwili gdy temperatury spadły do -10 czy poniżej, aby wytrzymał choćby te 12 godzin trzeba go dodatkowo zasypywać jeszcze w trakcie palenia. Próbowałem różnego miału od średniego poprzez dobry i najlepszy. Nic się nie zmienia zasadniczo oprócz ilości popiołu i pracy dmuchawy. Kupiłem dwa worki syberyjskiego groszku i zmieszałem z miałem, ale w zasadzie też niewiele to zmieniło. Widocznie mniej więcej ma kaloryczność miału. Szukałem trochę w necie więcej o ekogroszku i trafiłem na różne informacje. Przede wszystkim zainteresowały mnie tematy o dużym spalaniu groszku przez piece podajnikowe. Szukałem więc dalej i trafiłem na taki temat z innego forum : http://forum.muratordom.pl/ekonomiczne-spa...t118247-480.htm Po lekturze tego tematu poszukałem i kupiłem na próbę ekogroszek Pieklorz z Bobrka w workach po 20 kg. I teraz dochodzę do sedna. Zasypałem na dno komory dwie łopaty miału, i na górę 20 kg worek groszku. Groszek objętościowo zajmuje dużo więcej miejsca od miału więc praktycznie piec był prawie pełen zasypany. Na wierz jeszcze mała szufelka miału i podpaliłem. Temperatura na piecu ustawiona na 55 stopni. Nadmuch na połowę. W/g tego co kolega napisał w w/w temacie Cytat : Strefa ognia będzie się powoli samoczynnie obniżać aż do rusztu wypalając kolejne zasoby lotnych węglowodorów aromatycznych zawartych w paliwie. Kiedy to się skończy, w kotle pozostanie prawie cały zasyp skoksowanego węgla (czysty węgiel + popiół w nim zawarty). Teraz strefa ognia zacznie wędrówkę ku górze, na tej drodze nastąpi łączenie się węgla z tlenem, co zapewni kotłowi dalszą wielogodzinną czystą pracę. Tak się właśnie stało. Piec palił się praktycznie bez widocznego ognia utrzymując zadaną temperaturę. Rozpaliłem go o godzinie 14. Wieczorem około godziny 23 piec był nadal pełen opału tyle że skoksowanym węglem. Nic nie robiłem tylko zgodnie z tym co jest napisane o ograniczeniu ilości powietrza przy paleniu skoksowanego węgla, przestawiłem dmuchawę na najmniejszy nadmuch i tak zostawiłem piec. Jakie było moje zdziwienia gdy rano wszedłem do kotłowni. o godzinie 9, a na piecu było 58 stopni. Ostatecznie piec zaczął wygasać o godzinie 14, a o 15 temperatura spadła poniżej 35 stopni i dmuchawa się wyłączyła. Czyli można zaobserwować że na jednym zasypie pieca węglem ekogroszkiem bez problemu przetrwał 24 godziny na niezbyt dogrzanym domu z racji braku stało palności w poprzednim czasie miałem. W tej chwili, kiedy dom jest praktycznie dogrzany, temperatura to 22-23 stopnie, piec pracuje ustawiony na 50-52 stopnie, a jeden zasyp 30 kg ekogroszku (pełen piec) przy praktycznie stało palności wystarcza w zależności od temperatury na zewnątrz na około 36 do 40 godzin. I teraz podliczmy to krótko. 36 godzin to trzy zasypy miału w moim przypadku po 50kg co daje 150 kg przy cenie 500pln daje 75pln 36 godzin to jeden zasyp ekogroszku 30 kg co przy cenie 760pln daje około 23pln Dodać trzeba że w moim przypadku przy nawet najlepszym miale musiał bym w tym czasie trzy razy palić nie raz. Popiołu z tego całe trzy – cztery wiadra, i przerzucenie łopatą dodatkowych 120 kg. Ja osobiście po takich przejściach zrezygnowałem zupełnie z palenia miałem w piecu miałowym. Może komuś przyda się jeśli macie takie same problemy, dużo pracy i nie za ciepło w domu, a i koszty jak widać dużo większe i nie potrzebne. Po co też wodę w miale na składach kupować, jak można suchy workowany węgiel kupić i zapłacić za to co się kupuje rzeczywiście. Po co też tonami targać miał, jak można 1/5 węgla to załatwić.
  6. Witam, Zima się zbliża wielkimi krokami, a ja stanąłem przed zadaniem wymiany kotła na nowy, gdyż stary niestety (stety?) wyzionął ducha. Nie znam mocy poprzedniego kotła, był to bardzo stary, żeliwny kocioł górnego spalania. Z pomocą znajomych i internetowych kalkulatorów oszacowałem moc potrzebną na ogrzanie domu na około 15-16 kW. Piec ma służyć do palenia węglem typu orzech i być sterowany mechanicznym miarkownikiem ciągu. Ciąg kominowy jest bardzo dobry, nie znam dokładnej wysokości komina, ale jest baaardzo szeroki (pozostałość po dawnej kuźni). Naczytałem się mnóstwa nieprzychylnych opinii na temat górniaków, więc raczej zdecyduję się na kocioł DS, tylko... nie wiem na jaki. :( Cena maksymalna (do której jednak wolałbym się nie zbliżać...) to 4000 zł. Obecnie mam dylemat spośród 3 modeli: 1. KSGW Zgoda (http://czysteogrzewanie.pl/ranking-kotlow/ksgw-zgoda/) 2. MPM DS (http://czysteogrzewanie.pl/ranking-kotlow/mpm-ds/) 3. Dakon DOR (http://czysteogrzewanie.pl/ranking-kotlow/dakon-dor/) Wiem na razie tyle, że KSGW Zgoda nie ma ceramicznego palnika, co mają pozostałe, a MPM DS nie ma opcji mocy idealnej dla mnie - są albo ciut za mocne (17-19 kW) albo ciut za słabe (12-14 kW). Pomożecie z wyborem? A może doradzicie inny kocioł? Pozdrawiam!
  7. Witam Byłem u producent kotłów: http://www.mpm-kotly.pl/kociol-mpm-dolne-spalanie-ds.html Widziałem model 12-14 kW DS i wygląda ciekawie, poprawili komorę spalania (2 pionowe kanały, dołożone trochę szamotki, proste kanały wygodne do czyszczenia), jest PW z regulacją (osobny wlot). I oczywiście żeliwny ruchomy rusz, klapka do rozpalania. Jest też bardzo ładnie wykończony. Niedługo będę posiadaczem tego kotła, zobaczymy w praktyce. Do kotła nie można podpiąć wentylatora, osobny wlot PW trochę to komplikuje (trzeba by robić jakieś przeróbki).
  8. Witam, zakupiłem piec camino bo słyszałem że żeliwne to dobre, oczywiście do razu założyłem że miarkownik ciągu to przeżytek i postanowiłem zamontować wentylator na dolnych drzwiczkach(usunąłem klapkę, zrobiłem redukcję + wentylator). Po drodze miałem przygody i musiałem rozebrać piec, usunąć jeden z członów i złożyć ale brakło czasu na "ocieplenie" pieca blachami z wełną. Ale do sedna. Dziś zasypałem i rozpaliłem od góry, długo trwało nagrzanie instalacji bo około 1h ale udało sie. Po dwóch godzinach przyszedłem do kotłowni aby sprawdzić jak się pali, otwieram drzwiczki zasypowe"górne" a tam ciemno. Otwieram dolne a tam żar. I nasunęło mi się pytanie czy to normalne - rozpalać u góry a po czasie żar jest na dole pod warstwą węgla? czy powodem "przemieszczenia" się żaru na dno może być zamontowanie wentylatora? proszę o opradę czy zostawić wentylator czy wrócić do klasycznego miarkownika ciągu? proszę również o info o wstawianiu cegieł szamotowych do pieca - czytałem na forach że "instalują" takie cegły ale czy to działa? z góry dziękuje za odpowiedzi, pozdrawiam
  9. Witam wszystkich. To mój pierwszy post na forum. Posiadam piec małego regionalnego producenta taki jak na obrazku poniżej. Uzupełniając rysunek: drzwiczki paleniskowe i zasypowe maja rozetki. Drzwiczki popielnikowe mają śrubę regulacji kąta uchylenia i klapkę z oczkiem do której pewnie można podłączyć miarkownik. Ruszt jest ruchomy z dźwignią do oczyszczania z popiołu. Kocioł ma dwa sterowniki. Pierwszy steruje dmuchawą i pompą obiegową kaloryferów i CWU. Drugi sterownik steruje pompą podłogówki. Z racji dostępu palę w nim drewnem oraz brykietami z trocin z fabryki mebli (granulacja 6 x 10cm). Piec pracował pełne dwa sezony. Teraz przygotowuję się do trzeciego. W związku z tym chciałbym podzielić się swoimi obserwacjami, a także chciałbym uzyskać pomoc w wypracowaniu jak najbardziej ekonomicznego sposobu palenia w tym kotle. Do rzeczy. Pierwszy sezon paliłem w kotle tak jak pokazywał mi monter. Czyli trochę papieru na sam dół, na to trochę tektury, potem drobne kawałki drewna i brykiet albo grubsze drewno. Gdy zawartość się trochę wypaliła dokładałem już tylko grube kawałki albo dosypywałem brykiet. Kocioł szybko łapał temperaturę ok 60*C jednakże pierwszy zasyp się kończył i po drugim temperatura leciała w dół i osiągnięcie temperatur wyższych niż 55*C było praktycznie nieosiągalne, albo wymagało stania przy piecu i sypania wiaderka za wiaderkiem. Dodatkowo dmuchawa bardzo szybko wydmuchiwała zasyp (30 litrów brykietu starczało na godzinę, dwie). Przez co przestałem jej używać. Dodatkowo całą zimę walczyłem z wodą lejącą się z komina i pieca, oraz zarastaniem komina smołą. Teraz już wiem, że było to spowodowane za niską temperaturą. Z komina niemiłosiernie dymiło gryzącym dymem. W połowie drugiego sezonu znalazłem to forum. Poczytałem trochę i zmieniłem sposób palenia. Zacząłem palić odwrotnie niż do tej pory. Czyli najgrubsze kawałki na sam dół. Na górę małe kawałki drewna, trochę tektury podlanej olejem opałowym i papier. Niestety teraz piec teraz rozpala się dwa - trzy razy dłużej. Dodatkowo zanim się rozpali muszę zostawiać uchylone drzwiczki zasypowe, aby nie zdusić płomienia (rozetki mają za małą wydajność). Ponadto nie da się palić ciągiem. Jednakże skończyły się problemy z wodą i smołą, a zasyp starcza na dłużej (4 - 5 godzin), osiągnięcie temperatury 70 - 80*C nie jest też żadnym problemem. Ciągiem steruję grawitacyjnie za pomocą przepustnicy w czopuchu i uchyleniem klapy popielnika. Temperaturę utrzymuję na poziome 60*C. W tym sezonie chcę zacząć używać węgla granulacji orzech. Zależy mi także na wydłużeniu pracy kotła na zasypie. W związku z tym potrzebuje waszych porad. Dom jest nowy, ocieplony styropianem 20cm. Strop pod strychem ocieplony wata szklana 25cm. Dach dachówka + membrana (tędy ucieka mi najwięcej ciepła). Praktycznie cały parter to podłogówka + 3 kaloryfery. Piętro do cztery pomieszczenia - 4 kaloryfery + jedna pętla podłogówki. Piwnica to kotłownia + 2 pomieszczenia (3 kaloryfery). W sumie ok. 170m2. Piec wg producenta ma 25kW na węglu.
  10. Witajcie , jak w temacie jakie są zalety i wady wyżej wymienionych kotłów, cena bardzo zbliżona, do ogrzania ~`130m2 z podłogówka +bufor chyba 1500l Dom bedzie raczej dobrze ocieplony choć pewnie nie na początku,chodzi oczywiście o zagazowujący który będzie służył lepiej i mniej problemów podczas codziennej ekploatacji ???
  11. Witam. Jeśli piszę w złym dziale i naruszam regulamin proszę o wyrozumialość. Piec jaki posiadam to Skamet typ skam [jeśli nie można proszę usunąć link]- http://www.skamet.com/skam.html palę głównie węglem, opis poniżej, węgiel jest bardzo smolisty i dlatego chcę coś zmienić. Dom jest nie ocieplony, z pustaków żużlowobetonowych [chyba tak te pustaki się nazywa], dach i poddasze również- niestety tu jest duża strata ciepła, ale mam w planach to zmienić- zacznę od styropianu [15cm?] na poddaszu + wylewka. Dom jest dość spory, około 10 na 11m, 3 piętra [dwa ogrzewane, poddasze nie ogrzewane]. Piszę ponieważ dzisiaj "przetestowałem" metodę górnego palenia i mam kilka pytań. Wcześniej paląc standardową metodą, czyli rozpalasz i szuflujesz co parę godz.. piec nagrzał się do temp 60stopni w ok. 30 min. Przy metodzie górnego palenia dziś trawło to ok półtorej godziny [od czasu zapalenia rozpałki], czy to normalne? Czy jest możliwość szybszego zagrzania instalacji? Kolejny mój problem to utrzymanie temperatury w okolicy 60,70 stopni- bez zakręcenia lufciku za piecem nie mam możliwości inaczej ograniczyć wzrost temperatury, przy piecu wyłączona dmuchawa i zamknięte drzwiczki. chciałbym standardowo utrzymać temperaturę pieca na ok 60 stopni, lecz jak mogę to zrobić innymi sposobami prócz zamyknia lufciku [bo w tej metodzie nie zalecają tego?]. Prosiłbym o rady i z góry dziękuję.
  12. Witam. Od miesiąca palę w nowym piecu Defro Optima Komfort 20kW. Palę na razie trochę drzewem, a trochę węglem. Do pieca mam zainstalowany sterownik ST81 zPID + wentylator. Przy paleniu węglem ustawiam na sterowniku "na węgiel", temperaturę na kotle (wg zaleceń producenta 65 st. C), rozpalam, zasypuję trochę węgla żeby się rozpalił, a później więcej (razem ok. 12kg). Na początku dużo się dymi i potem ładny żar. Wszystko pali się ok. 7 godzin. (czy to dobry wynik?). Pytania mam dwa, pierwsze wczasie palenia na piecu temperatura czasem dochodzi nawet do 80 st.C (czy to normalne)wtedy wentylator się wyłącza. Drugie pytanie: po drzewie na rusztach nie zostaje prawie nic, a o węglu przy takim spalaniu zostaje sporo niedopalonych kawałków. Czym jest to spowodowane, przy końcu palenia wentylotor dział na 100%, a nie dopali wszystkiego.
  13. Witam czy ktoś się orientuje na bieżąco jak wygląda sytuacja z montażem w instalacjach ciśnieniowych układu zamkniętego - kotłów na eko groszek ? Norma 303-5 przewiduje taki montaż w przypadku posiadania w kotle wbudowanej chłodnicy czyli wężownicy do odprowadzenia awaryjnego nadmiaru ciepła. Paru instalatorów i projektantów powołuje się ciągle na zapis w jakim rozporządzeniu ,że nadal jest zakaz montażu kotłów c.o na paliwa stałe w takich instalacjach, musi być układ otwarty. W instytucie powiedzieli mi, że wymóg posiada wężownicy bezpieczeństwa czy chłodnicy dotyczy tylko kotłów zasypowych a nie automatycznych, w których podawanie paliwa może być przerwane. Ma ktoś info bo można naprawdę zgłupieć
  14. Witam jestem laikiem w kwestiach technicznych więc przepraszam za ewentualne nieścisłości/brak precyzji Od 3 lat posiadam piec Ogniwo Biecz s6wc 20kW, piec ogrzewa piętrowy budynek mieszkalny (2 mieszkania o pow. 2x 86m2). oraz zbiornik ciepłej wody w kotłowni. Budynek jest ocieplony styropianem, dach w tym roku wełną. Palę węglem (duże kawałki) i trochę drewnem. W związku z faktem, że w tym roku spodziewam się potomka i żona będzie w zimie sama z małym dzieckiem chciałbym usprawnić pracę kotła poprzez zamontowanie dmuchawy lub sterowania na łańcuszek. Zalezy mi żeby żona nie musiała co chwilę biegać z piętra do kotłowni sprawdzać czy się pali, czy temperatura nie "skoczyła" za bardzo itp. i bawić się w ciągłe przykręcenie a to komina a to drzwiczek na dole pieca... Które rozwiązanie będzie lepsze: dmuchawa czy łacuszek? Acha wspomne jeszcze że przy piecu jest pompa ze sterownikiem takim prostym, który zapodaje od jakiej temp. pompa ma się włączyć.. Ciąg jest chyba nie najgorszy.. Bardzo prosze o doradzenie które rozwiązanie będzie lepsze.. Słyszałem że przy dmuchawie bardzo szybko się rozpala piec i ogólnie obsługa sprowadza się tylko do dokładania i czyszczenia pieca.. Ale teraz kolei ktoś mi powiedział że przy dmuchawie sa duże straty ciepła i że bierze dużo prądu więc sam już nie wiem.. Michał
  15. Witam czy ktos spotkal sie z takim kotlem ? Ja posiadam Weberman 25kw, jest to chyba typowy smieciuch gornego spalania. co do jego jakosci to nie jest chyba najlepszy jesli chodzi o palenie w nim. Moze ktos ma jakies metody na ulepszenie spalania w nim. To moj pierwszy kociol , wcisnal mi go instalator i jak czytam o innych kotlach to mam ochote go wymienic na inny. Po wyrzuceniu dmuchawy i zalozeniu miarkownika spala duzo wolniej opal, w dodatku jak rozpale wegiel od gory to widze wieksza roznice ale mimo to nie jestem z niego w pelni zadowolony. Kosztowal 4000 tys 3 lata temu, duzo jak na taki kociol
  16. Witam. Mam pytanie czy jest możliwość spalania opału metoda górną w dolniaku. Kocioł jest stary ma może 10 lat ostatnio została zamontowana dmuchawa ale nie zdała egzaminu. Gdzieś wyczytałem w internecie chyba na czyste ogrzewanie. Podobno można dużo zaoszczędzić.
  17. Cześć. Problem wystepuje cały czas od 3lat. (instalacja ma lat wiecej) kaloryfery grzeja do połowy. Na dole są wrecz zimne. Odpowietrznie nic nie daje, syczy bardzo delikatnie i leci silnie woda cały czas. występuje to na wszystkich kaloryferach w domu. od początku do końca układu. w układzie jest zawór trójdrożny znajduje sie na powrocie blisko pieca. model pieca:Ultima Plus , sterownik RK-2001W2N. http://pokazywarka.pl/ew71xi/#zdjecie14264568 Dodam kilka zdjeć dla rozjaśnienia układu. instalacja wychodzaca z pieca http://pokazywarka.pl/ew71xi/#zdjecie14264552 wystepuja 2 zbiorniki wyrównawcze: 1 zbiornik, wejscie do zbiornika z boku http://pokazywarka.pl/ew71xi/#zdjecie14264553 2 zbiornik wejscie od góry http://pokazywarka.pl/ew71xi/#zdjecie14264567 odpowietrzenie układu w domu http://pokazywarka.pl/ew71xi/#zdjecie14264571 wszystkich kaloryferów w domu jest 6, z czego tylko pierwszy na poczatku układu grzeje cały,chociaż na dole troche słabiej niz u góry. Reszte wyjaśnie gdy pojawią się pytania. prosze o pomoc.
  18. Witam wszystkich. Przeczytałem już kilkanaście tematów dotyczących pieca Defro Optima Komfort Plus Std oraz problemów jakie mają inny użytkownicy, ale nikt nie ma takiego jak ja. Mianowicie od początku jak się wprowadziliśmy do domu tylko raz udało się na piecu osiągnąć 60 stopni. Na początku paliłem tradycyjnie, na standardowych ustawieniach sterownika (st-28 zpid) . Dawało to mało, bo spalałem sporo węgla, a temp max na piecu osiągałem 55 stopni. W domu ciepło nie powiem, ale ciągłe łażenie do pieca i patrzenie tylko że znowu pusto. Dzisiaj zapaliłem po raz pierwszy od góry samym węglem (nie mam miału). Zasypałem 2 wiaderka po 10l drewno i rozpałka. Rozpaliłem podpałkę i poszło. Na początku się nie kopciło, zaczęło się kopcić jak się grubsze drzewo zaczęło palić (deski z budowy jeszcze mi zostały). Potem jak się już zajął węgiel to wszystko fajnie, bez dymu, niebiesko czerwony płomień. Ale.... Zapaliłem tak o godz. 11, a o godz. 13:30 w piecu nie było NIC! Prawie nawet żaru nie było. W domu owszem ciepło. Takim sposobem osiągnąłem, ale tylko przez moment 60 stopni. Potem stwierdziłem że trzeba zapalić jeszcze raz. Około 17:30 zrobiłem to samo. 2 wiadra, drewno, rozpałka, tylko że tym razem zmniejszyłem w ustawieniach wentylator na 30%. Bo tak mi się wcześniej wydawało że ta dmuchawa wieje i wieje i wydmuchuje wszystko w komin. Przymknąłem też wylot do komina o jakieś 1/3. No i mamy godz. 21:50, w domu 23 stopnie, nie powiem cały dzień naprawę jest ciepło, ale 60 stopni popołudniu nie osiągnąłem. Dmuchawa z tego co wiem to wyłącza się przy +5 stopniach od zadanej. U mnie się jeszcze NIGDY nie wyłączyła. W piecu jest jeszcze trochę, ale ruszta już całkowicie widać zostały ze 3 większe kruchy i kilkanaście małych. Z tego co czytałem podobny zasyp przy takich temperaturach jak teraz wystarcza nawet na 10 godzin. Ja nie chce myśleć co będzie jak przyjdą siarczyste mrozy. Nie wiem czy to ja robię coś źle, czy taki kocioł, czy taki dom... Normalnie opadam z sił słuchając że co niektórzy mają problem z za wysoką temperaturą a ja nie mogę osiągnąć nawet 60. Przecież w takim tempie spalania, to ja za miesiąc spalę to co mam na całą zimę :) Dodam tylko że ten sam węgiel ma sąsiad bo braliśmy razem i pali się aż miło. Proszę o jakieś porady, bo wcześniej to ja paliłem.... ale ustawiając Euroster z piecem gazowym w mieszkaniu :) Najbardziej to mi właśnie zależy na tym, żeby się to wszystko rozpaliło, osiągnęło te 65 stopni wyłączyła się dmuchawa i żeby to śmigało. Logiczne jest, że jeśli cały czas chodzi dmuchawa, to węgiel spala się nieporównywalnie szybciej, bo to spalanie jest na nim wymuszane. W załączniku dodaje zdjęcie jak to wygląda 4,5h po rozpaleniu. Temperatura CWU spadła teraz, bo jeden z domowników kąpiel brał :) Z góry dzięki za wszelkie opinie
  19. Witam wszystkich forumowiczów i pozdrawiam,jestem nowy na tym forum i mam do Was parę pytań a-Problem generalnie jak w temacie,piec na zasypie miał palić się wg.producenta 12-20 h,u mnie 5-6h b-temp spalin rozpalanie 300-320stC,praca 240-270 stC,szyber otwarty na max c-sterownik z PID więc za bardzo nie mogłem popsuć ustawień,praca ustawiona na miał d-piec zadana temp. 60stC,baaardzo długo ją osiąga ,lub wcale nie osiągnie tej temp. Dom 150 m kw, nieocieplony,niezamieszkany ,palone sporadycznie podczas prac wykończeniowych, ,może jednak coś poustawiać w sterowniku,lub przymknąć szyber?
  20. Witam, Jestem początkującym palaczem koksu i mam taki problem. Po rozpaleniu pali się pięknie natomiast po kilku godzinach palenia rusztuje przed dołożeniem na noc i wówczas gaśnie mi koks. Czy można paląc koksem utrzymać piec przez noc aby rano dokładając koks była ciągłość palenia ? Jak długo można palić koksem bez wygaszania pieca ? Zdaje sobie sprawę że jest problem ze szlaką z koksu. Będę wdzięczny za fachową pomoc.
  21. Panowie, ciekawy kociołek , zobaczcie... http://www.watt.pl/pl/produkty/watt-brennt-kociol-wielopaliwowy/konstrukcja.html
  22. Na początku chciałbym się przywitać z wszystkimi.CZEŚĆ! :) W mojej przygodzie z ogrzewaniem od kiedy zamieszkałem we własnym domu miałem pięciu hydraulików :( co w pewnym stopniu zmusiło mnie do zainteresowania się ogrzewaniem i podobnymi zagadnieniami. Do rzeczy. Po wymianie pieca na używany miałowy kwgr 50 Pleszew ( pierwszy nowy który zakupił trzeci hydraulik okazał się kompletną klapą) chciałem przedstawić swój problem. Standardowo piec wyczyszczony, zasypuję miałem zwilżonym 20% około 30 kg do pieca wejdzie około 60 kg. Na to drewno papiery i podpalam. Na sterowniku Tornado ustawiam temp. zadaną 55 stopni. do momentu osiągnięcia temp. zadanej w piecu się pali,ale gdy wentylator się wyłącza pomimo, że ustawione są przedmuch gdy znowu się włącza wentylator żeby osiągnąć temp. zadaną kłęby dymu i albo strzał po kilku minutach i się pali albo dymi tak na sąsiada :( przez 15 minut i nic. Najlepsze jest to, że wtedy zatrzymuję dmuchawę, otwieram drzwiczki i po chwili ogień się pojawia, ale jak włączam start i dmuchawa zaczyna pracować to go przygasza. Próbowałem też ustawiać większą temp. zadaną 60 stopni ale wcześniej czy później i tak strzelało lub gasło. Ja sobie w tym sezonie znalazłem sposób.Wsypuję miał tak 1/3 pieca i robię ręką dziurę z tyłu w stronę rusztu taki dołek i tak rozpalam. Wtedy dmuchawa się przebija i tam rozpala porządnie miał i tak nie ma problemu. Ma to jednak wady: ogień jest tylko w jednym miejscu co wydłuża czas osiągnięcia temp. zadanej oraz pewnie jest większe spalanie bo jednak nie pali się cała powierzchnia,no i nie mogę załadować pieca do pełna. Jeżeli chodzi o sterownik Tornado to różnych ustawień próbowałem, ale te zbliżone do fabrycznych są chyba najlepsze. Czyli najważniejsze przedmuchy co 170 s, czas przedmuchu 11 s i dmuchawa na drugi bieg. Chodzi mi o to,że może ten piec ma za małe otwory w tylnych nawiewach( około sześciu mm średnicy i są powiercone chaotycznie na jeden kanał przypada około 10 otworów) i za mało tlenu tam dochodzi. Może po prostu potrzebny jest silniejszy nadmuch bo przecież jak od dolu dmuchawa się przebija to miał się ładnie potem żarzy w tym miejscy nawet kilkadziesiąt minut i nie wygasa. Napowietrzenie kotłowni jest zrobione. Miał miałem z różnych źródeł. Moczyłem sam i kupowałem workowany już zwilżony bez różnicy. Dodaję zdjęcia może ktoś ma podobny lub taki sam piec i mógłby pomóc. Z pieca jestem bardzo zadowolony bo jak się już pali ( wentylator się przebije przez miał ) to na 25 kg o tej porze 12-15 godzin piec pracuje i nie dymi jak Batory na morzu pod warunkiem, że nie przygaśnie. Dom 120 m ocieplony bez strychu. Z postów i instrukcji wynika, że powinno się miał sypać na równo,a do pełna boję się ładować bo wiem że będzie przygasać lub strzelać. :( Z góry dziękuję za podpowiedzi. :D Pozdrawiam.
  23. Witam mam problem ze sterownikiem ustalona tempreratura na sterowniku jest osiągnięta i dioda na panelu gaśnie a nadmuch ciągle pracuje czasami podciągnie temperature do 10stopni więcej, a czasami potrafi zagotować wodę . Piec nie jest stary mam go dopiero 3 sezony . Jaka może być przyczyna ? Piec jest użytkowany porzez cały rok z uwagi na ciepłą wodę latem . Liczę na waszą pomoc z góry dziękuję :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.