Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'DS' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Kotły i piece
    • Kotły zasypowe
    • Kotły z podajnikiem
    • Kotły gazowe
    • Kotły i piece elektryczne, promienniki podczerwieni
    • Kominki, kozy i inne piece
    • Inne tematy o kotłach i piecach
  • Inne sposoby ogrzewania
    • Pompy ciepła
    • Kolektory słoneczne
    • Ogrzewanie niekonwencjonalne
  • Instalacje
    • Instalacje CO i CWU
    • Kominy dymne i spalinowe
    • Wentylacja i rekuperacja
    • Wytwarzanie energii elektrycznej na cele grzewcze (i nie tylko)
  • Inne tematy związane z ogrzewaniem
    • Opał
    • Izolacje
    • Kwestie finansowe
    • Sklep info-ogrzewanie.pl
    • Ogłoszenia drobne
    • Instrukcje, DTR, artykuły, narzędzia, programy...
  • Tematy różne
    • Sprawy organizacyjne
    • Przywitaj się
    • Rozmowy na dowolny temat
    • Kosz

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Adres strony www


Skype


GaduGadu

 
lub  

Lokalizacja


Zainteresowania


Co ogrzewam?


Instalacja


Kocioł

Znaleziono 11 wyników

  1. Po dwóch sezonach (czystego) palenia od góry (oczywiście po przeróbce) postanowiłem przerobić piec SAS NWT na DS. Niestety "coś" nie poszło jak powinno - strasznie brudny wymiennik , problem z rozpaleniem , dym wychodzący z pieca etc. Pierwsza wersja to niemal wierna kopia palnika D.P - rozmiar dyszy 50 x 80mm - bardzo trudno rozpalić , max temperatura spalin =110 C , smoła i sada na wymienniku. Druga wersja wawaliłem płytkę z dyszą , rozmiar szczeliny 170x 50mm , brak płytki szamotowej gr 30mm za dyszą - daje się dość łatwo zapalić , max temperatura spalin 250 C , rozpalanie się całego zasypu. Dziś robie 3 podejście , dolna cześć palnika odsunięta od tylnej części wymiennika na 10mm (ma to dawać więcej powietrza do dopalenia gazów. Nie wiem co tu jeszcze zmienić - liczę na Waszą pomoc. Jak tak dalej pójdzie to wrócę do GS co mi się nie uśmiecha. Używam miarownika Boleckiego , piec 12 kW , dom 75m2 (wiem mocno przewymiarowany).
  2. Sprzedam używany kocioł MPM dolnego spalania (dolniak) o mocy 12-14kW. Kocioł w stanie idealnym (technicznym i wizualnym), zakupiony w listopadzie 2015 roku. No prawie idealnym - bo czołowa szamotka się nieco ukruszyła.Pięcioletnia gwarancja fabryczna (a więc jeszcze dwa lata gwarancji fabrycznej). W kotle zamontowany jest palnik wirowy.Gratis dodaję regulator/miarkownik ciągu, kilka płytek szamotowych (poprzedni palnik).Mogę tanio odsprzedać osprzęt do kotła - solidne rury kominowe z regulowanymi kolankami, pompkę CO, sterownik, filtr, etc.Sprzedaję ze względu na zmianę rodzaju ogrzewania (gazowe), jestem bardzo zadowolony z użytkowania tego kotła.Odbiór osobisty Mrozy (koło Mińska Mazowieckiego), pomoc w załadunku. Cena 2600zł do negocjacji. Link do ogłoszenia na Olx: https://www.olx.pl/oferta/kociol-mpm-dolnego-spalania-dolniak-o-mocy-12-14kw-CID628-IDvvoVH.html#32e484ad2b
  3. Witam. Chciałbym pochwalić się na tym forum moją przeróbką kotła Ogniwo s6wc 20kW ze Spalania Górnego na Spalanie Dolne. Jakiś czas temu znalazłem informację o spalaniu węgla czysto i ekonomicznie od góry. Wcześniej paliłem oczywiście tradycyjnie jak większość ludzi kopcąc i brudząc otoczenie i spalając ogromne ilości węgla. Po odkryciu palenia od "góry" myślałem że to był strzał w dziesiątkę. Paliłem tak przez tamtą zimę i byłem bardzo zadowolony gdyż znacznie wydłużyła się moja stałopalność i zmniejszyło się zużycie węgla. Jednak ciągle czułem taki niedosyt. Drażniło mnie codzienne rozpalanie w kotle. Musiałem wstawać wcześnie rano i rozpalać, co prawda na jednym zasypie paliło się ok. 18-20 godzin ale to ciągłe rozpalanie. Nie tak dawno postanowiłem sobie że przerobię mój kocioł na Dolne Spalanie - pomyślałem będę mógł dokładać opał i nie będę musiał codziennie rozpalać. Wcześniej bardzo trudno było mi opanować fazę odgazowywania węgla po mimo ogromnej liczby przeróbek typu przysłanianie powietrza, KPW, RCK w kominie, różne modulacje podawania powietrza, wykładanie komory szamotem nic nie dawało dobrego skutku - przy odgazowywaniu cały czas leciała z komina "czarna raca" (jak węgiel się odgazował to nie było widać dymu). No i stało się. Przerobiłem moje Ogniwo na "dolniaka". I TO BYŁ DOPIERO STRZAŁ W DZIESIĄTKĘ!!! W porozumieniu i z pomocą kolegi z sąsiedniego forum DP przerobiłem udanie mój kocioł. Wymurowałem w kotle przegrodę szamotową która służy jako wiszący wymiennik i zamontowałem palnik D.P pod tą przegrodą - jest rewelacja. Komorę załadowczą dodatkowo zmniejszyłem cegłami szamotowymi aby uzyskać ruszt o wymiarach 24x24cm (wcześniej był 40x42cm). Do komory maksymalnie teraz wchodzi mi ok 11-12kg węgla ale zasyp ten wystarcza mi przy temp. w nocy -5 stopni na 12-13 godzin (dla mnie rewelacja). Ogrzewam dom z lat 20-tych 150 mkw, nieocieplony, i bojler cwu 140L. Mogę w każdej chwili dokładać opał do kotła. A spalam teraz rewelacyjnie czysto przez cały czas palenia (nie tylko w fazie koksu). Dlatego też zachęcam użytkowników tego kotła do przeróbki go na DS gdyż u mnie znacznie jeszcze spadło zużycie opału (zszedłem poniżej 1kg węgla na godzinę) wydłużyła się stałopalność i zniknął kompletnie dym z komina. Poniżej przedstawiam kilka zdjęć z przeróbki jakby ktoś był zainteresowany. Myślę że takiego tematu jeszcze nie było o przeróbce kotła Ogniwo z zastosowaniem palnika Dikij.Petia gdyż nic takiego wcześniej nie mogłem znaleźć (szukałem sporo po necie i nie wiele znalazłem). Jeśli ktoś byłby zainteresowany przeróbką i potrzebowałby więcej danych to jestem do dyspozycji. Tu jeszcze krótki filmik jak to działa. https://www.youtube.com/watch?v=osJw-nNPwVM
  4. Witam. Chciałbym się dowiedzieć czy w mojej sytuacji jest sens inwestowania w sterownik pid z czujnikiem spalin, teraz mam zwykły TECH-24 z nadmuchem. Posiadam kocioł Remoterm Skid 17,5kw niestety górno-dolniak( :wacko:), ale górny wylot został zatkany. Paliwo to węgiel orzech, palę od dołu, przed każdym dosypaniem przesuwam cały żar na tył pieca pod samo ujście, i wsypuję węglarkę. Moim głównym problem jest bardzo duża ilość dymu z komina co przekłada się na słabe spalanie(15kg starcza na jakieś 8-9h). Mój dom to ~75m2 stary, są wymienione okna + połowa domu jest ocieplona od wewnątrz wełną, poddasze jest nieużytkowe, nieocieplone(w wakacje będzie kładzione 30cm wełny). Sama instalacja jest bardzo prosta, jedna pompa CO, 5 grzejników, i boiler na wodę użytkową. Ustawione 62 stopnie sterowniku. Myślałem o zlikwidowaniu nadmuchu(to chyba byłaby najlepsza opcja, szczególnie że przy rozpalaniu w ogóle nie używam wentylatora, i dymu prawie brak, a w środku jest cały czas cały ogień), tylko to się wiąże z totalną przeróbką kotła czyli wycięciu klapki w drzwiczkach popielnika, wywierceniu otworów w zasypowych na dodatkowe powietrze. Chciałbym jednak uniknąć takich operacji. Chcę spróbować też wyłożyć kocioł cegłą szamotową żeby żar nie był rozsypany na całej powierzchni rusztu, tak żeby na raz nie palio się za dużo, teraz mam wrażenie że dobrze rozpalony żar jest głównie w środkowej części, a ten po bokach prawie zawsze jest trochę ciemniejszy, wydaje mi się że to też jest problemem, ale nie wiem czy dobrze kombinuję. Wymiana samego kotła na normalny, po prostu dobrze działający niestety nie wchodzi na razie w grę, no chyba że te moje próby ratowania sytuacji są całkowicie bezsensowne. Dodam ze obecny został kupiony w ~2011r, wtedy w domu nie było nawet grama jakiegoś prawdziwego ocieplenia, dlatego ma 17,5kw co chyba też jest problemem, bo jest za duży(?). Sterownik który chciałbym ewentualnie zakupić to IE72, na allegro jest po 299zł razem z czujnikiem spalin. Niestety jest bardzo mało informacji na jego temat, inny to ST-24/81 ~450zł. Więcej sterowników tak do 500zł z czujnikiem nie znalazłem.
  5. Witam zastanawiam się czy w piecu dolnego spalania, takim jak http://www.zebiec.pl/kotly-co/kwkd/ można by było sterować z miarkownika tylko powietrzem wtórnym, a pierwotne zupełnie zamknąć - proszę o poradę Łukasz
  6. Mam zapytanie do szanownej społeczności. Czy ktoś z tutaj obecnych użytkuje jednego z wymienionych pieców (KAMEN MAXI Plus 16 kw / MPM DS tornado 12/14kw). Przymierzam się do wymiany starego pieca GS na jeden z powyżej wymienionych. Kwestia które mnie interesuje to ile oraz na jaką wielkość powierzchni grzewczej schodzi paliwa (zamierzam palić ekogroszkiem). Jaką retortę stosujecie, jak się ona sprawuje? Jakie sterowniki używacie (osobiście planuję skorzystać ze sterownika firmy bruli)? Z góry dziękuję za wszelkie informacje.
  7. Na początek przedstawię aktualną sytuację.Dom ok.450m3,ściany gazobeton 24+ styro 12cm, stropodach skośny dwustronny bez betonu 20 cm wełna, podłoga na gruncie 10 cm styro.Parter+poddasze,ale tylko nad połową.Wymiary domu 11x10.5.Część dzienna,ok 50m2 o wys. 3-5m,reszta pomieszczeń 2,4m.Kocioł gazowy Viessman Vitopend 100, Cwu 120L, instalacja tworzywo,grzejniki panelowe Purmo[11 szt.]+ dwie drabinki, łączna moc ok 11 kw, gaz propan z instalacji przydomowej[Gaspol].Dom ogrzewam kozą Godin 10kw,Cwu propan. Ta sytuacja trwa od 14 lat.W międzyczasie urósł mi las brzozowy i w zeszłym roku pozyskałem ok 50 mp drewna.Postanowiłem zerwać umowę z Gaspolem i zlikwidować kocioł gazowy, montując kocioł zasypowy do spalania drewna.Niestety HG+ bufor nie wchodzi w rachubę[mała kotłownia].Początkowo myślałem o Gs z długą komorą ,spalania[brzoza pocięta na 40-45cm] pod kozę,ale po lekturze Forum odrzuciłem ten pomysł.Aktualnie rozważam dwie możliwości: likwidacja kotła gazowego i montaż kotła MPM DS 8-10 kw, opalanie drewnem,lub montaż własnego zbiornika na propan i dalsze ogrzewanie kozą,cwu propan.Za pierwszym rozwiązaniem przemawia brak kosztów, za drugim natomiast bezobsługowość i brak stresów związanych z brakiem prądu. Proszę o poradę. Pozdrawiam.
  8. Na początku witam się ze wszystkimi użytkownikami forum! Świetne forum, dowiedziałem się już z niego wielu przydatnych informacji. :) Do napisania postu zmusił mnie problem, przed którym stoję przy okazji modernizacji kotłowni. Obecnie używam kotła Zębiec i spalam w nim drewno, którego z racji posiadania zakładu stolarskiego mam pod dostatkiem. Z racji uciążliwej konieczności podkładania co pół godziny w domu było ciągle zimno. Planuję więc kupić kocioł dolnego spalania z dużą komorą załadowczą. Możliwe, że wybór padnie na Vienybe 16kW. Dom ma powierzchnię do ogrzania ok 180m2, przy przybliżonym współczynniku zapotrzebowania na moc w zakresie 70-80W/m2 (budynek z ok 1986r, 6cm styropianu). Obecny układ kotła zamknięty, grawitacyjny, bojler 120l wpięty jak grzejnik na górnym piętrze. Dla wygody i z obawy przed zbyt wysoką mocą kotła (a więc niską efektywnością "kiszenia" w nim drewna) chciałbym dołożyć do układu bufor ciepła (np 300l wykorzystane z hydroforu). I tu pojawia się problem. Chciałbym, aby wykonać możliwie prosty i tani układ, pozwalający na dobrą pracę wszystkich urządzeń. Prawdopodobnie potrzebny będzie zawór trójdrożny termostatyczny dla zabezpieczenia powrotu na kocioł. Dodatkowym minimum będzie też pewnie zawór czterodrożny mieszający wodę w obiegu grzejników (bo bez niego woda na grzejniki miałaby ciągle np 85 stopni.). I tu pytanie do Was: jakie urządzenia, pompy, zawory będą niezbędne w tej instalacji (schemat załączony). Możliwie bez sterowników itd, wiadomo:) Dodam, że kocioł ma wbudowaną wężownicę chłodzącą, która powinna zabezpieczać kocioł przed przegrzaniem. A może macie jakieś dodatkowe uwagi, nic jeszcze nie jest przesądzone. Aha. I będę starał się złożyć samemu wniosek do WFOŚiGW o dofinansowanie 45% do modernizacji kotłowni, więc jak nauczę się tego robić, to będę służył pomocą na forum i w ten sposób mam zamiar się odwdzięczyć za pomoc. :)
  9. Witam, Sytuacja się skomplikowała; miałem zlecić budowę wymarzonego dolniaczka, ale awaria termy, której wymiana była przewidziana na 1 kwartał przyszłego roku spowodowała, iż budżet na CO nie wytrzymałby takiego wysiłku przed szczytem sezonu grzewczego. W związku z powyższym aby nie marznąć kolejną zimę zapadła decyzja o zakupie kotła używanego. W samą porę, gdyż ludzie właśnie wymieniają kociołki przed zimą i w sieci pojawiło się sporo mniej lub bardziej sensownych kociołków używanych. Rozpoznanie bliższej i dalszej okolicy pozwoliło wytypować kilka kotłów wartych telefonu i obejrzenia. Pierwszy wyjazd po Dakona okazał się niewypałem. Potem w oko wpadł zębiec górniak 10KW i już byłem umówiony, gdy kolejne zapytanie na portalu ogłoszeniowym wypluło świeżo wyglądającego dolniaczka. Za późno było na telefon, więc zadzwoniłem następnego dnia z pracy i.... no cóż, wygląda na to, że miałem farta... ;) kociołek po torturach, ale jest do uratowania. Dziś stałem się posiadaczem Kempesa JR+D 18KW ad 2013, dostosowanym do dmuchawy, ale bez niej i także sterownika. Koszt? Poniżej kosztów materiałowych, w cenie kotłów pełnoletnich - 500zł - rabacik na paliwo można powiedzieć :D. Link do strony producenta: http://www.kempes.home.pl/jr+d%2018-kw.html Nie sugerujcie się jednak zamieszczonym na stronie przekrojem, bo jest więcej niż symboliczny. Dość powiedzieć, że pierwsza przegroda (wiszący wymiennik) jest o wiele bliżej przodu kotła, a prześwit nad nią wynosi zaledwie 2-3cm i już go sadza w większości zalepiła. Ja to wyczyszczę i zastąpię stalowym kątownikiem przypunktowanym spawarką ;) . Prawdziwy przekrój wrzucę jak przywiozę zakup i zwymiaruję, aczkolwiek nie odbiega od standardu. Krótka historia tego kotła byłą dla niego bardzo przykra. Z fabryki, która całkiem solidnie się przyłożyła trafił do rąk mordercy niewinnych stworzeń, ehm, znaczy się tworzeń, znaczy się tworów myśli technicznej :angry: . Człowiek kupił dolniaka 18KW aby ogrzewać domek 70m2... Palił drewnem jakie się nawinęło (mokre, świeże) z dmuchawą, aby nie przegrzewać domu utrzymywał na nim 45st C NA WYJŚCIU (brak zaworu mieszającego) :(. Reklamował go, bo wybierał wodę z wymiennika i co najdziwniejsze producent reklamację przyjął, wysłał nowy kocioł (stąd brak dmuchawy i sterownika). Stary został jako rozliczenie kosztów hydraulika. Obecnie pali tak samo, i dalej wybiera wodę, ale sąsiad powiedział mu, że przy paleniu drewnem to normalne :P . Ostatni wymiennik robił za płytę kondensacyjną (jak przywiozę, to wrzucę fotki). Obejrzałem co mogłem, kociołek oberwał przez ten jeden sezon tortur, ale z blachy 6mm z pewnością zostało jeszcze tyle, że kilka sezonów pociągnie ;) Jeśli wytrzyma 4-5 latek (a u mnie będzie zabezpieczenie powrotu i 85-90st. C na wyjściu), to nie będę stratny. Tyle opowieści, teraz pytania, co dalej: Zamierzam: 1. po przywiezieniu do domu zrobić kilkudniową próbę ciśnieniową 1,5bar. 2. wyczyścić 3. kupić u producenta klapkę miarkownika, lub w zależności od ceny wykonać samodzielnie (pasuje w miejsce dmuchawy i na odwrót) 4. wspawać króciec miarkownika (brakuje) i wyprostować czopuch (jest dospawane odejście w bok wg. zamówienia kupującego - łatwe do zmiany na prosty) 5. Nie wiem co z nieszczęsną szczeliną nad pierwszym wymiennikiem, czy testowo popalić z nią, czy od razu zaślepić. Może dla celów edukacyjno-badawczych to pierwsze, ale kolejny punkt nie wiem czy ma to sens zważywszy na pkt. 6 6. Zmniejszyć kocioł wg. przepisu Dikij.Petia, tzn, zmniejszyć pow. rusztu i palnik wg. w/w przepisu. 7. Zastanawiam się, czy jak już zdejmę ocieplenie do wspawania króćca miarkownika, nie pokusić się o wspawanie króćców PW, ale to już poważna ingerencja w płaszcz kotła... A.D. pkt. 2. Zastanawiam się jak się do tego zabrać. Czyścić z sadzy nie wiem, czy jest sens (komory zasypowej raczej nie). Nie wiem, czy malować czymś wymiennik, czy tez wystarczy wyskrobać i przetrzeć jakimś olejem, czy pozwolić mu się wypalić z sadzy. A jeśli malować, to czym? I wreszcie, czy mając na uwadze kwasy ze spalania drewna, czy jest sens potraktować kociołek myjką ciśnieniową? Nie wiem, czy ktoś ma jeszcze jakieś pomysły, mam nadzieję, że pomożecie rozwiązać męczące mnie dylematy ;) .
  10. Dzień dobry,Pisze, gdyż po wielodniowym po wielodniowym przeszukiwaniu Interentu nadal nie mogę znaleźć odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Szukam pieca do nowego domku (120 m kw.), który przez najbliższe kilka lat będzie wykorzystywany przede wszystkim jako domek weekendowy. W sezonie grzewczym do domu będę przyjeżdżał w piątek wieczorem, a wyjeżdżał w niedzielę wieczorem. Palić chcę prawie wyłącznie drewnem oraz czasem odpadami z produkcji drzewnej, dlatego patrzę na śmieciuchy, a piece na HG raczej u mnie nie wchodzą w grę. Po lekturze forum, doszedłem do wniosku, że najlepszy będzie niewielki piec DS, z wtórnym powietrzem. Przejrzałem ofertę pieców Kalvis, Vienybe, zainteresowałem się piecem Dakon Dor (czy Buderus Logano S111). Cały czas mam jednak wątpliwości, czy do palenia sporadycznego (przez 3 dni w tygodniu) takie piece będą najbardziej optymalnym rozwiązaniem. Czy piec DS., który jest przeznaczony do palenia 24/24 nie będzie się zbyt wolno rozgrzewał, tak, że skończy się weekend, zanim w domu zrobi się ciepło. Dlatego jako alternatywę wymyśliłem sobie zakup na te kilka lat taniego kotła GS, z relatywnie dużą komorą na paliwo. Przede wszystkim ze względu na cenę i lokalizację (Mazury) mój wybór padł na kotły Narmet 14,5 lub 17 kW, lub Kotstal Kotek DS 15 KW. Ten ostatni jest niby DS., ale ma na górze do 5 –centymetrową szparę. W związku z tym mam następujące pytania: Czy jest sens kupować piec DS, jeśli mam zamiar pali w nim jedynie w weekendy? Czy może jednak w tych okolicznościach sprawdzać się lepiej będzie kocioł GS? Czy ktoś miał do czynienia z kotłami Narmet lub Kotstal Czy jest sens przerabiać kocioł Kotek DS w taki sposób, aby zaspawać szczelinę na górze i zrobić z niego dolniaka? Ciąg kominowy jest niezły (komin fi 200, wysokość 8,5m), więc raczej nie byłoby problemów z rozpalaniem. Dziękuję za pomoc.
  11. Witam wszystkich. Mam oto taki temat i bardzo proszę o pomoc. Posiadam (prawie) piec GS Heitz Mini chyba 24 kW. Dokładnie nie pamiętam a nie widzę go codziennie bo stoi u narzeczonej. Niemniej mam z nim dwuletnie doświadczenie. Jest to typowy piec górnego spalania bez żadnego dolotu powietrza wtórnego (realizowałem przez rozszczelnienie drzwi, ale z zabezpieczeniem przed otwarciem). Dziurawa klapka powyżej żeliwnego rusztu i miarkownik – to wszystko co posiada ten piec. Piec ogrzewa CO dwóch mieszkań w jednym domku. Zero ocieplenia, jedno mieszkanie (mniejsze 35 m2) cieplejsze, nasłonecznione od południa, drugie (80 m2) ciemne zimne, z małym dostępem słońca. Zimą jest padaka – po nastawieniu na miarkowniku 70-80oC, mrozach 10-20oC w mieszkaniu temperatura wynosi ok 20-21oC. Gdy piec wygaśnie po 2h jest już 16oC. Zarzucenie całego kotła i rozpalenie od dołu daje do 8h palenia (w sumie), a od góry 10-12. Z przekładaniem żaru na górę 14-16. Chciałbym go przerobić na piec dolnego spalania jednak potrzebuję Waszej rady bo jestem mieszczuchem. O tym piecu wydaje mi się że wiem sporo bo od dwóch lat w weekendy byłem jego stałym użytkownikiem, a za miesiąc będę miał z nim do czynienia non-stop. Moje oczekiwania: wydłużony czas palenia, brak smołowania, oszczędność paliwa stały przebieg procesu spalania po rozpaleniu (teraz kontrola jest bardzo ograniczona i uciążliwa, a strata kominowa po rozpaleniu spora, piec osiąga temperaturę po 2-3h), oszczędność czasu – chcę tylko wrzucać węgiel i się nie bawić w przekładania żaru, ani codzienne poranne i wieczorne rozpalanie. W tej chwili dużym problemem jest smołowanie i kopcenie gdy pali przyszła teściowa, z kolei nie wymagam od niej przekładania żaru, ale sam nie upilnuję przed nią kotłowni. Mnie z kolei męczy stałe palenie od góry. Czytałem swego czasu trochę o paleniu od góry na pewnym znanym forum budowlanym, ale nie chcę już czytać całego wątku. Koncepcję znam i przyswoiłem pewną dawkę wiedzy, ale niektóre rzeczy mogę mylić. Zostało mi bardzo mało czasu przed sezonem i dlatego proszę o wyrozumiałość i praktyczne porady co jak i czy w ogóle warto przerabiać. Ocieplenie domu ani modernizacja kotłowni nie wchodzą w grę. Pomysł mam taki, aby wymurować płytą szamotową przegrodę od góry do dołu, zaślepić otwór klapki przy popielniku, wyciąć otwór w drzwiach zasypowych oraz wykonać tam klapkę sterowaną miarkownikiem, wykonać z boku po ruszcie dolot PW przez rurę prostokątną spawaną z przebiciem przez kołnierz drzwi popielnika z możliwością sterowania ilością powietrza. Pytanie do Was jak najlepiej to zrobić. Na rysunku i zdjęciach widoczny jest obecny stan i kluczowe wymiary. Piec został częściowo wyczyszczony, pod tym co zostało z palenia od dołu nie było dużo rdzy, a to co widać to nalot powstały przez tydzień, dosłownie do starcia palcem. Piec dodatkowo posiada niewielki kanał powietrzny pod ruszt zaślepiony z tyłu pieca płytką – zgaduję że na dmuchawę chociaż w instrukcji tego nie było, a znalazłem ten kanał dopiero po gruntownym wyczyszczeniu. Moja koncepcja i pytania: 1. Szczelina pod półką wymiennika, między komorą spalania a wymiennika ma 50 mm szerokości i jest na plecach komory spalania. Chciałbym wymurować z góry na dół ściankę z płytek szamotowych. Pytania: 1.1 czy umieścić ją w odległości 50 mm jak szerokość górnej szczeliny, czy innej? 1.2 jaką przerwę zostawić nad rusztem, jaki wymiar? 1.3 jakiej grubości płyty użyć? 1.4 jakiej zaprawy użyć, są chyba takie ogniotrwałe, ale jakakolwiek się nada? Widziałem że ludzie murowali prosto do ścianek pieca. 1.5 czy między ścianką z płytek a ścianą kotła dać jakieś dystanse, żeby ścianka się nie połamała przy zasypywaniu węglem? Nie znam trwałości szamotu. 1.6 czy między ścianką z płytek a ścianką pieca umieścić jakieś stałe zawirowywacze? 1.7 czy potrzebuję jakiejś specjalnej płyty czy każda się nada, na co zwrócić uwagę przy zakupie? 1.8 czy w komorze zasypowej mogą się gromadzić gazy, czy wykonać w ściance z płytek jakiś niewielki otwór pod półką wymiennika (pod szczeliną między komorami) w celu wysysania gazów? (boję się żeby to kiedyś nie strzeliło po otwarciu drzwi zasypowych). 2. Uszczelnić wszystkie drzwi nowym sznurem, oraz zaślepić obecny otwór powietrza płytką stalową i silikonem – tak aby dało się to może kiedyś odtworzyć. 3. W drzwiach zasypowych wyciąć otwór i tam zrobić klapkę - mam wstępną koncepcję, ale chętnie posłucham rad, wiem że musi to być szczelne i równe. Chcę to powycinać szlifierką z blachy 2-3 mm, pospawać ramkę i do drzwi u znajomego spawacza, pospawać dodatkowe płytki aby zasłonić izolację która prawdopodobnie jest w drzwiach i podłączyć do miarkownika. Jednym słowem kopia tego co jest obecnie na dole. Moje pytania: 3.1 jakiego rozmiaru zrobić otwór powietrza, tutaj już pierwotnego? 3.2 czy przydadzą się jakieś dodatkowe bajery? 3.3 czy zrobić to najwyżej jak się da na drzwiach czy w innej pozycji? 3.4 jak najlepiej wykonać szczelną klapkę i ramkę, są jakieś sprawdzone rozwiązania? 4. W wymienniku umieścić jakieś zawirowywacze, bo czopuch zawsze jest gorący (ciąg mam dobry w każdych warunkach mimo niskiego komina i wysokości sąsiadującego dachu). 5. Teraz najlepsze. Chcę z boku kołnierza na którym zamykają się drzwi popielnika wyciąć kwadratowy otwór i cztery otwory na śruby. Od środka puścić po bocznej ścianki do pleców pieca kwadratową rurę, z kołnierzem, przykręcaną do tego otworu i uszczelnianą na kołnierzu silikonem ogniotrwałym. Z drugiej, zewnętrznej strony otworu zrobić drugą rurę z jakąś klapką sterowaną ręcznie ze stałą nastawą (na razie), także z kołnierzem i tak samo mocowaną na tych samych śrubach. Znajomy spawacz twierdzi że wszystko szczelnie dospawa. Rura wewnątrz popielnika miałaby iść po żeliwnym ruszcie z boku w celu nagrzewania PW i dochodzić na tylną ścianę i teraz pytania: 5.1 jak najlepiej zakończyć tę rurę – jakaś dysza, rura z otworkami w poprzek paleniska czy jakoś inaczej? 5.2 na jakiej wysokości ma być „wtrysk” PW – zostawić na poziomie rusztu, czy pociągnąć do góry za ścianką z płytek szamotowych, jeśli montaż to umożliwi? 5.3 jaki przekrój rury zrobić, nie mam zielonego pojęcia ile tego powietrza ma tam dochodzić, czytałem że niewiele, ale prosiłbym o orientacyjny rozmiar czy profil 40x40 czy 20x20 czy coś innego? 5.4 jaki najlepiej sprawdzony układ klapki PW w tym wypadku wykonać? (chciałbym aby rura na zewnątrz szła trochę do góry? 5.5 czy profil puścić po ruszcie czy w popielniku na samym dole? (chyba lepiej się nagrzeje po ruszcie i łatwiej popiół wybierać) 6. Czy na tylnej ściance w miejscu paleniska umieszczać jakieś dodatkowe elementy np. płytki szamotowe jako coś co w sieci było określone „palnikiem”? Rozumiem że ma to na celu wykonanie bufora cieplnego między zimną ścianką pieca a płomieniem w celu uniknięcia smołowania? Do jakiej wysokości wykonać taki palnik i czy tylko na tylnej ściance? Jakiej grubości szamotu użyć? 7. Czy konieczne są jakieś dodatkowe elementy, typu jakaś płyta pochyła z przodu pieca kierująca paliwko w szczelinę (przeciw zawieszaniu się węgla), czy na razie to pominąć? Obecna komora zasypowa/spalania jest niewielka, a ściana z płytek jeszcze ją zmniejszy. 8. Macie jeszcze jakieś pomysły?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.