Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'mpm' w zawartość dodano w Kotły zasypowe .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Kotły i piece
    • Kotły zasypowe
    • Kotły z podajnikiem
    • Kotły gazowe
    • Kotły i piece elektryczne, promienniki podczerwieni
    • Kominki, kozy i inne piece
    • Inne tematy o kotłach i piecach
  • Inne sposoby ogrzewania
    • Pompy ciepła
    • Kolektory słoneczne
    • Ogrzewanie niekonwencjonalne
  • Instalacje
    • Instalacje CO i CWU
    • Kominy dymne i spalinowe
    • Wentylacja i rekuperacja
    • Wytwarzanie energii elektrycznej na cele grzewcze (i nie tylko)
  • Inne tematy związane z ogrzewaniem
    • Opał
    • Izolacje
    • Kwestie finansowe
    • Ogłoszenia drobne
    • Instrukcje, DTR, artykuły, narzędzia, programy...
  • Tematy różne
    • Sprawy organizacyjne
    • Przywitaj się
    • Rozmowy na dowolny temat

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Adres strony www


Skype


GaduGadu

 
lub  

Lokalizacja


Zainteresowania


Co ogrzewam?


Instalacja


Kocioł

Znaleziono 13 wyników

  1. Część, może ktoś tutaj mi pomoże z tym piecem :/, świeżo założony więc nie jest zapchany, nie mogę go rozgrzać bardziej niż 45-55 ° dmuchawa chodzi na full. Dodatkowo cały czas jak otworze drzwiczki zasypowe to muszę robić to bardzo powoli bo jak zrobię szybko to leci dym do piwnicy. Nie mogę sobie poradzić z ustawieniami tych klapek w drzwiach i tej takiej okrągłej między drzwiczkami (według instrukcji tamtędy dostaje się powietrze za komorę spalania). Dodatkowo cały czas wydostawał mi się dym z kolanka przykręcanego do czopucha i z miejsca łączenia dmuchawy do czopucha. Wszystko uszczelnilem silikonem wysokotemperaturowy (do 300°). Z tych miejsc już dym się nie wydaje natomiast teraz wylatuje on przez samą dmuchawę. Ogólnie nie mogę sobie poradzić z tym piecem. Do producenta itp itd się nie dodzwonie bo weekend, a dzieciaki w domu są i nie chciałbym żeby stało się coś złego. Bardzo proszę was o pomoc. Z góry dziękuję
  2. Witam w moim pierwszym temacie. Urzeczony opiniami użytkowników zakupiłem używany przez rok do spalania drewna, kocioł MPM DS 18 kw. Już w trakcie zakupu trochę się wzdrygnąłem ponieważ sprzedający notabene forumowicz stwierdził że palenie drewnem w tym kotle jest zbyt uciażliwe i wymaga wielu wizyt w kotłowni. Jednak ja miałem zamiar spalać wegiel więc po ogledzinach kocioł kupiłem. Czytając temat o MPM doszedłem do wniosku że czeka mnie sporo kombinacji aby go rozpalać czy użytkować Wszystko nieprawda. Pierwsze rozpalenie przebiegło całkiem podobnie jak w moim poprzednim GS tyle ze kolejność odwrotna - papier drewno i na to worek 25 kg węgla Marcel. Otwarłem klapę krótkiego obiegu pozamykałem popielnik i zasyp i podpaliłem palnikiem . Zajęło się spokojnie a po minucie usłyszałem palnik MPMa . Przymknąłem drzwi ustawiłem miarkownik na 85 i..........tyle. Kocioł błyskawicznie złapał temperaturę i szedł jak zły, musiałem pompkę dać na 3 ci bieg. Po tym ustabilizował się na 80 i tak trzymał . Dwa zbiorniki po 1000 l nabił z 30 do 77 C i jeszcze w tym czasie zagrzał dom. Paliło się około 17 godzin jednak pod koniec na podtrzymaniu tylko ponieważ temperatura na kotle przekraczała 90 C a raz nawet 100 parę więc miarkownik go zamknął. Przez cały okres spalania nie dotknąłem wajchy odpopielania.Dla mnie rewelacja . Drugie rozpalenie przebiegło podobnie łatwo a kocioł zostawiłem bez opieki na parę ładnych godzin. Wczoraj o 15tej po raz kolejny rozpaliłem wg tego schematu i sytuacja się powtórzyła kocioł wlazł na 80 i w tej okolicy miarkownik go trzymał od 75 do 82.O północy na kotle było 83 w buforze 74 (zaczynał od 35) dom też sporo pobierał bo i CWU i mieszkanie. Na ruszcie została spora górka samego żaru więc zamknąłem cały kocioł poza szczeliną PW na 1 cm i poszedłem spać. Jedyne co mnie martwi to niska temperatura spalin – w czasie spalania jest 120 do 140a pod koniec 80. Jednak co by nie powiedzieć to efekty pracy tego kotła są bardzo dobre. Dla mnie bomba.
  3. Gość

    mpm Kocioł Ds Mpm

    Witam , testował ktoś już ten kocioł DS MPM ? Edycja przez admina z dnia 04.10.2020: Popularne tematy związane z kotłem DS MPM: MPM DS Wymiana rusztu MPM DS modyfikacje do palenia drewnem Jakim drewnem palić w MPM DS wymiana doświadczeń
  4. Witam, czy ktoś wie czy w ds 12-14 z 2015 roku da radę wymienić ruszt? Jakiś czas temu zatrzymała mi się wajcha od rusztu, myślałem że coś się dostało między ruszty, dzisiaj to sprawdziłem i okazało się że środkowy ruszt się wykrzywił w stronę drzwiczek i zaszedł pod pierwszy ruszt i cały mechanizm się sklinował. Czy będzie problem z wymianą we własnym zakresie i czy jest możliwość kupna takiego rusztu? Pozdrawiam
  5. Witam ponownie. Widzę że pojawił się kolega Włodzimierz który napewno rozwiąże moje problemy ze spalanie drewna w idealnym mpm-ie bo porady od pierwszej strony tego wątku niewiele mi pomogły. Tak więc Panie Wlodzimierzu, jakie to modyfikacje mam zrobić aby spalac czysto drewno w 18kw? Dodam że dalej nie chce sie palić na dolnych drzwiczkach i miarkowniku.
  6. Witam Jestem posiadaczem kotła MPM Ds 18Kw 5 klasy od jesieni 2018r i przedstawiam w tym temacie przeróbki i modyfikacje kotła by można w nim było palić bez bufora. Problemem w moim przypadku była zbyt niska temperatura spalin, która osłabiała ciąg i kocioł po przymknięciu się miarkownika i spadku temperatury - nie chciał się podnieść do dalszej pracy. Producent w najnowszej wersji zwiększył wymiennik (w starszej wersji 18Kw wymiennik 1,9m a w nowszej 2,4m - to istotna różnica), oraz radykalnie zmniejszył wlot do palnika w przegrodzie - co także ma wpływ na ciąg. W przypadku palenia z buforem na pełnej mocy zmiany te nie przeszkadzają. Natomiast przy paleniu ciągłym na mniejszej mocy już bardzo przeszkadzają i koniecznie są przeróbki by bez bufora palić ciągle ( niska temperatura spalin = brak ciągu). Potencjalni nabywcy tego kotła powinni zwrócić na to uwagę jeśli nie zamierzają mieć bufora lub nie mają miejsca na niego w kotłowni czy też nie uwzględnili go w swym budżecie. Rozumiem też że trudno to zrozumieć posiadaczom starszej wersji bo mają mniejszy wymiennik i tego nie odczuwali. Celem przeróbki czy modyfikacji było podniesienie temperatury spalin przy zachowaniu czystości spalania na mniejszych mocach przy paleniu ciągłym. 1. Podanie dodatkowego powietrza wtórnego z popielnika w przewężenie wlotu do palnika ( szczelina PW z popielnika) Chodzi o to że gazy wychodzące z paleniska w samej zwężce ( wlot do palnika w przegrodzie) się ścieśniają by przejść przez przewężenie i nabierają prędkości rozprężając się za nią. Można to nazwać większym podciśnieniem w samej zwężce. Podczas tego ścieśniania się w zwężce – właśnie w tym miejscu najlepiej będzie następować wymieszanie się gazów z paleniska z tlenem z uwagi na panujące tam zwiększone podciśnienie - stąd moje rozwiązanie lepszego dopalania, które działa i pozwala bardzo łatwo uzyskać płomień o białej barwie ( gorętszy płomień). Za zwężką kiedy się gazy rozprężają gorzej mieszają się z tlenem. Po prostu do komory spalania/ zawirowania wpada mieszanka już właściwie napowietrzona, która w komorze szamotowej dopali się lepiej. W odróżnieniu do rozwiązania oryginalnego gdzie gazy mają się mieszać z tlenem dopiero podczas wirowania w komorze zawirowania / spalania ( za zwężką). Dodatkowo należy zwrócić uwagę że regulacja ręczna PW w oryginalnym rozwiązaniu nie zapewni odpowiedniego napowietrzenia spalin w różnych etapach spalania ( rozpędzanie kotła - stabilna praca na miarkowniku, mocne gazowanie opału – spalanie koksu) Moje rozwiązanie ( podanie PW z popielnika w zwężkę) zapewnia odpowiednie wymieszanie gazów z tlenem na każdym etapie spalania. Ustalenie odpowiedniej proporcji powietrza do gazów z paleniska przechodzących przez zwężkę / przewężenie zapewnia na każdym etapie spalania zachowanie tych proporcji ( np. większe podciśnienie czy przepływ gazów z paleniska wywołuje proporcjonalnie większy przepływ PW z popielnika przez przewężenie/ zwężkę i analogicznie mniejszy przepływ gazów z paleniska wywołuje proporcjonalnie mniejszy przepływ PW z popielnika przy zachowaniu stałej proporcji ). Proporcję za pomocą prób ustaliłem na 7% PW w stosunku do przepływających z paleniska gazów. Chodzi o przekrój poprzeczny szczeliny PW umiejscowionej w przewężeniu ( mierzone w najwęższym jej miejscu) do przekroju poprzecznego zwężki/ przewężenia ( otworu wlotu w przegrodzie – mierzone w jego najwęższym miejscu). Przykładowo moja powierzchnia przekroju wlotu do komory spalania to 130cm kwadratowych ( w najwęższym miejscu), więc szczelina będzie miała 7% = 9,1 cm kwadratowego ( w najwęższym miejscu). Ja ją zrobiłem ( szczelinę) w wymiarach 18 cm długa i 0,5 cm szeroka co dało łącznie ok. 9 cm kwadratowych. Wcześniej zrobiłem ją z szamotu, ale to nie jest dobre rozwiązanie, bo tam panuje wysoka temperatura i powstające spieki przyklejają się do szamotu ( lepiej zrobić z żeliwa). Zdjęcie szczeliny z szamotu Tak zrobiłem z elementu żeliwnego Ważne by szczelina była w formie dyszy - zwężająco ku wylotowi by działała jak lanca tzn. jak coś wpadnie to przeleci do popielnika lub jak za grube to zostanie przecięte ( nie będzie zasypywana popiołem i żarem, a także zapobiega pchaniu się żaru do palnika) Tu ostatnio nagrałem reakcję na całkowite zamknięcie PW oryginalnego Płomień nieznacznie się wydłużył, ale powietrze podane w przewężenie wlotu do palnika zupełnie wystarcza by się wszystko dopaliło przed zetknięciem z wymiennikiem. kzdQYiLLmR8 https://youtu.be/kzdQYiLLmR8 A tu to samo tylko podczas rozpędzania kotła https://youtu.be/ZJ_QYtPnygc 2. Szamot w komorze zasypowej: Co do szamotu to mam w komorze zasypowej na wysokość 12 cm ( cienka cegła na boku) i uważam że wpływa korzystnie na podwyższenie temperatury warstwy żaru i utrzymanie jej przed palnikiem - szczególnie kiedy miarkownik przymknięty - ścianki kotła go nie wychładzają. Dlatego nawet jak kocioł na dłużej przyśnie (dłużej miarkownik przymknięty) to żar w tej strefie pozostaje nie wychłodzony i po uchyleniu miarkownika szybko się budzi bez dymienia i startuje do dalszej pracy. Na zdjęciu przed wlotem do komory spalania widać element żeliwny zdjęcie https://forum.info-ogrzewanie.pl/uploads/monthly_2019_02/IMG_20190206_202524.jpg.503c75777a7ce21f5c7f92c88dbd2a2c.jpg 3. Szamot w komorze spalania Dołożyłem szamotu w komorze spalania celem całkowitego dopalenia gazów w tak gorącej strefie przed zetknięciem się z zimnymi ściankami wymiennika 3. Blacha zmniejszająca komorę zasypową: Blacha zmniejszająca ruszt z dostępem do palnika i paleniska. Te nogi to z pręta 18mm i podtrzymują boczne Szamoty w komorze zasypowej. Stoi to na blasze która przysłania pusty ruszt ( zakryty blachą). Dziura pomiędzy nóżkami przysłaniana jest połówkami cegieł szamotowych w trakcie palenia i wyjmowanymi jak chce się w palenisku pogrzebać - wyłowić spieki czy kamienie lub dziobnąć od dołu jak się opał zawiesi lub oczyścić palnik przez środkowe drzwiczki - wszystko bez wygaszania podczas ciągłego palenia. Blacha dorobiona jest na odległość 15 cm od przegrody, bo tak mam zmniejszoną powierzchnię rusztu. Rozszerzenie w kierunku rusztu ok 2.5 cm - przez to jak coś górą wpadnie to powinno dolecieć na dół. Ale mam kiepski węgiel - puchnący i spiekający więc też potrafi się zawiesić ale z tą blachą rzadko w odróżnieniu do oryginalnej. Na zdjęciu celowo ustawione są w takiej samej odległości od szafki by widać było różnicę w nachyleniu i przyczynę zawieszania opału. Blacha zmniejszająca ruszt stoi nóżkami na zwykłej blasze gr. 10 mm u mnie 10 cm x 30 cm i na tym też stoją połówki cegieł szamotowych ( wyciągane w razie potrzeby). Otwory w oryginalnej blasze są do napowietrzania zasypu ja z nich zrezygnowałem bo chcę by się niską warstwą rozpalał zasyp. Robię to tak jak poniżej na filmiku ( wszystkie cegiełki są luźne i wyjmowane - na filmie wyciągnąłem tylko jedną) https://youtu.be/ge2os7lZ0VI Najgorsze są spieki bo ograniczają przepływ powietrza przez ruszt i przeszkadzają w paleniu - obniżają moc. Zwykle spieki organizują się przed palnikiem bo tam jest najwyższa temperatura ( spieki to stopiony popiół) Z oryginalną blachą byłoby to niemożliwe. Takie jak na zdjęciu wyciągam co 2 dzień. ( polny kamień wtopiony w spieka – skąd w kopalni polne kamienie ????) Powyższe przeróbki czy modyfikacje, a w szczególności uzyskana biała barwa płomienia pozwoliła mi na podniesieniu temperatury spalin średnio o ok. 40-50' w każdej fazie palenia pomimo dłuższego wymiennika czego efektem jest możliwość palenia ciągłego bez bufora. Jeśli ktoś czegoś nie rozumie to odsyłam do kanału na YouTube gdzie można zobaczyć filmiki z tego o czym piszę w tym temacie https://www.youtube.com/channel/UC350ZLDsdxC0K2Ubl0E-h0w?view_as=subscriber Nikogo nie namawiam do niczego. Każdy ma inne warunki i zapotrzebowania na energię. Ja tylko opisuję jak ja próbuje poskładać u siebie ( to palenisko) by paliło się lepiej – palę ciągle węglem bez bufora. Także z uwagi na wiele zapytań o tę modyfikacje na private powstała konieczność zamieszczenia tego tematu by nie trzeba było odpowiadać każdemu z osobna. Pozdrawiam
  7. Witam. Mam problem z ustawieniem sterownika Tech ST 24 zadana temperatura to 45 stopni obroty dmuchawy bieg 4 Praca przedmuchu 3s Przerwa przedmuchu 20min I nadal przebija temperatura aż do 70 stopni. Kocioł 20 kW dom ok 170mkw Opał eko miał orzech 28tyś kalorii Jak dobrze ustawić sterownik
  8. Witam po przerwie. Czy palnik peletowy kipi z mpm v1 10kw i kominem z cegły to możliwa i sensowna konfiguracja? Tak wstępnie się zastanawiam,
  9. Cześć Forumowicze, Tak się składa, że jestem w trakcie "odkrywania" MPM'a DS. Bliżej mi do teorii, niż praktyki, dlatego też o pewne rzeczy muszę dopytać. Mianowicie chodzi mi o popielnik, a właściwie te metalową "szafkę" bądź "półkę" na którą spada popiół. Jest wygięta do góry, bliżej drzwiczek. Utrudnia to usuwanie popiołu, dodatkowo muszę wypalić resztkę drzewa iglastego i smoli mi niemiłosiernie w zasypie i ta półka przykleja się do dolnej części popielnika. Nie da się jej wyciągnąć, bo blokuje ją poprzecznie przyspawana blacha za mechanizmem od wstrząsania rusztu. Czy to jakiś błąd w montażu? Tę półkę raczej powinno dać się wyciągnąć? Czy może pełni jakąś funkcję przy przepływie PW? Przyznam też, że kiepsko z tym powietrzem, często przygasa i trzeba calutkie dolne drzwiczki otwierać. Edit: dodaję zdjęcia, żeby lepiej zobrazować
  10. Witam Byłem u producent kotłów: http://www.mpm-kotly.pl/kociol-mpm-dolne-spalanie-ds.html Widziałem model 12-14 kW DS i wygląda ciekawie, poprawili komorę spalania (2 pionowe kanały, dołożone trochę szamotki, proste kanały wygodne do czyszczenia), jest PW z regulacją (osobny wlot). I oczywiście żeliwny ruchomy rusz, klapka do rozpalania. Jest też bardzo ładnie wykończony. Niedługo będę posiadaczem tego kotła, zobaczymy w praktyce. Do kotła nie można podpiąć wentylatora, osobny wlot PW trochę to komplikuje (trzeba by robić jakieś przeróbki).
  11. Witam. Po pięciu latach zamierzam wymienić piec Kostrzewa Warmet Ceramic 200 moc 18kW na inny piec dolnego spalania. Dlatego też, zwracam się do Was o pomoc w wyborze. Od roku przymierzam się do zmiany pieca przeglądając niejednokrotnie owe forum jak i "czysteofrzewanie" które zwiększyło moją wiedzę kilkukrotnie w temacie palenia. Naczytałem się o piecach Zębiec, Kalvis, Vienybe, Zgoda, Viadrus, Dacon jak i ostatnio o nowości MPM posiadającym cechy "Litwinów". Więc prawdopodobnie wybiorę coś z nich. Mój Warmet przy temperaturach -2 rano pozostawia niewypalony zasyp. Powyżej 5stopni można zapomnieć o paleniu węglem - szybko dusi się i wygasa a w przypadku większej ilości węgla i rozpaleniu zasypu gotuje się. Zamontowałem w komorze zasypowej dodatkowo cegły szamotowe, ale bez stałych efektów. Ogólnie piec mocno kopci, czy ustawię pokrętło na górne czy dolne, węgiel czy drewno. Próbowałem różne nastawy dmuchawy. Był nawet poważny pożar komina, pomimo corocznej wizyty kominiarza. Uważam, że piec jest przewymiarowany-błąd mój i sprzedawcy. Jako ówczesny laik mieszkający całe życie w bloku, zapłaciłem frycowe i niejednokrotnie stres. - piec jest z dmuchawą:/ ustawienie dmuchawy18, rozp.25 (nie wiem po co jest do stu), Odważnik przy dmuchawie jest za słaby i niejednokrotnie odblokował się przy wiatrach, przez co kilka razy zagotowany był piec! Dodałem dwie nakrętki i problem znikł, ale dlaczego producent o to nie zadbał??? - uszczelki z pokręteł czy od wyczystek bocznych po dwóch latach stale puszczają dym w pomieszczeniu kotłowni! Nie do przyjęcia. - wajcha górnego-dolnego spalania przepuszcza dym podczas palenia jako dolniak a gazy na górze powodują wybuchy przy otworzeniu-brak powietrza odprowadzającego (rury Wezyra). Uważam, że piec nadaje się wyłącznie do palenia drewnem, pomimo to widocznie kopci a węglem jeszcze bardziej. Podobno nowsze generacje trochę zmienili, nie zamierzam sprawdzać. Więc poszukuję pieca na pewno mniejszego 8-15kW, bez przerabiania, bez dmuchawy, może być ze sterownikiem-miarownikiem. Palenie w większości węglem 70% szczególnie przy minusach, reszta drewno dąb. Proszę o pomoc w doborze, ważne jest bezpieczeństwo, czystość spalin oraz w miarę przyzwoita stałopalność. Co ogrzewam? Dom 170m2 - 2010 rok +Poroterm44+15styro +60m2okien 3szybowe i rolety +wiatrołap Instalacja instalacja mechaniczna układ zamknięty +zawór 4D+ podłogówka 100m2 (parter) regulowana pokrętłem+ 4 grzejniki z termostatami (piętro) +2 grzejniki łazienkowe z termostatami (2łazienki z podłogówką) +strych woda 300L + solar Kocioł Warmet Ceramic 200 18kW + dodatkowa wężownica schładzająca - tylko do wiosny
  12. Przebijam się już długo przez to niezwykle ciekawe Forum, ale nie wiem czy będę mógł zastosować jakikolwiek z opisanych tu pieców. Problem jest taki, że chciałbym zmienić elektryczny piec C.O. (w układzie zamkniętym) na węglowy, zasypowy, najlepiej p2ar, lub MPM, który miałby pracować wczesną wiosną i późną jesienią. W tej chwili w układzie mam płyn niezamarzający, który (prawdopodobnie) nie może być zastosowany przy piecu węglowym (w układzie zamkniętym). Czy tak jest faktycznie? Jeśli w układzie musi być woda, to musiała by być spuszczana na zimę, czego producenci zakazują (nie zalecają). Jakie jest wyjście z tej sytuacji?
  13. Zadaniem kotla dolnego spalania jest spalanie opalu tyle i tylko tyle ile w danej chwili potrzeba. Tylko takie i az takie zadanie. Nie posiadam kotla MPM i go nie widzialem, mam zato kociol Dakon Dor 12. Ostawnimi czasy dokonalem pewnych zmian w nim, pisze o tym w poscie "Zlikwidowalem szpare w Dor 12". Dobre efekty tych zmian pozwolily mi na inne spojrzenie na kociol DS. Kibicuje powstaniu kotla MPM i zycze by ten kociol nareszcie byl DOBRYM polskim kotlem DS. Takiego kotla w Polsce brakuje. Jednak widze, ze MPM powstal bez przemyslenia, jest wadliwy. Podstawowa wada tego kotla jest ksztalt i miejsce komory spalania i szamotowy palnik /miejsce/. Zaznaczam, ze mowie tylko o kotle weglowym drewnem nie palilem i nie mam doswiadczenia w tym zakresie. 1. Komora spalania powinna spalac tylko tyle wegla ile potrzeba i NIE rozpalac pozostalego. Jak to zrobic, odsunac, oddzielic od pozostalego wegla. W Dakonie zrobiono to w ten sposob, ze czesc komory WSUNIETO POD grodz pierwszego wymiennika. I tu jest PODSTAWOWY blad MPM komora spalania jest TYLKO pod zasypem - to WIELKI BLAD ! Powoduje to szkodliwe rozpalanie pozostalego zasypu, z cala tego konsekwencja-smolenie, wybuchy itp. Widzialem kiedys w internecie na strone wegierskiego kotla DS gdzie cala komora byla pod wymiennikiem, a z boku olbrzymi zasyp w formie leja. Lej od paleniska byl oddzielony jakims podajniko-rusztem skrzydelkowym. Nie wiem czy dobrze pamietam. To skrajnosc, ale najlepsza. 2. Komora spalania powinna miec powierzchnie i objetosc DOSTOSOWANA do mocy kotla. Niedopuszczalne jest tworzenie wiekszej. W MPM popelniono ten blad, bo chciano miec wiekszy zasyp. Szerokosc pomiedzy przednia sciana a grodzia powinna byc jak najmniejsza, limitowana tylko mozliwoscia zakleszczania sie zasypu. W Dakonie jest to ok. 12 cm. 3. By nie dopuscic do rozpalania sie zasypu, poza czesciowym odsunieciem komory spalania pod wymiennik, nalezy USZCZELNIC zasyp. Niedopuszczalne sa wezyrki i inne przewietrzanie zasypu. Tam wegiel ma gasnac ostatecznie dusic sie, a nie palic przewietrzany wezyrkami. 4. Jezeli komore zasypowa powiekszono nadmiernie/ z roznych powodow/ to nalezy zadbac by nie dostawalo sie tam powietrze. Dlatego przy duzej komorze ruszta pionowe i nawet pierwszy segment poziomego powinien byc SLEPY. 5. Palnik szamotowy. Uwazam, ze przy paleniu weglem palnik jest zbedny a nawet szkodliwy. W MPM w NAJGORSZYM mozliwym miejsco ustawiono ten palnik. Pionowo ZA rusztem. Bez sesu ! Ten blad jest w wielu polskich kotlach ! W MPM jest ruszt obrotowy, ktory nadaje ruch posuwisto-zwrotny zarowi, co powoduje zapychanie palnika zarem i popiolem. TO JEST DRUGI WIELKI BLAD. Przy rusztach przetszasajacych nie wystepuje az tak ten problem. Tu zar i popiol jest wpychany w palnik. Palnik ostatecznie moglby byc NAD zarem w pierwszym wymienniku, o ile w ogole. 6. Komora spalania powinna konczyc sie przy 2 grodzi regulowana szczelina. Cos na ksztalt jak w Dakonie, ale z mozliwoscia wymiany, lub usuniecia szamotki w zaleznosci od ilosci popiolu w weglu. Przypominam ze Dakon jest przeznaczony do wegla brunatnego i dlatego ma tak wielka szczeline. Gdy ja zlikwidowalem, kociol stal sie INNYM i go polubilem ! 7. Sam palnik jest dysza wertuliego i zgodnie z prawami termodynamiki sprawia ze w gardzieli i TYLKO tam nastepuje zwiekszenie cisnienia i podniesienie temperatury. Rowniez TYLKO w gardzieli na sciankach wystepuje podcisnienie TAM I TYLKO tam jest ses podawania powietrza nie gdzie indziej. Jest wyzsza temperatura i podcisnienie zasysajace powietrze. Prosze sobie przypomniec stare gazniki, dysze paliwowe byly tylko w gardzieli. Po opuszczeniu gardzieli gazy ulegaja rozprezeniu i OCHLODZENIE. Na tej zasadzie dziala lodowka i jej odwrotnosc pompa ciepla. Podawanie poza gardziela powietrza i ustawiania szamotu nie ma majmniejszego sesu. A jest szkodliwe. Spaliny sa juz chlodne i nic sie nie dopali ! 8. Gdyby do MPM opracowano jakis rozbijacz spiekow polaczony w jakis sposob z rusztem obrotowym, to mozna by zmienic nachylenie pierwszej grodzi z ku wymiennikowi na ku przedniej sciance. Pozwolilo by to zmiescic w wiekszej czesci komore spalania pod pierwszym wymiennikiem. Mogl by to byc 1 czy 2 zeliwne prety wachliwe, podobnie jak teraz jest ustawiona ta nowa plyta przed pionowym rusztem. Wracam teraz do moich doswiadczen z dokonanych zmian w Dakonie w kontekscie tego MPM. Likwidacja szpary za rusztem i szybra oraz wywalenie palnika spowodowalo zmniejszenie zarastania wymiennika. Po tygodniu jest jakies 1 mm sypkiej sadzy. Uswiadomilo mi to ze caly ses dobrego palenia wegla jest dobre NAPOWIETRZANIE zaru. To powoduje wyzsza temperature zloza i dopalanie gazow. CO SIE NIE SPALI W ZARZE TO JUZ SIE NIE SPALI. Osiadzie na wymienniku lub wyleci kominem. Dlatego jest ses dawania szamotu tylko wkolo zaru by podnies temperature. Nigdzie indziej. Nastepnie zatkalem plaskownikiem dziury w pionowym ruszcie. Chcialem by intensywny zar przeniosl sie z powrotem pod grod. Uzyskalem to ale i stwierdzilem, ze ku zaskoczeniu, ze nie zarata mi komora zasypowa. W sobote przy czyszczeniu stwierdzilem ze znikly zupelnie slady szklistej sadzy w wymienniku. Zrozumialem, ze zaslepienie pionowego rusztu zmniejszylo niekontrolowane rozpalanie zasypy. Jestem z tego podwojnie zadowolony, mam czysty wymiennik i zasyp. Mam DUZA NADZIEJE ze producent MPM to przeczyta i zrobi NAPRAWDE DOBRY KOCIOL. Rowniez Wy czytajacy pomozecie konstruktywnymi uwagami do naprawy tego kotla. Zaznaczam, ze pisze TYLKO o paleniu weglem, z drzewem nie mam doswiadczenia. Zapraszam do rzeczowej dyskusji na ten temat, bo wiem ze co wiele glow to nie jedna. gtoni
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.