Skocz do zawartości

Cemol

Stały forumowicz
  • Liczba zawartości

    206
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

11 Wysoki

O Cemol

  • Tytuł
    Doświadczony Forumowicz

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Katowice

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Około 200 mkw ocieplonego domu - w tym garaż.
  • Instalacja
    Grzejniki panelowe i żeliwne. Bez podłogówki i bojlera. Zawór 4D, jedna pompa, pogodówka.
  • Kocioł
    Defro Sigma Uni 16kW z K1Pv4, dobrany po audycie energetycznym.

Ostatnie wizyty

410 wyświetleń profilu
  1. Żar nie schodzi nisko, bo ślimak nie wpycha węgla do kolana. To jest kocioł z palnikiem rynnowym (DEFRO Sigma Uni). jak pisałem wcześniej, skłaniam się do przyjęcia tezy serwisanta, że jest to warstwa nagaru. Po oczyszczeniu, co nie było aż tak prostą sprawą jak się wydawało, nie stwierdziłem żadnych nadżerek w metalu.
  2. Nie, żebym był przeczulony, ale wysłałem te moje obrazki z opisem do serwisu DEFRO. Dostałem odpowiedź, że ta łuszcząca się warstwa na pierwszym zwoju ślimaka, to nagar powstały w trakcie spalania wilgotnego węgla o dużej zawartości siarki. Ten zwój ma kontakt z żarem i dlatego toto się tworzy. Nagar radzą wyczyścić. Myślę, że otrzymana informacja jest wiarygodna, więc można by powoli zamknąć temat. Pozdrawiam
  3. Witam, - rozebrałem mechanizm podajnika by zakonserwować go na lato. Ślimak wygląda jak nowy, ale na pierwszym zwoju jest coś, co wskutek działania temperatury utworzyło jakby ceramiczną warstwę. Ta warstwa jest spękana i można ją kruszyć uderzając przecinakiem. Jak nastąpi odprysk, to pojawia się jakby szaroniebieski podkład. Ta warstwa to na 100% nie jest zendra powstała na skutek działania temperatury na stal. Co to w takim razie jest? Drugi i pozostałe zwoje są idealnie czyste. Mogło to powstać gdyby ktoś zanurzył cały pierwszy zwój w jakiejś gęstej farbie, ale po co? Pozdrawiam
  4. I o to chodzi producentowi. Jak myślisz, ma on interes w tym byś kocioł użytkował 15 lat, czy raczej by zaczęło z niego kapać miesiąc po zakończeniu okresu gwarancji?
  5. a) nie wiemn apewno, ale mam przeczucie, że woda morska to mały pikuś w stosunku do tego co osdza się na ściankach komory paleniska. b) skąd wiesz, że te maszyny wysmarowane są "chamskim towotem", a nie dedykowanym specyfikiem "stop rust and corrosion" , którego 1 kg kosztuje więcej niż moja miesięczna pensja?
  6. O różnych smarowidłach, w tym o oleju czytałem, ale nie jestem do tego przekonany. Jako początkujący działkowicz wysmarowałem na jesień wszystkie narzędzia ogrodnicze - szpadle, grabie, łopaty etc. porządnym, hehe markowym olejem silnikowym, - miałem taka resztkę i pozostawiłem te narzędzia w altanie do wiosny. Nie wiem jak to się dzieje - w sumie nie jest to istotne, ale to smarowanie kompletnie nic nie dało. Na narzędziach poprzez ten olej pojawiły się wykwity rdzy. To negatywne doświadczenie eliminuje IMO stosowanie środków ochronnych typu olej. Wydaje mi się natomiast, że jakiś dedykowany eliksir powinien być produkowany, być może (???) jest nim WD40 albo coś podobnego. Powinien wg mnie zawierać jakiś związek neutralizujący siarkę, bo to jest praprzyczyna żżerania kotła.
  7. Wiedziałem, że ktoś to napisze. Jakby producent - jeden i drugi miał i podał przepis na uniknięcie korozji kotła poza sezonem, to nie byłoby miliona wątków na milionach for w tysiącu języków i narzeczy. Ale zacytuję: "9.9. WYŁĄCZENIE KOTŁA Z PRACY. Po zakończonym sezonie grzewczym lub w innych przypadkach planowanego wyłączenia kotła z eksploatacji, należy pozwolić na całkowite wypalenie się wsypanej do paleniska dawki opału, a następnie usunąć popiół i żużel z komory paleniskowej i popielnikowej. Kocioł należy dokładnie oczyścić, pamiętając bezwzględnie o komorze paleniskowej, popielnikowej i ciągu konwekcyjnym. Na czas postoju kotła woda z instalacji centralnego ogrzewania może być spuszczona jedynie w przypadku prac remontowych lub montażowych. Aby zabezpieczyć kocioł po sezonie grzewczym, należy go dokładnie oczyścić z popiołów i nagarów zawierających najwięcej siarki oraz przeprowadzić konserwację. W przypadku zainstalowania kotła w chłodnych i wilgotnych kotłowniach, w okresie letnim należy kocioł zabezpieczyć przed wilgocią poprzez wstawienie do jego wnętrza materiału absorbującego wilgoć, np. wapna palonego nie hydratyzowanego, Silica Gel." By zapobiec jałowej dyskusji zapytam: stosował ktoś (poza producentem) wapno palone albo Silica Cel?
  8. Witam, - jeszcze w pełni sezonu grzewczego zacząłem wertować net próbując pozbierać dobre(?) rady w temacie zabezpieczenie kotła na sezon letni. Nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi, więc zaczynam wątek na tym forum. Oczywiście bezdyskusyjne jest wyczyszczenie kotła i wykonanie czynności serwisowych dla mechanizmu podajnika. Potem to już na dwoje, albo i na troje babka wróżyła: spryskać ścianki paleniska a) olejem, b)WD40, c) niczym, d),e),f).... różnymi innymi, niekiedy dziwnymi preparatami. stan furtek i przesłony czopucha a) pozamykać, c) pootwierać stan czopucha: a) nie robić nic, b) odłączyć czopuch od komina i zatkać wylot czopucha z kotła inne pomysły: żarówka jako osuszacz powietrza w komorze paleniskowej, codzienne spalenie wiązki suchego drewna, włączyć pompę obiegową CO mimo wygaszonego kotła, hermetycznie zamknąć kocioł poprzez dokładne owinięcie kocioł folią stretch.... nie robić nic, bo kocioł i tak nie wytrzyma dłużej niż 5 lat. No i kombinacje tego wszystkiego co wyboldowałem. Pytam, bo nie palę dopiero od tygodnia, a w palenisku widzę stróżki wody, mimo, że w kotłowni (piwnicy) wilgotność nie przekracza 55%.
  9. Ponawiam, bo nie chce mi się wierzyć, że od 17 maja nikt nie kupił Retopalu.
  10. Witam, - czy ktoś kupował w tych dniach Retopala albo Karlika przez sklep internetowy PGG? Chodzi mi o wilgotność i podziarno oraz czas oczekiwania na dostawę.
  11. Cemol

    Termometr

    Co ma nie pokazywać, skoro to ciśnieniomierz z dodanym bimetalicznym termometrem.
  12. Cemol

    Sprawdzony Eko-Groszek.

    OK, może masz i rację, minusa usunąłem.
  13. Cemol

    Sprawdzony Eko-Groszek.

    Jakby ktoś pytał, to dałem lubelskiemusamurajowi minusa za m. in. powyższe cytaty. Niniejsze forum jest jak mi się wydaje forum stricte tematycznym i nawiązywanie do pozaforumowej działalności osób, których opinie są rozważane nie ma nic do rzeczy i nie powinno mieć miejsca. Jeśli kolego , vloger z TVTychy nadepnął Ci czymś na odcisk, do sprawę załatw z nim, poza dyskusją o żużlu i popiele. Poza tym, trzeba mieć miarę i znać poziom swojej wiedzy. W temacie żużlowania węgla i jego wpływu na znacznie bardziej poważne procesy niż nasze spieki na retorcie, powstała wcale pokaźna biblioteka opracowań, napisano sporo prac magisterskich a temat nadal jest badany. Wyskakiwanie, jak to zrobił kol. lubelskisamuraj z wklejoną mądrością: "Jeśli zaczyna się robić spiek wielkości arbuza, to znaczy ni mniej ni więcej tylko tyle, że trzeba obniżyć dmuchanie i podawać węgiel częściej w krótszych okresach czasu." to nic innego jak poinformowanie nas o odkryciu na miarę "...a we Francji jedzą żaby". Pomijam już fakt, że fraza "...podawać węgiel częściej w krótszych okresach czasu." jest bez sensu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.