Skocz do zawartości

samsu

Forumowicz
  • Liczba zawartości

    70
  • Rejestracja

Reputacja

1 Neutralny

O samsu

  • Tytuł
    Rozkręca się

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Warszawa

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Dom jednorodzinny.
  • Instalacja
    CO. Mieszana - G. i W.
  • Kocioł
    Zasypowy GS.

Ostatnie wizyty

467 wyświetleń profilu
  1. Witam serdecznie. @Maarcinn - o tej porze roku, to jest normalne. Temperaturę nad kominem masz prawie taką samą jak w kotłowni. Brak różnicy temperatur = brak ciągu kominowego - w takiej sytuacji jak podpalisz wszystko w kominie staje. Palenisko się zaczyna dusić, kopeć się robi i nie ma na to naturalnej siły by ten stan zmienić acz sposób jest na to taki : ZERO z komina na starcie Jacka M – samsu.pl. - #20213 - https://forum.muratordom.pl/showthread.php?100061-Ekonomiczne-spalanie-w%C4%99gla-kamiennego&p=7802124&viewfull=1#post7802124 . Poczytaj na Info "Jak się żyje z kotłem dolnego spalania" - przekonasz się, że niektórzy grzeją w lecie CWU prądem, bo nie potrafią i nie chce się im sposobu na rozwiązanie tego problemu znaleźć, który zwłaszcza w DS z palnikami jest drastyczny i dokuczliwy. Odradzam stosowanie wentylatora nadmuchowego – no chyba, że na załad będzie dmuchał – jeśli już to wyciągowy – chyba, że możesz dymem z komina lokomotywy ruszać i za kopciucha i truciciela w okolicy uchodzić. Samsu pozdrawia serdecznie.
  2. Witam serdecznie. No dobrze Panie Stanisławie czy jak Pan woli - @Kordziku. Co chce nam Pan zasypowcom zalecić czy polecić lub zaproponować, bo jak na razie mam lepsze wyniki niż ecodezing w 5 klasie ( z tylko i wyłącznie żółtymi płomieniami i mega m3 przepompowanymi wentylatorami przez wymiennik do komina ), które nie tylko nam przynoszą oszczędności na opale ale i środowiska nie trujemy : raz przez zmniejszenie ilości emitowanych spalin – dwa przez brak dymu i pary nad kominem. Faktem jest, że wiele jeszcze przed nami aby do perfekcji dopracować nasze technologie a skoro już Pan się zadeklarował – to ja jak i za pewne inni chętnie się zapoznamy z Pana propozycjami jak nasze kotły można jeszcze lepiej zmodyfikować, bo jak na razie stanęło na tym, że nasze zmagania i osiągnięcia są nic nie warte i tylko nam przynoszą same straty, bo po co się mordować z czystym spalaniem jak jeszcze na legalnym opale można kopcić ile wlezie. Skoro wszyscy mamy żółte płomienie, to może trzeba po wyrywać i po wywalać te palniki jak i przegrody oraz jarać po staremu dla swojej wygody a ku utrapieniu innych. Samsu pozdrawia serdecznie.
  3. Witam serdecznie. Gratulacje składam i dalszych wyników życzę. Ogólna tendencja jest tak, że się nie da a tu proszę jak pięknie – gra muzyka i o to chodzi i o nic więcej. Samsu pozdrawia serdecznie.
  4. Ktoś tu chyba powinien dostać czerwoną za propagowanie palenia mokrym miałem – zwłaszcza, że na temat szkodliwości palenia mokrego paliwa tak autorytatywnie się wypowiedział. Co innego jest podawanie pary wodnej w określony sposób, w określonych ilościach i w określonym miejscu – a co innego zawalenie paleniska breją z miału i rozpalanie tego dmuchawą. Miał przez takie jest na liście paliw zakazanych – propagujcie takie jego spalanie a posiadanie tego jako opału będzie karalne.
  5. Witam serdecznie. @radek. To ciekawa dla mnie jest sprawa, bo faktycznie nad ryzykiem nie zastanawiałem się – dlatego, że o jakim ryzyku może być tum mowa – ale kto wie. Parą wodną można się poparzyć, to jest raz – a dwa – cóż by to mogło być – brak jakiejkolwiek ingerencji w budowę palnika i kotła – no nie wiem ale nad tym też warto się zastanowić, bo kto wie. Próba – cóż ona mogła by wykazać – że jest lepiej, gorzej albo tak samo, bo jeśli tak samo lub gorzej, to wiadomo, że nie ma sensu dalej się z tym kopać – a gdy tak, że lepiej jest – no i tu pojawia się problem. Teraz dalej : jeżeli organoleptycznie nie, to jak to ocenić inaczej. Tu trudno cokolwiek zakładać i przewidywać. Ja miałem tą satysfakcję, że spróbowałem i teraz przy najmniej już spokój z tym mam ale jak by się po czyjejś udanej próbie okazało, że to fajna i ciekawa jest rzecz – kto wie – może znów bym zaczął tego próbować – tylko jak i gdzie miałbym tą parą podawać, bo jeszcze w eksploatacji na stałe by trzeba było ją mieć a do tego dozowanie tego – no i tą wodę by trzeba było uzupełniać ciągle – chyba lepiej faktycznie tego projektu praktycznie nie dotykać – tylko masa problemów i kłopotów z tym może być – acz może ktoś inny by przekonać się jeszcze chciał – szkoda ograniczać sobie horyzonty i ciągle na tym samym poziomie świadomości żyć. Na YT jak po raz pierwszy palenie z palnikiem widziałem – ależ mnie wtedy ogarnął strach, że huczy, dudni i jara jak w ściekły – i dałem temu pokuj – co było do czasu - sytuacja się zmieniła – palnik stał się nieodzowny i niezbędny – kto wie – czy z tym nie podobnie może być. Oszczędności na opale, może raz – stabilność pracy kotła, może dwa - a co z powietrzem, które jest niezbędne a wychładza palenisko i kocioł, może trzy – do tego to co nad kominem, może cztery – to para jest czy jednak dym - wiele pytań zaczyna rodzić się – skąd odpowiedzi na nie wziąć – trzeba próbować by przekonać się. @Piecuch19. Kto ma dopalone to mam – widać najlepiej to po wymienniku. Przytoczone prze Ciebie – kapitalna rzecz ale raczej to w palenisko do gazyfikacji węgla. Z PW trzeba spróbować – płomień za parą wodną nie przepada i tu trzeba ostrożnie z tym. @zizi. Wszystko się zgadza – tylko czy z góry można coś z tego wyeliminować – wielokrotnie spotykamy się z czymś co z góry można przekreślić a jednak okazuje się, że lepiej czy gorzej działa i poprawa jest – no bo gdzie tą parę w końcu podawać – teoretycznie jesteśmy naładowani – gdzieś ta teoria z fikcją albo z prawdą musi się spotkać – przy najmniej będzie wiadomo – co z tym kotłem Jerzego Orła jest. Samsu pozdrawia serdecznie.
  6. Witam serdecznie. Na pewno więcej wiemy już, niż wiedzieliśmy do tej pory, a wiemy już tyle, że chyba czas by sprawdzić coś z tego i tu się rodzą nowe z tym związane pytania. W MPM-mie jest jeszcze dziurka do podglądania, więc jeśli nie na próbę z PW w palnik, to może przez tą dziurkę co wyjdzie mniej więcej jak u Jerzego Orła i tu jeszcze jest możliwość doboru odległości wylotu pary nad palnikiem. W kwestii termicznego rozkładu wody – u owady1 pisałem – w naszych warunkach i dla naszych potrzeb – nie ma czegoś tego. Jeśli chodzi o porównanie zużycia opału – może tym kalkulatorem uda mi się kogoś tu zainteresować : https://forum.muratordom.pl/showthread.php?195149-Ekonomiczne-spalanie-paliw-sta%C5%82ych&p=7778678&viewfull=1#post7778678 - Kalkulator kosztów ogrzewania i sprawności systemu grzewczego CO. Co by nie było i jak chyba warto spróbować – choć by tak dla świętego spokoju. Pytanie czy znajdzie się taki śmiałek, bo na próbę – to nie wiele zachodu – wystarczy jakieś źródło ciepła by w naczyniu z otworem – wodę doprowadzić można było do stanu wrzenia. Parę z tego wężykiem doprowadzić do rurki nad palnikiem i gotowe. Jeszcze jedna kwestia z tym związana – raczej nie próbować tego w czasie kotła rozpalania. Samsu pozdrawia serdecznie.
  7. Witam serdecznie. @zizi - dzięki serdeczne – trzy sprawy mam już z głowy – ale – jak by tak wodę się dało zmodyfikować by jej wiązania strukturalne zaczęły puszczać gdzieś w okolicy 1000*C – po mimo tego, że nie w 100% ale choć w 50%, to ci co mają wkłady kominowe mogą do tego startować – i tu do MPM-owców uśmiech – tam na dole w kociołku jest taka dziurka PW - Arkadiusz Brzeski generatorem wodę w „parę” zamienia – Jerzy Orzeł też jakiejś wytwornicy pary na prąd używa, którą w zasadzie nad palnikiem wysoko podaje – para wzmaga ciąg kominowy – może w zastosowaniu domowym – właśnie o to chodzi – by darło w komin i problemu z przepływem nie było. Ja tego próbowałem do wypalania koksu z węgla – pod ruszt płaski pojemnik z wodą dałem – do póki woda mi nie zaczęła kipieć – w palniku było huczenie słychać – ale dałem pokój temu w końcu pokój. Samsu pozdrawia serdecznie. Ps. Sorki – za Kolegą tu trafiłem – w oczęta popatrzyłem – no nie mogłem się oprzeć.
  8. Witam serdecznie. Koleżanka się śmieje, bo nie słyszała o bezpośrednim wtrysku wody do cylindrów – Amerykanie w czasie II WŚ mieli takie dopalacze w myśliwcach – szwaby nie wiedzieli co się dzieje oraz jak i gdzie mają spiepszać - o zgazowywaniu parą węgla w chodnikach kopalń – o przegrzanej parze w elektrowni kotłach – o tym, że z 1l wody jest 1700 l pary. Może to rzuci inne światło na to zagadnienie : - Piec dla Krakowa / https://zawijan.wordpress.com/poradnik-uzytkownika/4-proces-spalania/ - kotły co – poradnik użytkownika / https://www.youtube.com/watch?v=f1kcwsbTXgY - WYTWORNICA GAZU WĘGLOWEGO I DRZEWNEGO ZASTOSOWANA DO OGRZANIA DOMU CZ.1. Owady1 – co wygaduje głupoty, to wygaduje ale co prawdy jest w tym – tego nikt mu nie odbierze. Mnie w tym wszystkim najbardziej kondensat w kominie interesuje, bo jak mam jechać na 200-stu*C stracie kominowej, to chyba nie za bardzo to się kalkuluje. Do tego jeszcze ciekaw jestem czy – heso – miał suszy czy na takim jak leci śmiga. Coś próbowałem w tym temacie ale dałem pokój temu - kto wie może jednak na poważnie trzeba by było się zająć tym tematem. Samsu pozdrawia serdecznie. Ps. Dzięki za ostrzeżenie będę miał na to baczenie.
  9. Witam serdecznie. No i trzeba potrząsnąć tak jak Kolega Edward nauczał lub podzióbać - tak jak ja od siebie dorzuciłem – na miarkownik nie ma co liczyć chyba – https://forum.muratordom.pl/showthread.php?100061-Ekonomiczne-spalanie-węgla-kamiennego&p=7785268&viewfull=1#post7785268. Tym nie mniej – rzecz jest w tym linku niżej dokładnie opisana przez - Edward Janas Porąbka k. Sosnowca, Polska - Piec do bezdymnego spalania – prezentuje - http://pubserv.uprp.pl/PublicationSe.../PL41149B1.pdf . Samsu poleca i pozdrawia serdecznie. Ps. Sorki nie mogłem się jednak powstrzymać.
  10. Witam serdecznie. Prosisz i masz - gdzie w zamian mogę Twój palnik poziomy zobaczyć - proszę. ( Odp. może być na priv ) https://forum.muratordom.pl/ https://forum.info-ogrzewanie.pl/forum/35-kominki-kozy-i-inne-piece/ http://czysteogrzewanie.pl/2018/05/prawdziwy-postep-techniczny-w-spalaniu-wegla/ http://www.newdawnengineering.com/website/library/Stoves/ http://czysteogrzewanie.pl/2018/12/tani-i-czysty-piec-weglowy-bez-pradu-budowa-i-testy/ http://czysteogrzewanie.pl/2015/12/na-gotowanie-od-spodu-garnka-patrzac/ http://www.piec-zero.tk/wp/ https://czystespalanie.info/forum/ http://forum.bood.pl/ https://zawijan.wordpress.com/podstawy/ http://www.forum.bolecki.pl/ Samsu pozdrawia serdecznie.
  11. Fora są po to by sobie pomagać i się wspierać, wymieniać się doświadczeniami i wiedzą a nie żeby każdy sam sobie radzić musiał ku uciesze gawiedzi, której jak się coś spodoba, to uzna to za swoje i będzie trzymać to przed innymi w tajemnicy, by nikt inny z tego więcej nie skorzystał. Po co sobie i innym życie utrudniać, po co ma boleć, po co każdy na własną rękę ma kombinować oraz co trzeba przeboleć. Jak tylko powstały paleniska trochę wyższej generacji - zaczęto w nich ruszta stosować i to było wieki temu - mamy 2019 rok i co tutaj się z tym wyprawia. Może głosowanie trzeba zorganizować - większością głosów jakiś projekt wybrać - tylko kto go obiektywnie przetestuje i w wieloraki sposób sprawdzi. Na co komu - do czego potrzebna taka technologia do której tak skrupulatnie trzeba węgiel dobierać a może jeszcze do tego potrzeba będzie czegoś w rodzaju bębna - takiego jak do wyrobu kulek łożyskowych i co z tym odpadem robić - powstałym z sortowania tego - co z drobnicą i miałem - może będzie trzeba to przez wyspecjalizowaną firmę utylizacji i płacić za to kesz ciężki.
  12. Witam serdecznie. @ Juzef - Co sądzisz o ruszcie z trójkątnych prętów i o miarkowniku - przecież jeśli coś np. popiół przejdzie między górnymi krawędziami, to poleci w dół, bo nie będzie miał czego się czepić, by się do tego przyczepić. Podobna sytuacja jest z niedopalonymi węglikami tylko tu jak ruszt będzie za rzadki - będą w niego wchodzić, klinować się i blokować zjazd dla świeżego opału. O miarkowniku i wpływie jego na dopalanie drobnego koksiku nie będę Ci pisał, bo mógłbyś się o to obrazić. Jeśli chodzi o tą zapadnię w przekroju kotła który dołączyłeś - w nim ruszt jest poziomy a przy skośnym - otwarcie tej zapadni będzie skutkowało zjazdem wszystkiego. Do tego zamknięcie jej do końca w trakcie zjazdu nie będzie możliwe, bo szczelina zostanie wypełniona węglem który tym zostanie ściśnięty. Jak widzisz - zizi - podobne ma zdanie - tylko, że - kolejne ustrojstwo i kolejny mechanizm - do tego wysoka temperatura, popiół i drobne koksiki - tak to się nie uda. @ carinus; @ brodekb - może byście rozważyli założenie nowego tematu gdzie będzie można podyskutować o zasygnalizowanych prze ze mnie sprawach pod kątem wykorzystania serca i płuc " Piecyka Juzefa " w modyfikacjach naszych kotłów zasypowych. @ brodekb - Maesto :-) - tak jak – tajne alias mtedeusz - laboratu chcesz - laboratu się domagasz – dostaniesz go ale nie za darmo – z radością bym się czegoś od Ciebie nauczył – chętnie bym między innymi podyskutował z Tobą na temat czystego spalania i wymienił się z Tobą wiedzą i doświadczeniami ale nie tutaj i właściwie dlaczego tutaj chcesz o tym gadać. Nie wypada tu temat zmieniać, bo z tego rusztu już inne problemy zaczęły się namnażać i w końcu dojdzie do tego, że różne tematy przez różnie zainteresowanych będą w różnych debatach prowadzone. Moja lekcja pierwsza dla Ciebie jest taka – zasygnalizowałem problem oraz skierowałem go do rozważenia przez zainteresowanych grono jak i na wstępie podałem ze swojej strony rozwiązanie tego problemu - a Ty co – ode mnie chcesz za pocałuj nie w nos. W żaden sposób nie odnosisz się do zasygnalizowanych prze ze mnie problemów, zgłoszonych uwag i złożonych wskazówek. To jak chcesz dyskutować i o czym - o RS-a – sugerując już na samym początku, że nie wiele masz pojęcia i o tym. Dla mnie skopcone wanny węgla i szamotu na gruz wycięte wagony - nie są argumentem przemawiającym na rzecz czystego spalania. Minie wsio ryba czy w Twoich żyłach krew płynie czy węgiel – ilością zielonych i wpisów też mnie nie przestraszysz. Jakimś dopiero co opierzonym świeżakiem jesteś – czy co. Masz uwagi do tego co napisałem – dlaczego ich nie zgłaszasz i swoich w kontrargumencie nie składasz. Jeśli w błędzie jestem dlaczego z błędu mnie nie wyprowadzisz i mnie nie oświecisz. Grasz dalej czy wymiękasz. @ Norman1212 - Bardzo słusznie zauważyłeś i niezmiernie trafnie zgłosiłeś swoje uwagi - ale - to że " Piecyk Juzefa " nie ma miarkownika, to nie znaczy, że nie powinien go mieć. Masze zasypowe na poziomych rusztach bez rusztowania śmigają na miarkownikach aż się opał w nich nie wypali - " Piecyk Juzefa " też tak powinien z ty działać. W kółko na okrągło o tym samym jest tu mowa i postępu żadnego - jak byśmy musieli się od nowa uczyć tego samego na czym żeśmy zęby zjedli. ... Jest tutaj dużo problemów nierozwiązanych a przeróbki istniejących kotłów tylko je nasilają. ... - Zastanawia mnie co w tym zdaniu miałeś na myśli - bo faktycznie może tu znowu dojść do takiego galimatiasu z jakim mieliśmy na początku zaraz po założeniu tego tematu. Samsu pozdrawia serdecznie.
  13. Witam serdecznie. Między innymi na padłe w tym temacie słowa i sugestie - tak tylko przytoczone by pewne rzeczy zasygnalizować: - carinus -Szukamy poprawy pracy,kotła. Zanim ktoś nie zacznie przeróbek i nie wynikną problemy,nie ma sensy z góry przesądzać o niepowodzeniach. U siebie zacznę od bezpiecznych 30-40* nachylenia i zrzutu przerostów i spieków na końcu rusztu,kocioł bezie chodził co najmniej tydzień bez czyszczenia. Osobiście nie traktuję tego projektu jako zabawy a raczej poważna przeróbka służąca poprawie dopalania paliwa. Prześwit na rusztach nie powinien być przeszkodą do stosowania różnej granulacji węgla. Moc też może być różna,można to swobodnie regulować ilością opału na ruszcie. Na poczatek mam już docięte pręty zbrojeniowe 20mm a później będzie ruszt sztabkowy,zespolony w jeden panel i ustawiony na osi amortyzowanej silikonem żaroodpornym dla tłumienia hałasu wibracji,powinno być super cicho nawet w nocy. - SONY23 - Zabawa, nie zabawa. Ważne, że przy okazji można coś podpatrzeć, udoskonalić, przemyśleć... - miki1212 - Po co jest ten uchwyt dospawany do ruszt i wystający na zewnątrz nie czasem do rusztowania? Poniżej filmik jak się pali, działa jak podajnikowiec :)W tym piecu z Kirgistanu ilość PW determinuje grubość warstwy a ta jest ustalana przez mostek i pośrednio kąt nachylenia rusztu.Ta koza ma podobno około 12kW, moc reguluje się szerokością rusztu ale u nas jest już kocioł dostępny w 5 klasie, który spala większość węgli u nas dostępnych a nie tylko sortowany i rusztuje się go raz podczas dokładania paliwa. PPM CO na podobnym poziomie. - Norman1212 - Kolejne uaktualnienie, niestety płyta z BOS 135 zutylizowała się, pękła przez środek, boki pokruszone i wżery tam gdzie największa temp była. Odlałem nowa płytę z innego betonu zobaczymy jak będzie działać.Dziwny nalot z czerwonego proszku od strony kanału dopalającego oraz wżery widoczne na zdjęciach, płyta nie dotrzymała do końca drugiego sezonu. Nie czyszczone za palnikiem przez prawie dwa sezony, na ścianach kotła tylko popiół w postaci proszku o grubości max 2mm Wracając do sedna - zacznę od tego, że bardzo podoba mi się pomysł ten aby serce i płuca z Kirgiza w naszych kotłach zasypowych zacząć montować. Prosta - skuteczna - sprawna i sprawdzona technologia. Nie tylko na rzecz czego Kirgiza mamy przykład, który Juzef piecykiem swym podparł ale takich przykładów jest więcej - między innymi - heso - bardzo wiele wie na ten temat a i moje przykłady też o tym mówią oraz nawiązują do tego i tej zasady oraz - miki 1212 zaprezentował z tego płomień swój - i tyle. Szkoda, że prezentacji z tego nie zrobił - no choć coś więcej o tym mógł napisać. By w zbyt daleko idącą euforię nie popadać - na moje oko - trzeba zacząć od porównania kopii z oryginałem - mając baczenie na to, że to serce i płuca będą w kotle z płaszczem wodnym - w którym palenisko przez płaszcz będzie schładzane oraz temperatura spalin będzie przez wymiennik z wodą odbierana a nie przez wymiennik powietrzny. By się nie rozpisywać - w związku z moimi doświadczeniami i wiedzą jaką w tak krótkim czasie nabyłem - powiem krótko - do tego serca i płuc trzeba jeszcze kawałek dopalacza dorobić - chociaż jakiegoś deflektora kawałek i regulowane czyste gorące powietrze w ten dopalacz czy pod ten deflektor trzeba podawać, by to szło od strzału a nie jak wszystko z węgla się wypali i sam koks zostanie. To do węgla ma być a nie do z węgla miału. Kotły z tym muszą śmigać bez względu na porę roku i pogody do palenia z tym związane. Moje zdanie w tej kwestii jest takie, że dym to spali ale nie poradzi sobie z dopaleniem sadzy, której na starcie i zanim to nie rozpędzi się - będzie za dużo tego by beztrosko cieszyć się tym. W MPM-ach palników widziałem kilka - po co z betonu jak wystarczy z szamotu. W innych kotłach dziesiątki i tego HG zawalonego smołą oraz sadzą też oraz innych z górnej półki kotłów różnego typu i do różnego paliwa - masę. Co po tym wszystkim - nic. Wszystko ma swoje zalety i wady oraz dedykowane jest pod wąskie grono użytkowników tego - krótko mówiąc – szajs i tyle z tego. Tą dyskusję trzeba kontynuować ale nie na temat rusztu, bo to nazbyt dokładnie omówione jest już - tylko dalej - bo nie poruszonych tematów w tym dziele - jest wiele. One jak zmora pojawiać się będą po tym jak ktoś już narobi się przy tym i zaś i dalej będzie musiał wszystko od nowa albo kombinować jak by to podratować, by nie rozwalić w drobny mak tego wszystkiego - po to by w oparciu o nabyte własne doświadczenia zacząć budowę od nowa. U siebie od wejścia płomienia w palnik do rozbicia go na dwie części mam coś ok. 50 cm - po rozbiciu - gdzie każda z części tego następne ok. 50 cm ma. W mojej komorze dopalania - w ostatnim czasie wziąłem się za przerabianie mojego powietrza dopalania PD - bo nie byłem do końca z poprzedniego zadowolony a obecne jakoś dopiero po kilku przerobieniach zaczyna jakoś działać ale se. To wszystko nie jest takie proste jak mogło by się wydawać, więc może lepiej wspólnie rozważyć kwestie, których nie da się uniknąć a do tego - kto wie - może i Juzef w oparciu o to swój piecyk jeszcze trochę podrasuje - ku chwale, radości i korzyści dla wszystkich . Samsu pozdrawia serdecznie.
  14. Witam serdecznie. Od samego początku śledzę ten wątek i ręce mi już odpadły. Od samego początku problem straszny jest z tym, że ten piecyk zasadniczo nie wiele ma wspólnego z oryginałem. Niby drobne i niepozorne zmiany doprowadziły do tego, że już nie jest najczystszym piecykiem świata i do tego jest w nim problem straszny z utrzymaniem stabilnej temperatury spalania, z powodu rusztu, który w brew zasadzie budowy rusztów został z kwadratowych a nie z trójkątnych prętów wykonany. Konstruktor tego piecyka zgłosił uwagę, że ruszt powinien być taki jak w oryginale i tyle z tego jest co widać tu w tym temacie. By razem z innymi nie habilitować się z kwadratury koła - opieram to na swoim : Generator pirolizy z węgla kamiennego i miału z tego Jacka M samsu.pl – cd. - https://forum.muratordom.pl/showthread.php?100061-Ekonomiczne-spalanie-w%C4%99gla-kamiennego&p=7755189&viewfull=1#post7755189 - i tego geniusia przykładzie - WYTWORNICA GAZU WĘGLOWEGO I DRZEWNEGO ZASTOSOWANA DO OGRZANIA DOMU CZ.1 - https://www.youtube.com/watch?v=f1kcwsbTXgY . Ja używam trzech sortów węgla, który musi się i wypala się bez rusztowania. Owady1 też nie rusztuje, bo jak by w palenisku zaczął grzebać, wszystko by mu zjechało do popielnika. Na marginesie - heso - też o tym łaskaw był coś nadmienić na okoliczność czego swój ruszt zaprezentował. Jedyne co jak do tej pory udało się ustalić, to to, że rzadki ruszt jest lepszy od gęstego po mimo tego, że z rurek jest zrobiony. Trudno mi oczekiwać lub wymagać by na standardowym żeliwnym ruszcie próby wykonać, bo one też gęste są ale jak by je trochę szlifierką przy szlifować - może w końcu by ten projekt z miejsca się ruszył – przy najmniej na tyle by załad bez rusztowania się wypalił po mimo tego, że na koniec palenia nie będzie zadanej temperatury trzymał. No i tą płytkę szamotową pod rusztem umieścić by koksik w strefie paleniska się dopalał a nie na dnie w popielniku, co nic z tego i po tym będzie. Samsu pozdrawia serdecznie.
  15. Witam serdecznie. U mnie szamoty świecą na biało i nie ma żadnych wżerów - jaram już tyle czasu tym i dobrze się szamoty mają - może jakieś podróby kupujesz acz może, to zaś te spieki. Samsu pozdrawia serdecznie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.