Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 23.09.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. 6 punktów
    Dziękuję kolegom za przypomnienie bo faktycznie zapomniałem o dopalaczu. Dopalacz – kawałek szamotu nad elementem wirowym Ma on za zadanie jakby dłuższe utrzymanie płomienia w komorze spalania i osłonie szamotu celem lepszego dopalenia, oraz zapobieganie zbytniemu wydłużaniu się płomienia – szczególnie przy przymkniętym miarkowniku. Także ma za zadanie zmuszenie płomienia – jakby się już wydłużył do dalszego zawirowania. U mnie ma wymiary 7,7 cm ( odległość pomiędzy przegrodą, a wymiennikiem) x 10cm ( wymiar na osi boków kotła), a grubość jest różna ( zrobiony z cegiełki szamotowej o grubości 3,5 cm) i spoczywa z jednej strony na elemencie wirowym, a z drugiej strony podparty jest o ścianę grodziową ( wyjmowany do odkurzania palnika). Co do kształtu tego elementu to tu można zobaczyć jak on u mnie wygląda : https://youtu.be/5r12YXQSd70 Położony jest tą płaską częścią od strony płomienia. Jednak tłumi on ciąg więc u niektórych ( ze słabym ciągiem) trzeba by dobrać wymiary eksperymentalnie – by nie tłumił zbytnio, a utrzymywał płomień nisko w komorze spalania. Jeśli o ciągu mowa to najtańszym sposobem zwiększenia ciągu ( dla osób które ten ciąg mają słaby) jest zmniejszenie rusztu, oraz zwiększenie przekroju wlotu do palnika w przegrodzie. Zmniejszenie powierzchni rusztu powoduje że mniejsza ilość gazów w jednostce czasu wydostaje się z kotła i są one lepiej dopalone ( mniej dymi, mniej sadzy) maja wyższą temperaturę – co wzmacnia ciąg. Zwiększenie przekroju wlotu do palnika w przegrodzie zmniejsza opory przepływu tych spalin – polepszając ciąg, oraz zapobiega zadymianiu kotłowni przy uzupełnianiu opału. U mnie bez przeróbek ( jak pisałem wcześniej) kocioł po przymknięciu miarkownika i spadku temperatury na kotle nie chciał się podnieść do dalszej pracy ( niska temperatura spalin = brak ciągu) pomimo iż miałem przysłonę w drzwiczkach popielnikowych otwartą na maksa. Obecnie po przeróbkach ( jak opisałem powyżej) mam przysłonę w drzwiczkach popielnikowych przymkniętą na maksa i kocioł ładnie pracuje ( nie przedłużałem komina). By was nie zanudzać wspomnę jeszcze o smole w kotle, którą można bardzo ograniczyć sypiąc na zasyp węgla warstwę trocin o grubości ok. 5 cm ( takich tartacznych lub spod piły – ze stolarni po szlifowaniu się nie nadają bo za drobne ). Warstwa ta będzie barierą w przedostawaniu się smołowatego dymu w górną część kotła ( będzie wnikać w trociny oddając tę smołę później z powrotem do paleniska – takie trociny z dopalaczem), a także będzie zapobiegać zbytniemu przewietrzaniu węgla ( ruch gazów w komorze zasypowej góra - dół ) co wpływa na lepsze powolne zgazowanie węgla ( pali się spokojniej i dłużej). Co do pytań czy można do modyfikacji nr 1 użyć stali zamiast żeliwa to jak najbardziej – najlepiej żaroodpornej, a do samych testów i przekonania się cyt. „czy to u mnie pójdzie ?” można użyć szamotu. Pozdrawiam
  2. 5 punktów
    Kolego to nie jest porównywarka pl. Czytaj tytuły forów i stron, na które wchodzisz, bo wchodząc np. na portal randkowy, możesz się z gejem umówić. I będzie bolało.
  3. 5 punktów
    Mniej spalisz jak lepiej dom zaizolujesz, więc może trzeba życzyć grubego styropianu na ścianach i podłodze, pół metra wełny na stropie - wtedy to będą tylko kilogramy zamiast ton paliwa i tego Wam życzę - dobrej izolacji budynku , dobrego humoru i czystego powietrza w Waszym otoczeniu.
  4. 4 punkty
    To tylko świadczy o Tobie jako instalatorze i człowieku. Na pewno zaprocentuje :)
  5. 4 punkty
    Witam Mała aktualizacja, 7 sztuk na willi już od prawie dwóch lat i 8 sztuk 280W jeszcze nie podłączone. Pozdrawiam RedEd
  6. 4 punkty
    Taka mała zajawka nowinek. Ponieważ niektóre siłowniki gubią się przy krótkich impulsach sterujących a z kolei inni użytkownicy piszą, że właśnie na krótkich impulsach mieszacz chodzi precyzyjniej, to pogodzimy wszystkie warianty dodając pełną konfigurację parametrów. Dodatkowo doszły parametry : Min impuls, Max impuls, Proporcja, Histereza, Pozycjonowanie co określony czas. Dokładny opis będzie w dniu publikacji. Parę dni to jeszcze przetestuję. Jak się sprawdzi to publikujemy.
  7. 3 punkty
    Moim zdaniem wystarczyłoby na forum nie pozwolić na osobiste wycieczki i czasowo banować za wulgaryzmy. Posty wybitnie nie na temat wrzucać do kosza ale nie przesadzać z ostrzeżeniami za delikatne dygresje. Między innymi w tym jest cały urok tego forum... W końcu jak ktoś potrzebuje ściśle technicznej wiedzy, to może sięgnąć do instrukcji czy poradników na stronach producentów. Ostre reguły zrobią z forum czytelnię a zakończą dyskusje. Czy tego byśmy chcieli ?
  8. 3 punkty
    Kolego Ryszard nie denerwuj się jak się trochę podyskutuje na inny temat ,człowiek przy okazji poszerzy wiedzę ,a to że robicie wydzielanie tematów jak was już coś wkurzy z doświadczenia wiem że temat umiera śmiercią naturalną i nikt tam nie zagląda i ni jak się kogo poradzić jak coś człowiek się chce dowidzieć z lekko innej dziedziny a tu i bliźniaczym o mpm ds jest spory ruch i duży zasób wiedzy szanownych kolegów którzy w każdej dziedzinie udzielą porad,,,,ot tak na marginesie
  9. 3 punkty
    Mr.Andrzej,z twoich wkladow czuje,ze nic nie wiesz o paleniu w kotle podajnikowym.Po prostu tu dzialas show. :-)
  10. 3 punkty
    Koledzy, spokojnie :) Ktoś musi testować a nie ma obowiązku wgrywać wersji testowych. Ja absolutnie nie mam pretensji do twórcy softu o czym już pisałem. Każda osoba testująca, w jakimś sensie pomaga dopracować soft żeby każdy był zadowolony. Przynajmniej tak mi się wydaje :)
  11. 3 punkty
    Oj chłopcze ...daj sobie na wstrzymanie bo zachowujesz się jak....... faktycznie koledzy mieliście rację w postach powyżej nie warto......... żenada :)))))))))))))))))))))))
  12. 3 punkty
    Dziwna zasada. Nawet o niej nie slyszalem po wyjasnieniu to juz nic nie rozumiem Bajki. Taa… najlepiej wylaczyc kociol do wiosny. Wtedy nie spali nic. 100% oszczednosci.
  13. 3 punkty
  14. 3 punkty
    No to nie rzucaj słów na wiatr...
  15. 3 punkty
    Cześć,chciałem się podzielić moją opinią spaliłem od początku sezonu grzewczego 500 kg opału eko groszku tak jak to już pisałem pod filmikiem pracy tego palnika(APR), radzi sobie on bardzo dobrze szczególnie na małych mocach w moim przypadku mam na myśli 3,5 KW palnika pali bardzo ładnie super współpracuje z sterownikiem SKZP-02 ładnie moduluje nie traci temperatury zadanej na kotle co jest bardzo istotne do fajnych i stabilnych wykresów spalanie dobowe w przedziale temperatur od+7 do 0 jest rewelacyjne mieści się w przedziale 8 kg/dobę zaznaczam że opisuję moją instalację i typowo mój przypadek ,spalanie to wylicza sterownik przy potencjale wpisanym w sterownik 17,6 kg taki mi wyszedł i taki wpisałem.W tych temperaturach moc wpisana w sterownik 8 do 10 KW szukałem opcjonalnego ustawienia finalnie zostało 9 i kocioł pracował bardzo dobrze .Oczywiście aby nie było tak kolorowo przyszły przymrozki i ponownie musiałem pomieszać w ustawieniach bo niska moc wpisana w sterownik stawała się nie ekonomiczna spalanie wzrastało a kocioł coraz bardziej miał problem utrzymać zadaną 55 stopni, często podawał a modulacja na wykresie z pozycji około 30% poleciała na 50/70% , wiadoma sprawa mało mocy wiec wpisałem moc kotła 15 KW dopasowałem powietrze i kocioł zaczął stabilnie palić i wszytko wskazywało że to jest super ustawienie i tak zostanie ,no ale co nie było tak kolorowo spalanie oczywiście wzrosło w miedzy 12/14 kg/24h i w kotle zaczynała dominować sadza ,umieściłem na końcu palnika cegłę szamotową czystość się poprawiła po około 72 godzinach było siwo , ale znów między cegłą a deflektorem pojawiały się nie wielkie kalafiory co znacznie utrudniało opróżnianie paleniska więc cegła poszła w odstawkę.Postanowiłem zrobić fotkę i posłać ją do Witkowskiego oczywiście oddzwonił do mnie miły pan i stwierdził , że mój płomień jest za głęboko w rynnie i proponuje mi palić na większej przestrzeni paleniska wypchać żar na pozycję otworów napowietrzających od dołu palnika ,oczywiście zastosowałem się do porady zmusiłem płomień aby palił się na pełnym palenisku niestety dźwigając moc do 25 kw ,,o dziwo po korekcie powietrza płomień się uspokoił dużo żaru dało stabilną temperaturę spalin modulacja kotła spadła w granice 15/30 procent a spalanie powędrowało aż na przedział 16/17 kg .Oczywiście próbowałem innych drobnych korekt ale nic nie wniosły wiec uznałem ,że ta rynna (APR) musi spalić tą ilość i trzeba ją zaakceptować .Oczywiście trzeba wspomnieć że ten palnik jest palnikiem wielopaliwowym i rewelacyjnie spala wszystko co jest palne i ślimak poda na palenisko jednak ma też wady bo przecież nie ma chyba jeszcze palnika idealnego opieram się tu na wiedzy innych kolegów co maja palniki typu brucer i każdy z nich coś by chciał poprawić wiec widać ,że idealnych rozwiązań na razie brak .Jestem przekonany że każdy z was prowadzi super zeszyt w którym wpisuje swoje obliczenia spalania i zmiany ustawień, ja sam tez takowy posiadam i postanowiłem sprawdzić wyniki spalania z innych sezonów uwzględniając temperatury zewnętrzne palił wtedy palnik retortowy APRQ też od Witkowskiego i co ,małe zdziwienie palnik APRQ mniej , spalił kalkulator nie kłamie średnio o 4 kg mniej na dobę ,a porównując ilość spalonego opały to dziś mam spalone 500 kg a w tamtym sezonie licząc dni palenia miałem spalone 380 kg niby nie dużo bo to tylko jeden zasobnik paliwa ale chciałem o tym napisać ,koniecznie trzeba zadać sobie pytanie jaki węgiel był w tamtym sezonie a jaki jest teraz ? tego nie wie nikt . Obsługa obu palników jest wręcz identyczna i prawie żadna więc nie będę o niej pisał ,warto stwierdzić że palnik rynnowy pracuje ciszej, nie kruszy tak opału jak palnik z przeciw zwojem ,i co najważniejsze nie ma w nim problemu typu zapadający się kopczyk na palenisku warto o tym pamiętać bo obserwując inne tematy dużo palaczy ma z tym problem, na rynnie tego problemu nie ma ,palnik ten jest palnikiem który może pracować z małym czasem podawania ja miałem 2 s na małej mocy co jest dużym plusem małe dawki mała moc =czysty kocioł małe spalanie . Palnik typu retorta też ma plusy i minusy wiec można spokojnie powiedzieć ,że jak ktoś szuka palnika do paliw różnych i ma czas zmieniać ustawienia sterownika bo przecież każde paliwo ma inne parametry spalania śmiało może kupować rynnę np.u pana Witkowskiego różnicę w ilości spalania na pewno pokryje tańsze paliwo i tego jestem pewien. Jednak jak ktoś ma ograniczoną ilość czasu i nie lubi siedzieć w kotłowni ,to koniecznie nastawić się na jeden gatunek opału ( eko groszek) szukać palnika który ma dobre wyniki w spalaniu dobrać odpowiednią moc i kupować palnik retortowy np.APRQ .proszę nie myśleć że wypowiedz ta ma na celu promowanie producenta lecz opisuje fakty z którymi się osobiście spotkałem w mojej kotłowni i kotle .Przepraszam ,że się tak rozpisałem , ale mam nadzieję że ten wpis może w niewielki stopniu przyczyni się pomocnie co kupić . Pozdrawiam .
  16. 3 punkty
    Moim zdaniem nie jest zapewnione wymagane ciśnienie napływu na pompę i następuje kawitacja. Nisko zamontowane naczynie wzbiorcze i wymiennik mający raczej dość spore opory przepływu może powodować, że pompa po stronie ssawnej pracuje na podciśnieniu. Pęcherzyki gazu mogą się tworzyć też w samym wymienniku. Później powietrze zbiera się w piecu, idzie większa bańka na pompę i jest efekt: Co do przełożenia filtrów, raczej da się to zrobić bez cięcia i lutowania, ale dlaczego się tym przejmujesz, niech się martwi ten kto to wystrugał. O tym że rura do naczynia jest za cienka już koledzy wspominali. (ma być 28 mm Cu,a tu jest na oko 22) A jeszcze jedno, silnik pompy jest przykręcony do korpusu 4 śrubami z łbem imbusowym. Trzeba je odkręcić i obrócić go o 180 stopni. Wtedy panel sterowania lewej pompy nie będzie do góry nogami. Dziwne że o tym też instalator nie wiedział.
  17. 3 punkty
    Podobny efekt pracy wentylatora nadmuchowego palnika, jest uzyskiwany w przypadku jego regulacji przez sondę Lambda, która co prawda nie analizuje wzrostu ciągu, ale reguluje nadmuchem w oparciu o pozostałść tlenu w spalinach. Technologia odmienna, ale efekt podobny. Z tym, że jest dodatkowo potwierdzenie jakości procesu spalanie, jeśli ta pozostałość jest w normie. Bo w przypadku stabilizowania jedynie ciągu, nie ma 100% gwarancji, że proces spalania przebiega idealnie.
  18. 3 punkty
    Znowu się mylisz, gdyż ja nie napisałem, że jest to problem jedynie obrotówek, gdyż wszystkie praktycznie palniki tracą nieco na sprawności wraz z obniżeniem mocy. Ale palniki obrotowe, nie mogą z racji swej specyfiki, pracować na bardzo niskich mocach. A to wcale nie oznacza, że po obniżeniu mocy, zaczyna się jakaś tragedia. Jest to związane z tym, że bardzo mała dawka paliwa, umieszczona w obracającej się rurze, nie zapewni stabilnej pracy palnika, po zbyt drastycznym obniżeniu mocy. Dlatego producenci obrotówek, ustalają moce minimalne na takim poziomie, który gwarantuje sprawne działanie. Choć ze źródeł zbliżonych do użytkowników takich palników wiadomo, że można schodzić z mocą niżej. A co do drugiego zdania, to widzę, że dalej brniesz w tym samym kierunku, nie rozumiejąc tego co pisałem wcześniej. Gdyż nic nie zostało tu wcześniej udowodnione, bo wszystkie te parametry, którymi się tu licytowaliście, dotyczą tylko i wyłącznie sprawności samego kotła, a nie palnika. Przedstawiane ostatnio badania kotła Narmetu, jeśli dobrze zapamiętałem nazwę firmy, wcale nie były robione pod kątem sprawdzania sprawności palnika, a jedynie samego kotła. Natomiast palnik, była oprogramowany typowo, czyli do pracy z mocą nominalną, oraz minimalną, według tego co zaleca producent palnika. Gdyby ktoś się pokusił o zmniejszenie jego minimalnej mocy, to mogę Cię zapewnić, że sprawność kotła by się znacząco nie zmieniła. Przykre jest to, że umiejętność czytania ze zrozunieniem zanika.
  19. 2 punkty
    Mam Lagunę Zanim kupiłem i zdecydowałem sie na ten kocioł czytałem 3 miesiące różne fora o o ogrzewaniu, wiem że ten kocioł zrujnował mój budrzet ale na tą chwile nię żałuje ani grama. Nie robie przy nim nic sypie co mam pod ręka 6 lub 8 mm działa bez problemu a czytająć problemy użytkowników polskich kotłów dałem sobie spokój mam rodzinę dzieci i swoje hobby i nie am zamiaru mieszkać w kotłowni ,
  20. 2 punkty
    Masz racje, przejęzyczyłem się ale to się zdarza najlepszym ;) Ale co do kotła mam 100 procentową racje chyba się ze mną zgodzisz @eliks ?
  21. 2 punkty
    Noto czekamy na nowy typ palnika twojego pomysłu, a tak poza tym ja nie narzekam na mój palnik i palę tanim pelletem.
  22. 2 punkty
    ja to rozumiem, tylko Twoje rozumowanie jest sprzeczne z prawami fizyki. gdybyś do tej zimnej piwnicy z zimnym piecem wpuścił ciepłe powietrze to woda na zimnych ściankach pieca i ścianach sie wykropli gdybyś do tej zimnej piwnicy z zimnym piecem puscił rurami zimniejszą wodę niz temp zimnego pieca to woda na zimnych ściankach pieca sie wkropli ale Ty puszczasz do tej zimnej piwnicy z zimnym piecem cieplejsza wodę z ciepłej podłogi do pieca to woda nie ma prawa sie wykroplić na ściankach pieca Rozumiesz?
  23. 2 punkty
    Moim zdaniem gdyby zlikwidować tylko te "lokomotywy" co po okolicy pracują nawet na rzecz takiego małego dymka - to sukces byłby olbrzymi... A jak już masz świadomego palacza.. i i takie mini dymki byłyby coraz bardziej mini...
  24. 2 punkty
    Powiedziałeś już mnie i o mnie wszystko - poczytaj post #212 z tematu https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/27051-ustawienie-przepływu-na-rotametrach-dla-podłogówki-i-sterownika-cw-400/page/9/?tab=comments#comment-423519 I nadal chcesz porady po takim "występie". Po takim "występie" mnie byłoby wstyd prosić na forum o pomoc.
  25. 2 punkty
    Jak z Rosji to oznacza, że zły? Sam się zastanawiam i chyba na przyszły sezon wezmę ruska zamiast wesołej.
  26. 2 punkty
    Wszystko pięknie z tym drewnem w teorii. Ci co handlują drewnem pewnie pękają z tych przeliczników ze śmiechu. Te same metry ze sztabla w lesie ciut przeszczepane i inaczej ułożone i już dochodzi 10% więcej. Pocięte i znowu porąbane i znowu wyjdzie im z 10% więcej. A jak jeszcze nawrzuca się taką rąbankę luzem na przyczepkę to mamy razy 2 to co było w lesie... Znajomy stary robotnik leśny jak sobie szykował drewno, to tak miał ułożone w lesie, że jak mysz jakimś cudem wlazła z jednej strony, to już z tego sztabla nie wylazła. Tak to było dokładnie ułożone. Tam przelicznik mógł być nawet 0,9... Tak naprawdę dopiero zważenie pokaże jakąś prawdę, reszta to tylko szacunki. Jedno jest pewne. Po przejściu na palenie w ds-e zimy przestały być zimne...
  27. 2 punkty
    Niewątpliwie należy to uznać za jeden z Waszych atutów. Od pewnego już czasu obserwuję forum HT i podoba mi się szybka reakcja serwisu na różne problemy użytkowników. Podobnie jak kolega @Benton661 uważam, że palniki "swojej" konstrukcji odbiły się Wam czkawką. Oczywiście to moja subiektywna opinia, ale nie wygląda to optymistycznie. Rychłej stabilizacji życzę.
  28. 2 punkty
    Idealne spalanie na podciśnieniu. Tutaj przy 1/3 mocy i dość sporym wietrze na zewnątrz. https://drive.google.com/file/d/1uUyZnlRXsAiveh7KrMRO2aOsFfgSRUYz/view?usp=drivesdk
  29. 2 punkty
    Paszcza kaszalota jak to określiłeś potrzebna jest by w 5 klasie ( masz mniejszy wymiennik) uzyskać wyższą temperaturę spalin przy ciągłym paleniu bez bufora - na małym ruszcie. W kotle tym - 5 klasa - rozpala się dobrze jednak z uwagi na większy wymiennik po zamknięciu miarkownika i spadku temperatury na kotle o 5' - kocioł nie może się podnieść by wrócić do temperatury zadanej 75' Dzieje się tak dlatego że Temperatura spalin bardzo spada ( do temperatury wody lub ok. 10' więcej) co osłabia ciąg i nie chciało się palić pomimo uchylonego miarkownika. "Paszcza kaszalota " pomaga w podnoszeniu się kotła do temperatury zadanej po spadku ok 5' ( wymiennik zbyt wychładza spaliny) Rozumiem że nie możesz pojąć dlaczego zwiększyłem przekrój palnika bo masz mniejszy wymiennik i Ty gdybyś tak zrobił to zagotował byś kocioł. U mnie z tą modyfikacją + mniejszy ruszt + podanie dodatkowego PW w zwężkę ( przed komorą palnika) + dodatkowa warstwa szamotu w palniku i komorze zasypowej -powoduje że kocioł podnosi się po spadku temperatury. Wcześniej nie chciał Być może nie mam takich warunków kominowych/ ciągu jak na stanowisku badawczym lub nie mam takiego paliwa ( węgiel Wesoła - kupowany pod tą nazwą zgodnie z zaleceniami producenta) Stąd moje przeróbki - by wogóle jakoś sensownie się paliło ( palę ciągle bez bufora), a " paszcza kaszalota" jak to określiłeś mi w tym pomaga bo wcześniej przez " dziurkę od klucza" kocioł po spadku temperatury i ciągu nie chciał się podnieść. Trzeba było go reanimować klapką krótkiego obiegu do dalszej pracy ( brak odpowiedniej temperatury spalin - słaby ciąg). Po modyfikacjach mam przysłonę w drzwiczkach miarkownika zasuniętą na maxa - 1,8 cm i przy dokładaniu jak robię to opieszale to temperatura na kotle zapie....dala i nie ma dymienia na kotłownie - świadczy to o nawet zbyt dużym ciągu. Wcześniej tego nie było ( przysłona była otwarta na maxa i nie chciało się palić). Nie ma powietrza - nie ma palenia ( powietrze było tylko " dziurka od klucza" - przeszkadzała w moim przypadku) Tu filmik pokazujący reakcję kotła na powietrze wtórne dopalające gazy podawane z popielnika - powodujące podwyższenie parametrów spalania ( modyfikacja o której pisałem wcześniej - która mi pomogła w dążeniu do lepszego spalania). Widać na nim też że ciąg teraz jest odpowiedni i temperatury spalin także. Tak że paszcza kaszalota się przydaje w kotłach 5 klasy przy paleniu ciągłym bo przez dziurkę od klucza nie chce się palić w tym kotle - bez bufora. Dlatego zalecam powiększenie przekroju palnika dla posiadających bufor bo go szybciej nagrzeją. Takie jest moje zdanie w tym temacie ale zaznaczam że inni mogą mieć inne warunki kominowe/ciągu i inne zapotrzebowania na ciepło i moc kotła. Pozdrawiam Jeśli coś wyjaśniłem i się przyda innym użytkownikom 5 klasy to moje wysiłki z przeróbkami komuś jeszcze poprawią nie tylko spalanie ale obsługę kotła bez zadymiania - ale z " paszczą kaszalota".
  30. 2 punkty
    Najlepiej kupić kocioł bez bufora, chociaż do pracy buforem został on dostosowany bo obecnie wg przepisów tylko tak może pracować, na mocy nominalnej, potem przez 3 miesiące płakać jak to nie da się w tym palić, żeby na końcu stwierdzić, że bufor do niczego panie nie potrzebny, trzeba się nalatać, ale oszczędziłem! Na tym forum to czy ktoś pali od góry, od dołu, w 2 razy za wielkim kotle a temperatury utrzymują się w okolicach 0 a w sezonach przejściowych to z +10 to zawsze można wyczytać, od takich ludzi, że on to spala ekonomicznie i CZYSTO, wszystko spala a i jeszcze kocioł to odpalić w październiku a potem wygasić w marcu. Zmniejszenie rusztu o ile? Juz widzę jak kocioł 18kW pali czysto i ekonomicznie na 5kW albo 4, producencie kotłów w warunkach laboratoryjnych nie mogą osiągnąć czystego spalania na innej mocy niż nominalnej a tutaj na forum co drugiemu się to udaje u siebie w kotłowni, zaiste ciekawe... Tylko, żeby się to nie skończyło tak, że zakażą całkowicie zasypowców zaraz albo będzie trzeba kupowac w komplecie z buforem, co raczej bezsensu więc prędzej zakażą.
  31. 2 punkty
    A nie wiem czy po Twoim wpisie czy po innych wpisach,ale wiele rzeczy próbowałem. Sporo o tym pisałem w innym temacie. PP czy PW? PP w zasadzie cały czas na stałym poziomie.Ostatnimi czasy zmniejszałem otwór pp,ale i to nie zdało egzaminu.Eksperymentowałem również z PW i również nici-tutaj zgadzam się ze słowami witka,że kocioł lepiej się rozpala z otwarta rozetą pw. Jedyna rzecz,która u mnie się nie zmienia to wysokość zasypu (24cm) jak i jego ilość (9-10kg) @PunkRock1986 pisał,że kocioł lepiej odbiera ciepło z tylnej ścianki niż z bocznej (tak dał cegły szamotowe) i chyba miał racje.
  32. 2 punkty
    Albo palniki tak rozstrojone , że ratuje je tylko powrót do ustawień fabrycznych. Z opisu wynika , że już nawet podajniki różnie pracują. Nie dziwię się , że KIPI głośno już mówi o blokowaniu ustawień serwisowych bo widać , że jak się ma dostęp do wszystkiego to powstają same kłopoty.
  33. 2 punkty
    Twój palnik bez przeróbek to się nadaje na złom. Ten pancek 10-15 jest fabrycznie i seryjnie do niczego. Jak wiesz, ja go też przerabiałem, aby dało się z nim żyć, aby nie gasł i potrafił coś spalić w danym przedziale mocy. Ogólnie na niższych mocach ze względnie stałym poziomem odbioru ciepła nie ma tragedii, gorzej jak zrobi sie -20st.c i ten palnik musi dygać. Myślę,że nie chodzi o to, aby ktoś miał kupować i przerabiać, tylko o to, aby kupić coś mądrego do pracy (dla humanisty a nie majsterkowicza).
  34. 2 punkty
    Panowie przecież pisałem palnik nie dławi się, przerabia wszystko, tylko kocioł nie przystosowany ( za małe prześwity w rusztach ).
  35. 2 punkty
    Informacja z czujnika temperatury spalin jest jest używana jako pomocna, do wyostrzania decyzji o zmianie modulacji, jeśli zachodzi takowa potrzeba i działa pośrednio. Analiza temperatury spalin pomaga algorytmowi w podjęciu decyzji. W dłuższym okresie czasie powoduje, że wykres modulacji jest bardziej płynny, choć nie zawsze można ten wpływ zaobserwować, bo algorytm działa na liczbach zmiennoprzecinkowych, więc czasem ciężko to zauważyć. Czujnik spalin ma więc wpływ tylko w modulacji, w interwale działa jako ograniczenie temperatury spalin do ustawionego poziomu. Oczywiście ograniczenie to działa też w modulacji. Poprowadź kocioł przez kilka godzin w stabilnych warunkach bez czujnika spalin, porównaj z okresem, gdy masz zamontowany i zaobserwuj, czy są jakieś różnice w wykresach modulacji i będziesz miał odpowiedź, jaki wpływ ma ten czujnik na pracę Twojego kotła.
  36. 2 punkty
    Zapomnij. Kocioł przynajmniej raz w tygodniu trzeba wygasic i wyczyścić. A przeważnie trzeba wygaszac co 2 max 3 dni, żeby usunąć spieki i popiół z rusztu i palnika...
  37. 2 punkty
    Zamykając zyskasz może 0,5% oszczędności na opale. Ale jak następnego dnia zapomnisz otworzyć, to możesz stracić 5% albo i więcej...
  38. 2 punkty
    To napisałeś odnośnie sterownika K1pv4 firmy Tech. Mam taki, nie wiem od czego jest droższy a od czego tańszy. Generalnie uznawany jest jako jeden z najlepszych ze względu na prostotę obsługi i brak konieczności wprowadzania przez użytkownika zmian i danych, które mogą i są wprowadzane przez producenta na podstawie jego wiedzy i doświadczenia. Nie wydaje mi się, że sterownik, w którym jest jak piszesz "... jeszcze tysiąc innych parametrów do zmiany" stanowił jakiś wzór użyteczności i przyjaznej obsługi. Jak zapalam auto, to po to by jechać, - jeszcze by brakowało, bym miał ustawiać ilość powietrza w dolocie do cylindra, czy stopień sprężenia jak jadę pod górkę.
  39. 2 punkty
  40. 2 punkty
    Jestem tego pewien, że nie tylko u mnie cos takiego jest zrobione. Wielu ludzi niczego z tego czy innego powodu nie pokazuje publicznie. To co się pojawia to promil tego co ludzie wymyślilii i wdrożyli dla swojej wygody czy biznesu. Pomysł tego podajnika to żadne odkrycie. Każda retorta realizuje podawanie ślimakiem tyle że nieco inaczej. Zmieniłem tylko nieco sposób podawania i palnik ze stalowego czy żeliwnego na szamotowy po to aby nie martwić o jakość opału + zwolnić się z roli kotłowego. A takie kociołki jak wyżej zaprezentowałeś czy inne podobne zagazowujące za "milion dolarów" nie są dla maluczkich. Żaden "Kowalski" nie zainwestuje w kocioł który jest wartości połowy chaty albo i więcej. Więc nie ma co bujać w obłokach. Zdecydowanie lepiej skromnie stąpać po ziemi, kombinować na miarę swoich możliwości i mieć z tego pożytek za realne $$$ :).
  41. 2 punkty
    Ja tylko dodam, że piękne schody i równie piękny taras, o ile łączą się bezpośrednio ze ścianą, działają jak potężne radiatory i zabierają ciepło z pomieszczeń do których przylegają.
  42. 2 punkty
    U mnie jest 10 i ja palę, ludzie naokoło też coś tam ćmią. Przy +20 w październiku naprawdę nikt nie palił a też były przekroczenia, choć jakieś takie rachityczne w porównaniu z obecnym stanem. Nie rozumiem tego parcia na wyparcie: weź nos, wyjdź z chałupy i powąchaj. To, co czujesz, spokojnie wystarcza, by się czujniki stanu powietrza zaczerwieniły albo i w bordo poszły. Nie widzę racjonalnych podstaw, by temu zaprzeczać. Zwłaszcza, że nie mierzy tego Greenpeace jakiś, ale instytucje państwowe. Naturalnie kręci się nadmierną panikę momentami, nierzetelnie pewne sprawy przedstawia, ale co do liczb – jest jak jest. Bo to mniejsza część problemu, przykryta przez tę większą i bardziej cuchnącą? Bo podniósłby się nieziemski kwik, gdyż "etos" auta (boghactwo) jest zupełnie odmienny od "etosu" kotłowni (bieda i syf)?
  43. 2 punkty
    Człowieku nie opowiadaj takich głupot bo jeszcze ktoś w to uwierzy. Zajmij się swoim śmieciuchem i daj spokój z pelletem. Awaryjna, droga zapalarka to taka prawda jak to, że ziemia jest płaska.
  44. 2 punkty
    I dlatego bezpieczniej mieć kocioł tak dostrojony, żeby nawet kosztem 1-3% sprawności wynikającej z cieplejszych spalin, zawsze pracował bez humorów i zastanawiania się czy to idzie wyż, czy niż...
  45. 2 punkty
    W DE raz w roku przychodzi kominiarz i wykonuje pomiar spalin. Jezeli kociol nie spelnia norm dostajesz czas na usuniecie usterki. Jezeli kociol jest stary i nie da sie nic zrobic to kociol zostanie urzedowo zaplombowany i nie grzejasz. Tak dlugo dopoki nie wstawisz nowego. Nie ma znaczenia czy to gaz, drewno, pellety, olej itd. Jezeli palacz oleje wszystko, moze sie spodziewac powaznych konsekwencji.
  46. 2 punkty
    Jak tak dalej będzie, to całe nasze lasy wytną na produkcję palet... I nikt z tego powodu nie przykuwa się do drzewa czy nie protestuje pod sejmem... Przecież to normalne barbarzyństwo...
  47. 2 punkty
    Ponieważ sam mam zamontowany RCK , przy swoim kotle i nie jest to ta szumnie nazwana „Panaceum na wszystko „ nasada kominowa, to moje trzy grosze w temacie. Nasz artysta dracogo = darecki kupił w zestawie promocyjnym w firmie Tekla kilka urządzeń , między innymi też to cudo techniki , więc to „ musi być super bo on to ma „. A do końca to tak wcale nie jest, bo wystarczy przestudiować źródło , którym się tu wspomaga , ten artysta, dyskredytując RCK montowany w wyczystce, żeby przekonać się , że taka nasada to nie dla wszystkich i nie wszędzie. Zresztą tak samo jak RCK . Taka nasada w przeciwieństwie do RCK nie ograniczy ciągu do ustawionej wartości , ograniczy tylko powstawanie ciągów wstecznych i podniesie temperaturę spalin w samym kominie , co uniemożliwi osłabienie tego ciągu. RCK montowany na wyczystce nie zwiększy ciągu , bo niby jakim cudem , ale ograniczy go do zadanej wartości , niebezpieczeństwo, o którym wspomina „ Źródło „ bardziej tyczy się kotłów węglowych z dużo mocniejszymi wentylatorami np. 80W, gdzie przy pellecie mamy max 40 i raczej nigdy nie wykorzystywany na maxa ( jedynie czyszczenie przedmuchem ). Każdy musi ocenić jakie ma warunki , komin i potrzeby , żeby wybrać co dla niego będzie lepsze. Ja mam komin ceramiczny o dużym przekroju , przystosowany do wcześniejszego palenia węglem , więc zastosowałem RCK przy kotle , wy róbta jak chceta.
  48. 2 punkty
    Co to znaczy "bardziej efektywnie"? Jeden i drugi kocioł może spalać pellet na pyłek. Jeden i drugi może mieć podobną temperaturę spalin. Różnica kilku procent w szeroko rozumianej "sprawności" jest pomijalnie mała.Gdybym wstawił teraz Lagunę w miejsce swojego "składaka", na pewno nie spaliłbym tony pelletu mniej w sezonie. Gdyby mi się chciało, spaliłbym nawet o wiele mniej niż Laguna, bo mam ruszt awaryjny i mnóstwo drewna w stodole...:)))
  49. 2 punkty
    Daje.Dla min i max mocy lub korekcii krzywy dmuchawy dla niektore % mocy kotla.
  50. 2 punkty
    Tak jak jedna jaskółka wiosny nie czyni ,tak jeden przymrozek zimy nie czyni .


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.