Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 26.04.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. 2 punkty
    Dziękuję bardzo - świetne pomysły a także jakość nagrań. Dziś, jakoś tak… innego rodzaju wspomnienia i pozdrowienia dla forumowych, współczesnych „riders”.
  2. 2 punkty
    To może tak przy niedzieli. Moje dwie ulubione Francuzki. France niestety nie m a już wśród nas.
  3. 2 punkty
    Nadszedł weekend, więc nastał czas by uzupełnić propozycje na Forumowej Liście Przebojów. Dziś postanowiłem oddać głos dosyć niekonwencjonalnie. Poniżej koleżanki i koledzy odnajdą link do audycji w „Jedynce” Polskiego Radia. Dlaczego ta audycja. Ponieważ w niej ukazane jest dosyć dokładne, DNA dwojga skromnych artystów (taka retrospektywa). Zapraszam do obejrzenia i wysłuchania materiału archiwalnego „Jedynki”. źródło:
  4. 1 punkt
    A ja proponuję kupić watomierz i sprawdzić czy czasami koszta węgla i grzałki nie są porównywalne.
  5. 1 punkt
    Tam znajduje się czynnik (może być nawet woda) jeżeli sterownik włączy pompę, to z tego zbiornika pompa pobiera wodę i tłoczy do kolektora, z kolektora spada spowrotem do zbiornika i tak wkoło... Tworzy się kaskada... Proste i bezproblemowe rozwiązanie, które działa u mnie już 5-ty rok.
  6. 1 punkt
    Witam serdecznie , tak jak kolega powyżej napisał nawiększą zaletą jest to , że nie potrzebujemy robić żadnych połączeń w posadzce co zapobiega ewentualnym awarią , na pewno jeśli robi to fachowiec taki jak Ty , robiąc próbę szczelności , stosując bardzo dobre materiały, mający odpowiednią więdze jak zbudować taką instalację, to jest mało prawdopodobne, aby aby taka awaria powstała. Ale np. na tym forum są osoby, które lubią sobie coś samemu wykonać..... taki system wybacza wiele błędów i pomimo, że rozdzielacz ileś tam kosztuje to reasumując, jeśli to ktoś sam wykona to może być taniej. Bardzo chętnie poznamy orientacyjną cenę takiej średniej instalacji cwu ( materiał + robocizna ) bez podłączenia do zasobnika , np 6 punktów zimnej wody 5 ciepłej + cyrkulacja z pompą. Zobaczymy tutaj wspólnie jaka jest różnica cenowa takich dwóch systemów . Pozdrawiam Tomekb.
  7. 1 punkt
    To może coś z takich klimatów.
  8. 1 punkt
    Korzyści cenowych nie ma,zapewne sporo drożej wychodzi, natomiast zaletą tego systemu jest to że nie ma łączeń w posadzce i ścianach
  9. 1 punkt
  10. 1 punkt
    A ja czytałem o smokach, które zjadają dziewice i to taka sama prawda! Dobra rada - nie czytać albo przynajmniej nie cytować publicznie bajek!
  11. 1 punkt
    Dziękuję bardzo za kolejne interesujące, muzyczne wycieczki… Coś dla forumowych fachowców i konstruktorów od przeróbek: Gdy ma się talent to można tworzyć, w dowolny sposób:
  12. 1 punkt
    Najnowsza wiedza nic nie mówi o temperaturze płomienia i wpływie tej tempreratury na spalanie sadzy. Biała barwa płomienia świadczy o wysokiej temperaturze i jego lekkim przetlenieniu - co eliminuje sądzę.
  13. 1 punkt
    @Kordzik Nie mogę zgodzić się z Tobą co do tego że nie można uzyskać właściwego płomienia w kotle na paliwa stałe - także w czasie rozgrzewania. Tu masz przykład ( podtrzymanie i rozgrzewanie) i w kotle, nie w jakimś naczyniu gdzie nie ma odbioru ciepła płomienia i jest pełny dostęp tlenu z atmosfery. W Twoich naczyniach płomienie wychodzące nie mają na czym zgasnąć i nie ma nic na ich drodze co mogło by je wystudzić lub zgasić. W moim rozwiązaniu z przedpalnikowego PW tyle jest rozgrzanego tlenu że w otoczeniu tego wszystko jest w stanie się dotlenić za nim do wymiennika doleci ( zanim z szamotu wyjdzie). Dlatego nawet przy rozpalaniu nie mam płomienia o barwie żółtej, a jak zauważyłeś na filmiku w stanie podtrzymania ( na przymkniętym miarkowniku też). Przykłady eksperymentalnego palenia w tych pucharach nijak mają się do porównania ze spalaniem w kotłach gdzie duży odbiór ciepła jest nie tylko przez wymiennik ale i komorę zasypową - wychładzając też żar. Też nie wiadomo czym oni tam palą ( ja węglem ze składu). W przytaczanym rakieciaku chyba węglem nie palili? Miarkownika chyba też tam nie było? Wszystko pali się swobodnie, wymiennika wodnego brak. W rakieciaku pali się tylko jak palcz siedzi i dokłada drewienka by za duża przestrzeń się pomiędzy drewienkami nie zrobiła bo zgaśnie. To nie jest dobre porównanie do kotła z wymiennikiem wodnym. O stałopalności nie wspomnę. A swoją drogą chciałbym zobaczyć jak są rozpalane te pucharki ? ( a nie wycinek jakiejś fazy palenia) i jaki rodzaj paliwa tam jest? ( Węgiel że składu to nie jest). Palenie w kotle zasypowym to wiele zmiennych i kilka faz spalania i tu kwestia wyboru palacza którą fazę preferuje do najlepszej wg niego wyostrzenia - modyfikacji. Palącemu z buforem będzie zależeć na dobrych parametrach rozgrzewania. Ja palę ciągle więc mi zależy na fazie stabilizacji - dobrego spalania na małej mocy przy przymkniętym miarkowniku. Kiszenie opału wg Ciebie to palenie przy przymkniętym miarkowniku. Jesteś w błędzie bo można czysto spalać na przymkniętym miarkowniku na zmniejszonym ruszcie ( zobacz na filmiku). Kiszenie to jak miarkownik przymknięty i nie ma płomienia w palniku, ale jak jest i spala się bezdymne to kiszenia nie ma. Proces spalania.można spowolnić, ale nadal stosunek tlenu do mniejszej ilości spalin jest zachowany ( jest pełne dopalenie) i kiszenia nie ma - żar choć w mniejszej ilości to przed palnikiem gorący jest. Ponadto spowolnienie spalania sprzyja właściwemu powolnemu odgazowaniu węgla co także wpływa na ekonomię spalania. Tu masz stan uśpienia kotła i płomień cały czas jest i dymu nie ma: Pozdrawiam


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.