Skocz do zawartości


Najtańsze Ogrzewanie



  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
39 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_szamanos

Gość_szamanos
  • Gość

Napisano 08 wrzesień 2010 - 16:28

Jakiego rodzaju ogrzewanie jest najtańsze w eksploatacji?
  • 0



#2 OFFLINE   gtoni

gtoni

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 208 postów
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 08 wrzesień 2010 - 19:43

Takie jakie masz, wszystko inne moze sie nie zwrocic, nie mowiac o zysku.
Na glupie pytanie /bez szczegolow/ tylko taka odpowiedz.
gtoni
  • 0

#3 OFFLINE   kazik

kazik

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1021 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Zwoleń-Lipsko

Napisano 08 wrzesień 2010 - 19:44

Jakiego rodzaju ogrzewanie jest najtańsze w eksploatacji?


Niewątpliwe wyjazd do Afryki :lol:
  • 0

#4 OFFLINE   bobek310

bobek310

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 281 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Świnoujście

Napisano 03 grudzień 2010 - 21:38

Najtańsze jest to, do którego masz najlepszy dostęp i jest najtańsze dla Ciebie. Wiadomo u nas wiele rzeczy załatwia się po znajomości. Inaczej. Najtaniej jest palić drewnem. Możesz załatwić u leśniczego, że zetniesz sobie drzewo (zapłacisz grosze) potniesz na kawałki, przewieziesz do domu, porąbiesz, poukładasz w stosy, przesezonujesz (wysuszysz na słońcu), przeniesiesz do kotłowni. Wstaniesz skoro świt, rozpalisz, będziesz dokładał co 4-5 godzin. Przy tym rozwiązaniu jesteś uwiązany prawie cały dzień.
Musisz napisać czego się spodziewasz, ile możesz poświęcić czasu napalenie, jaki opał Ci odpowiada, jakie koszty opału (także kotła) wchodzą w grę.
  • 0

#5 OFFLINE   groszek

groszek

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 403 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: zachodniopomorskie

Napisano 03 grudzień 2010 - 21:54

Niewątpliwe wyjazd do Afryki :)


Nie wiem, czy wyjazd do Afryki byłby najtańszy. Chyba, że z biletem w jedną stronę. :)
  • 0
stalmark 17 kW tłokowiec

#6 OFFLINE   dex2000

dex2000

    Nowy Forumowicz

  • Forumowicz
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 12 styczeń 2011 - 10:51

Takie jakie masz, wszystko inne moze sie nie zwrocic, nie mowiac o zysku.
Na glupie pytanie /bez szczegolow/ tylko taka odpowiedz.
gtoni


Na każdym forum znajdą się tacy, którzy wypisują tylko puste posty, próbując poniżyć innych, sami zaś myślą, że pozjadali wszystkie rozumy. Co za "ludzie" !!! W końcu do tego jest forum, by wymieniać się doświadczeniami, a jak ci się nie podoba, to korzystaj z takich, na które wchodzą ludzie w twoim wieku.

Zgadam się z przedmówcą - drewno jest puki co najtańsze w ogrzewaniu - o ile masz do niego dostęp w okolicy, najlepiej u leśniczego. Jednakże warto też przede wszystkim rozejrzeć się za jakimś porządnym piecem. Np. przy ogrzewaniu gazowym warto kupić piec kondensacyjny, który w odróżnieniu od zwykłych za ok. 2 tyś - kosztuje ponad 6 tyś., podobnie jest z drewnem. Chcąc palić tylko nim - rozejrzyj się za piecem na holzgas. Podobnie jak ten kondensacyjny ma wyższą sprawność.

W miarę tanie paliwo grzewcze + wysoka sprawność pieca + dobrze ocieplony budynek + dobrze wykonana instalacja grzewcza = niskie rachunki za ogrzewanie

:-)
  • 0

#7 OFFLINE   mak

mak

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1398 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: łódzkie
  • Co ogrzewam?: Wskaż tutaj.
  • Instalacja: Wskaż tutaj.
  • Kocioł: Wskaż tutaj.

Napisano 12 styczeń 2011 - 12:52

Poruszamy tylko część tematu kosztów ogrzewania. Składa się na to koszt paliwa, koszt urządzeń, koszt instalacji i sprawność systemu..... . Bieżemy przeważnie pod uwagę tylko element kosztów paliwa, i jak się poszuka w internecie to można znaleźć różne wyliczanki kosztów uzyskania kWh czy GJ energii z jednostki paliwa. A trzeba wziąć pod uwagę również sprawność urządzeń i koszty budowy instalacji. I tu już wyniki mogą być odmienne niż gdy bieżemy pod uwagę tylko samo paliwo. Z doświadczenia mogę stwierdzić że najtańsza w budowie jest grzejnikowa instalacja CO z dwufunkcyjnym kotłem gazowym z palnikiem atmosferycznym. Druga w kolejności bedzie grzejnikowe ogrzewanie z uniwersalnym kotłem na paliwo stałe. Oczywiściwe nie są one bez wad, a największą jest sprawność która dla kotła gazowego w porywach wyniesie może 90% a dla kotła na paliwo stałe może 70%. Niestety im układy są bardziej zautomatyzowane i o wyższej sprawności tym są droższe czasem wielokrotnie droższe ( często sprzedawcy mamią promocyjną ceną kotła ale żeby go zainstalować i uruchomić trzeba się liczyć z naprawdę dużymi wydatkami). A takim wybitnym przykładem drożyzny są kotły na pellet, kotły zgazowujące drewno czy modne ostatnio kominki z płaszczem wodnym. Kominek kosztuje ok 3500 zł ale żeby móc go zainstalować i uruchomić w połączeniu z zamkniętą instalacją grzewczą trzeba wydać dodatkowo ok 4000 zł bez orurownia, obudowy i robocizny. Może się ktoś pokusi o wyliczenie rzeczywistych kosztów pozyskania jednostki energii gdzie uwzględni się nie tylko koszt palwa ale również koszt instalacji oraz jej sprawność oraz trwałość . Wtedy można by dyskutować jaki nośnik energii jest najtańszy.
  • 0

#8 OFFLINE   PIWO

PIWO

    Bywa od czasu do czasu

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 14 postów

Napisano 31 styczeń 2011 - 11:13

w zupełności zgadzam się z raportem "mak" :). Przerabiałem to na własnej skórze, a konkretnie piec na holtzgaz. Teraz już wiem (i kilku moich znajomych), że to mija się z celem, podobnie jak te wszystkie nowoczesne wynalazki z podajnikami. Każdy szukając pieca oczekuje niskich kosztów w sezonie zimowym, minimalnej obsługi, ale już nie liczy, ile to wszystko razem kosztuje (piec + instalacja + paliwo + energia = szok :) ). Z moich wyliczeń (po konsultacjach z instalatorami) wynikło, że kocioł z podajnikiem może być (zależy od jakości groszku) jedynie kilka procent tańszy w eksploatacji od dobrego kotła kondensacyjnego na gaz, przy porównywalnych kosztach kotłów i instalacji. Więc się pytam: gdzie tu sens i logika. Ale w naszym kraju to nie takie proste, bo nigdy nie wiadomo co i ile będzie kosztowało za rok. Ogrzewanie gazowe w naszych realiach przeważnie kończy się w ten sposób, że piec ustawiony na minimum, okna nie wolno otworzyć, stringów po praniu nie wolno na grzejniku powiesić i w kominku co dzień trzeba napalić....... A więc po tych moich przemyśleniach i dywagacjach doszedłem do następujących wniosków: potrzeba mi możliwie najprostrzego kotła z dolnym spalaniem i spiętego z nim możliwie nowoczesnego kotła gazowego (dla utrzymania temperatuty).... od pomysłu do czynu : jest już instalacja, kocioł zasypowy a gazowy....? no cóż...kiedyś będzie :)
  • 1

#9 OFFLINE   sambor

sambor

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 6239 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: okolice Warszawy

Napisano 31 styczeń 2011 - 18:17

Witam
Syn ma u siebie kocioł na pellet i kocioł DAKO 32D na drewno - spięte razem i działa.
Jest pellet , to pellet, nie ma pelletu to drewno ew inne śmieci.
Pozdrawiam
  • 0

#10 OFFLINE   piotrek automatyk

piotrek automatyk

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1112 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: lubelskie
  • Zainteresowania: Automatyka procesów i systemów związanych z centralnym ogrzewaniem na opał stały, instalacje c.o., hydrauliczne i elektryczne. Pasja - automatyka i montaż kotłowni oraz systemów centralnego ogrzewania, sterowniki z algorytmem PID. Doradztwo techniczne. Piece kaflowe, prace zduńskie.

Napisano 31 styczeń 2011 - 19:47

Najtańsze ogrzewanie:

Kocioł z dolnym spalaniem obudowany szamotem we własnym zakresie, bez sterowników, wentylatorów i innego syfu. Najlepiej wolne spalanie przy lekko uchylonych drzwiczkach, co najwyżej miarkownik ciągu. Instalacja - grzejniki w systemie grawitacyjnym. Do tego nie trzeba wbrew pozorom koszmarnych średnic rur. Ewentualnie grawitacja plus pompa. Opał - drewno mieszane i śmieci. Drewno zebrane w lesie w tzw. kupki po wycince lub przy uprzątaniu lasu.

Najniższe koszty.

Nie liczę własnej pracy przy zbieraniu i obróbce drewna oraz transporcie. I dokładanie co kilka godzin.

Ja tak właśnie palę. Kiedyś praca w lesie była dla mnie katorgą, teraz przyjemnością - popracować w lesie, świeże powietrze. Nie zgniję leżąc przed telewizorem. Mieszkam w okolicy, gdzie do lasu mam 3 km. Żadnych znajomości i kombinacji. Cały sezon grzewczy wynosi mnie maksymalnie 400-500 zł na 160 m2 z ciepłą wodą. Ciepła za dużo - to wada tego mojego systemu grzewczego. Jak coś tanio to zwykle sporo idzie.

Czyste, prawdziwie ekologiczne spalanie.

Nie liczę swojej pracy.

Inwestycja: piła łańcuchowa elektryczna - jest lżejsza od spalinowej. 2 siekiery - 750 g do lasu i 2 kg do grubszych spraw. Piła elektryczna, krajzega, cyrkulatka - zrobiłem sobie sam, silnik 2,8 kW, koła pasowe miałem, kątowniki na złomie. Trochę spawania, 3 deski na blat.

Sporo chęci. I wystarczy.

Można coś taniej?
  • 0

#11 OFFLINE   kazik

kazik

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1021 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Zwoleń-Lipsko

Napisano 01 luty 2011 - 22:51



Ja tak właśnie palę. Kiedyś praca w lesie była dla mnie katorgą, teraz przyjemnością - popracować w lesie, świeże powietrze. Nie zgniję leżąc przed telewizorem. Mieszkam w okolicy, gdzie do lasu mam 3 km. Żadnych znajomości i kombinacji. Cały sezon grzewczy wynosi mnie maksymalnie 400-500 zł na 160 m2 z ciepłą wodą. Ciepła za dużo - to wada tego mojego systemu grzewczego. Jak coś tanio to zwykle sporo idzie.

Czyste, prawdziwie ekologiczne spalanie.

Nie liczę swojej pracy.

Inwestycja: piła łańcuchowa elektryczna - jest lżejsza od spalinowej. 2 siekiery - 750 g do lasu i 2 kg do grubszych spraw. Piła elektryczna, krajzega, cyrkulatka - zrobiłem sobie sam, silnik 2,8 kW, koła pasowe miałem, kątowniki na złomie. Trochę spawania, 3 deski na blat.

Sporo chęci. I wystarczy.

Można coś taniej?


To jaki z Ciebie Piotrek Automatyk, przy takiej ........archaicznej instalacji, ale się nie martw ja mam tak samo. Jak mi się zdaje węglem palił już nie będę.
  • 1

#12 OFFLINE   piotrek automatyk

piotrek automatyk

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1112 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: lubelskie
  • Zainteresowania: Automatyka procesów i systemów związanych z centralnym ogrzewaniem na opał stały, instalacje c.o., hydrauliczne i elektryczne. Pasja - automatyka i montaż kotłowni oraz systemów centralnego ogrzewania, sterowniki z algorytmem PID. Doradztwo techniczne. Piece kaflowe, prace zduńskie.

Napisano 01 luty 2011 - 23:51

Węgla to już u mnie nie będzie.

Drewno - prawdziwie ekologiczne spalanie. Automatykę lubię, robię różne mniej lub bardziej zaawansowane instalacje z automatyką sterującą systemami grzewczymi. A wracając do siebie wracam do natury i przyrody we w miarę czystej postaci. Pewnie, że jestem zwolennikiem instalacji, gdzie 'samo się robi', a właściciel musi dbać tylko żeby był opał i kocioł lub piec wyczyścić. A dla siebie wybrałem inną drogę - przynajmniej w kwestii palenia i spalania.

Kwestia wyboru, bo wszystko jak w życiu - coś za coś.
  • 0

#13 OFFLINE   SONY23

SONY23

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 895 postów
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 02 luty 2011 - 11:08

Temat o kosztach, więć mam takie pytanie: dolniak palony drewnem ( u mnie ocierający się o zgazowanie ), rano w wypalonym palenisku znajduję na wysokości gdzie sięga żar na ściankach komory zasypowej brązowy nalot- "meszek" , pył jak z glinianej cegły. Moim zdaniem jest to niewątpliwie jakiś związek żelaza- wynik korozji ścianek kotła spowodowanych wykraplającym się kondensatem w czasie dosuszania i zgazowywania opału. Dodam, że drewno bardzo suche 2-3 lata sezonowania, powrót do kotła z podmieszaniem od 45-60 st. C., temp. na kotle 65-70 st. C. Oszczędności w zużyciu drewna w porównaniu do palenia w śmieciuchu (przed przeróbką) między 15 a 25%. Pierwsza wartość wtedy gdy piec pracuje jako dolniak (bez zgzazowania), druga gdy zgazowuje, oczywiście bardzo orientacyjne. Obawiam się jednak, że niewiele pozostanie z tych oszczędności gdy kocioł przedwcześnie skoroduje.Teraz widzę jak sprytnie poradził sobie z tym problemem Heso w swoim szamotowym palenisku, takie oddzielenie procesu spalania od oddawania ciepła to strzał w dziesiątkę i powód do bólu głowy dla producentów kotłów ( kotły nie korodują - nie ma zbytu na nowe). A co do automatyki, to kiedyś w rozmowie ze znajomymi instalatorami wyszło, że żaden z nich u siebie nie stosował nawet pompki do co., trochę daje to do myślenia. A wracająć do brązowego nalotu, może jest tak tylko u mnie, wdzięczny byłbym za jakieś informacje jak jest u innych "dolniakowców" palących drewnem. Pozdrawiam.
  • 0

#14 OFFLINE   HP79

HP79

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 623 postów
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 02 luty 2011 - 13:09

Brązowy pył pojawia się u mnie. Palę węglem. Z tego co czytałem jest to prawidłowy kolor (nie jest oznaką korozji).
  • 0

#15 OFFLINE   piotrek automatyk

piotrek automatyk

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1112 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: lubelskie
  • Zainteresowania: Automatyka procesów i systemów związanych z centralnym ogrzewaniem na opał stały, instalacje c.o., hydrauliczne i elektryczne. Pasja - automatyka i montaż kotłowni oraz systemów centralnego ogrzewania, sterowniki z algorytmem PID. Doradztwo techniczne. Piece kaflowe, prace zduńskie.

Napisano 02 luty 2011 - 13:25

Oznakami korozji w kotle raczej nie jest suchy pył tylko rdzawy piasek lub łuszczące się płatki odpadające wyraźnie z metalu.
  • 0

#16 OFFLINE   SONY23

SONY23

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 895 postów
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 02 luty 2011 - 14:33

Dzięki Panowie za szybki odzew, trochę mnie uspokoiliście ale nie do końca. To raczej nie przypadek, że producenci kotłów zgazowujących stosują tak grube blachy w swoich wyrobach (6-8mm w komorze załadunkowej) a w dodatku wymagają od użytkowników drakońskiego reżimu ich obsługi ( gorący powrót 57-65 st. C, temp. na kotle 80-90 st. C, bufory, laddomaty itp.) Swoją drogą ciekawą metodę ochrony przed korozją stosuje Verner np. w kotłach V 140, V 210, niestety słono każe sobie za to płacić. Wybaczcie, że może trochę nie na temat ale mam spore rozterki związane z tym brunatnym kolorkiem.
  • 0

#17 OFFLINE   WojtB

WojtB

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 284 postów

Napisano 02 luty 2011 - 18:26

Najtańsze ogrzewanie:

Kocioł z dolnym spalaniem obudowany szamotem we własnym zakresie, bez sterowników, wentylatorów i innego syfu. Najlepiej wolne spalanie przy lekko uchylonych drzwiczkach, co najwyżej miarkownik ciągu. Instalacja - grzejniki w systemie grawitacyjnym. Do tego nie trzeba wbrew pozorom koszmarnych średnic rur. Ewentualnie grawitacja plus pompa. Opał - drewno mieszane i śmieci. Drewno zebrane w lesie w tzw. kupki po wycince lub przy uprzątaniu lasu.


Piotrek, a warto byłoby do takiego układu dodać jeszcze bufor ciepła z Laddomatem? Inwestycja w sumie trochę kosztowna, ale samego kotła zmieniać nie trzeba, sposobu palenia też nie, a wygody nieco więcej. :)
  • 0

#18 OFFLINE   piotrek automatyk

piotrek automatyk

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1112 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: lubelskie
  • Zainteresowania: Automatyka procesów i systemów związanych z centralnym ogrzewaniem na opał stały, instalacje c.o., hydrauliczne i elektryczne. Pasja - automatyka i montaż kotłowni oraz systemów centralnego ogrzewania, sterowniki z algorytmem PID. Doradztwo techniczne. Piece kaflowe, prace zduńskie.

Napisano 02 luty 2011 - 19:33

Nie ma takiej potrzeby. U mnie chodzi instalacja na grawitacji, a pełen ładunek drzewa starcza na około 12 godzin w mrozy na poziomie 15 - 20 st C. Przy zamontowanym buforze musiałbym spalić jakieś 2 - 3 załadunków, więc i tak musiałbym schodzić do kotłowni. Ale dziękuję za spostrzeżenie.

A Laddomat to tylko do kotłów zgazowujących drewno, do prawidłowego ładowania bufora i ochrony kotła starczy trójdrożny zawór termostatyczny o zwiększonym przepływie.
  • 0

#19 OFFLINE   SONY23

SONY23

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 895 postów
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 02 luty 2011 - 20:54

Jakiej pojemności masz komorę zasypową, że wystarcza Ci na drewnie na 12 godzin pracy ? A najlepiej powiedz jaki masz kocioł, bo ciekawość mnie aż skręca :)
  • 0

#20 OFFLINE   WojtB

WojtB

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 284 postów

Napisano 02 luty 2011 - 21:13

No właśnie, Piotrek, mógłbyś coś więcej napisać o swoim kociołku. Kupiony czy własnej konstrukcji (a może przerabiany?), jak wygląda sprawa szamotu w tym piecu, jaka jest komora zasypowa i moc, że udało się osiągnąć tak wysoką stałopalność?
  • 0





Podobne tematy Zwiń

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych