Skocz do zawartości


Z naszego sklepu

Cena: 109,00 zł (z VAT)
(zamiast 119,00)
Cena: 699,00 zł (z VAT)
Cena: 23,00 zł (z VAT)
(zamiast 25,00)
Cena: 655,00 zł (z VAT)
Cena: 629,00 zł (z VAT)
Cena: 270,00 zł (z VAT)
Cena: 294,00 zł (z VAT)
Cena: 529,00 zł (z VAT)
(zamiast 579,00)
Zdjęcie

Nowe Stare Palenisko



  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
174 odpowiedzi w tym temacie

#21 OFFLINE   wywrotowy

wywrotowy

    Bywa od czasu do czasu

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 20 maj 2010 - 14:20

Akurat ten rodzaj pieca był kiedyś znany i produkowany w moim regionie w zakładzie Rofama.
Wyglądał prawie dokładnie tak samo, tyle że kanał i piec miał okrągły przekrój .
Była to akurat wersja tego pieca przeznaczona głównie do palenia trocinami.
Jak chcesz na googlach możesz znaleźć opis patentu wpisz:
Piec do bezdymnego spalania Edwarda Janasa .
  • 1



#22 OFFLINE   heso

heso

    Doświadczony Forumowicz

  • Autor tematu
  • Ekspert
  • PipPipPipPipPip
  • 1232 postów
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 20 maj 2010 - 20:51

Witaj !
Bez przesady z tym "prawie dokładnie". Dzięki za te namiary, o tym piecu nigdy wcześniej nie słyszałem. Obejrzałem sobie i poczytałem. Mam ten luksus, że znam doskonale wnętrze swojego ustrojstwa i mogę Cię zapewnić, że różnice są naprawdę duże. Pewnie, że niczego nowego w ogólnym zamyśle nie odkrywam, wszystko już było. Idea pieca dolnego spalania jest znana od... nie wiem kiedy. Ja skupiam się na doskonaleniu tegoż, tak by przy maksymalnej prostocie układu uzyskać prawie ideał.
Po drodze oczywiście stosuję swoje własne pomysły, jak np. dziwny ruszt, zespawany po poprzednich kilkudziesięciu próbach.

Po raz kolejny stwierdzam, że nie da się przewidzieć do końca pewnych zjawisk zachodzących w palenisku (czy raczej ogólnie: kotle) bez wnikliwego doświadczenia praktycznego. Po to zresztą zrobiłem to palenisko - dla wszechstronnych prób. Wkładam np. przegrody, przewężenia
które następnego dnia uroczyście wywalam, bo kompletnie nie sprawdziły się mimo solidnych przesłanek teoretycznych. Spalanie to dziedzina trudna, na szczęście dla mnie fascynująca.
Prób nie przeprowadzam już tylko na drewnie czy węglu, bo to łatwizna- już dawno spalam je bezdymnie. Większym wyzwaniem są testy z dodatkowym użyciem do powyższych np. gumy czy polistyrenu (styropianu). Tu dopiero wyniki świadczą o jakości spalania.
Pozdrawiam wszystkich (nomen omen) zapaleńców. Henryk S.
Ps. To przekrój pieca Edwarda Janasa z zasugerowanego przez Ciebie namiaru:
http://pubserv.uprp....1/PL41149B1.pdf
Załączony plik  piec_Janasa.png   18,77 KB   185 Ilość pobrań
  • 0

#23 OFFLINE   bodzio12

bodzio12

    Rozkręca się

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 81 postów

Napisano 20 maj 2010 - 21:06

Witam.

A jaki będzie wymiennik?

Pozdrawiam.
Bodzio12.
  • 0

#24 OFFLINE   heso

heso

    Doświadczony Forumowicz

  • Autor tematu
  • Ekspert
  • PipPipPipPipPip
  • 1232 postów
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 20 maj 2010 - 21:16

Będzie może kiedyś inny, na razie jest ciągle ten sam z 60 pionowych
1- calowych rurek. Niechcący zastała mnie coraz cieplejsza wiosna i nie zdążyłem przetestować wkładek do nich dla lepszego przejęcia ciepła spalin. Ale i bez nich jest nieżle, chociaż w porywach spaliny potrafią mieć w czopuchu 250- 280 stopni i pewnie warto tę energię odebrać.
Jakieś próby zrobię niebawem, ale pełny test możliwy dopiero zimą. Pozdrawiam.
  • 0

#25 OFFLINE   kazik

kazik

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1023 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Zwoleń-Lipsko

Napisano 20 maj 2010 - 22:26

Ale kiedy Drogi Hesusie zakończysz dzieło ostatecznie.
  • 0

#26 OFFLINE   wywrotowy

wywrotowy

    Bywa od czasu do czasu

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 21 maj 2010 - 14:38

Nie czytałeś uważnie bo z tym "prawie dokładanie" miałem na myśli piec
produkowany przez Rofamę, która tak jak twój piec jest wersją pieca Janasa.
Rysunek który pokazałeś przedstawia schemat skróconej wersję pieca Janas.
Warto zwrócić uwagę, na to że opis patentu jest bardzo ogólny a zamieszczone
rysunki to tylko schematy, a nie plany budowy.
Prawidłowy link do opisu patentu jest TUTAJ

Doceniam twoje osiągnięcia i doświadczenie, bo idea tego pieca jest słuszna
i świadczy o tym że nawet w erze czerwonej komuny istnieli w Polsce zdolni
konstruktorzy, których prace nie zostały docenione i z czasem zapomniane.
Miło że ktoś rozwija ten zapomniany pomysł - ode mnie masz 10/10

Może kiedyś sam spróbuję zbudować taki piec i wtedy chętnie będę korzystał
z Twojego doświadczenia. Mam nawet kilka propozycji:

Co do wymiennika proponowałbym ceramiczny rdzeń (coś w rodzaju pieca kaflowego)
z płaszczem wodnym. Ewentualnie rórowe ożebrowanie między warstwami.
Wydaje mi się że zwykły kocioł gwałtownie obniżając temperaturę spalin powoduje
że gazy idące z pieca nie dopalają się w całości.
W pewnym stopniu byłby to może taki bufor ciepła i można by było uzyskać wyższe
temperatury z kanału wylotowego pieca, nie martwiąc się że woda nam się zagotuje.
Jeśli chodzi o spalanie (oprócz powietrza) poeksperymentowałbym z długościami
kanału między piecem a wymiennikiem i dodatkowo dałbym na kanał izolację
aby maksymalnie zwiększyć temperaturę dopalanych gazów.
  • 0

#27 OFFLINE   wywrotowy

wywrotowy

    Bywa od czasu do czasu

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 21 maj 2010 - 15:53

Poeksperymentowałbym jeszcze z przekrojami i kształtem kanału
- może kanał zwężający się ku wylotowi umożliwiłby lepsze dopalanie.
  • 0

#28 OFFLINE   heso

heso

    Doświadczony Forumowicz

  • Autor tematu
  • Ekspert
  • PipPipPipPipPip
  • 1232 postów
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 21 maj 2010 - 16:20

(...) Co do wymiennika proponowałbym ceramiczny rdzeń (coś w rodzaju pieca kaflowego)
z płaszczem wodnym. Ewentualnie rórowe ożebrowanie między warstwami.
Wydaje mi się że zwykły kocioł gwałtownie obniżając temperaturę spalin powoduje
że gazy idące z pieca nie dopalają się w całości.
W pewnym stopniu byłby to może taki bufor ciepła i można by było uzyskać wyższe
temperatury z kanału wylotowego pieca, nie martwiąc się że woda nam się zagotuje.



Parę słów komentarza- tak jak Pan E. Janas nie wymyślił tego sposobu spalania (dolnego) tak i moja skromna osoba nie odkrywa Ameryki.

Patrząc na schemat z rysunku. mam pewne wątpliwości, np. czy nie następowało tam wysypywanie się po pochyłym ruszcie niedopalonych kawałków węgla ? (także w czasie wstrząsania rusztu). Co z sytuacją, kiedy w części wylotowej (na końcu rusztu) zabraknie węgla poprzez zawieszenie się i wypalenie ? Powstanie pustka, swobodny przelot powietrza, bez spalania. Być może nie znąjąc dokladnie tego pieca w czasie eksploatacji marudzę trochę na wyrost, ale właśnie takim drobiazgom poświęciłem sporo czasu, by praca kotła była stabilna. Precyzując, obywam się bez wentylatora.
Kanał dopalający mam na tyle długi, że płomienie z nawiązką ulegają dopalaniu, zanim zetkną się z rurkami wymiennika. Zadbałem też o izolację cieplna tego kanału.
Co do samego wymiennka, to wydaje mi sie, że każde jego osłanianie (sugerowaną warstwą ceramiki) jest niestety błędem- znacznie obniża sprawność wymiany ciepła na styku spaliny- woda. Skutkiem mogą być zbyt gorące spaliny opuszczające kocioł i to są straty energii.
Na pewno warto mieć nad tym procesem wymiany ciepła całkowita kontrolę, co związane jest z możliwie jak najbardziej stabilną temperaturą spalin wylotowych. Bufora unikam, uważam, że powoduje straty ciepła. Sądzę, że naprawdę dopracowana konstrukcja kotła pozwoli na pracę w dowolnym tempie nagrzewania, łącznie z paleniem bardzo
powolnym, rozciągniętym w długim czasie, ale z ciągle prawidłowym spalaniem. I to pozwoli na rezygnację z bufora.
Nie mam przypadków zagotowania się wody w kotle, ten etap regulacji mocy mam już za sobą.
I na koniec- dopóki nie sprawdzi się osobiście KAŻDEJ konstrukcji, najlepiej podczas wielosezonowej eksploatacji, niczego nie można oceniać. Zachęcam do eksperymentów, rysunki to zaledwie schemat, który później życie brutalnie weryfikuje. Ale owszem- rysunkami zapełniłem już spory
zeszyt.

Kazik, to zabawa bez końca, rzecz prawie idealną zawsze można jeszcze poprawić.
Pozdrawiam HS.
  • 0

#29 OFFLINE   wywrotowy

wywrotowy

    Bywa od czasu do czasu

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 21 maj 2010 - 18:56

Jakoś nigdzie nie widzę bym napisał iż Pan E. Janas wymyślił
sposób dolnego spalania, tylko taki układ pieca :lol:
Także nie widzę abym gdzieś oceniał samom konstrukcję.
Pomijając powyższe to zawsze można coś ulepszyć, bo nie
ma rozwiązań idealnych.
  • 0

#30 OFFLINE   wywrotowy

wywrotowy

    Bywa od czasu do czasu

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 21 maj 2010 - 19:04

Jeśli chodzi o kocioł to jakie rozwiązanie byś proponował - tak aby był maksymalnie sprawny w odbiorze ciepła,
nie zmniejszał zbytnio ciągu komina i nie trzeba by go czyścić, częściej jak raz w roku?
  • 0

#31 OFFLINE   heso

heso

    Doświadczony Forumowicz

  • Autor tematu
  • Ekspert
  • PipPipPipPipPip
  • 1232 postów
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 21 maj 2010 - 20:30

Podstawa to uzyskanie jak najbardziej gorących płomieni, co wiąże się z tzw. całkowitym spalaniem. Bez nadmiaru i niedomiaru powietrza, palne gazy dobrze wymieszane z tlenem.
W piecu (kotle) miejsce i czas na dokładne dopalenie. Wymiennik z niewielkimi przekrojami przelotu spalin, ale za to o dużej powierzchni wymiany, nie stwarzający zbytnich oporów przepływu. Wypuszczać spaliny do komina w granicach- 150- 250 st. C.- nie mniejszej i nie większej.
Czyścić raz w roku ? Pewnie dałoby się takie cudo wykonać, ale niełatwo. Jak wypróbuję swoje spec- wkładki do rurek wymiennika, to napiszę co można osiągnąć.
  • 0

#32 OFFLINE   bodzio12

bodzio12

    Rozkręca się

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 81 postów

Napisano 21 maj 2010 - 21:05

Witam.

Odnośnie buforów ceramicznych i ich niezwykłych właściwości piszą na innym forum.Prawie je produkuja,prawie sprzedają na pewno co niektórzy sobie ubliżają.

Do HESO.

Chociaż nie mam bufora akumulacyjnego wodneg to uważam,że jednak jest to spora wygoda.
Niestety nie każdy jest TAKIM OGNIOMISTRZEM jakTY.
Bufor można naprawdę skutecznie zaizolować aby zminimalizowac straty ciepła.
Mam prośbę czy mogłbys przybliżyć sposób podawania powietrza "na wskroś"?
Zyczę owocnych prób.

Bodzio12.

PS.
To nieprawda,że wszystko już było.
  • 0

#33 OFFLINE   kazik

kazik

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1023 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Zwoleń-Lipsko

Napisano 21 maj 2010 - 21:21

Heso i Wywrotowy. Empira jest dobra i konieczna, ale prosty lud potrzebuje rozwiązań banalnych.
Czyli zrobić dziecko trzeba i nie można być trochę w ciąży.
Życie jest praktyczne, aż do bólu.
Ja również lubię filozofię, ale jutro trzeba do roboty, bo powódź.
Heso unikasz podsumowania, a chyba czas nadchodzi.
Kazik
  • 0

#34 OFFLINE   heso

heso

    Doświadczony Forumowicz

  • Autor tematu
  • Ekspert
  • PipPipPipPipPip
  • 1232 postów
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 21 maj 2010 - 21:52

...ale jutro trzeba do roboty, bo powódź.(...) Heso unikasz podsumowania, a chyba czas nadchodzi.
Kazik


Co do powodzi, to mam w tym względzie swoje przemyślenia oparte na obserwacji sprzed kilku lat, kiedy katastrofalnie zrobiło się po ulewnych
deszczach w niedalekich miejscowościach Pogórza Izerskiego (piękne okolice). Otóż twierdzę, że bardzo często ludzie swoimi nieprzemyślanymi działaniami doprowadzają do powstania wielkich szkód. Woda to żywioł i jak każdy żywioł wymaga
należnego szacunku. Niestety, ludzie w swojej zachłanności m.in. miejsca do życia popełniają błędy.
Kiedyś może w wolnej chwili przedstawię swoje wnioski z tych obserwacji. To nie rzeki są złe.

Czas nadchodzi... bardzo powoli. Ja też się niecierpliwię. Spotyka mnie totalny brak wiary w moje proste i skuteczne rozwiązania. Ludzie chcą automatyki i elektroniki przy kotłach, nie prostoty. Nawet brak takiej głupotki, jak szyber w czopuchu powoduje nieufność i na nic
tłumaczenia, że zbędny i szkodliwy. Ten sezon mimo zapewnień, że przyjadą, ocenią i zadecydują, skończył się obiecanką na przyszłą zimę. Ile jeszcze tych zim, bo podobno latem kotła nie można ocenić ? Tymczasem ciągle ulepszam. Dla siebie ? Dobranoc. HS.
  • 0

#35 OFFLINE   kazik

kazik

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1023 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Zwoleń-Lipsko

Napisano 22 maj 2010 - 04:46

Oj ruszyłeś moją słabą stronę - góry w tym Izerskie po których jak młokos chodziłem. Co ciekawe ostatnio odnalazłem przyjaciela ze szkoły co pod Jelenią mieszka, jest architektem, gra bluesa, jest mimem, dobrym narciarzem itd. Kiedyś to były czasy!. A góry to poezja niepisana.
Jako ciekawostkę podam, że jako szef pewnej instytucji musiałem w zeszłym tygodniu przy obstawie policji udrożnić ciek wodny zasypany przez głupią babę. To bydło, a nie ludzie.
Pozdrawiam
zalany Kazik
  • 0

#36 OFFLINE   heso

heso

    Doświadczony Forumowicz

  • Autor tematu
  • Ekspert
  • PipPipPipPipPip
  • 1232 postów
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 22 maj 2010 - 14:01

(...)

Chociaż nie mam bufora akumulacyjnego wodneg to uważam,że jednak jest to spora wygoda.
Niestety nie każdy jest TAKIM OGNIOMISTRZEM jakTY.
Bufor można naprawdę skutecznie zaizolować aby zminimalizowac straty ciepła.

Zyczę owocnych prób.

Bodzio12.

PS.
To nieprawda,że wszystko już było.


Jasne, że bufor może być wygodny. Za tę wygodę się płaci- właśnie nieuniknionymi stratami ciepła (większymi lub mniejszymi w zależności od izolacji) samym kosztem bufora plus całej reszty, no i koniecznością zajęcia miejsca na bufor. Nie mam, ale nie obraziłbym się, gdybym miał.

Mam prośbę czy mogłbys przybliżyć sposób podawania powietrza "na wskroś"?


Bodzio, ogólnie chodzi o rodzaj "przedmuchiwania" warstwy żaru. Z racji pionowej komory załadunkowej ten przedmuch realizuje sie w poziomie: od dolnych drzwiczek do wylotu w stronę kanału dopalacza. To powietrze można nazwać pierwotnym. Domyślnie ruszt musi być postawiony w pionie. Wiem, to oczywiste. Przy naprawdę dobrym przepływie powietrza w zasadzie nie warto zawracać sobie głowy powietrzem wtórnym. Takie rozwiązanie powinno teoretycznie dać też największy zysk energetyczny poprzez wytworzenie bardzo gorących spalin.
Dobry przepływ (przyjmijmy, że naturalnym ciągiem) zależy natomiast od takich niuansów jak m.in. wielkości samych kawałków węgla (koksu) czy drewna, czyli granulacji opału. Palenisko w miarę uniwersalne stwarza problemy, które mozolnie pokonuję metodą prób.
W zależności natomiast od rodzaju paliwa (jako przykład podam drewno vs. koks) niezbędne może okazać się podanie w przypadku drewna powietrza wtórnego celem dopalenia gazów.
  • 0

#37 OFFLINE   bodzio12

bodzio12

    Rozkręca się

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 81 postów

Napisano 23 maj 2010 - 07:17

Witam.

Dziękuję HESO.
Niestety nie zrozumiałem Twojej wypowiedzi nt.rusztu pionowego.Jeżeli mogłbyś to nieco przybliżyc.
Z uwagi na to,że palę głownie drewnem łupanym staram się maksymalnie wykorzystać zgromadzoną w nim energię.
Podaję więc powietrze przez drzwiczki rusztowe,popielnikowe,załadunkowe i otworem w bocznej ścianie kotła.
Przypuszczam,że tak jest dobrze.
Acha dodaję,że boczne ściany komory załdunkowej mam wyłożone płytkami szamotowymi.Tym sposobem zmniejszyłem
powierzchnię wymiany ale znacznie zwiekszyłem efektywnosć spalania.
Ale po co to wszystko?Kiedy można Twoim sposobem niezwykłym wręcz mieć reaktor.
Palenisko tanizna-jeżeli to są zwykłe cegły szamotowe.
Sprawny wymiennik z płomieniówek lub rur.
Normalnie zestaw do samodzielnego majsterkowania.

Pozdrawiam.

Bodzio12.
  • 0

#38 OFFLINE   walp

walp

    Rozkręca się

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 88 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Opole

Napisano 23 maj 2010 - 14:45

Spotyka mnie totalny brak wiary w moje proste i skuteczne rozwiązania. Ludzie chcą automatyki i elektroniki przy kotłach, nie prostoty.

No cóż niema co się dziwić : łatwiej jest napełnić zasobnik ekogroszkiem ,ewentualnie ustawić temp. i spoko na 3 dni - to jest prostota !
A nie regulować co jakiś czas powietrzem :wtórnym , pierwotnym czy dopalającym (może się to samo reguluje - ale to automatyka). dbać o prawidłową granulację paliwa , patrzeć czy jest silny wiatr bo temp podskoczy itp.

Ale "prawdziwi "palacze elektroniki i automatyki nie używają - to tak jak dobry fotograf ma aparat "manualny" i wtedy wychodzą super zdjęcia. Widać ten twój aparat - "reakcyjny" to bardzo dobry dla fachowców palaczy. :lol:
Ja też jestem za prostotą . Ale z elektroniką wygodniej - takie czasy - ile teraz w samochodach elektroniki,czy jest taka potrzeba ? - widać - TAK

@heso -przy twoich próbach ważną rolę odgrywa ciąg komina ,zwróć wagę na to że jest on różny,tym bardziej teraz kiedy są wyższe temp.
Słowa uznania - Waldek
  • 0

#39 OFFLINE   bodzio12

bodzio12

    Rozkręca się

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 81 postów

Napisano 23 maj 2010 - 16:33

Witam.

Walp.
Ekonomia.Najważniejsza jest relacja:jaki jest koszt wytworzenia ciepła/całkowity/?
Jeżeli chodzi o elektronikę w samochodach to najczęściej jest ona korzystna dla ASO iwszelkiego rodzaju naprawiaczy.
Wystarczy sprawdzić przebiegi aut bez elektroniki.
Naturalnie nie neguję elektroniki ponieważ bez niej np.nie byłoby tego forum.
Istnieja jednak dziedziny gdzie urządzenia musza być proste aż do bólu i jednocześnie tanie zarówno w zakupie jak i w eksploatacji.Dlaczego? Bo taka jest potrzeba.
O ile łatwiej byłoby korzystać wyłącznie z energii elektrycznej.
Wszyscy wiemy jaka jest sprawność elektrycznych urządzeń grzewczych.
Osobiście wierzę w to,że HESO znajdzie nabywców na swoje dymarki.

Pozdrawiam.

Bodzio12.
  • 0

#40 OFFLINE   wywrotowy

wywrotowy

    Bywa od czasu do czasu

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 12 postów

Napisano 24 maj 2010 - 13:50

Przy okazji odnalezienia patentu Janasa zrobiłem wyszukiwarkę patentów.
Heso może znajdziesz coś ciekawego - wystarczy wpisać szukane hasło i
nacisnąć szukaj - tak jak w normalnych googlach:
Wyszukiwarka Patentów
  • 0





Podobne tematy Zwiń

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych