Skocz do zawartości


Zdjęcie

Piec Kaflowy.



  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1 OFFLINE   Jachu

Jachu

    Rozkręca się

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 56 postów

Napisano 28 październik 2009 - 23:06

Witam.
Temat wprawdzie nie "kotłowy" ale dotyczy palenia tak wiec pisze tutaj.
Piec kaflowy stał sobie kilkanascie lat i paliło sie w nim aż huczało.
W styczniu 2008r przyszła pora na remont i ekipa go rozebrała i postawiła od nowa wymieniajac co trzeba.
Piec ruszył i niby wszytko ok. do czasu kiedy to w tym roku przed sezonem administracja zleciła kominiarzom czyszczenie kominów
Próby rozpalenia teraz w piecu kończa sie zdymieniem całego mieszkania.
Administratorzy stwierdzili ze to wina pieca.
Ekipa zduńska stwierdziła ,piec prawdopodobnie jest zatkany ( po roku palenia!!!!) na wysokosci czopucha a to nie podlega gwarancji i moga to zrobic za dwie stówki.
W drugim mieszkaniu mam piec stawiany tak dawno,ze nie pamietam kiedy to było i pali jak rakieta i nikt nigdy go nie czyscił.
I co o tym sądzicie ?
Jak temat dobrze załatwić ?
  • 0
Pozdrawiam serdecznie
*****Jachu******



#2 OFFLINE   kinia69

kinia69

    Bywa od czasu do czasu

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 29 postów

Napisano 29 październik 2009 - 04:58

przerobiłam temat podobny, murarz wykonał remont starego komina - rozebrał to co ponad dachem i odmurował z klinkieru. Po kilku dniach babcia rozpaliła w piecu kaflowym, nie ruszanym od lat, paliło sie w ni juz w tym sezonie i było ok. Jednak pierwsze palenie po odbudowaniu 1m komina zakonczyło sie katastrofą - dym w całym domu, nic, a nic nie szło w komin. Zaczęlismy walke z kominem:
- sprawdzenie wizualne - hehehe -lusterko od dołu - widac niebo
- przeczyszczenie od góry - wszystkie odłamki gruzu i sadze wybrane - komin czysty
- ponowne rozpalenie - zas dym w domu a nie w kominie, oknem wychodził z kuchni
- poziome przepychanie pieca - od drzwiczek na "brandurą - piekarnikiem" do komina - było pusto
zdejmowanie blachy, wyciaganie piekarnika i co tylko

Zdesperowani murarze zdecydowali sie rozebrać górna warstwe pieca aby dojśc do czopucha - wylotu dymu!!!!! zajeło im to 20 minut, zdjęli kilka kafli od góry, i co sie okazało??

- jakimś cudem gruz, sadze i cały syf z komina wlazł przez czopuch do pieca, przytkał tzw "lufta".....
wyciagnęli chyba ze 3 wiadra syfu , załozyli kafle spowrotem, zakleili, rozpalili i??
- dym poszedł w komin aż miło.....!!!!!

Przy rozbiórce komina gruz pociagnął sadze i wsypał się w czopuch. U ciebie mogło tek stac sie ze sadzami podczas czyszczenia komina, może zostały wepchane w czopuch?

Chyba jednak musisz odżałować te 2 stówy... jesli oczywiscie jesteś pewien że konin jest drożny.
  • 0





Podobne tematy Zwiń

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych