Skocz do zawartości


Zdjęcie
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1610 odpowiedzi w tym temacie

#1 OFFLINE   track33

track33

    Nowy Forumowicz

  • Forumowicz
  • Pip
  • 7 postów
  • Lokalizacja: zawiercie

Napisano 24 grudzień 2007 - 23:17

Witam
Jestem na etapie zakupu kotła spalanie wegiel. Od miesiąca biegam po sklepach i całym internecie zbierająć informacje co jest najmniej kompromisowe do kupienia.Wydaje mi się że te dwa piecyki jak w temacie choć różnej firmy to jednak takie same produkowane przez jedna firmę sa najbardziej przemyślane konstrukcyjnie tak w spalaniu odbiorze z nich ciepła przez wodę jak i obsługi.Jeśli ktos zetknął się z takim pracującym piecykiem proszę o wrażenia jestem ciekawy czy podziela moja opinię.Z góry dziękuję za wszelkie komentarze.
  • 0



#2 OFFLINE   kojot

kojot

    Rozkręca się

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 44 postów
  • Lokalizacja: Będzin

Napisano 02 styczeń 2008 - 11:04

Witam. W tym roku zainwestowałem w c.o. z kotłem identycznej konstrukcji tyle że Buderusa(Logano s111 7-24kW).
Nie mam porównania z innymi kotłami ale napiszę przynajmniej jego najważniejsze cechy wg. uzytkownika:
1. Mimo że konstrukcja jest identyczna, Buderus za paliwo podstawowe uważa węgiel brunatny(mimo że ma wtedy niższą skuteczność), Junkers w. kamienny.
2. Wbrew temu co widać na rysunku w rzucie bocznym, komora zasypowa nie rozszerza się ku dołowi. Jest to moim zdaniem straszny błąd, ponieważ większe polana drewna albo różnego typu odpady drewniane, nie wpadają na całe palenisko tylko palą się bardziej na jego początku albo nawet na dole komory zasypowej.
3. Przestrzeń przed samym czopuchem jest węższa(płytsza?) od tej poprzedniej co niewyobrażalnie utrudnia jej czyszczenie. Łatwo zarasta sadzą. Z resztą sadza to nie problem bo odchodzi łatwo ale osadu definitywnie już stamtąd NIE USUNIESZ chyba w żaden sposób.
4. Trzeba spędzić duuużo czasu żeby rozpracować regulację powietrza "dopalającego".
5. Patent obrotowego rusztu to totalne nieporozumienie. Popiół ale i większe kawałki NIEDOPALONEGO węgla spadają na końcu tego cudownego rusztu. Od samego początku palę zawsze przy maksymalnym wychyleniu rusztu, tak żeby był jaknajbardziej płaski i przestrzeń między nim a dolnymi wkładkami szamotowymi jaknajmniejsza. Wg. instrukcji pozycja rusztu podczas palenia powinna być neutralna. Jako że to też zbyt wiele nie dało i musiałem przebierać popiół żeby nie wyrzucać węgla, pospawałem sobie kawałek blachy z haczykami które teraz blokują węgiel na ruszcie.
6.Tak jak piszą w instrukcji, prawie przy każdym załadunku TRZEBA przeczyścić ścinaki komory zasypowej, inaczej węgiel lubi się zawiesić.

Oczywiście każdy kocioł ma swoje wady i zalety. Wszystko również zależy od samej instalacji, tego czy uzytkownik stosuje się do instrukcji i czy potrafi wyciągać wnioski. Ja napisałem chyba same wady, ale nie mam porównania z niczym innym. Powiem może tyle, że mając doświadczenie w paleniu w piecu kuchennym i kaflowym, byłem conajmniej rozczarowany obsługowością tego kotła.

Nie napiszę ile mi "trzyma", bo żeby to mogło dać jakieś konkretne wyobrażenie, trzeba by opisać całą instalację.

W razie jakichś konkretnych pytań służę pomocą.
  • 0

#3 OFFLINE   kojot

kojot

    Rozkręca się

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 44 postów
  • Lokalizacja: Będzin

Napisano 02 styczeń 2008 - 14:36

POPRAWKA: (specjalnie nie edytuję)

Wstyd się przyznać, ale nie zauważyłem, że mądrzy panowie instalatorzy ŹLE ZAMONTOWALI RUSZT w moim kotle.
Ileż ja czasu spędziłem na przebieraniu popiołu a później na szorowaniu się... Po ileśtam setnym spojrzeniu na rysunek w instrukcji podczas dzisiejszego czyszczenia wpadłem na genialny pomysł że jeden element dźwigni rusztu nie jest pionowo tylko poziomo. Cisną mi się do ust same niecenzuralne słowa. Raz że "fachowcy" z Buderusa tak spartolili robotę a dwa że ja dopiero teraz to zauważyłem. I dziwić się że ludzie narzekają że im się źle pali albo mają problemy...
  • 0

#4 OFFLINE   piotrek automatyk

piotrek automatyk

    Doświadczony Forumowicz

  • Stały forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1112 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: lubelskie
  • Zainteresowania: Automatyka procesów i systemów związanych z centralnym ogrzewaniem na opał stały, instalacje c.o., hydrauliczne i elektryczne. Pasja - automatyka i montaż kotłowni oraz systemów centralnego ogrzewania, sterowniki z algorytmem PID. Doradztwo techniczne. Piece kaflowe, prace zduńskie.

Napisano 02 styczeń 2008 - 18:45

Witam. Z dobrej kiedyś marki Buderus w polskim wykonaniu został tylko napis Buderus. Ten sam problem mają niestety także wszyscy użytkownicy kotłów gazowych tej marki.

Pozdrawiam.
  • 0

#5 OFFLINE   aTomek

aTomek

    Rozkręca się

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 71 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Tarnów / Małopolska

Napisano 04 sierpień 2008 - 12:09

kojot - czy jesteś zadowolony ze swojego pieca? Myślę o zakupie takiego i zbieram opinie.
  • 0

#6 OFFLINE   wistan

wistan

    Bywa od czasu do czasu

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 36 postów

Napisano 04 sierpień 2008 - 17:51

Dobry kocioł, dobra cena. Polecam.
  • 0

#7 OFFLINE   kojot

kojot

    Rozkręca się

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 44 postów
  • Lokalizacja: Będzin

Napisano 04 sierpień 2008 - 22:23

Czy jestem zadowolony? Hmmm.. Sąsiedzi po każdej wizycie w kotłowni nie śmierdzą spalinami, nie męczą się aż tak z czyszczeniem i pomijając finanse, nie modlą się do Boga o to, żeby sezon grzewczy nigdy nie nadszedł. Ba, niektórzy palą cały rok, żeby ogrzać wodę użytkową...
Przy wybieraniu kotła, nie upierałem się na siłę że chcę ten a nie żaden inny. "Profesjonaliści" mi w tym pomagali i "projektowali" tę ch***ą instalację.
Jak sobie myślę, o ile łatwiej mają sąsiedzi/znajomi to mnie krew zalewa.
BYĆ MOŻE, to nie jest tylko kwestia kotła, ale i innych czynników, ale ja po pierwszym sezonie z tym kotłem jestem na NIE i ze zwykłych kotłów, polecam jakąkolwiek "tradycyjną" konstrukcję. Obawiałem się o zawodność sterownika i dmuchawy ale teraz wziąłbym właśnie coś takiego. Zaznaczam jednak, że przez cały sezon z nim eksperymentowałem i normalne palenie będzie dopiero 08/09. I tak czarno to widzę...

Szlag by trafił, znowu będzie mi się kotłownia w nocy śniła:(
  • 0

#8 OFFLINE   henbed

henbed

    Nowy Forumowicz

  • Nowy Forumowicz
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 16 wrzesień 2008 - 21:37

nie podzielam twojego zdanaia i mam ten sa mkocioł , po pierwsze kotłownia i piec to nie apteka ! - nie mozesz liczyc kawałeczków drobin wypalonego węgla skoksowanego , , niemozesz tez czyścic pieca za kazdym razem - wyluzuj ! .
Piec czyszcze raz w tygodniu i to zależy jakim paliwem pale , jesli brykiet debowy to raz w miesiacu , jesli jakieś smieci , drewno lisciaste /smoli/ to cześciej .
to że czyscisz piec to dlatego ze masz łatwy dostęp i po wyczyszczeniu odrazy słychac jego bardziej płynna pracę i zauważam szybsze nagrzewanie wody , - inni ci nie robia i maja spokój to porpostu traca 30 % energii bo zamiast ją przejąc w wode ulatujew komin. onie nie czyszcza bo tam jest prawie nie mozliwe taki jest dostęp.

widziałem taki program w tv "brdna robota" pokazywali jak czyscza komorę pieca w olbrzymim parowcu , nawet tam bo podnosi sprawnosc pieca . mozesz nie czyscić , jak inni im iec spokój tylko spadnie sprawnosc .

zwężenie w tylnej komorze jest celowe , tam gazy sa jakby sprężone są chłodniejsze i ściesnienie powoduje ze lepiej oddaja ciepło do scian kolekotra , ale rózniez nabieraja prędkosci by .

mój supraclass 24 pracuje w układzie zamnkiętym z membraną z 2 obwodami 1 pokoje , 2 łązienki i bijler c.w.u.
jest cisnienie 1 atm do 1,5 , a z tyłu pieca jest wkrecony zawór cisnieniowy ustawiony na 2 atmosfery. raz juz miałem 105 st i zawór wyzucał pare i nic pozatym .
w instrukcji jest napisane ze piec jest testowany na 4 atmosferach a w razie koniecznosci mozna zalac paenisko wodą , co nie radze .

jesli chcesz miec rekawiczki w kotłowni to nalezało piec gazowy , inaczej mówiłbys gdybys palił takim jak ja poprzednio 10 skrzynek drzewa - mało na dobe - 8 wiader węgla mało na dobe ! a popiołu połowe tamten to ja przekląłęm .

ważne jest tez paliwo - jakosc węgla i nie kupuj grubego bo sie nie wyrzaża tylko opla ! , jak kupuję orzech , rozple na drewnie i zasypie ten wegiel sie spieka i robi biłąy żar - to własnie ten żar daje temeratue największa i sprawia ze kawałki wegla nie spadaja , lub spada ich mniej .
  • -1

#9 OFFLINE   wistan

wistan

    Bywa od czasu do czasu

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 36 postów

Napisano 17 wrzesień 2008 - 11:41

I to jest prawda nic dodac nic ujac.
  • 0

#10 OFFLINE   aTomek

aTomek

    Rozkręca się

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 71 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Tarnów / Małopolska

Napisano 18 wrzesień 2008 - 20:14

Dzięki za wasze opinie.
Za kilka dni kupuję jedną z mutacji tego kotła (a właściwie pierwowzór) - Dakon Dor 24 w wersji z wężownicą chłodzącą.
Kociołek bardzo mi się podoba, jedyne co mnie martwi to kiepski dostęp przez podnoszony ruszt do paleniska. Ciekawe jak wybrać niedopalone kawałki węgla? Chyba bardziej ręką niż łopatką bo ta raczej się nie zmieści. W moim starym Ogniwie otwierałem drzwiczki i miałem dobry dostęp. Ale przecież trzeba iść z postępem :)
  • 0

#11 OFFLINE   gregorius

gregorius

    Nowy Forumowicz

  • Nowy Forumowicz
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 29 wrzesień 2008 - 17:25

Witam, znalazlem ten watek przez przypadek i chce sie podzielic moimi doswiadczeniami z tym piecem.
ja mam junkersa ;) ale oczywiscie jest to to samo co w buderusie czy dakonie :D moj tesc ma buderusa wiec wiem co mowie :)
a wiec po kolei co do zarzutow
-kawalki wegla ktore zostawaly kojotowi to wina zlego zalozenia rusztu- moj tesc mial ten sam problem i przesiewal popiol przez sito;)) al okazalo sie ze panowi fachowcy zle zalozyli ruszt i po prostu mniejsze kawalki bez problemu spadaly w dol. Ja nie mialem tego problemu bo wszystko musialem sam zalozyc wg intrukcji a znajomy rodziny przyszedl i za pol ceny go zamontowal.
-palenie / dymienie - tego nie da sie pzrewidziec! ja moge tylko powiedziec ze u mnie zupelnie inaczej wygladalo palenie pierwszej zimy a zupelnie inaczej drugiej! mysle ze duzy wplyw ma sam wegiel. Ale nie tylko - teraz jakim bym nie palil nie musze czyscic czesciej niz raz na tydzien a nieraz czyszcze raz na 3 tygodnie-oczywiscie warto czyscic piec by miec lepsza wydajnosc .
co do dymienia na zewnatrz to przy rozpalaniu zawsze troche nadymie, ale to chyba norma (?), przy dokladniu wegla musze najpierw delikatnie podniesc pokrywe i odczekac z 30 sek aby caly dym przedmuchalo w komin :) potem otwieram calkowicie. Musze powiedziec ze tu sa tez roznice - u tescia przy dokladaniu prawie w ogole nie dymi!!! czlowiek wraca zx kotlowni i nie czuc ze tam byl :) u mnjie moze komin ma za maly cug (?) trudno powiedziec czemu u mnie gorzej to wychodzi i co z tym zrobic ale mowie - u kazdego moze to byc inaczej
- UWAGA na fachowcow ktorzy nie wiedza do czego sluza poszczegolne czesci!!!! tesciowi koles zalozyl ta raczke ktora otwiera sie pokrywe za pomoca sruby!!! bo nie wiedzial ze tam jest specjalna taka jakby sprezyna ktora trzeba wbic mlotkiem. Efekt- sruba ma luz - wiec co miesiac sruba lamie sie a klapa spada z hukiem! RADZE przed zakupem sciaganac se z netu instrukcje i samemu ja przeczytac!

to chyba tyle z moich doswiadczen. Jak ktos ma pytania niech pisze!

ja mam pytanko czy ktos wie moze gdzie czesci zamienne mozna dostac do takiego pieca?- czy ktos juz probowal:)
  • 0

#12 OFFLINE   Neo

Neo

    Doświadczony Forumowicz

  • Stały forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1139 postów

Napisano 29 wrzesień 2008 - 17:56

Faktycznie, bardzo ciekawy kocioł. Konstrukcja jednak inna niż w tradycyjnym kotle i "fachowcy" wymiękają ;).

Przy zakupie trzeba brać pod uwagę, że 16 kW ma nieco inną kostrukcję niz pozostałe. Chyba czyszczenie będzie troszkę uciążliwe. Przy obecnym stanie złotówki te kotły są po prostu tanie co paradoksalnie zniechęca częśc potencjalnych przyszłych użyszkodników.

Pozdrawiam
  • 0

#13 OFFLINE   kojot

kojot

    Rozkręca się

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 44 postów
  • Lokalizacja: Będzin

Napisano 02 październik 2008 - 19:36

@gregorius: W moim przypadku części zamienne tylko i wyłącznie u dostawcy czyli w Buderusie:/ 2 z 3 wkładek szamotowych pękły mi w pół - nie wymieniałem tylko wsadziłem trzymając ściśnięte. Dzięki pozycji w jakiej siedzą, trzymają się bez problemu. Co do rączki od klapy, to co z tego że u mnie zamontowali tak jak powinni? Ta zawleczka i tak wytrzymała 3 miesiące. Ja tam wbiłem gwóźdź bez główki o takiej samej średnicy. Od początku mam mały luz, ale cały czas się trzyma. Przez małą a jeszcze zwężoną na końcu średnicę rączki, co byś nie wsadził i tak się to "wyrucha". Ja bym proponował złapać na poxipol a w razie czego spawnąć.

Mam natomiast jedno pytanko. Jak to u Was wygląda z osadem w komorze zasypowej? U mnie jest tak, że jak rozgrzeję wszystko i zamknę czopuch, to czasem tak się ułoży paliwo, że nie chce spaść na palenisko. Wtedy zaczyna się lekko palić na dole zasypu, ale ze względu na brak przelotu powietrza szybko przygasa a wytworzony dym idzie w górę i w końcu się skrapla i smoli ścianki, przez co już w ogóle nie ma szans na samoczynne opadnięcie paliwa:/ Najgorzej jak teraz palę różnej grubości i szerokości deskami. Ładnie je upakuję do pieca, a za godzinę i tak muszę znowu schodzić. Okazuje się, że co było na palenisku się spaliło, a reszta w ogóle nie ma nastroju żeby opaść na dół.
  • 1

#14 OFFLINE   ostry

ostry

    Bywa od czasu do czasu

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 12 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: dolnośląskie

Napisano 02 październik 2008 - 22:23

WITAM ja mam junkersa 16 kw i podobnie jak u was smoła jest w komorze zasypowej , próbowałem zgodnie z instrukcją dodawać więcej powietrza dodatkowego ale wtyedy temp. za bardzo rośnie ostatnio ją wypaliło bo węgiel w komorze się cały rozpalił trzymał temp 23 godziny a w domu sauna, dodam ze ogrzewam 80m2 a w przyszłości 160 słabo ocieplony domek.
  • 0

#15 OFFLINE   and7

and7

    Rozkręca się

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 41 postów

Napisano 03 październik 2008 - 06:22

Niewiele mogę powiedzieć bo palę w tym kotle dopiero kilka dni, ale mnie też dotknął problem z zawieszaniem się opalu.
Jak załaduje drobnymi kawałkami drewna to opadając klinują się nad komorą spalania , jak załaduje kocioł na zmianę drzewem i ekogroszkiem jeszcze mi się nie zawiesił.
  • 0

#16 OFFLINE   kojot

kojot

    Rozkręca się

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 44 postów
  • Lokalizacja: Będzin

Napisano 03 październik 2008 - 20:40

@ostry:masz na myśli to powietrze z boków? Bo ja chyba zwiększę szparę w klapce od miarkownika. Dzięki temu powienien być choćby minimalny przedmuch ale przez cały kocioł. Owszem, przegrzewa mi się wtedy nieco, bo jest przewymiarowany (w nieużywanym parterze nie mam na razie kaloryferów w 2 z 5 pokojów) no ale zobaczymy jak już zacznę na stałe palić.

@and7: Palisz w tym kotle EKO-groszkiem? Masz jakieś resztki czy nie szkoda Ci pieniędzy? Ja się w każdym razie zastanawiam, czy nie dokupić na ten rok zwykłego węgla granulacji groszek, wg. cennika KHW jest nieco tańszy przy mniej więcej takich samych parametrach jak inne granulacje. Tylko nie wiem jak to będzie z paleniem takiej granulacji na zwykłym ruszcie. Mam nadzieję, że się podzielisz z nami swoimi spostrzeżeniami po dłuższym czasie użytkowania! ;)

Ogólnie na forum ludzie piszą, żeby nie mieszać paliwa. U mnie się w ubiegłym roku dobrze sprawdzało wrzucić pionowo ze 2 kawałki podkładu kolejowego(super suche, impregnowane drewno) o długości ~20 cm razem z węglem. Ale zobaczymy co będzie w tym sezonie jak zacznę palić na stałe, bo w poprzednim sezonie(pierwszym) prawie z miesiąca na miesiąc było coraz lepiej!

P.S. Obecnie przepalam papierami z pracy:D W zimniejsze popołudnia siedzę 2h i palę papier. Po 2h, woda się zbliża do 90*C przy max obrotach pompy a w domu mam ukrop za cenę 2h czasu:)
  • 0

#17 OFFLINE   ostry

ostry

    Bywa od czasu do czasu

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 12 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: dolnośląskie

Napisano 03 październik 2008 - 21:49

tak chodzi o te właśnie a co do klapki to szczelina 2mm i zamknięty luft na wylocie temperatura na miarkowniku 50st to na kaloryferze 45/47 ale trochę większy wiatr i znowu sauna kaloryfer 60pare .ja chyba wstawie jakiś zawór 3-4 drożny tylko nie wiem czy to coś da bo powrót 4st chłodniejszy a nie chcę trzymać na piecu 45 st i go zdławiać zamykaniem powietrza na zero
  • 0

#18 OFFLINE   kojot

kojot

    Rozkręca się

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 44 postów
  • Lokalizacja: Będzin

Napisano 06 październik 2008 - 08:22

50*C? A nie masz na kotle naklejki z napisem żeby nie schodzić poniżej 65*? Jak na samym początku ubiegłej jesieni (za "fachową" radą instalatorów) grzałem 45-50 to z pieca mi się aż wylewało! Pokombinuj, zmniejsz obroty pompy a później ew. jeszcze przepływ na kaloryferach.
  • 0

#19 OFFLINE   ostry

ostry

    Bywa od czasu do czasu

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 12 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: dolnośląskie

Napisano 07 październik 2008 - 20:48

spróbuje póżniej z ustawieniem kaloryferów bo jutro dodaje jeszcze dwa do obiegu a pompa już jest na jeden




pozdro
  • 0

#20 OFFLINE   kojot

kojot

    Rozkręca się

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 44 postów
  • Lokalizacja: Będzin

Napisano 15 grudzień 2008 - 15:37

Ponawiam swoją prośbę o spostrzeżenia z palenia groszkiem w tych kotłach.
Muszę znaleźć coś tańszego, bo orzech u mnie w okolicy podrożał około 100zł od lutego b.r. Pięknie kurna...
  • 0





Podobne tematy Zwiń


Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Dobór kotła, Dobór mocy kotła, Kocioł węglowy, Wybór kotła, Modernizacja kotła co, Przeróbki kotła co, Przekroje kotła co, Schemat kotła co, Zdjęcia kotłów, Opinie o kotłach, Informacje o kotłach, Obsługa kotła zasypowego, Piece co

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

1 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych