Skocz do zawartości


Zdjęcie

Piec miałowy strzela....



  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
74 odpowiedzi w tym temacie

#41 OFFLINE   piotrek automatyk

piotrek automatyk

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1112 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: lubelskie
  • Zainteresowania: Automatyka procesów i systemów związanych z centralnym ogrzewaniem na opał stały, instalacje c.o., hydrauliczne i elektryczne. Pasja - automatyka i montaż kotłowni oraz systemów centralnego ogrzewania, sterowniki z algorytmem PID. Doradztwo techniczne. Piece kaflowe, prace zduńskie.

Napisano 25 listopad 2007 - 19:47

Witam. A możecie przedstawić swoje wnioski nie na gg tylko tu, na forum? Z porad tu udzielanych korzysta naprawdę mnóstwo użytkowników i gości. A poza tym jest możliwość konsultacji i wyrażenia opinii przez ludzi z branży. Pozdrawiam.
  • 0



#42 OFFLINE   Krzych2

Krzych2

    Nowy Forumowicz

  • Forumowicz
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 25 listopad 2007 - 21:44

czy posiada Pan mozliwośc wysłania fotografi pieca z frontu ?

Zależy którego starego czy nowego. Nowy jest wysoki a stary był długi. nowego nie specjalnie ponieważ się w nim pali i aparat może sobie nie poradzić z blaskiem żaru. Wygląda on podobnie do pańskiego tyle że ma tylko dwie półki wodne nie ma ruchomego rusztu i jeśli przepustnica powietrza wtórnego ma upuszczać gazy w przypadku kichnięcia to u mnie jest zamontowana na czopuchu. Kanały powietrzne rozprowadzone są do popielnika i trzech kątowników z nawierconymi dziurkami na ściankach bocznych paleniska. Zakładam że chce pan porównać konstrukcję.

Mnie jeszcze ciekawi o co chodzi z zaworem czterodrożnym i czy działa on przy grawitacyjnym obiegu wody. Teoretycznie powinien on obniżyć temperaturę grzejników w porównaniu z piecem. Mam zawór na rurze powrotnej ale nie wiem czy spełni on takie samo zadanie.


A z tymi wnioskami to popieram żeby zgłaszać na forum po to ono jest aby się ludzie czegoś dowiedzieli.

Pozdrawiam Krzych
  • 0

#43 OFFLINE   lux13

lux13

    Nowy Forumowicz

  • Forumowicz
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 04 grudzień 2007 - 11:54

WITAM CZY MOZE MI PAN WYSŁAC ZDJECIE PIECA Z FRONTU ?
PODAŁEM JUŻ WCZESNIEJ LINKA DO STRONY MOJEGO PIECA PROSZE PORÓWNAC
ALE PROSZE PODAC JAKĄS FOTKĘ SWOJEGO PIECA TYLKO DOKŁADNĄ ZOBACZE JAK JEST I POWIEM PANU
PRAWDOPODOBNIE WIEM


oto zdjęcie mojego pieca

Załączone pliki


  • 0

#44 OFFLINE   mahony

mahony

    Bywa od czasu do czasu

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 36 postów

Napisano 05 grudzień 2007 - 13:27

Za główną przyczynę wystrzałów winię rodzaj miału.


dokładnie doszedłem do tych samych wniosków

Próbowałem już różnych metod palenia, miał bardziej zmoczony to znów bardziej suchy, zmiany nastaw dmuchawy. Pomaga szybsza praca pompy. Cykl pomiędzy osiągnięciem zadanej temp. i ponownym załączeniem dmuchawy znacznie się skrócił, przez co żar nie wystudza się bardzo. Trochę winię sterownik pieca ponieważ ma on następującą ch-ke działania.

1. Rozpalam
2. Nastawiam np. 55 stopni.
3. Dmuchawa pracuje do zadanej temperatury pompa załącza się przy 40.
4. Gdy osiągnie 55st. wyłącza dmuchawę, przedmuchy pojawiają się wg. nastawy co 3 min.
5. Temperatura wzrasta do ok 60st i zaczyna spadać.
6. Ponowne załączenie dmuchawy następuje dopiero po spadku o 5st. od zadanej na piecu. Tzn przy 50st.

Wydaje mi się że za długo trwa ten czas od osiągnięcia zadanej temp. do ponownego załączenia dmuchawy. Gdyby dmuchawa załączała się przy spadku temp. np. o 1 st. od zadanej to cykl byłby krótszy i nie dochodziło by do zaniku płomienia i gazowania.


masz kiepski sterownik, na moim mogę ustawić praktycznie wszystko.
Też miałem ustawienia załaczenia dmuchawy przy spadku temp. np. o 1 st. od zadanej i nic nie pomagało.
Też testowałem ze zmianą parametrów pracy dmuchawy na najniższe ale przy słabym "miale" potrafiło wyłaczyć piec gdy temperatura na piecu spadła na powodującą wyłaczenie pieca tj 29stC (więcej piec oddawał niż wytwarzał)

Wniski były prostę podstawa to dobry gatunkowo miał wszystko inne to półśrodki

I jeszcze jedna sprawa. Panowie, generalnie to macie albo żle dobraną moc pieców albo źle dobrane kaloryfery do piec ew. Jedno i drugie. Jak kupujesz piec zobacz parametry miałowe i techniczne .
Piece te są projektowane na kaloryczność rzędu 25-30tyś kj (miał ktoś taki „miał”) i określonej ilości siarki z minimalną pracą 55 stC
Prawidłowo temperatura nie powinna w trakcie całego cyklu pracy schodzić poniżej 60 st. (kto z was pali na 60 st?)
Wilgotność??
Nigdy mi piec nie strzelił jak przywoziłem świeży miał prosto ze składu. Problemy zaczynały się jak wysechł w piwnicy i był sztucznie zwilżany. Później znalazłem sposób na właściwe zwilżanie ale było to zwykłe piepszenie.
Druga sprawa to że te piece nie powinny być ładowane powyżej tego co podaje producent. Jak podaje max 40 kg to to jest max a jak masz „miał” za bardzo zasiarczony to max jest 30 kg i nic poza to.
Tylko, jeśli palisz na 60 st z załadowanym piecem na 2/3 i miałem rzędu 22 tyś kj, czy masz stałopalniość 24ha?? – nigdy góra 12-14 ha.
Dla przykładu powiem, że 3 lata temu co były przez kilka dni mrozy – 25, -30 st, ustawiłem stała temp na piecu 75st sypałem 2/3 miału, żeby sie od 20 do 6ha rano się wypaliło i nie było nigdy żadnego wystrzału. Jak się mrozy skończyły i temperatura była wieczór 50st noc 44st dzień 50 no to sobie czasami lubiało wystrzelić.
pozdr
  • 0

#45 OFFLINE   piotrek automatyk

piotrek automatyk

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1112 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: lubelskie
  • Zainteresowania: Automatyka procesów i systemów związanych z centralnym ogrzewaniem na opał stały, instalacje c.o., hydrauliczne i elektryczne. Pasja - automatyka i montaż kotłowni oraz systemów centralnego ogrzewania, sterowniki z algorytmem PID. Doradztwo techniczne. Piece kaflowe, prace zduńskie.

Napisano 05 grudzień 2007 - 16:15

Witam. Śledzę od dłuższego czasu wypowiedzi użytkowników mających problemy z wybuchami miału w piecach.

Mam piec Ekocentr 24 kW miałowy. Nie wiem co to są ( u mnie ) wybuchy miału. Testowałem u siebie najgorsze gatunki miału, specjalnie kupowałem go w ilości 30-40 kg od osób, u których cos tam robiłem, a u których waliło w piecach jak z armaty. Następnie zasypywałem tym piec u siebie, do czopucha kotła wkładałem sondę analizatora spalin i czekałem na te efekty specjalne. Ani razu nic takiego nie nastąpiło. Jedyną różnicą był czas palenia się i ilość popiołu z żużlem.

Podam wszystkim przyczyny takich wybuchów w piecach, od najważniejszych:
1. Zbyt niska temp ustawiona na sterownikach. Ustawcie na co najmniej 70, a najlepiej 75 st C. Spalicie wtedy najgorszy syf miałowy bezproblemowo. A temp na grzejnikach regulujcie w inny sposób - zaworem mieszającym.
2. Zbyt niski ciąg kominowy; brak czyszczenia komina. Palenie miałem w piecach z górnym spalaniem od dołu, jak węglem. Dosypywanie miału w trakcie palenia poprzedniego zasypu; zasypywanie żaru.
3. Nieszczelne drzwiczki; należy regularnie czyścić i wymieniać sznur uszczelniający. Brak regularnego czyszczenia szczelin i otworów doprowadzających powietrze z dmuchawy. Zbyt mało powietrza do palenia w kotłowni; brak kratki wentylacyjnej nawiewnej. Zbędne otwieranie drzwiczek w piecu w trakcie palenia.
4. Błędne nastawy na sterowniku, szczególnie w zakresie dopływu i częstotliwości przedmuchów.
5. Palenie tylko miałem w piecach przeznaczonych i przystosowanych na inny rodzaj opału; niewłaściwe proporcje miału-węgla ( za dużo miału ).
6. Ewidentne błędy konstrukcyjne kotłów.

Nie jestem najlepszy na świecie w branży. Ale stawiam pershinga przeciw wykałaczce, że każdy, kto ma problemy z wybuchami w kotłach i uwzględni powyższe u siebie i usunie przyczyny ( może za wyjątkiem ptk 6, który jest procentowo najmniej prawdopodobny ), pozbędzie się wybuchów na pewno. Z mojej praktyki w branży wyniosłem to, że żeby na 100% ustalić przyczynę wybuchów u kogoś trzeba cały dzień spędzić przy palącym się miale w kotle.

Jeśli ktoś nie wierzy, to chętnie kupię co nieco najbardziej podłego na świecie miału. I będę go spalał u siebie, mogę przedstawić wykres czasowy z analizatora spalin. Bardzo proszę.

Pozdrawiam.
  • 0

#46 OFFLINE   darek53

darek53

    Bywa od czasu do czasu

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 22 postów

Napisano 21 grudzień 2007 - 17:38

witam
posiadam taki wynalazek w kotłowni o mocy 22kW

Dołączona grafika
Dołączona grafika

oczywiście piec ten to mały symulator poligonu :)
palę węglem typu "orzech"

co zauważyłem:
wybuchy w 90% przypadków zawsze pojawiają się gdy zasypię węglem słaby żar lub resztki żaru
dymi wtedy paskudnie i spada temperatura wtedy pozostaje wejście do schronu i czekanie na bum
jedynym sposobem na to jaki znam to gdy kończy się paliwo wrzucam jedną łopatą wegla rozpalam go i następnie zasypuję to do pełna
i można powiedzieć ze wtedy wybuchy się nie zdarzają

Piec okropnie smołuje mi przewód kominowy i czyszczenie tego to gehenna
Na początku użytkowania (brak doświadczenia z tego typem pieca) do czyszczenia wnętrza pieca wygaszałem go i czekałem az ostygnie potem czyszczenie na zasadzie odłupywania zastygniętej smoły
Teraz odkryłem lepszy sposób, jak się kończy paliwo wsypuję łopatę węgla i rozgrzewam piec a maxa do ok 88-90st
trwa to ok 15-20 min , gdy węgiel sie wypali otwieram wszystkie wyczystki i po prostu wydrapuję gorąca smołę która spływa sama do gołej blachy
Polecam użycie dodatkowo przed takim procesem jak i w czasie samego palenie katalizator np typu Sadpal
  • 0

#47 OFFLINE   luksky

luksky

    Nowy Forumowicz

  • Forumowicz
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 04 styczeń 2008 - 00:13

Witam szanownych kolegów na forum. Czytam sobie całe Wasze forum, czerpię wiedzę i patrzę jakie ludzie mają problemy - w zasadzie tez mam ich kilka, ale moje problemy chyba są niczym w porownaniu co niektórzy mają. Mianowicie: jestem młodym użytkownikiem pieca miałowego zrobionego przez faceta ktory ma firmę i bodajże ze 30lat robi piece, polecili mi go znajomi to jedni, to drudzy - pojechałem, pogadałem, obejrzałem (piece te mają renomę "ruskich czołgów" materiał jest bardzo gruby i facet nie oszczędza chyba na grubości) w każdym razie to mój drugi sezon grzewczy. Dom mam nieocieplony z bloczków betonowych i nie wiadomo jeszcze czego budowany pod koniec komuny, ściany te ktore są narażone na wiatr i czynniki zewnetrzne są potwornie zimne, do tego stopnia że na dole robi się trochę wilgoci - zamierzamy go ocieplić jak najszybciej ale kasa, kasa. w każdym razie chałupa ma 200m2. Piec facet jak przyjechał na oglęziny powiedział że musi być "CZWÓRKA" (cokolwiek to znaczy) wiec przytaknąłem i powiedziałem dobra, super, robimy. Aha zapomniałem dodać że obok jest malutki domeczek ok 40m2 z garażem - po drugiej stronie podworka i tam zaokrętujemy mamuśkę jak to sykończymy i też podepniemy tamten domek pod nasz piec. Piec jest miałowcem i powinienem go zasypywać do pełna (taczka miału) i odpalać od góry. Wiadomo ma sterownik, turbinę, kotłownia to jak to mowi mój znajomy komunistyczna zetka - czyli trochę poniżej poziomu ziemii. wentylacja w kotłowni i w całej chałupie jest bardzo konkretna, znaczy sie otwory wentylacyjne są praktycznie wszedzie i maja konkretna średnicę. Komin wysoki na ok 6 - 7 metrów o przekroju prostokąta i wymiarach zbliżonych do kartki A4. PRzed drugim sezonem grzewczym założyć kazałem sobie wkład ze stali żaroodpornej i kwasoodpornej, uff co jeszcze -może zacznę o konkretach teraz. Jak paliłem w zeszłym sezonie tak jak kaazał producent pieca to oznaczałoby to plajtę moją i rodziny - cała taczka miału i po 24 godzinach koniec zabawy. Prawie 2 tony na miesiąc przy temperaturze ustawionej głównie na 60st C i pompie na zasilaniu na 2 biegu. W tym roku jako że ten dom staramy sie zrobić jako fajne gniazdko - mam ograniczone finanse :) w każdym razie zacząłem palić już pod koniec września, to oghrzewając CWU i na nocki zostawiajac na ok 50st C. Nie wiem dlaczego ale pewnie dlatego że mamy chate nieocieploną wiec ja palę zawsze jak jest troche chlodniej cały czas, nie wiem jak ludzie moga rozpalać po powrocie z pracy bo mnie by mamuśka, żona zabiły że jest zimno bo spada poniżej 20st C. w każdym razie kupiłem teraz dobry miał (nie wiem skąd macie tak niskie ceny u nas w Lesznie najtańszy miał to 400zł a za ten dałem 450zł i podobno po nowym roku juz ma być 500zł) i pale w ten sposob że jak sie kończy dopalać to otwierami zostawiam jedno miejsce gdzie jest płomień albo żar a na resztę wsypuje dwa wiaderka miału (mam takie fajne prostokątne po czymś), zamykam ustawiam na 50st C albo na 45 i pompa koniecznie na 1 bieg, bardzo dużo zyskałem na czasie spalania wsadu rezygnujac z 2 biegu na rzecz 1. I w ten sposob takie 2 wiadra starczająmi na ok 12 godzin, czyli dwa razy na dobe mam taką akcję. Piec czyszczę raz na tydzień bo cały czas palę i nie przerywam tego. Jeżeli bym zasypał żar zupełnie to jak się płomień przebije przez to co wrzuciłem to jest BUM takie że moje psy chowają sie do wanny a ja wychodzę spojrzeć czy wkład nie odleciał w kosmos :) w każdym razie taki sposob palenia pozwolił mi dużo zaoszczedzić. oczywiście jak mam drewno to palę tylko drewnem w podobny sposob, czasami sie trafi jakieś inne coś też, ale mieszkam na uboczu, na wszelki wypadek kazałem wkłąd zrobić wyższy ile sie da od komina i jest wyzszy o 70cm z tymże musze tą rurę ocieplić ale dopiero za jakiś czas to zrobię. Grzejniki mam w domu żeliwne jak i trochę starych blaszaków ale nie takich tandetnych jak to były w blokach - te sa jakieś grubsze, inne. Rury w instalacji sa jak lufa czołgu, grube, żeliwne i nie były ocieplone wiec dopiero teraz to zrobiłem na tyle na ile mogłem. Tak sie zastanawiam bo jak czytam co ludzie mają z tymi piecami problemów - czy u mnie jest tak dobrze i to chwilowe czy zaraz coś szlag trafi??? Kominiarz mowił że jak rozpalam od zimnego to na poczatek dać 60st i potem mozna spokojnie zejsc do tych 45 czy 50 i bedzie oki, bo najpierw mam porzadnie rozgrzać wszystko, wiec tak robię. Reszta to moje wypracowane metody obserwacji i przebywanie w kotłowni, gdzie za piecem chowam piwo żeby się nie dzielić bo mi wypiją za dużo :D Aha jeszcze zapomniałem, zmniejszyłem czas przedmuchu i teraz dmuchawa się załącza co 8 minut, wydaje mi sie że troche to przedluza spalanie wsadu albo tylko wydaje mi sie. Pozdrawiam kolegów i koleżanki
  • 0

#48 OFFLINE   genab

genab

    Nowy Forumowicz

  • Forumowicz
  • Pip
  • 6 postów
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 06 styczeń 2008 - 10:29

Witam wszystkich. :D
Mam stary węglowy piec górnego spalania (konstrukcja podobna jak ma Darek53). Dwa lata temu przerobiłem go na miał.
Dałem dwie rury po 60mm z otworami 4mm .Otworów nawierciłem ok. 30 w każdej .Jak mam piec załadowany na maxa to rury wystają na ok 15cm Nie wybuchło mi a ni razu.
W sterowniku mam wyłączony przedmuch. Zasypuję ok.60 kg suchego miału. Latem podgrzewam tylko wodę i jeden kaloryfer w łazience, to jednego ładowania starcza na 2 tygodnie,
w zimie przy 5-10 stopni ciepła do 3dni 0-5 stopni do 2 dni -10-0 to 24-36 godzin. Dom mam 160 m^2 stary nie ocieplony.Trzymam temperaturę w domu ok. 20st. Wykorzystuję dwa rodzaje miała
24 po 330zł i 29 po 360zł pierwszy pali się niebieskim ogniem i potrzebuję dużo powietrza i ma dużo popiołu. Pale im latem i jak nie jest bardzo zimno. Ten drugi pali się bardzo dobrze,
ma mało popiołu, ale wypala się za szybko, dla tego daje dwa wiadra tańszego na dól a po tym cztery wiadra lepszego.Jeszcze mam wyłącznik czasowy który wyłoncza piec kiedy wszyscy są w pracy,
a także w nocy od 24-00 do 5-30.Zasypuję mial do pieca, podpalam z góry(wykorzystuję papier i kartonowe pudła), po 10 min. zamykam czopuch całkowicie (zostaje bardzo mała szczelina), i już do pieca nie podchodzę póki się nie wypali(sterownik mam w pokoju).Ten lepszy miał ma bardzo dużo węgla w sobie i jak się pali, to wygląda "wybuchowo".
Do tego jak dałem rury z otworami też próbowałem palić miałem, i miałem dość częste wybuchy. W tedy zapalałem z dołu drewnem, jak się rozpali to sypałem wilgotny miał włączałem dmuchawę i robiłem długim prętem trzy dziury.Niby miałem tego samego dostawce, a czasem był miał strzelający, a czasem nie(kupuję zawsze tone, a jak się kończy to następną).Tak miałem przez półtora sezonu, teraz już drugi sezon z rurami, i a ni razu nie strzeliło.
Myślę że wybucha przez to, ze za mało otworów w rurach i za mała średnica otworów, dla tego w dolnej części ciśnienie jest większe i wydobywa się za dużo gazu, a z góry jest nadmuchiwano za mało powietrza. U mnie jak pracuję dmuchawa(jest włączana na maxa, ma 60W) to praktycznie nie ma dymu z komina, i piec trzeba czyścić rzadko bo wszystko ładnie się spała.
  • 0

#49 OFFLINE   dawidoss

dawidoss

    Nowy Forumowicz

  • Forumowicz
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 29 styczeń 2008 - 18:42

Witam wszystkich
Ja mam również problem z Piecem. Jak zadam zbyt niską temperaturę to oczywiście wybucha. Jak dam wyższą to w domu nie można wysiedzieć - temp 70-75 stopni jest nie do wytrzymania. Próbowałem róznych konfiguracji przedmuchów - zawsze to samo albo wybuchy albo wzrosty temperatur. W tym roku włożyłem w komin wkład z balchy kwasoodpornej. Jakoś palenia się poprawiła, ale nadal to samo wybuchy lub wysoka temp. Proszę o porade - może są jakieś zawory, które będą regulowały temp w grzejnikach? Przecież jednocześnie trzeba pilnować żeby woda w obiegu nie zaczęła wrzeć.
Piec mam produkcji lokalnego rzemiślnika na 40 kg zasypu, konstrukcyjnie odpowiada przedstawionemu schematowi darek53. Ogrzewam ok 120 m kwadratowych oraz bojler, mam stare grzejniki żeliwne. Przeciętnie przy temp. takiej jak obecnie ok.0 stopni nastawiam 50-55 stopni na piecu. Przedmuchy 10 s co 180 s zasypuje 3 wiadra miału czyli ok2/3 możliwości pieca
Pozdrawiam
  • 0

#50 OFFLINE   tomek krakerss

tomek krakerss

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 885 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: świętokrzyskie

Napisano 30 styczeń 2008 - 00:14

Witam ( w szczególności dawidossa )
Kolego moje zalecenie to zawór 4d czyli cztero drożny. Koszt takiego elementy 175 zł plus parę śróbunków. Na kotle ustawiasz 75 - 80 stopni a na kaloryfery za pomocą 4 d dajesz rządaną temperaturę ( komfortową dla domowników ) np 55 stopni. Nigdy bym nie uwierzył że takie proste rozwiązanie ( bo żadna to filozofia założyłem zawór sam i pracuje super ) może przyczynić się do takich oszczędności. Przeczytałem całe forum od deski do deski, konsultowałem wszystkie wypowiedzi z ludźmi którzy projektują kotłownie w nowych technologiach i wszystko się potwierdzało. Więc założyłem zawór 4d i oszczędności widać gołym okiem. Nie zależnie od rodzaju paliwa ( zakładając paliwa stałe ) zaczynając od odpadów typu ( trocina wióry prze drewno węgiel miał koks) proces spalania w wyższej temperaturze odbywa się o wiele bardziej ekonomicznie ( dłużej ) . I między bajki wsadzić opowiadania o cieple które uchodzi poprzez komin ( komin to wysoce akumulacyjny piec o stosunkowo dobrej sprawności jak na swoją budowę) Wracając do oszczędności. Moja stałopalność na kotle typowo dedykowanym do drewna wzrosła o około 2 - 2,5 godziny. Przy tak nisko kalorycznym opale myślę że to bardzo dużo. U sąsiada na kotle ogólnego przeznaczenia ( SAS dolnopalny ) na węglu stałopalność podnieśliśmy do 14 godzin z 8 więć .... Naprawdę polecam. Jeśli ktoś nie wieży zapraszam do mnie na tą chwile spalam dziennie kilka worków trocin ( 3-4 ) plus klika łupek drewna ( 5- 10 )

Pozdrawiam

PS; Grunt to eksperyment
  • 0

#51 OFFLINE   lux13

lux13

    Nowy Forumowicz

  • Forumowicz
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 30 styczeń 2008 - 15:36

Witam

Chciałbym sobie zamontować taki zawór 4d. Doradźcie gdzie on powinien być zamontowany. Schemat mojej instalacji wygląda jak na rys. Czy po zamontowaniu takiego zaworu woda powracająca do pieca będzie mieć wyższą temperaturę niż teraz powracająca z grzejników?? Bo skoro tak, to czas pomiędzy osiągnięciem przez piec zadanej temperatury a ponownym rozdmuchiwaniem do zadanej na piecu się wydłuży. czy ja dobrze rozumuję??

Załączone pliki

  • Załączony plik  PIEC.JPG   9,87 KB   84 Ilość pobrań

  • 0

#52 OFFLINE   dawidoss

dawidoss

    Nowy Forumowicz

  • Forumowicz
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 30 styczeń 2008 - 20:59

Witam
Dziękuję za odpowiedź tomek krakress. Rozumie, że zawór 4d to zawór cztero drożny, jeżeli możesz napisz jeszcze w którym miejscu go najlepiej założyć bo ze mnie taki hydraulik, że tylko wiem jak zawór założyć. Jeżeli rzeczywiście funkcjonuje to tak jak piszesz byłoby to wybawienie na moje zmartwienia. Obecnie rozpalam gdzieś z 2-3 wiader ustawiam na 70 stopni a później jak już minie potencjalna "era wybuchów" staram się obniżyć m.in. poprzez wietrzenie mieszkania. Metoda nieco śmieszna - przecież po to włożyłem dobrych kilka tysięcy w piwnicę, żeby rozpalać raz kiedyś czyli raz na 24/48h a nie się męczyć. Mam jeszcze takie pytanko odnośnie wody w pionach doprowadzających- mianowicie jeżeli dobrze rozumie, to zawór 4d reguluje temp. na grzejnikach, natomiast na kotle, pionach etc zostaje 70 stopni - czy w związku z tym nie występuje niebezpieczeństwo zagotowanie wody w obiegu?
No i jeszcze jedno pytanko. Obecnie w piwnicy mam na poszczególnych wyjściach na grzejniki zwykłe zawory, którymi moge sobie przykręcić wodę na poszczególne partie grzejników. Owszem woda na grzejnik idzie chłodniejsza ale... ogólnie przez to kocioł ma mniej wody do ogrzania, więc...temp wody na kotle wzrasta - i tak się koło zamyka. Czy zawór 4d rozwiązuje problem?
Ja mieszkam w Kujawsko-Pomorskim, zna ktoś fachowców, którzy ocenią możliwość i zasadność założenia takiego zaworu?
Pozdrawiam serdecznie
  • 0

#53 OFFLINE   piotrek automatyk

piotrek automatyk

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1112 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: lubelskie
  • Zainteresowania: Automatyka procesów i systemów związanych z centralnym ogrzewaniem na opał stały, instalacje c.o., hydrauliczne i elektryczne. Pasja - automatyka i montaż kotłowni oraz systemów centralnego ogrzewania, sterowniki z algorytmem PID. Doradztwo techniczne. Piece kaflowe, prace zduńskie.

Napisano 30 styczeń 2008 - 21:20

Witam serdecznie. Kolego, a jak ty rozpalasz w kotle? Pytanie wbrew pozorom nie jest wcale śmieszne.

Pozdrawiam.
  • 0

#54 OFFLINE   piotrek automatyk

piotrek automatyk

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1112 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: lubelskie
  • Zainteresowania: Automatyka procesów i systemów związanych z centralnym ogrzewaniem na opał stały, instalacje c.o., hydrauliczne i elektryczne. Pasja - automatyka i montaż kotłowni oraz systemów centralnego ogrzewania, sterowniki z algorytmem PID. Doradztwo techniczne. Piece kaflowe, prace zduńskie.

Napisano 30 styczeń 2008 - 21:27

Witam

Chciałbym sobie zamontować taki zawór 4d. Doradźcie gdzie on powinien być zamontowany. Schemat mojej instalacji wygląda jak na rys. Czy po zamontowaniu takiego zaworu woda powracająca do pieca będzie mieć wyższą temperaturę niż teraz powracająca z grzejników?? Bo skoro tak, to czas pomiędzy osiągnięciem przez piec zadanej temperatury a ponownym rozdmuchiwaniem do zadanej na piecu się wydłuży. czy ja dobrze rozumuję??

Witam serdecznie.

Po zamontowaniu zaworu czterodrożnego czas osiągnięcia przez kocioł zadanej temp znacznie sie skróci i bedzie zależny od nastawy na zaworze lub niezależny, czyli najkrótszy z możliwych jeśli zastosujesz automatykę zaworu w postaci sterownika np. TCZ 25 lub 32.

Sprawa miejsca zamontowania: kocioł z równolegle zamontowanym zasobnikiem c.w.u. ładowanym najlepiej małą pompą. Za tym połączeniem zawór czterodrożny do którego doprowadzasz zasilanie i powrót z kotła i z którego wyprowadzasz zasilanie i powrót z grzejników. Na zasilaniu intalacji grzejnikowej zamontuj pompę c.o.

Pozdrawiam.
  • 0

#55 OFFLINE   dawidoss

dawidoss

    Nowy Forumowicz

  • Forumowicz
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 30 styczeń 2008 - 21:34

Ja rozpalam w ten sposób:
Wrzucam miał, który przedtem zwilżam wodą i mieszam. Pełny zasyp to ok5 wiader obecnie wrzucam 2-3. Na wierzch kilka gazet i trochę drewna i rozpalam. I teraz są dwie opcje:
1) Nastawiam na 55 stopni; wtedy przedmuchy mniej więcej ustawiam na poziomie 8s/230-250. Dwa, trzy wybuchy. Później jest już spokojnie - zaglądam od czasu do czasu czy temp nie idzie w góre
2) Teraz testuję taki sposób - nastawiam na 70 stopni przy rozpalaniu i tak na godzinkę zostawiam. Po godzinie zastawiam całkowicie czopuch tak że do komina zostaje niewielka szpara. Temp zmniejszam na 55 stopni i próbuję zbić temp m.in. przez wywietrzenie mieszkania.
  • 0

#56 OFFLINE   piotrek automatyk

piotrek automatyk

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1112 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: lubelskie
  • Zainteresowania: Automatyka procesów i systemów związanych z centralnym ogrzewaniem na opał stały, instalacje c.o., hydrauliczne i elektryczne. Pasja - automatyka i montaż kotłowni oraz systemów centralnego ogrzewania, sterowniki z algorytmem PID. Doradztwo techniczne. Piece kaflowe, prace zduńskie.

Napisano 30 styczeń 2008 - 21:44

Witam.

Palisz prawidłowo, choć trochę finansów wypuszczasz na dwór wietrząc mieszkanie. Zwiększ przedmuchy do 15 - 20 sekund co powiedzmy 3 minuty na małej mocy dmuchawy. Ratuje sprawę jedynie zaworek 4-drożny.

Pozdrawiam.
  • 0

#57 OFFLINE   dawidoss

dawidoss

    Nowy Forumowicz

  • Forumowicz
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 30 styczeń 2008 - 22:02

Piotrek automatyk jeżeli można prosić o jakiś namiar na Ciebie w postaci Skype'a lub tel. będę wdzięczny - chciałbym skonsultować sytuację z moim ogrzewaniem
Pozdrawiam
Dawid
  • 0

#58 OFFLINE   marcin

marcin

    Doświadczony Forumowicz

  • Administrator forum
  • PipPipPipPipPip
  • 1384 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Ożarowice
  • Zainteresowania: Informatyka, Ogrzewanie (amatorsko), Sport (głównie biernie niestety)
  • Co ogrzewam?: Wskaż tutaj.
  • Instalacja: Wskaż tutaj.
  • Kocioł: Wskaż tutaj.

Napisano 30 styczeń 2008 - 22:33

Dane te znajdziesz w stopce Piotrka.
  • 0

Ciepło, cieplej, www.Info-Ogrzewanie.pl :)

10000 osób jest z nami co dnia - dołącz do grona naszych stałych czytelników!


#59 OFFLINE   lux13

lux13

    Nowy Forumowicz

  • Forumowicz
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 31 styczeń 2008 - 09:27

Witam serdecznie.

Po zamontowaniu zaworu czterodrożnego czas osiągnięcia przez kocioł zadanej temp znacznie sie skróci i bedzie zależny od nastawy na zaworze lub niezależny, czyli najkrótszy z możliwych jeśli zastosujesz automatykę zaworu w postaci sterownika np. TCZ 25 lub 32.

Sprawa miejsca zamontowania: kocioł z równolegle zamontowanym zasobnikiem c.w.u. ładowanym najlepiej małą pompą. Za tym połączeniem zawór czterodrożny do którego doprowadzasz zasilanie i powrót z kotła i z którego wyprowadzasz zasilanie i powrót z grzejników. Na zasilaniu intalacji grzejnikowej zamontuj pompę c.o.

Pozdrawiam.


CZYLI TAK??

Załączone pliki

  • Załączony plik  PIEC.JPG   16,71 KB   105 Ilość pobrań

  • 0

#60 OFFLINE   Amanda

Amanda

    Rozkręca się

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 69 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: płd wlkp
  • Co ogrzewam?: Wskaż tutaj.
  • Instalacja: Wskaż tutaj.
  • Kocioł: Wskaż tutaj.

Napisano 31 styczeń 2008 - 10:25

Chyba raczej TAK B)

Załączony plik  Piec.jpg   18,59 KB   109 Ilość pobrań
  • 0





Podobne tematy Zwiń

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych