Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Pompa Zaciąga Powietrze


hinzr

Rekomendowane odpowiedzi

Witam ponownie szanowne grono !

 

Od wczoraj mam mały problem z odbiorem ciepła z kominka z płaszczem wodnym (w załączeniu schemat).

Nie tak dawno specjaliści z tego forum wyjaśnili mi na czym polega błąd w mojej instalacji (pompa na powrocie zamiast na zasilaniu + niepotrzebny odpowietrznik) i z niecierpliwością czekam na poprawę pogody aby zrobić wszystko jak należy, jednak wczoraj nastąpiła mała awaria.

 

Mianowicie odbiór ciepła z kominka nagle spadł prawie do zera. Woda w płaszczu skoczyła do 95 st a w rurach krąży bardzo dużo powietrza. Powietrza zawsze trochę było jak przekraczałem na buforze 50 st ale wczoraj zaczęło go być tak dużo, że pompa mieli powietrze zamiast wody. Wywaliłem cały żar z kominka, temperatura na kominku spadła do 60 st ale powietrza było nadal bardzo dużo.

Pomyślałem, że układ się zapowietrzył (szczególnie wężownica w buforze) więc włączałem cyklicznie pompę a po wyłączeniu odkręcałem odpowietrznik, zakręcałem włączałem pompę itd.

W końcu wszystko ucichło (chociaż powietrza nadal odrobinę było w rurach - ale niewiele) rozpaliłem delikatnie w kominku, i niestety znowu pojawiło się dużo powietrza a woda w kominku się zagotowała. Ponieważ rozpaliłem delikatnie to rozgarnąłem i temp. spadła.

Niestety powietrza nadal jest sporo. Po nocy jakby było go mniej (bufor w nocy trochę się rozładował) ale nie ma tak jak przed wczorajszą awarią.

 

Co może być przyczyną ?

Czy pompa, która cały sezon grzewczy była po przekroczeniu pewnych temp. traktowana powietrzem w końcu nie wytrzymała (pompa niby pracuje - bo jak dzisiaj rano włączyłem ją żeby sprawdzić ilość powietrza, to rury zaraz były dość ciepłe za wężownicą).

Czy może zaciąga jakieś lewe powietrze ? (Wczoraj obejrzałem wszystkie rury - żadnych wycieków nie zidentyfikowałem, więc zakładam, że układ nadal jest szczelny.

 

Może jakieś podpowiedzi, sugestie - co sprawdzić.

Niestety żeby wymienić pompę muszę opróżnić prawie cały układ kominka, bo pompa jest dość nisko a nie ma przy niej żadnych zaworów. Sprawdzenie pompy polegające na jej wymianie wole zostawić na koniec (na szczęście mam zapasową pompę - tu też pytanie - czy Wilo z automatycznym doborem mocy można wstawić zamiast obecnej 25/4 Buderusa czy w tym miejscu pompa powinna być tradycyjna bez automatów).

 

pozdrawiam

Radek

post-19270-0-28090100-1364455262_thumb.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość Digitrax

Odpowietrznik masz po stronie ssącej pompy, więc tu jest problem.

Przenieś pompę przed odpowietrznik na pionowy odcinek rury, niechaj ona tłoczy wodę do wężownicy.

Pompa będzie się sama odpowietrzać, przez ten odpowietrznik, nie instaluj tylko za nią zaworu zwrotnego a jedynie pozostaw filtr przed nią.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

a w układzie nie brakuje wody, bo skoro cały sezon pracowało dobrze a teraz takie szopki.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Odpowietrznik masz po stronie ssącej pompy, więc tu jest problem.

Przenieś pompę przed odpowietrznik na pionowy odcinek rury, niechaj ona tłoczy wodę do wężownicy.

Pompa będzie się sama odpowietrzać, przez ten odpowietrznik, nie instaluj tylko za nią zaworu zwrotnego a jedynie pozostaw filtr przed nią.

 

Tak - wszystko będzie tak jak piszesz.

Chciałem się za to zabrać po okresie grzewczym (kilka innych rzeczy też jest do zrobienia).

W tej chwili odpowietrznik jest zakręcony (rozwiązanie tymczasowe).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

a w układzie nie brakuje wody, bo skoro cały sezon pracowało dobrze a teraz takie szopki.

 

Sprawdzałem - wody jest full.

Hydraulik zostawił odkręcony zawór zasilający do naczynia wzbiorczego, więc jak tylko ubywało to jak tylko pływak był za nisko to się dolewało.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za jakiekolwiek pomysły (mi się już skończyły).

Do praktyków - czy zużycie pompy może się tak objawiać jak w pierwszym poście ?

Zapomniałem napisać, że wymieniłem z podobnej pompy uszczelkę odpowietrznika pompy i dokręciłem dwie inbusowe śruby - aby wyeliminować ew. nieszczelności na pompie. Chociaż żadnych wycieków na samej pompie też nie zauważyłem.

 

R.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak - wszystko będzie tak jak piszesz.

Chciałem się za to zabrać po okresie grzewczym (kilka innych rzeczy też jest do zrobienia).

W tej chwili odpowietrznik jest zakręcony (rozwiązanie tymczasowe).

nie zapomnij tylko o wstawieniu zaworów odcinających przed i za pompą , aby nie okazało się że w przyszłości przy wymianie pompy będzie taka sama sytuacja jak teraz że konieczne będzie spuszczenie całej wody z układu :P ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam!.Przed wszelkimi przeróbkami proponuję zamontować zawór przed tym odpowietrznikiem-zamknięty w czasie pracy pompy.Będzie to test-a może wtedy przeróbki okażą się nie potrzebne.Otwierać go (zawór ) należałoby w czasie postoju pompy.Nakład pracy i finansowy niewielki .Napisz czy to odniosło skutek. Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pomysł ciekawy. Faktycznie niewielki nakład pracy (wody też nie trzeba za dużo spuszczać) tylko czy ten sam efekt nie jest osiągany jeżeli zakręcam odpowietrznik ? (W czasie pracy pompy jest teraz zakręcony - zwrócili mi na to uwagę koledzy w cytowanym wcześniej wątku jako rozwiązanie tymczasowe do czasu zmiany położenia pompy).

Chyba, że (a nie jestem specem od ogrzewania) nawet zakręcenie odpowietrznika powoduje, że może on zaciągać powietrze. Co ciekawe na odpowietrzniku bufora (czego nie ma na schemacie) mam faktycznie zainstalowany zawór przed odpowietrznikiem.

 

R.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Obserwacje z wczorajszego wieczora (oczywiście zamianę pompy traktuję jako ostateczność, więc trochę kombinuję).

Wczoraj po powrocie z pracy postanowiłem bardzo dokładnie odpowietrzyć układ przy pompie. Po około pół godzinie udało mi się w końcu (i tu pewna rzecz, która do tej pory mi się jeszcze nie przytrafiła - jak odpowietrzałem pompę to mimo, że pracowała i odkręciłem odpowietrznik pompy całkowicie to zawsze z powietrzem leciało trochę wody. Tym razem nie wylatywało nic - i to przez dłuższą chwilę).

W końcu odpowietrzyłem cały układ, do naczynia wzbiorcze zalałem do max. i rozpaliłem w kominku - tak na 20-30% tego co zawsze. Ku mojemu zdziwieniu wszystko pracowało jak należy. Zero powietrza, odbiór z kominka słaby, ale był (przed awarią palenie w kominku na 80% mocy, temp. na kominku w okolicach 70 st (+- 5). Teraz kominek na 20-30% temp na kominku 60-65 st.

Otworzyłem odrobinę szyber temp na kominku skoczyła do 73 st i się zaczęło to co przedwczoraj - bardzo dużo powietrza i bardzo słaby odbiór z kominka (co logiczne jak lata powietrze).

Pierwsza myśl - pompa. Słabo ciągnie więc jest na wykończeniu. Tylko skąd to powietrze w pewnym momencie ?? Słaby ciąg pompy przy obecnym układzie tylko wspierałby to, że pompa nie zaciągałaby powietrza z okolic naczynia wzbiorczego (bo jest za nisko przy pompie na powrocie).

Z drugiej strony jak posłuchałem trochę w okolicach kominka (podkreślam - na słuch, ale że powietrza jest bardzo bardzo dużo to słychać straszny szum) wydaje mi się, że powietrze nie jest zaciągane z okolic kominka, tylko pojawia się w okolicach bufora w kotłowni (kominek jest w salonie, potem rury idą oranżerią i dopiero jest kotłownia).

Sprawdziłem jeszcze raz rury - żadnych nawet najdrobniejszych oznak nieszczelności - trochę to wszystko zakurzone więc byłoby widać wyciek.

 

W tej chwili stawiam jednak na pompę (ew. zgodnie z sugestią Franka13 może przez odpowietrznik - chociaż wymieniłem w nim gumkę w zaworku i powietrze ucieka tylko jak odkręcę zaworek).

 

R.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Obserwacje z dzisiaj:

Jeżeli w kominku pali się jeszcze słabiej (około 50-53 st. woda na kominku) to nie ma powietrza w obiegu a ciepło przekazywane jest do bufora - mało ale zawsze. Na dłuższą metę oczywiście tak się nie da bo zajadę kominek.

 

Według mnie powietrze nie jest zaciągane z kominka, i pojawia się przy wyższych temp. (granica jest gdzieś w okolicach 65-70 st).

Rozszerzalność cieplna metali może powodować, że nieszczelność pojawia się właśnie w pewnych temp.

 

Tylko jak tą nieszczelność namierzyć ??

Ktoś ma jakieś sprytne domowe metody ??

 

A może przyczyna jest inna ??

Zaworem przy odpowietrzniku mogę zająć się niestety dopiero we wtorek.

 

R.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam!.Przepis mówi,że jeżeli pompa jest na powrocie -to naczynie wzbiorcze powinno być umieszczone nad najwyższym odbiornikiem ciepła wyliczanym z wzoru :h= 0,7H pompy /m.sł.wody/.Coś w tym musi być.Jeżeli pompa jest na zasileniu to minimum dla naczynia wynosi tylko 0,3 m.sł.w. nad najwyższym odbiornikiem.Jaką wysokość podnoszenia ma Twoja pompa?.Jak wysoko zamontowane jest NW ?.Tęż myślę ,że przełożenie pompy powinno rozwiązać Twój problem ostatecznie.Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zawór przy odpowietrzniku nic niestety nie zmienił (do Franek19 - dziękuję mimo wszystko za pomysł).

Wymieniłem pompę - także bez zmian.

 

Pomijając montaż pompy nie w tym miejscu (zmiana wiosną) - Dlaczego to działało całą zimę a teraz nagle przestało.

Układ odbioru ciepła z kominka jest wyjątkowo prosty. Chciałbym mimo wszystko jakoś dotrwać do końca zimy i potem przebudować kotłownię.

 

Ewidentnie duża ilość powietrza pojawia się gdy na buforze osiągam około 45 st. (do niedawna dochodziło nawet do 60 st. i nie było powietrza).

Co się jeszcze mogło nagle zmienić - ktoś ma pomysł ??

Co ma wspólnego temperatura na buforze do układu odbioru ciepła z bufora. Zawór mieszający jest na 50 st. więc na chłopski rozum temperatura w buforze nie powinna mieć znaczenia (czujnik w buforze jest na górze - nie przy wężownicy).

 

Jedyne co przyszło mi przed chwilą do głowy to zmniejszenie poziomu w NW (teraz poziom jest dość wysoki - jak na kominku jest ponad 60 st. to się już przelewa). Może pływak zmienił nagle położenie - niestety nie wiem jak było przed awarią.

Czy jednak wysoki poziom w NW nie pomaga na złe położenie pompy, i zmniejszenie tylko pogorszy sprawę ??

 

R.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam! Jeszcze przyszedł mi do głowy taki pomysł.Na schemacie wylot z kominka masz podłączony do góry naczynia-obecnie jest po stronie ssawnej pompy.W/g normy powinno być odwrotnie.Pompa powinna zasysać wodę od spodu naczynia- jest jej w naczyniu dużo wiecej niż w rurze.Wymiana (tyiko) pompy oczywiście ,że nic nie daję-Proponowaliśmy zamianę miejsca pompy .Poziomu wody w naczyniu nie zmiejszaj-lecz jeśli możesz podnieść to tak,ale właśnie już teraz pompa tłoczy Ci wodę do naczynia (stąd te przelewy),a górną rurą zasysa być może powietrze.Przed zmianą położenia pompy proponują -popraw podłączenie NW.Zgodnie z normą. Zobaczmy ,co na to inni Sz.Koledzy?.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na schemacie wylot z kominka masz podłączony do góry naczynia-obecnie jest po stronie ssawnej pompy.W/g normy powinno być odwrotnie.

Są dwa rodzaje podłączenia naczynia: ze wspólną rurą bezpieczeństwa i wznośną (układ o którym piszesz) i osobna rura bezpieczeństwa i wznośna (układ obecny). Oba podłączenia są poprawne, drugi sposób ma tą zaletę, że gotująca się woda powoduje nadciśnienie w naczyniu co skutkuje "wpychaniem" chłodnej wody do powrotu kominka lub kotła. Przy układzie jednorurowym woda idzie w przelew (kanał) a kominek lub kocioł się nie wystudza.

Dużo wody w obiegu kominek - wężownica zapewne nie masz więc zmiana montażu pompy zajmie nie więcej niż jedno popołudnie. Ja bym to zrobił teraz nie czekając na ocieplenie. Zrezygnowałbym także z bypassu. Ważne także aby rura przed pompą nie była za "cienka" inaczej będzie występować kawitacja i powietrze będzie się wytrącać. Zalecana Cu 28 lub stal 1".

post-2387-0-99214000-1365023325_thumb.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Odpowiadając na ostatnie dwa ostatnie posty (dziękuję za zainteresowanie i porady):

- Nie jestem hydraulikiem i żeby zmienić położenie pompy muszę wezwać kogoś. Chciałbym, aby poprawił to ten, co źle zrobił (chwilowo nie ma go w kraju) aby uniknąć żeby potem nie było, że gwarancja na usługę skończyła się bo ktoś inny grzebał. I to jest główny powód tego, że brnę w odtworzenie tego jak to działało całą zimę a nie zmiany (zakładam też, że grzanie potrwa jeszcze 2-3 tygodnie).

- Co do bypassu. Idea była taka, żeby do kominka nie wracała na początku grzania zbyt zimna woda (w buforze na dole schodzi czasem nawet do około 30 st.). Jestem otwarty na to aby z niego zrezygnować, potrzebuję tylko argumentów. Za - ochrona kominka, Przeciw .... I tak, będą zmiany więc nic nie stoi na przeszkodzie żeby go wywalić.

 

Co do poziomu wody w NW. Zostawiłem w nim około 1/4 (do tej pory było niecałe 3/4) i efekt jest taki, że udało mi się załadować bufor do około 50 st. i nie było problemów z powietrzem. Dzisiaj postaram się go załadować jeszcze bardziej (wczoraj paliłem delikatnie i zeszło do północy).

Efekt uboczny jest jednak taki, że jak się uruchamia pompa to zasysa na początek trochę powietrza (z tym się liczyłem) a wynika to z 0,7 wysokości podnoszenia jak pompa jest na powrocie i zakładam, że zaciąga z rury bezpieczeństwa. Na szczęście chwila i powietrze jest wywalane do kominka. Doleję dzisiaj wody w NW tak do 1/2 - pewnie będzie trochę lepiej.

 

R.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gdyby kominek byłby podłaczony do bufora bezpośrednio a nie przez wężownicę to loddomat czyli zawór do podniesienia temperatury powrotu byłby wskazany. U Ciebie jest kominek podłączony do wężownicy a ona nie jest w stanie przekazać w całości energii cieplnej do bufora i przez to wyjście z wężownicy nie będzie chłodne. Czym szybciej będzie ustawiona pompa tym powrót do kominka będzie cieplejszy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.