Skocz do zawartości


Zdjęcie

Piła Spalinowa



  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
62 odpowiedzi w tym temacie

#21 OFFLINE   bobek310

bobek310

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 281 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Świnoujście

Napisano 10 styczeń 2013 - 17:57

Z piłami to jest tak:
  • jak kupisz dobrą, markową, to po okresie gwarancyjnym każdą część dokupisz i wymienisz - jak nie umiesz, to oddasz do serwisu i Ci naprawią
  • jak kupisz za 300-500 zł (spalinówkę) to jest loteria albo jak dobry egzęplarz - to będziesz się cieszył przez długie lata, albo Ci siądzie (złośliwość przedmiotów martwych) tuż po gwarancji (tak miała koleżanka z kosiarką z marketu i praktycznie prawie nowa kosiarka do kosza). Jak Ty przez 2 lata przetniesz ok 40 m2 drewna, to najprawdopodobniej nic pile się nie stanie,
Ja od 1999 roku mam sthila 018 i cały czas chodzi. Do 2008 roku przerabiałem ok 15 m2 drewna (metrówki na trzy części) i sobie radziła. Zużywały się praktycznie tylko częśći eksploatacyjne.
Może rzeczywiście dobrym rozwiązaniem jest piła elektryczna - mały wydatek początkowy, a później jak rzeczywiście byłaby bardzo niezbędna spalinówka, to można dokupić.
  • 0



#22 OFFLINE   sambor

sambor

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 6237 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: okolice Warszawy

Napisano 10 styczeń 2013 - 18:09

Z piłami jest tak jak z każdym urządzeniem mechanicznym, nawet przy najlepszej obsłudze następuje jej zużycie , Wg mnie istotnym elementem tego zakupu jest serwis pogwarancyjny - powinien być dostępny blisko miejsca zamieszkania właściciela piły aby szybko ją naprawić.
Z pił elektrycznych to najlepsza jest Makita a ze spalinowych Stihl .

pozdr.
  • 0

#23 OFFLINE   janusz19721

janusz19721

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 269 postów

Napisano 10 styczeń 2013 - 19:17

Użytkowałem Husqvarnę użytkuję Stihla ale nie wydam opinii która marka lepsza , każda ma plusy i minusy ale bardziej ciągnie mnie w stronę tej pierwszej a za moment drugiej :D generalnie te dwie marki się liczą na rynku .... w sumie z tymi urządzeniami mam do czynienia jakieś 25 lat oczywiście jako amator . Na sprzęt z marketu na pewno nikt by mnie nie namówił.
  • 0

#24 OFFLINE   sambor

sambor

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 6237 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: okolice Warszawy

Napisano 10 styczeń 2013 - 19:26

I tu jest problem bo man Stihla i do serwisu 30km a Husqvarna jest 3 domy dalej i oprócz oleju i naostrzenia łańcucha nic lokalnie nie nie załatwię.
  • 0

#25 OFFLINE   piastun

piastun

    Doświadczony Forumowicz

  • Autor tematu
  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 434 postów

Napisano 10 styczeń 2013 - 19:40

Co do piły elektrycznej to chyba sobie narazie odpuszczę bo ojciec ma krajzegę, która chyba jest lepszym rozwiązaniem skoro i tak jesteśmy na uwięzi.
Narazie jestem już chyba na 100% zdecydowany na tą NAC SPS 02-45 za 400zł a mam jeszcze serwis typu "door to door" przez 2lata więc może da radę.
jak już pisałem brat ma obecnie makitę chyba za 700zł i jest nie zadowolony. Reklamował ją bo ma za niskie obroty ale wróciło i podobno tak musi być. Więc pewnie do kwoty 1000zł każda piła to loteria.
Ja osobiście miałem do czynienia z Kosą spalinową Partner i po max 30-40h pracy (w czasie około 2,5roku) popsuło się coś w silniku a ktoś tu wyżej pisał, że ma coś tej firmy i sobie chwali .
  • 0

#26 OFFLINE   Artek8

Artek8

    Rozkręca się

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 55 postów

Napisano 10 styczeń 2013 - 19:52

http://www.husqvarna...#specifications
http://www.husqvarna...#specifications

http://www.stihl.pl/...0/MS-170-D.aspx
http://www.stihl.pl/...110/MS-171.aspx
http://www.stihl.pl/...110/MS-181.aspx



trochę dołożysz i na pewno będziesz miał 100% lepszą niż ten NAC
pozdrawiam

Użytkownik Artek8 edytował ten post 10 styczeń 2013 - 19:53

  • 0

#27 OFFLINE   janusz19721

janusz19721

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 269 postów

Napisano 10 styczeń 2013 - 20:29

Co do piły elektrycznej to chyba sobie narazie odpuszczę bo ojciec ma krajzegę, która chyba jest lepszym rozwiązaniem skoro i tak jesteśmy na uwięzi.
Narazie jestem już chyba na 100% zdecydowany na tą NAC SPS 02-45 za 400zł a mam jeszcze serwis typu "door to door" przez 2lata więc może da radę.
jak już pisałem brat ma obecnie makitę chyba za 700zł i jest nie zadowolony. Reklamował ją bo ma za niskie obroty ale wróciło i podobno tak musi być. Więc pewnie do kwoty 1000zł każda piła to loteria.
Ja osobiście miałem do czynienia z Kosą spalinową Partner i po max 30-40h pracy (w czasie około 2,5roku) popsóło się coś w silniku a ktoś tu wyżej pisał, że ma coś tej firmy i sobie chwali .

Na Twoje potrzeby Sthil 181 starczy bądz mała Haśka smiem twierdzić że pilarka 2km mechaniczne spoko starcza koło domu. I jeszcze jedno pytanie gwarancja minie Ci po 2 latach i co dalej ? To jest loteria , zresztą im taniej tym drożej ......
  • 0

#28 OFFLINE   janusz19721

janusz19721

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 269 postów

Napisano 10 styczeń 2013 - 20:32

http://www.husqvarna...#specifications
http://www.husqvarna...#specifications

http://www.stihl.pl/...0/MS-170-D.aspx
http://www.stihl.pl/...110/MS-171.aspx
http://www.stihl.pl/...110/MS-181.aspx



trochę dołożysz i na pewno będziesz miał 100% lepszą niż ten NAC
pozdrawiam

Na lata ........ te modele Haśki to typowe galęziówki Stihl 170 i 171 też ale 181 już spoko ...... nawet w lesie sobie poradzi w odpowiednich rękach
  • 0

#29 OFFLINE   Artek8

Artek8

    Rozkręca się

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 55 postów

Napisano 10 styczeń 2013 - 20:45

Na lata ........ te modele Haśki to typowe galęziówki Stihl 170 i 171 też ale 181 już spoko ...... nawet w lesie sobie poradzi w odpowiednich rękach



masz racie ze gałęziaki ale na pewno lepsze od tej NAC
  • 0

#30 OFFLINE   janusz19721

janusz19721

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 269 postów

Napisano 10 styczeń 2013 - 20:55

To nie podlega dyskusji .... NAc to chinczyk w troszkę innej obudowie można to samo kupic za 150 zeta na bazarze , a Makita kupiła niemieckiego Dolmara
  • 0

#31 OFFLINE   mlodzieniec

mlodzieniec

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 620 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zainteresowania: Informatyka i telekomunikacja.
  • Co ogrzewam?: Wskaż tutaj.
  • Instalacja: Wskaż tutaj.
  • Kocioł: Wskaż tutaj.

Napisano 11 styczeń 2013 - 09:38

Mam Partnera 351 - przez swoja niewiedzę kiedyś popsułem sprzęgło - ale wymiana niedroga w sumie. Teraz urwał się przewód od cewki - i piła się nie gasi, trzeba ją zalać paliwem wciskając ten przycisk pompki dopiero zgaśnie. Poza tym moc jest nieco za mała, teraz kupuje twarde drewno i te 1,6 kucyka nie wystarcza, do podcinania krzewów czy drobnych patyków jak najbardziej, ale dąb i inne twarde gatunki - odpada. Posiadam tez kose spalinową Partnera, dokładnie model Colibri, ten pierwszy, teraz jest jakiś Colibri II. W 2006 roku dałem z nią 399 zł - do tej pory tylko wymieniam żyłkę, wsadziłem żyłkę 2,4 mm i tnie aż miło, nawet twardsze rośliny. Świecę wymieniłem przez te 6 lat może 2 razy, filtr powietrza co jakiś czas myję w płynie do naczyń, suszę i dalej działa. Benzyna świeża co sezon, na zimę spuszczam, olej do paliwa w proporcji 1:40 i tak od 6 lat. Do wykaszania tą podkaszarką mam ok. 600 m2 dość nierównego terenu co ok. 2 tygodnie - i tak od maja do września. No czasem dostaje po tyłku kosa i nieco już zaczyna dymić mocniej, ale za te pieniądze nie oczekiwałem wiele. Męczy nieco brak szelek ale idzie się przyzwyczaić. Dla porównania wujek kupił kosę NAC - szelki, tarcza - po miesiącu gaźnik padł, wymienili na gwarancji i jest OK. Pilarkę też ma NACa, nie wiem jaki model ale jakiś niedrogi - i prowadnica zjechana od początku, tnie krzywo i ucieka w bok rzaz.
Podsumowując: można kupić tanio i mieć spokój a można dać gruba kasę i co chwila latać do serwisu. Teraz nawet markowy sprzęt to loteria bo podzespoły są azjatyckimi rękami produkowane. Ile Stihla w Stihlu - nie wiadomo. Faktem jest, że pracownicy zawodowi lasu używają tylko tych 2 wiodących firm. Przynajmniej ci, których znam osobiście. Dla amatora pilarka za 2000 zł to przesada. ALe kto zabroni biednemu bogato się bawić? ;)
  • 0

#32 OFFLINE   KazioWihora

KazioWihora

    Rozkręca się

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 87 postów

Napisano 11 styczeń 2013 - 10:12

Pisząc o markowych sprzętach, zapominacie o jednej rzeczy.
Niech w takiej pile - zwłaszcza jakimś mniejszym modelu - coś poważniejszego nawali po gwarancji, to jest praktycznie jej koniec - popatrzcie sobie na ceny części, praktycznie każdy większy element silnika to wydatek rzędu 1/4-1/3 nowej piły (mówię o oryginalnych częściach). Dotyczy to głównie Stihla i Husqvarny (oraz pochodnych), w serwisach ceny mają niestety takie jakie mają i wiem to z pierwszej ręki, ponieważ swoje odbębniłem w takim serwisie. Inna sprawa, że jeśli o taki sprzęt się chociaż trochę dba i przestrzega ogólnych zasad użytkowania, posłuży długo.

Elektryczne piły Makity polubiłem dlatego, że części do nich są tanie. Przekonałem się o tym po drobnej awarii kiedy wciągnęło mi jakiś drut za łańcuchem i musiałem wymienić parę drobiazgów pod pokrywą napędu łańcucha. Kiedy wbiłem na serwis, spodziewałem się, że po zobaczeniu cen przysiądę z wrażenia po czym zostanie mi przedstawiony katalog nowych produktów (tak jest np. w serwisach Husqvarny), a okazało się, że te wszystkie drobne elementy mają wręcz śmieszne ceny.

Po 2 latach użytkowania takiej piły za same oszczędności na paliwie (prąd wychodzi wielokrotnie taniej) kupiłem następną, żebym nie musiał nosić z domu na działkę.

Największą wadą (jak dla mnie), przynajmniej tych mniejszych elektrycznych modeli, jest drobniutki łańcuch, jest to chyba najmniejsza podziałka (nie znam się za dobrze na łańcuchach). Wcześniej miałem elektryczną piłę Jonsereda z "grubym" i przy używaniu markowego łańcucha, raczej rzadko go ostrzyłem. W obu Makitach mam łańcuchy z wybitym (o ile pamiętam) logo Dolmara, jeśli tnę drewno na opał, zawsze każdą dłuższą pracę zaczynam od ostrzenia, ponieważ tępią się szybciej.
  • 0
2004-2012 KWKD22
2012-???? KWKD22.

#33 OFFLINE   mlodzieniec

mlodzieniec

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 620 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zainteresowania: Informatyka i telekomunikacja.
  • Co ogrzewam?: Wskaż tutaj.
  • Instalacja: Wskaż tutaj.
  • Kocioł: Wskaż tutaj.

Napisano 11 styczeń 2013 - 10:42

Nowe auto też może co chwile lądować w serwisie, a kilkunastoletnie poza zmianą rozrządu, oleju, filtrów i paliwa nie wymaga troski. I rysa na parkingu mniej boli.
Wracając do pilarek, to fakt, ceny części są kosmiczne. Ale to celowy zabieg, by nie naprawiać starej, tylko kupić nową, bo może wyjść niewiele drożej taka operacja. To celowe, przewidziane przez producenta awarie po określonym czasie, by naprawa była nieopłacalna. A do elektrycznej pilarki warto mieć dobry przedłużacz. I nie za długi. A im dłuższy tym grubszy przewód, minimum 1,5 mm2.
  • 0

#34 OFFLINE   janusz19721

janusz19721

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 269 postów

Napisano 11 styczeń 2013 - 17:26

Pisząc o markowych sprzętach, zapominacie o jednej rzeczy.
Niech w takiej pile - zwłaszcza jakimś mniejszym modelu - coś poważniejszego nawali po gwarancji, to jest praktycznie jej koniec - popatrzcie sobie na ceny części, praktycznie każdy większy element silnika to wydatek rzędu 1/4-1/3 nowej piły (mówię o oryginalnych częściach). Dotyczy to głównie Stihla i Husqvarny (oraz pochodnych), w serwisach ceny mają niestety takie jakie mają i wiem to z pierwszej ręki, ponieważ swoje odbębniłem w takim serwisie. Inna sprawa, że jeśli o taki sprzęt się chociaż trochę dba i przestrzega ogólnych zasad użytkowania, posłuży długo.

Elektryczne piły Makity polubiłem dlatego, że części do nich są tanie. Przekonałem się o tym po drobnej awarii kiedy wciągnęło mi jakiś drut za łańcuchem i musiałem wymienić parę drobiazgów pod pokrywą napędu łańcucha. Kiedy wbiłem na serwis, spodziewałem się, że po zobaczeniu cen przysiądę z wrażenia po czym zostanie mi przedstawiony katalog nowych produktów (tak jest np. w serwisach Husqvarny), a okazało się, że te wszystkie drobne elementy mają wręcz śmieszne ceny.

Po 2 latach użytkowania takiej piły za same oszczędności na paliwie (prąd wychodzi wielokrotnie taniej) kupiłem następną, żebym nie musiał nosić z domu na działkę.

Największą wadą (jak dla mnie), przynajmniej tych mniejszych elektrycznych modeli, jest drobniutki łańcuch, jest to chyba najmniejsza podziałka (nie znam się za dobrze na łańcuchach). Wcześniej miałem elektryczną piłę Jonsereda z "grubym" i przy używaniu markowego łańcucha, raczej rzadko go ostrzyłem. W obu Makitach mam łańcuchy z wybitym (o ile pamiętam) logo Dolmara, jeśli tnę drewno na opał, zawsze każdą dłuższą pracę zaczynam od ostrzenia, ponieważ tępią się szybciej.

Dbasz to masz ... jeżeli wydasz na pilarkę sporo kasy to pasuje zadbać bo to jest jak lokata w banku , szczególnej troski taka maszynka nie wymaga przyzwoite oleje do mieszanki i smarowania łancucha , okresowo filtr powietrza wyczyścić i podstawa utżymywać w nienagannym stanie zespół tnący i to cała magia ......
  • 0

#35 OFFLINE   mlodzieniec

mlodzieniec

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 620 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zainteresowania: Informatyka i telekomunikacja.
  • Co ogrzewam?: Wskaż tutaj.
  • Instalacja: Wskaż tutaj.
  • Kocioł: Wskaż tutaj.

Napisano 11 styczeń 2013 - 17:33

Dobry zwyczaj nie pożyczaj... I na piasek uważaj. Choć podobno te nowe łańcuchy Stihla PiccoDuro są odporniejsze na piach. Ale ja w to nie wierzę. Poza tym są dużo droższe.
  • 0

#36 OFFLINE   janusz19721

janusz19721

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 269 postów

Napisano 11 styczeń 2013 - 17:48

Nowe auto też może co chwile lądować w serwisie, a kilkunastoletnie poza zmianą rozrządu, oleju, filtrów i paliwa nie wymaga troski. I rysa na parkingu mniej boli.
Wracając do pilarek, to fakt, ceny części są kosmiczne. Ale to celowy zabieg, by nie naprawiać starej, tylko kupić nową, bo może wyjść niewiele drożej taka operacja. To celowe, przewidziane przez producenta awarie po określonym czasie, by naprawa była nieopłacalna. A do elektrycznej pilarki warto mieć dobry przedłużacz. I nie za długi. A im dłuższy tym grubszy przewód, minimum 1,5 mm2.

Markowe częsci to przepaść , stosuję zamienniki i nie marudzę .......... da się żyć ,oryginalny cylinder , tłok i cała otoczka do Stihla 025 to wydatek około 600 zeta , remont zrobiony na zamiennikach 250 i pocieła już około 60 metrów
  • 0

#37 OFFLINE   janusz19721

janusz19721

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 269 postów

Napisano 11 styczeń 2013 - 17:51

Dobry zwyczaj nie pożyczaj... I na piasek uważaj. Choć podobno te nowe łańcuchy Stihla PiccoDuro są odporniejsze na piach. Ale ja w to nie wierzę. Poza tym są dużo droższe.

Nie stosuje ale mam zamiar bo masa jodły do ciągniecia na wyciągarce z patoków , są drogie ale i mają odpowiednią żywotność
  • 0

#38 OFFLINE   janusz19721

janusz19721

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 269 postów

Napisano 11 styczeń 2013 - 17:55

Mam Partnera 351 - przez swoja niewiedzę kiedyś popsułem sprzęgło - ale wymiana niedroga w sumie. Teraz urwał się przewód od cewki - i piła się nie gasi, trzeba ją zalać paliwem wciskając ten przycisk pompki dopiero zgaśnie. Poza tym moc jest nieco za mała, teraz kupuje twarde drewno i te 1,6 kucyka nie wystarcza, do podcinania krzewów czy drobnych patyków jak najbardziej, ale dąb i inne twarde gatunki - odpada. Posiadam tez kose spalinową Partnera, dokładnie model Colibri, ten pierwszy, teraz jest jakiś Colibri II. W 2006 roku dałem z nią 399 zł - do tej pory tylko wymieniam żyłkę, wsadziłem żyłkę 2,4 mm i tnie aż miło, nawet twardsze rośliny. Świecę wymieniłem przez te 6 lat może 2 razy, filtr powietrza co jakiś czas myję w płynie do naczyń, suszę i dalej działa. Benzyna świeża co sezon, na zimę spuszczam, olej do paliwa w proporcji 1:40 i tak od 6 lat. Do wykaszania tą podkaszarką mam ok. 600 m2 dość nierównego terenu co ok. 2 tygodnie - i tak od maja do września. No czasem dostaje po tyłku kosa i nieco już zaczyna dymić mocniej, ale za te pieniądze nie oczekiwałem wiele. Męczy nieco brak szelek ale idzie się przyzwyczaić. Dla porównania wujek kupił kosę NAC - szelki, tarcza - po miesiącu gaźnik padł, wymienili na gwarancji i jest OK. Pilarkę też ma NACa, nie wiem jaki model ale jakiś niedrogi - i prowadnica zjechana od początku, tnie krzywo i ucieka w bok rzaz.
Podsumowując: można kupić tanio i mieć spokój a można dać gruba kasę i co chwila latać do serwisu. Teraz nawet markowy sprzęt to loteria bo podzespoły są azjatyckimi rękami produkowane. Ile Stihla w Stihlu - nie wiadomo. Faktem jest, że pracownicy zawodowi lasu używają tylko tych 2 wiodących firm. Przynajmniej ci, których znam osobiście. Dla amatora pilarka za 2000 zł to przesada. ALe kto zabroni biednemu bogato się bawić? ;)

Dla amatora pilarka za 1500- 2000 to w sam raz oczywiscie z opcją wizyt w lesie :D przy domu przedział 800 -1500 w zależnosci od zasobności portfela
  • 0

#39 OFFLINE   janusz19721

janusz19721

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 269 postów

Napisano 11 styczeń 2013 - 18:00

Pisząc o markowych sprzętach, zapominacie o jednej rzeczy.
Niech w takiej pile - zwłaszcza jakimś mniejszym modelu - coś poważniejszego nawali po gwarancji, to jest praktycznie jej koniec - popatrzcie sobie na ceny części, praktycznie każdy większy element silnika to wydatek rzędu 1/4-1/3 nowej piły (mówię o oryginalnych częściach). Dotyczy to głównie Stihla i Husqvarny (oraz pochodnych), w serwisach ceny mają niestety takie jakie mają i wiem to z pierwszej ręki, ponieważ swoje odbębniłem w takim serwisie. Inna sprawa, że jeśli o taki sprzęt się chociaż trochę dba i przestrzega ogólnych zasad użytkowania, posłuży długo.

Elektryczne piły Makity polubiłem dlatego, że części do nich są tanie. Przekonałem się o tym po drobnej awarii kiedy wciągnęło mi jakiś drut za łańcuchem i musiałem wymienić parę drobiazgów pod pokrywą napędu łańcucha. Kiedy wbiłem na serwis, spodziewałem się, że po zobaczeniu cen przysiądę z wrażenia po czym zostanie mi przedstawiony katalog nowych produktów (tak jest np. w serwisach Husqvarny), a okazało się, że te wszystkie drobne elementy mają wręcz śmieszne ceny.

Po 2 latach użytkowania takiej piły za same oszczędności na paliwie (prąd wychodzi wielokrotnie taniej) kupiłem następną, żebym nie musiał nosić z domu na działkę.

Największą wadą (jak dla mnie), przynajmniej tych mniejszych elektrycznych modeli, jest drobniutki łańcuch, jest to chyba najmniejsza podziałka (nie znam się za dobrze na łańcuchach). Wcześniej miałem elektryczną piłę Jonsereda z "grubym" i przy używaniu markowego łańcucha, raczej rzadko go ostrzyłem. W obu Makitach mam łańcuchy z wybitym (o ile pamiętam) logo Dolmara, jeśli tnę drewno na opał, zawsze każdą dłuższą pracę zaczynam od ostrzenia, ponieważ tępią się szybciej.

Podziałka 3/8 cala fajna koło domu do lasu 0,325 , ale z tym nie jest tak do końca .........
  • 0

#40 OFFLINE   janusz19721

janusz19721

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 269 postów

Napisano 12 styczeń 2013 - 18:17

Nastała cisza , każdy tnie czym ma i na co go stać i to się liczy ........... :D
  • 0





Podobne tematy Zwiń

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych