Skocz do zawartości


Zdjęcie

Bardzo Duże Zużycie Eko-Groszku?



  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 OFFLINE   fafelq

fafelq

    Nowy Forumowicz

  • Forumowicz
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 30 styczeń 2012 - 22:26

Witam Szanownych Forumowiczów,

Postanowiłem do Was napisać z problemem jaki mnie trapi od dłuższego czasu. Jest to wg mnie bardzo duże zużycie ekogroszku, w porównaniu z tym co piszą inni. Przedstawię na początek najwięcej danych mogących mieć znaczenie:

- powierzchnia ogrzewana ok 170m2, dół - 90m2, wys. 3m, piętro 80m2 wys. 2,6m. Powierzchnia całkowita to ok 280m2 (nieogrzewana piwnica, klatka schodowa i strych)
- dom nieocieplony z 1912 roku, dół mury z cegły na ok40 -50cm, góra marsand - stara dachówka ceramiczna, przerwa powietrzna i mur na jakies 15-20cm z cegly. Okna stare skrzynkowe, w połowie są ok, w połowie do wymiany, ale ogólnie raczej nigdzie nie "wieje".
- instalacja : stare metalowe rurki, 8 kaloryferów żeberkowych metalowych (średnio będzie jakieś 20 żeberek / kaloryfer) + 1 nowy pion, rurki miedziane + alu-pex z 2 nowymi grzejnikami plytowymi + 2 łazienkowymi.
- zasilanie : piec retortowy jeszcze chyba starego typu bo kupiony 6 lat temu, moc 38kW, bez grzania cwu. Jest na wyjściu taki zawór trójdrożny którym mogę regulować temperaturę w całej instalacji bez zmiany temp na piecu.

Zużycie groszku na dobę wynosi przy temp rzędu 0-5 stopni ok 50kg/dobę. Przy obecnych mrozach -10 do -15 zużycie to ok 70kg może nawet 80kg/dobę.
Aktualnie mam nastawione na piecu 63 stopnie, zawór otwarty na 7,5/10. Temperatura w mieszkaniach od 19-21 stopni (dół cieplej, góra zimniej). Nastawy stosowałem już naprawdę różne, stosunek podawania/przerwy 1/2, 1/3, 1/4, dmuchawa przymknięta, otwarta na 1/3, do połowy itd .....(nie mam możliwości ustawienia obrotów - sterownik geco g-403 P02). Co do groszku to też nie ma większych różnic, zawsze spalanie było duże - aktualnie mam ekogroszek z kopalni Kazimierz Juliusz, uznawany z tego co słyszałem za dobrej jakości. Aktualne nastawy mam takie:
- podawanie 18s
- przerwa 40s
- podtrzymanie co 20min (ale to się nigdy nie włącza i tak bo piec już po ok 8minutach stygnie o 3 stopnie i włącza się tryb pracy w którym schodzi na początku jeszcze o 2 stopnie a potem jakieś 15 minut dochodzi do temp. zadanej.
- opóźnienie wyłączenia dmuchawy - 6s

Co by nie robić ...ciągnie po kieszenie równo.

Kolejna bolączka to popiół - po dobie palenia jest go prawie 1 wiadro. W popiele jest dużo jakby grudek, elementów wyglądających jak niedopalony węgiel drzewny, mało jest popiołu w formie "popiołu"
Zauważyłem także że jak wyrusztuje palenisko to płomień jest duży, ładny, żar na całej retorcie, piec dość szybko dochodzi do temp zadanej. Niestety już po 1-2 godzinach palenisko wygląda w ten sposób że na brzegach retorty jest pełno własnie takiego pozlepianego popiołu i niedopalonych kawałków a żar i ogień pali się tylko w środku może na 1/2 całego obwodu retorty. Czytałem coś o uszczelnieniu retorty, piec jest już stary, czy może to mieć taki wpływ na spalanie?

Czy warto pomyśleć nad wymianą palnika na taki nowego typu (brucer) ?

Za ok miesiąc zaczynam remont - wymiana połowy okien, remont dachu z ociepleniem, wymiana kolejnego pionu co na nowy (nowe 3 grzejniki), myślę że to dużo pomoże ale boję się że to piec jest również do bani i źle palli.

Przepraszam za tak długi post ale w takim wypadku uważam że czym więcej informacji tym łatwiej o pomoc.

Z góry dziękuję za sugestie, rady, jakąkolwiek pomoc. Oczywiście odpowiadam na wszelkie pytania.

pozdrawiam
J.B
  • 0



#2 OFFLINE   Robercikus

Robercikus

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 875 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Małopolska - Beskid Niski

Napisano 31 styczeń 2012 - 06:00

Skoro piszesz, że masz podawanie/przerwa 18/40, to wydaje się że trochę za dużo węgla podajesz na palnik.
Świadczą o tym niedopałki. Węgiel za krótko przebywa na palniku i nie zdąża się dokładnie wypalić - stąd niedopałki.
Proponowałbym po trochę zmniejszać podawanie i obserwować co się będzie działo - głównie z popiołem. Wybierz popiół z popielnika i zmniejsz na początek podawanie o 2 sek i zajrzyj za kilka godzin, albo po dobie. Jak stwierdzisz, że w popiele są jeszcze niedopałki, to zmniejsz podawanie znowu, aż dojdziesz do sytuacji, kiedy płomień będzie nadal obfity, ale popiół nie będzie zawierał niedopałków, bo tu wyrzucasz część energii, która przeznaczona jest do ogrzewania. Nie manewruj kilkoma parametrami na raz skup się na jednym - tu wg mojej sugestii na podawaniu.

Inna sprawa...
To ocieplenie budynku... Skoro masz piwnicę nieogrzewaną, to dobrze zaizoluj strop piwnica/parter od dołu i z 5-8ką styropianu, na to daj siatkę i zaciągnij klejem. Ociepl ściany od zewnątrz i dach. Nie wiem jaki remont planujesz, ale na dachu przyzwoicie jest ułożyć z 25 cm wełny mineralnej, ze szczególną dbałością o dokładność jej ułożenia - najlepiej na dwie warstwy.
To samo zresztą z ociepleniem ścian - najlepiej wziąć styropian z tzw felcem - wyeliminuje to niedoróby 'fahofcuf' i nie pozostaną szczeliny przez które będzie się wydostawał ciepło.
Styropian najlepiej kleić na ramkę, ale tu są różne szkoły. Ja mam na placki i dom jest ciepły, choć różnie bywa z tymi ociepleniami i majstrami.

Trzymaj się - byle do wiosny - a potem zrób tą termomodernizację budynku, bo innej drogi do oszczędności opału nie ma, ale zrób ją naprawdę starannie, bo tu czort tkwi - w szczegółach.
No i okna... jak będziesz je wymieniał, to osadź je już jak należy - po zewnętrznej krawędzi muru - skoro chcesz układać warstwę styropianu. Nie w połowie muru, jak było dotychczas, bo zostawisz w ten sposób potężne mostki cieplne.

Kotła nie ruszaj skoro działa i jest w dobrym stanie technicznym - wymienisz, jak się ten sypnie, a może on wytrzyma jeszcze drugie tyle ile pracuje...? 6 lat to już sporo ale nie jest to żaden kres wytrzymałości :-)

powodzenia
Robert G.
  • 0
Kocioł Bawaria Seko 25 kW ślimakowiec. Sterownik ST-37
Grzana powierzchnia - 180 m2 plus zasobnik CWU 300 l dla 4 osobowej rodziny
Dom nowy ocieplony 14 styro na ścianach, 25 wełny na poddaszu, 8 cm na gruncie pod posadzką i kilkadziesiąt cm żwiru pod chudziakiem.

#3 OFFLINE   fafelq

fafelq

    Nowy Forumowicz

  • Autor tematu
  • Forumowicz
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 31 styczeń 2012 - 10:00

Dziękuję za odpowiedź i rady.

Na tym etapie będzie remontowany dach i wymieniane okna na piętrze. Jako że piętro jest w mansardzie (to takie poddasze bez skosów) to 1 mieszkanie będzie już ocieplone. Co do ścian na dole to jest plan ocieplenia ale za jakieś 2 lata.
Zastanawiam się nad ociepleniem stropu w piwnicy. Problem jest taki że jest to niski (jakieś 1,85m) strop łukowy i nie wiem jakby tam przylepić styropian.

pozdrawiam,
J.B.
  • 0

#4 OFFLINE   Robercikus

Robercikus

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 875 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Małopolska - Beskid Niski

Napisano 31 styczeń 2012 - 10:34

Zastanawiam się nad ociepleniem stropu w piwnicy. Problem jest taki że jest to niski (jakieś 1,85m) strop łukowy i nie wiem jakby tam przylepić styropian.

pozdrawiam,
J.B.


Hmmm... a może w takim razie byłoby lepiej zrobić na dole izolację po stronie ciepłej - na stropie, tak z 8 - 10 styro i zrobić nowe wylewki, a w nich zatopić rury pex i mieć podłogówkę...?
Mam i rewelacyjnie się sprawdza.
Wtedy tylko modyfikacja kotłowni o dodatkowe rozdzielacze z mieszaczem i zaworem 3d termostatycznym i będzie czysto i komfortowo. Obniży się wysokość pomieszczeń na parterze o te kilkanaście cm, ale masz tam chyba 3 m [?], to jest z czego ukraść... :-). Skoro piwnica z łukowatymi stropami, to faktycznie ciężko by było coś zaradzić.

Podłogówkę jednak gorąco polecam - to rewelacyjne rozwiązanie i przy okazji takiego remontu wcale nie bardzo kosztowne. Robisz na stropie izolację ze styropianu, na to dajesz błyszczącą folię, spinkami przytwierdzasz rurkę alu-pex [nie kupuj tylko taniego badziewia z Chin - cena na kolana nie powali], potem rzucasz siatkę zbrojącą i zalewasz betonem o grubości jakieś 6 cm.
Po półtora miesiąca możesz wygrzewać.

Masz potem w domku ciepło i boso możesz po posadzce chodzić, a jako że jest to ogrzewanie niskotemperaturowe, trudno chyba o zdrowsze i bardziej przyjazne. Straty ciepła też są niższe, bo różnice temperatur niższe.

pozdrawiam
Robert G.
  • 0
Kocioł Bawaria Seko 25 kW ślimakowiec. Sterownik ST-37
Grzana powierzchnia - 180 m2 plus zasobnik CWU 300 l dla 4 osobowej rodziny
Dom nowy ocieplony 14 styro na ścianach, 25 wełny na poddaszu, 8 cm na gruncie pod posadzką i kilkadziesiąt cm żwiru pod chudziakiem.

#5 OFFLINE   fafelq

fafelq

    Nowy Forumowicz

  • Autor tematu
  • Forumowicz
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 31 styczeń 2012 - 11:57

Wszystko super tylko te koszta :| ...Chyba dopuki na dole (dom ma jakby 2 osobne mieszkania) mieszkają rodzice, którzy nie mają zamiaru na tego typu rozwałkę w mieszkaniu to temat poczeka na lepsze czasy. Na razie chyba po prostu "parter" będzie więcej partycypował w kosztach ogrzewania.

Poza tym strop to cegły pomiędzy takimi metalowymi szynami, później legary, jakiś gruz czi inny syf pomiędzy i deski na podłogach. Są też wykładziny więc nawet ta podłoga nie jest taka zimna (drewno to jednak nie beton no i w piwnicy tez zawsze temperatura, pomimo braku ogrzewania jest wyższa niż na dworze). W tak starym budynku ze stropami tego typu może być problem ze zrobieniem wylewek bez konieczności dodatkowego wzmocnienia co znów znacznie podnosi koszta. Z drugiej strony myślę że jest opcja wybrania tego syfu z pomiędzy legarów i ułożenie wełny.

Tak czy inaczej pieśń przyszłości. Mam nadzieję że ocieplenie dachu da już mocno zauważalną różnicę szczególnie gdy stanowi on jakieś 65-70% powierzchni zewnętrznej domu.

W lato planuje obkopać dom dookoła w celu osuszenia fundamentów i zrobienie drenażu. Czy jeśli od razu ocieple fundamenty styropianem do tego w piwnicy wymienie okienka na nowe (obecne są stare, jednoszybowe, marnej szczelności :) ) to jest to gra warta świeczki? ..W piwnicy po takiej operacji powinno być również wyraźnie cieplej na mój rozum.

Na razie chciałbym się ograniczyć na rzeczach mogących poprawić samą efektywność spalania a nie kosztujące 50 000 zł :)

Czy jest możliwość np wymiany w starym piecu palnika na taki nowego typu (brucer) aby można palić nie tylko groszkiem za 750zl/tone?

Chciałbym też mieć możliwość ustawiania innej temp na noc i w dzień bez konieczności biegania do piwnicy i regulacji zaworem. Przy temp ok 5 stopni na plusie, zawór 3d jest na tyle skręcony że kaloryfery są letnie, myślę że w takim wypadku w nocy piec mógłby wogóle pracować tylko na podtrzymaniu, żeby woda w co była tylko lekko ciepła, natomiast o powiedzmy 6 rano przełączał by się na normalną pracę i podgrzewał wodę do zadanej. Gdy ocieplenie domu będzie poprawione, to takie coś miało by chyba jeszcze większe uzasadnienie (to co nagrzeje w dzień, dłużej utrzyma się przez noc nawet jak kaloryfery będą tylko letnie).

pzdr,
J.B.
  • 0

#6 OFFLINE   Robercikus

Robercikus

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 875 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Małopolska - Beskid Niski

Napisano 31 styczeń 2012 - 12:49

Wszystko super tylko te koszta :|
Na razie chciałbym się ograniczyć na rzeczach mogących poprawić samą efektywność spalania a nie kosztujące 50 000 zł :)

Czy jest możliwość np wymiany w starym piecu palnika na taki nowego typu (brucer) aby można palić nie tylko groszkiem za 750zl/tone?

Chciałbym też mieć możliwość ustawiania innej temp na noc i w dzień bez konieczności biegania do piwnicy i regulacji zaworem. Przy temp ok 5 stopni na plusie, zawór 3d jest na tyle skręcony że kaloryfery są letnie, myślę że w takim wypadku w nocy piec mógłby wogóle pracować tylko na podtrzymaniu, żeby woda w co była tylko lekko ciepła, natomiast o powiedzmy 6 rano przełączał by się na normalną pracę i podgrzewał wodę do zadanej. Gdy ocieplenie domu będzie poprawione, to takie coś miało by chyba jeszcze większe uzasadnienie (to co nagrzeje w dzień, dłużej utrzyma się przez noc nawet jak kaloryfery będą tylko letnie).

pzdr,
J.B.

Jasne... Tak krawiec kraje, jak materiału staje...
Co do tego podtrzymania... Dalej nie bardzo rozumiem o co Tobie chodzi :-)
Kocioł ma jedno jedyne zadanie do zrealizowania - utrzymać zadaną temperaturę zładu. I nic więcej !!! Ta temperatura ma być powyżej temp jaką zaleca producent - najczęściej jest to temp 57 stC, ale mój np zalecił, by utrzymywać minimum 65. Tak też robię.
Temperatura w domu, ani zużycie węgla nie zależy od tego, czy masz na kotle 75 xtC, czy 45, a istotną różnicę stanowi tu zużycie elementów metalowych płaszcza wodnego kotła. Przy niższych temperaturach większe jest prawdopodobieństwo wystąpienia rdzy, ponieważ poniżej 57 stC występuje zjawisko kondensacji pary wodnej ze spalin.
Doprowadzanie zatem do obniżania temp na kotle do niczego użytecznego nie prowadzi, a tylko może przyspieszyć jego degradację.

Skoro chcesz obniżać temp na noc w domu w celu zaoszczędzenia opału, to zostaw kocioł w spokoju, niech pracuje swoim trybem, a wyłączaj pompki do CO. Wtedy nie będziesz miał odbioru ciepła w nocy i tym samym zużycie opału zmaleje. Potem kocioł będzie musiał nadrobić straty i w pierwszych godzinach od załączenia pompek spali więcej, ale i tak oszczędności mogą być zauważalne - ja u siebie zanotowałem spadek zużycia ipału na poziomie ok 30 procent, kiedy zacząłem na noc odłączać pompkę do kaloryferów. Zmniejszenie zużycia prądu, też jest nie do pogardzenia.

Co do wymiany palnika.... Nie mam pojęcia czy brucer może palić orzech, ale z tego, co piszą jego użytkownicy, jest on dość trudny w opanowaniu.
Ja mam retortę obrotową i taką bym polecał - spala wszystko, co się wrzuci i co przelezie przez ślimak. Ponoć można palić miałem i pelletem też, albo mieszanką tych opałów. Ktoś stwierdził nawet , że i szyszki z lasu spali. Mnie pali każdy rodzaj opału, jaki wrzucę i nie widzę problemów. Nie spieka - bo spieki się od razu rozwalają jeszcze na palniku, nie wygasa, jest łatwy w opanowaniu...

Sugerowałbym ci najpierw spróbować 'doregulować' ten, który masz, bo podejrzewam, że jest jeszcze całkiem ok :-) Będzie bezkosztowo.

pozdrawiam
Robert G.


  • 0
Kocioł Bawaria Seko 25 kW ślimakowiec. Sterownik ST-37
Grzana powierzchnia - 180 m2 plus zasobnik CWU 300 l dla 4 osobowej rodziny
Dom nowy ocieplony 14 styro na ścianach, 25 wełny na poddaszu, 8 cm na gruncie pod posadzką i kilkadziesiąt cm żwiru pod chudziakiem.

#7 OFFLINE   fafelq

fafelq

    Nowy Forumowicz

  • Autor tematu
  • Forumowicz
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 31 styczeń 2012 - 14:30

Dzięki Robert za wszystkie rady.

Też myślę że ciągłe obniżanie i zwiększanie temp na samym kotle przyniesie więcej złego niż dobrego. Ostatnio zwiększyłem temp na piecu z 60 na 64 stopnie i tak jakby płomień na retorcie był "ładniejszy", większy. Piec też jakby nie ma wcale większych problemów z osiągnięciem tej temp. Zużycie węgla jest oczywiście większe niż przy temp 60 ale na pewno największy wpływ na to ma temperatura na dworze mniejsza o 10-15 stopni, przez co zawór 3d zamiast na 5 jest skręcony na 7-8.

Będę próbował zmniejszać o 1-2 sek czas podawania na początek. Tylko że mój ślimak pracuje jakoś bardzo wolno ...może to normalne, nie mam porównania z innymi.

Robert,

Czy jeśli wyłączę pompkę to nie spowoduje ryzyka zagotowania się wody na kotle? Nie wiem też jak ją wyłączyć, jest ona podpięta stałym kablem do sterownika a do regulacji na pompce jest takie małe pokrętło z punktami 1-2-3. To chyba są biegi pompki? Aktualnie mi to chodzi na 3, ostatnio zmieniłem na 2 ale nie zauważyłem specjalnej różnicy. Jak mam w takim wypadku wyłączać pompkę? Może da się jakoś z poziomu ustawień serwisowych sterownika?

Co do obrotowej retorty to właśnie o coś takiego by mi chodziło. Czy jest możliwość wymiany jedynie retorty na obrotową w już używanym piecu, jak w moim wypadku?

Czytałem też, że jeśli retorta jest źle uszczelniona to spalanie może nie odbywać się w prawidłowy sposób. Jak mogę sprawdzić tą szczelność?

pozdrawiam
J.B.
  • 0

#8 OFFLINE   Robercikus

Robercikus

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 875 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Małopolska - Beskid Niski

Napisano 31 styczeń 2012 - 17:36

Co do sprawdzenia czy nie będzie gotować wody..., wyjmij wtyczkę pompy i zobaczysz jak kocioł się zachowuje... Jak temp w niekontrolowany sposób zacznie rosnąć, to ją załączysz z powrotem.
Nic nie wiadomo jak masz ten kocioł podpięty - czy masz go w obiegu otwartym, czy zamkniętym...?
Masz jakiś zawór 3d..???
Nie jest to zawór termostatyczny???
Jak ten zawór jest wpięty?

Wszystko musisz sobie wypraktykować. Na pewno chwilowe wyłączenie pompki nie spowoduje komplikacji, a sprawdzisz jak kocioł się zachowuje.

Co do biegów pompki... Powinna pracować na minimalnym biegu, na jakim instalacja działa poprawnie.
Chodzi o zużycie prądu :-). Pompy działają non-stop i wyższy bieg sprawia, że dostaniesz nieco wyższy rachunek...
U mnie pracują standardowo na 1 biegu, ale teraz, kiedy temp zbliżają się do - 30 nocą, przełączyłem je na 2 bieg. Jak się ociepli do znowu włączę jedynkę :-).

Co do ślimaka... Każdy pracuje inaczej. I ta same czasy ustawień z jednego kotła nie koniecznie muszą pasować do innego. Też musisz sobie to wypraktykować.

Retortę można wymienić, ale tu szczegółów technicznych nie podam, bo musi być zgodność tak mechaniczna, jak elektryczna. Nie wymieniałem nigdy retorty, ale są tu magicy co takie operacje przeprowadzali.
Może ktoś posłuży radą...? :-).

pozdrawiam
Robert G.
  • 0
Kocioł Bawaria Seko 25 kW ślimakowiec. Sterownik ST-37
Grzana powierzchnia - 180 m2 plus zasobnik CWU 300 l dla 4 osobowej rodziny
Dom nowy ocieplony 14 styro na ścianach, 25 wełny na poddaszu, 8 cm na gruncie pod posadzką i kilkadziesiąt cm żwiru pod chudziakiem.





Podobne tematy Zwiń

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych